Fajka w literaturze

Jak na razie pierwsze forum wolnej wymiany myśli przy pykaniu fajki. Wszystko o wszystkim

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Stygma
Początkujący
Początkujący
Posty: 46
Rejestracja: 07 października 2004, 22:43 - czw
Lokalizacja: ŚLĄSK

tytoń na poezji

Post autor: Stygma » 03 września 2007, 17:43 - pn

witam

przeglądam sobie gazetę i czytam artykuł o nominacjach do literackiej nagrody Nike i co widzę. W kategorii poezja Tomasz Różycki tom Kolonie, a na okładce tytoń Kapitański, tylko że z tytułem Kolonie. Ciekawe czy sam autor brał udział w projektowaniu okładki.
wklejam zdjęcie, jakość kiepska, samo zdjęcie w gazecie małe a i aparat nienajlepszy.
witam
[img][IMG]http://p5.obrazkowo.pl/out.php?t=7695_IMAG0046.JPG[/img]
[/img]

pozdrawiam
... bo fajka jest dobra na wszystko ...
Dziku

Post autor: Dziku » 03 września 2007, 18:59 - pn

Przecież w necie można znaleźć sporo lepszych zdjęć tej okładki.
O - choćby w serwisie aukcyjnym tutaj

Z aukcją rzecz jasna nie mam nic wspólnego.
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Fajka w literaturze

Post autor: JSG » 05 sierpnia 2008, 14:28 - wt

W związku z informacją o śmierci Aleksandra Sołżenicyna postanowiłem nieco odświeżyć sobie mój pogląd na jego lieraturę.
Wygrzebawszy na dysku kilka pdf'ów z jego dziełami zacząłem "kartkować" Jeden dzień Iwana Denisowicza
Zupełnie pobocznie zaciekawił mnie zwrot:
[...]
Malarz poprawił Szuchowowi „Sz-#854” na waciaku i Szuchow dogonił brygadę w
nie zapiętym buszłacie, trzymając sznurek w ręku, bo do kipiszu było już niedaleko. I od
razu zauważył, że Cezar, z jego brygady, pali, i to nie fajkę pali, a papierosa, znaczy
można go ustrzelić. Ale Szuchow nie poprosił wprost, stanął tuż obok Cezara, i na wpół
odwrócony patrzył w bok.

[...]

Czy fajka była w tamtych czasach czymś gorszym? Może ktoś zna historię fajczarstwa w tego typu miejscach... pozornie wydawać by się mogło że wydłubanie lulki z korzenia było tam prostsze od zdobycia cienkiego papieru do skrętów... bo tytoń w paczkach przychodził od rodzin...


Tatarin przeszedł i już Szuchow ruszał w kierunku izby chorych, kiedy go olśniło,
że przecież długi Łotysz z siódmego baraku kazał mu zajść dziś rano przed
rozprowadzeniem po dwa kubki samosieja, co go miał kupić,
ale Szuchow był taki
zaganiany, że wyleciało mu to z głowy. Długi Łotysz dostał wczoraj wieczorem paczkę i
do jutra może już nie mieć tytoniu
, czekaj wtedy miesiąc na nową paczkę. A samosiej ma
dobry, mocny w sam raz i w miarę pachnący. Bury jak trzeba.

[...]

Właśnie dlatego zaczął częściej palić fajkę, żeby mu nie przerywali palenia,
żeby nie prosili o peta.
Nie tytoniu było mu żal, a przerwanej myśli. Palił, żeby się skupić,
żeby domyśleć coś do końca. Ale jak tylko zapalał papierosa, od razu w wielu oczach
widział: „Zostaw pociągnąć”.


Przez okna, na
których stajał lód, wpadało wesołe słoneczko, inne, nie tamto złowrogie słońce, które
świeciło na wzgórku przy ciepłowni. Płynął w tym słońcu szeroki dym z fajki Cezara,
niczym kadzidło w cerkwi. Cały piec świeci czerwienią, tak go jełopy rozhajcowali.

[...]
Cezar pali fajkę, rozwalił się za swoim stołem. Siedzi plecami do drzwi, nie widzi
Szuchowa.

[...]
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Awatar użytkownika
j4szczur
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 984
Rejestracja: 22 maja 2006, 20:16 - pn
Lokalizacja: ,,w podróży''

Re: Fajka w literaturze

Post autor: j4szczur » 24 sierpnia 2008, 19:22 - ndz

JSG pisze:Malarz poprawił Szuchowowi „Sz-#854” na waciaku i Szuchow dogonił brygadę w
nie zapiętym buszłacie, trzymając sznurek w ręku, bo do kipiszu było już niedaleko. I od
razu zauważył, że Cezar, z jego brygady, pali, i to nie fajkę pali, a papierosa, znaczy
można go ustrzelić. Ale Szuchow nie poprosił wprost, stanął tuż obok Cezara, i na wpół
odwrócony patrzył w bok.

[...]

Czy fajka była w tamtych czasach czymś gorszym?
Wydaje mi się, że fajka była w tamtych czasach - tak jak i teraz - przedmiotem którym nikt się nie dzielił.

A w/w książkę czytałem kiedyś w wigilię, na głodzie, z uwagi na post. Post umożliwił mi wczucie się w temat. Polecam tez "Archipelag Gułag" i "Oddział chorych na raka".
zebra
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 472
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 23:14 - pn
Lokalizacja: Lublin

Re: Fajka w literaturze

Post autor: zebra » 21 marca 2009, 01:59 - sob

Przeglądając wiersze Andrzeja Bursy znalazłem taki oto:
"Języki obce"
Czy twój ojciec pali fajkę?
Tak mój ojciec pali fajkę
Yes, my father smokes the pipe
powtórz to zdanie
otworzy ci ono
o-
knonaświat
Gdy będziesz siedział na Brodwayu
w barze piekniejszym niż oczy szatana
spytają się niezawodnie
czy twój ojciec pali fajkę
wtedy odpowiesz z uśmiechem
Yes, my father smokes pipe
Widzisz
jak to będzie cudownie
Awatar użytkownika
freemason
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 458
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:03 - śr
Lokalizacja: Warszawa

Re: Fajka w literaturze

Post autor: freemason » 22 marca 2009, 14:06 - ndz

Sympatyczny wiersz. Jakby się podobnych trochę zebrało, moglibyśmy stworzyc forumową "antologię poezji z dymkiem".

Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Wukasch
Początkujący
Początkujący
Posty: 36
Rejestracja: 31 stycznia 2007, 16:10 - śr
Lokalizacja: Kraków

Re: Fajka w literaturze

Post autor: Wukasch » 25 marca 2009, 10:52 - śr

zebra pisze:Przeglądając wiersze Andrzeja Bursy znalazłem taki oto:
Hi hi, rodzinne obciążenia :D

a na stronie Jędrzejowskiej Kolei Dojazdowej prowadzonej przez mojego znajomego (stronie, nie kolejce) pod adresem znajdziecie świetne opowiadania Stefana Grabińskiego. W nich co chwila jakiś kolejarz kopci faję a w jednym z opowiadań pt. "Smoluch" jest taki fragmencik:

Skończył "kolację" i zapalił fajeczkę. Był wprawdzie w służbie, lecz na tej przestrzeni, zwłaszcza tuż przed metą, nie obawiał się kontrolera.
Tytoń dobry, przemycony nad granicą, ćmił się w kolistych, wonnych skrętach. Z ust konduktora wysnuwały się giętkie taśmy i zwinąwszy się w kłębki, toczyły jak kule bilardowe wzdłuż wagonowego pasażu - to znów wypadały gęste, zwarte cewki, przeciągały leniwo błękitne trzony i pękały u stropu petardą dymu. Boroń był mistrzem w paleniu fajki...


Czyżby kolejarz Boroń też miał kłopoty w urzędzie celnym z przesyłkami ze Szwajcarii że szmuglował tytoń ? :D :D
Tytoń spalam w fajce a węgiel... w parowozie
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Fajka w literaturze

Post autor: JSG » 16 czerwca 2009, 13:18 - wt

Czytam sobie książkę Rowerem i pieszo przez czarny ląd Kazimierza Nowaka, polskiego podróżnika który w latach 1931-36 przemierzył 40 000km przez afrykańskie bezdroża z północy na południe i z powrotem.

Nie znalazłem jak dotąd poza jednym zdjęciem, informacji o tym że autor palił fajkę, wspomina o papierosach niejednokrotnie, ale o fajce ani słowa.
Obrazek
Fajka jednak jest nieodłącznym atrybutem wielu tubylców, a sądząc po zdjęciach są to niekiedy fajki w kształtach i proporcjach niewiele różniące się od naszych fajek.
Z wielu cytatów, skłoniony lekturą wątku o najgorszym tytoniu wybrałem taki krótki o przygotowywaniu tytoniu do palenia:
"[...]Murzyni wynieśli się zupełnie, a w wiosce pozostały jedynie kobiety. Stare wiedzmy, pokryte ranami syfilitycznymi, drzemią leniwie, a od czasu do czasu kładą na ogień liście tabaki, a gdy ten się upiecze, trą go w rękach, nabijają fajki i zaciągają się cuchnącym dymkiem, a potem znów zapadają w drzemkę w cieniu okrągłych stożkowatych strzech[...]"
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Awatar użytkownika
Kuma
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 359
Rejestracja: 13 maja 2009, 16:12 - śr
Lokalizacja: Tychy, Katowice
Kontakt:

Re: Fajka w literaturze

Post autor: Kuma » 31 lipca 2009, 15:08 - pt

co prawda nie wiem czy dobry temat... ale chyba nie najgorszy :)

wczoraj zakupiłem dla zony książkę Jarosława Grzędowicza "Pan Lodowego Ogrodu"
tak z ciekawości zajrzałem sobie do srodka, aby przeczytac o czym jest ta ksiązka i .... zobaczyłem fotke, na której autor siedzi przy maszynie do pisania z fajeczką w zębach :)

Ciekawy jestem czy jest na tym forum :)
Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć... Przecież nikt za mnie nie umrze...
gg: 18740
Allegro: Kuma32
__________________________________________________________
Śląski Klub Fajki - http://www.fajka.slask.pl
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Fajka w literaturze

Post autor: JSG » 01 marca 2011, 12:39 - wt

http://allegro.pl/fajaler-wiersze-satyr ... 41254.html" onclick="window.open(this.href);return false;
TABAKA CZESŁAW

FAJALER. WIERSZE SATYRYCZNE O FAJCE
Nie mam czasu teraz poszujkac szczegolow, ale moze ktos lubiacy okolofajkowe "klimaty" sie zainteresuje.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Awatar użytkownika
Rheged
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 541
Rejestracja: 03 października 2008, 12:18 - pt
Lokalizacja: Olsztyn/Ostrołęka
Kontakt:

Re: Fajka w literaturze

Post autor: Rheged » 01 marca 2011, 12:58 - wt

Kuma pisze:wczoraj zakupiłem dla zony książkę Jarosława Grzędowicza "Pan Lodowego Ogrodu"
tak z ciekawości zajrzałem sobie do srodka, aby przeczytac o czym jest ta ksiązka i .... zobaczyłem fotke, na której autor siedzi przy maszynie do pisania z fajeczką w zębach :)

Ciekawy jestem czy jest na tym forum :)
Nie ma go, a fajka to grusza.
Pipe of the rising sun
Sympathy for the pipe
Pipe of the storm
Born to be pipe
Awatar użytkownika
freemason
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 458
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:03 - śr
Lokalizacja: Warszawa

Re: Fajka w literaturze

Post autor: freemason » 10 stycznia 2012, 21:21 - wt

Natknąłem się na pewną ciekawostkę. W książce "Ludzie i pejzaże Warszawy" Danuty Szmit-Zawieruchy jest rozdział zatytuowany "Fajka z zębami pradziadka". Autorka przypomina w nim pewien zakład usługowy, który funkcjonował przed wojną na Krakowskim Przedmieściu. Był to skromny warsztacik pana Gracjana Lepianko, który zajmował się konserwacją różnych bibelotów. Nad warsztatem wisiał szyld o treści:

"Najtrudniejsze konserwacje dzieł sztuki, klejenie użytkowe i muzealne. Naprawa fajek"

Cóż, była potrzeba - była usługa. Dziś takie profesjonalne naprawy możliwe są chyba tylko u naszych przemyskich rzemieślników.

I jeszcze krótki cytat:

"Kiedyś - podobno-przyszła do niego jakaś niemłoda już dama z prośbą o reperację fajki, na ustniku której widniały wyraźnie odciśnięte ślady zębów. Dama życzyła sobie by Lepianko usunął owe ślady. Mistrz przyjrzał się klientce niechętnie i powiedział:
- Nie będę niszczył odcisków zębów pozostawionych przez jakiegoś pradziadka - podniósł oczy znad okularów i dość szybko dał do zrozumienia, że rozmowa jest skończona.
Delikatnie zadźwięczał przy drzwiach dzwoneczek, lekko poruszyła się kotara, jakby zaraz miał wyjść zza niej pradziadek z dymiącą fają w zębach..."
Carlos Cruz
Początkujący
Początkujący
Posty: 39
Rejestracja: 14 lipca 2011, 01:11 - czw
Lokalizacja: Warszawa, Ochota

Re: Fajka w literaturze

Post autor: Carlos Cruz » 05 lutego 2012, 16:04 - ndz

Awatar użytkownika
sdp
Pykacz
Pykacz
Posty: 77
Rejestracja: 14 grudnia 2011, 17:32 - śr
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Fajka w literaturze

Post autor: sdp » 29 kwietnia 2012, 14:37 - ndz

Czytam teraz "W dziwnej sprawie Skaczącego Jacka" Marka Hoddera - bardzo sympatyczny steampunk.
No i natknąłem się na taki tekst:

- To pan, szefie? - dobiegł go z góry szorstki głos.
- Tak, to ja, panie Penniforth. Nadal pan oddychasz?
- Ano oddycham. Pociągam sobie z fajeczki. Nie ma jak latakia na odymienie miechów. Niech pan siada wygodnie, a ja zapalę latarnię. I proszę mi mówić Monty.
Burton wspiął się do powozu.
- Miechy - prychnął - płuca masz raczej jak dwie turbiny, skorą radzą sobie i z tą mgłą, i z latakią. Do Scotland Yardu, dobrze?
- Jasne. Jedną chwileczkę, szefie.

Od teraz kiedy czytam tę książkę palę tylko La.
Awatar użytkownika
freemason
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 458
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:03 - śr
Lokalizacja: Warszawa

Re: Fajka w literaturze

Post autor: freemason » 12 lipca 2012, 08:34 - czw

Bobkowski "Szkice piórkiem"
[...]W domu zrobiłem sobie wspaniały obiad. Ryby są tu prawie za darmo. Smażę je na ruszcie. Pachną i złocą się powoli, smarowane oliwą, jak drzewo pociągnięte politurą i glansowane. Jutro nałapię muli. A moja czarownica ma jeszcze angielski tytoń fajkowy "St. Bruno Flake". Czytałem do wieczora, wyciągnięty na materacu na werandzie[...]
ODPOWIEDZ

Wróć do „Kulturalne przy fajce gadanie”