Książka dla fajczarzy:)_

Jak na razie pierwsze forum wolnej wymiany myśli przy pykaniu fajki. Wszystko o wszystkim

Moderator: Moderatorzy

tomasz_z
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 979
Rejestracja: 20 września 2006, 12:00 - śr
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Książka dla fajczarzy:)_

Post autor: tomasz_z » 17 listopada 2009, 18:10 - wt

maciejslu pisze:
tomasz_z pisze:Szkoda że nie mogę być posiadaczem tej ulotki, która łączy moje dwie pasje - Napoleona i Fajkę.
A ja tu sobie pozwolę na małą dygresję: w Polsce panuje swojego rodzaju kult Napoleona, utrwalony przez romantyczna poezję.

A jedną z moich ulubionych książek (a właściwie - cykli powieściowych) jest "Hornblower". Tu łączą sie też dwie moje miłości - czyli żeglarstwo i epoka napoleońska. Ale Napoleon widziany oczyma Anglika - to zbrodniarz na miarę późniejszych dyktatorów, choćby Stalina i Hitlera.

Przyznam, że po pierwszej lekturze cyklu byłem w lekkim szoku, bo nie myślałem, że "małego Cesarza" można oceniać przez taki pryzmat...
Kontynuując (chyba) :offtopic: (albo i nie)...

W moim przypadku zainteresowanie epoką napoleońską to nie "kult" napoleona. To raczej zainteresowanie epoką - sposobem prowadzenia walk, taktyką, polityką ale najważniejsze - zainteresowanie Napoleonem jako swego rodzaju ewenementem, osobliwością.
Chodzi mi konkretnie o sposób kierowania swoimi działaniami w taki sposób, że pozwalał na zdobycie tak ogromnej władzy, a idąc dalej, w sposób który popychał naród do tak agresywnej polityki ekspansji. To w ogromnym skrócie myślowym.
Kierując się tymi samymi pobudkami interesuję się również (choć w mniejszym stopniu) okresem drugiej wojny światowej a konkretnie III Rzeszą (wszystkimi kierunkami, którymi podążała) oraz - w największym stopniu - fenomenem Hitlera. I znowu, nie jako kult "bohatera" a jako osobowość - ewenement z punktu widzenia zachowań i psychologii / polityki. Tu również chodzi o sposób kierowania państwem i narodem, w sposób, który popchnął ludzi do czynów, o których wszyscy wiemy.
I dalej, dlatego nie widzę tu Stalina jako odpowiednika wyżej wymienionych - powszechnie zestawianymi w porównaniu z nimi - bo w mojej ocenie to inna droga, którą kroczył. Miał już przygotowaną swego rodzaju podwalinę do takiego sposobu rządzenia, którą pozostawił po sobie Lenin. Stalin to kontynuował, modyfikował. Nic odkrywczego. Cały aparat terroru i zastraszenia nie jest fenomenem - po prostu zawsze skutecznym narzędziem. Patrząc na wyżej wymienionych też widać, że taki model się powielił, ale nie zaczęło się od tego - prześladowania i terror były już tylko następstwem ruchów, które postawiły i Napoleona i Hitlera w takim, pełnym władzy położeniu.

OT okrutny :) przepraszam. Może źle coś napisałem lub źle się wyraziłem wyżej, ale ogólnie o to właśnie mi chodzi w moich zainteresowaniach epoką Bonapartego.
ps. a wymienione książki z chęcią przeczytam. Z takim punktem widzenia spotkałem się w pewnym stopniu w książkach Bernarda Cornwella, które również polecam.
follow the white rabbit...
gg# 1668157

http://www.zembrowskipipes.com" onclick="window.open(this.href);return false;
Katsumoto
Pykacz
Pykacz
Posty: 54
Rejestracja: 14 sierpnia 2005, 20:50 - ndz
Lokalizacja: P-K
Kontakt:

Re: Książka dla fajczarzy:)_

Post autor: Katsumoto » 17 listopada 2009, 19:53 - wt

odbiegnę od tematu Napoleona. Ostatnio pojawia się sporo książek w formacie audio tzw. audiobook. Przyznam, że byłem dość sceptyczny co do tej formy "czytania - słuchania" książek. Jednakże ... w pracy nie mogę audiobooka słuchać, próbowałem - skupienie na pracy powoduje, że zapominam co słucham. Tradycja zwycięża. Natomiast na spacerku z psem i słuchawkami na uszach mi nie przeszkadza. Wyczytałem, że juesej to wielki hit, nie jestem wróżką - czy to się przyjmie w kraju. Pisze to jako ciekawostkę którą miałem okazję sprawdzić, wnioski pozostawiam samemu do wyciągnięcia.

Sapkowski i jego pierwsza część trylogii husyckiej ... jednak podoba się w tej formie. :D
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Re: Książka dla fajczarzy:)_

Post autor: elvislike » 17 listopada 2009, 20:27 - wt

nihil novi sub sole. jeszcze w czasach glebokiej podstawowki, gdy nie snilem nawet o fajce, korzystalem z wypozyczalni takich audiobookow na kasetach magnetofonowych. wypozyczalnia byla stworzona dla osob niewidomych oraz niedowidzacych jednak bez problemu mozna bylo stac sie uzytkownikiem takowej biblioteki. mikolajek i inne chlopaki czytane przez pania irene kwiatkowska, monologi wiecheckiego w wykonaniu pana kobuszewskiego jana to byl "miod dla uszu". opowiadania mrozka. nie pamietam kto czytal.
oczywiscie bez fajkowych motywow ale jak milo by sie teraz tego posluchalo wlasnie przy fajce...
pozdrawiam:-)
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
Awatar użytkownika
maciejslu
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 470
Rejestracja: 14 lipca 2008, 23:46 - pn
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Książka dla fajczarzy:)_

Post autor: maciejslu » 17 listopada 2009, 20:47 - wt

Ja z racji wieku i trybu życia mam lekkie problemy z zasypianiem. Więc dość często, leżąc w łóżku przy smacznie śpiącej Małżowince (dodam, znacznie młodszej ode mnie :lol: ), słucham audiobooków.

Tak poznałem książki Harlana Cobena. Dopiero po wysłuchaniu kilku zacząłem kupować wydania papierowe :lol:
Pozdrawiam serdecznie
Maciej Ślużyński
Oficyna wydawnicza RW2010
Alan
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 758
Rejestracja: 16 sierpnia 2009, 20:38 - ndz
Lokalizacja: Głogów
Kontakt:

Re: Książka dla fajczarzy:)_

Post autor: Alan » 17 listopada 2009, 20:56 - wt

Dla mnie audiobooki i e-booki (te to już w ogóle) to herezja. Ja muszę mieć ksiażkę w łapkach, czuć jej dotyk, zapach, najlepiej jak książka jest stara. Jakiś czas temu dorwałem na allegro pierwsze wydanie zbioru opowiadań Lovecrafta "Zew Cthulhu". Gdzieniegdzie wyblakłe litery, czasem niechlujnie nadrukowany tekst (raz margines ma 2cm, raz 2mm), zapach starych kartek - to jest klimat! Gdybym kupił nowe wydanie, prawdopodobnie nie czytałbym tego z takim napięciem. A tu miałem wrażenie jakbym czytał sam Necronomicon...
Uprasza się o nie zwracanie uwagi na tytuł i ilość gwiazdek pod moim nickiem
sat666sat
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 656
Rejestracja: 12 listopada 2009, 19:57 - czw
Lokalizacja: Włocławek

Re: Książka dla fajczarzy:)_

Post autor: sat666sat » 17 listopada 2009, 23:08 - wt

co do audiobooków to jestem za a nawet przeciw, jak wszystko ma swoje wady i zalety. A na powaznie to szczerze polecam wszystko co wychodzi spod ręki Wojciecha Cejrowskiego. Jako audiobooka z tej serii moge wielce polecic i napewno sie nie zawiedziecie słuchając ,,Gringo wsród dzikich plemion" czytana przez Rocha Siemianowskiego.
gg 1986482
"Lepiej mało dobrego, niż dużo złego"
ODPOWIEDZ

Wróć do „Kulturalne przy fajce gadanie”