Oooo prosze... G. Grass tez pali

Jak na razie pierwsze forum wolnej wymiany myśli przy pykaniu fajki. Wszystko o wszystkim

Moderator: Moderatorzy

Don_ChiChot
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 235
Rejestracja: 23 grudnia 2005, 21:11 - pt
Lokalizacja: Przemyśl

Oooo prosze... G. Grass tez pali

Post autor: Don_ChiChot »

Ostatnio w mediach duzo sie mowi o sprawie TEGO pana. W wiekszosci reportarzy pokazywany jest z fajka w zebach. Zastanawia mnie jedno - czlowiek o tej pozycji spolecznej (i zasobnosci portfela) pokazuje sie z fajka, ktora jet bardzo zniszczona. Nie twierdze, ze powinien afiszowac sie z super drogimi autografami... jednak sa granice smaku ( w dziurawych butach chyba nie chodzi, a tym bardziej w poplamionej koszuli :) )




Czy sentyment do danej fajki moze byc az tak mocny???

http://fakty.interia.pl/prasa/news/%22W ... ,781528,16

Aaaa i zeby nie tworzyc tasiemcow odp. na pytanie K. j4szczura zadane ponizej: nie wiem czy TA konkretnie fajka jest zniszczona, ale widzialem w telewizji jak zapalal fajke, ktorej krawedz glowki przypominala osmolony pret z rozna od grila (i nie bylo to na pewno stylizowane) oraz w tejze samej fajce ustnik pokryty byl dosc sporym zoltawym nalotem.

Link do zdjecia dalem, aby naswietlic temat- ale osobom ogladajacym regularnie wiadomosci mysle, ze rzucilo sie to rowniez w oczy.
(rozne stacje pokazywaly najprawdopodobniej materialy archiwalne)
Ostatnio zmieniony 15 sierpnia 2006, 22:05 - wt przez Don_ChiChot, łącznie zmieniany 2 razy.
Bum tralalala wciagam gleboko ....
Awatar użytkownika
j4szczur
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 984
Rejestracja: 22 maja 2006, 20:16 - pn
Lokalizacja: ,,w podróży''

Post autor: j4szczur »

Ta fajka na podanym przez Ciebie zdjęciu jest zniszczona? Bo ja tego nie widzę...

Może pokażę to zdjęcie:
Obrazek

Za to widzę, że fajka na poniższym zdjęciu może mieć zniszczony ustnik:
Obrazek
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Post autor: elvislike »

fakt, wcale nie widac aby byla mocno zniszczona. moze to jego ulubiona fajka? don_chichot, wydaje mi sie, ze sie czepiasz...
pozdrawiam:-)
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
Grzegorz XVI
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 443
Rejestracja: 13 marca 2006, 17:13 - pn
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Grzegorz XVI »

nie przytoczę teraz zdjęcia ale w wiadomościach i na jakimś serwisie informacyjnym było 5 może 6 fotek i faktycznie zgadzam się z don_chichotem bo fajka była osmolona (chodzi o krawędź główki), przebarwiona a na dodatek ten pogryziony, zółty ustnik :? niesmacznie to wygląda :?
gg: 5238466
pozdrawiam
Dziku

Post autor: Dziku »

Cóż. Niewątpliwie fajka stanowi część wizerunku i stylu życia p. Grassa. Zapewne jest fajczarzem w innym niż dla wielu z nas rozumieniu tego słowa. Ja też kilkakrotnie widziałem go w TV z fajką (fajkami?) z którą wstyd byłoby mi się publicznie pokazać. Może teraz więcej pali i musiał sięgnąć ze stojaka po dawno nie uzywane fajki :?: :?: :?: To oczywiście cienki żart, bo przecież w telewizji serwują nam raczej materiały archiwalne...

Pewnie niedługo okaże się, że fajkę w Polsce palą tylko dysydenci oraz za specjalną bliźniaczą dyspensą - p. Macierewicz... :roll:

Przepraszam za wtręt polityczny i nie zachęcam do jego kontynuowania.

A wracając do fajczarzy i ich zniszczonych fajek, to znam pewnego leśniczego. Fajkę pyka prawie stale. Czyści przewód dymowy drutem - jak się zapcha, a wnętrze komina scyzorykiem - jak się zrobi za małe. Pali tytoń - jaki dostanie chociaż faktem jest, że najgorszego sortu w kilogramowych worach raczej unika. Fajki ma może ze trzy. I niewątpliwie - Fajczarzem jest... podobnie jak my.
Awatar użytkownika
j4szczur
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 984
Rejestracja: 22 maja 2006, 20:16 - pn
Lokalizacja: ,,w podróży''

Post autor: j4szczur »

Nom, są fajczarze i fajczarze. Znam osoby które mają dużo pieniędzy i dużą kolekcję fajek - brudnych fajek. Znam też osoby które mają pieniądze i mają dużą kolekcję fajek - czystych fajek. Normalna sprawa...
Gargi
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 442
Rejestracja: 29 czerwca 2005, 16:30 - śr
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Gargi »

Pojawił się tu istotny problem fajczarz a fajczarz.... wielu z was mówi o sobie fajczarz - tak jak i ja, pale 10 lat mam 11 fajek i sprawia mi to przyjemność. Są także fajczarze-kolekcjonerzy....... ci palą rok i lata, posiadają mnóstwo czystych, brudnych fajek ........
W tym jest różnica.

A co do Grassa to widziałem go na zdjęciach z fajkami marnej jakości i co najgoesze to chyba nawt z gruszą....
GG - 7330483
Scorpio
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 696
Rejestracja: 21 listopada 2004, 22:19 - ndz
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Post autor: Scorpio »

Gargi pisze:(...)
A co do Grassa to widziałem go na zdjęciach z fajkami marnej jakości i co najgoesze to chyba nawt z gruszą....
Skoro tak lubi... Nie nasza to sprawa :pipeman:
Uwaga na wódke! Mam po niej kaca i paskudne kobiety w mieszkaniu..
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Post autor: elvislike »

Skoro tak lubi... Nie nasza to sprawa Fajka
wlasnie. zwlaszcza, ze nobla to sobie ot tak nie przyznaja...
pozdrawiam:-)
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
Dziku

Post autor: Dziku »

Scorpio pisze:Skoro tak lubi... Nie nasza to sprawa :pipeman:
elvislike pisze:wlasnie. zwlaszcza, ze nobla to sobie ot tak nie przyznaja...
Nobla to nie za fajki akurat dostał więc cóz to ma do rzeczy.
A wkraczamy na grunt ocen bardzo subiektywnych i zachowań bardzo prywatnych. Bo w takiej subiektywnej ocenie jeden człek palący trzy zapuszczone fajki będzie leniem i niechlujem, zaś drugi - niewypuszczejący z ust swej jedynej zarastającej fajeczki - będzie jednak fajczarzem. Ocena jest jak pisałem i złożona i subiektywna, a dotyczy całości osób nie zaś tylko kwestii higieny fajek bądź jej braku. Fajka to przecież styl, sposób życia... Dla mnie tak p. Grass, jak i "mój" leśniczy - fajczarzami są. Co oczywiście nie zmienia faktu, że swoich fajek bym na ich sposób nie traktował.

Można być fajczarzem nie wypuszczając fajki z ust, a można paląc ją raz w tygodniu... Częstość palenia ma tu niewiele do rzeczy.

Bywają przykłady (w sensie higieny fajki) odwrotne. Znam kilka osób posiadających parę fajek czystych i wymuskanych, palonych incydentalnie i praktycznie tylko "przy gościach". Eksponowanych na połce na stojaku. To są drogie fajki... A ich właściciele to ani kolekcjonerzy, ani fajczarze...
Awatar użytkownika
j4szczur
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 984
Rejestracja: 22 maja 2006, 20:16 - pn
Lokalizacja: ,,w podróży''

Post autor: j4szczur »

No ale czemu oni nie są fajczarze, czemu? Przecież palą fajki - cóż, że od święta? Jakich warunków nie spełniają?
Dziku

Post autor: Dziku »

j4szczur pisze:No ale czemu oni nie są fajczarze, czemu? Przecież palą fajki - cóż, że od święta? Jakich warunków nie spełniają?
Powiem brutalnie - to nie Twoja sprawa, a mojej subiektywnej oceny danych osób - jako całości i tego czym dla nich jest fajka.

PS
Dla Ciebie np ja fajczarzem mogę nie być. Nie przeszkadza mi to. Absolutnie.
Awatar użytkownika
j4szczur
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 984
Rejestracja: 22 maja 2006, 20:16 - pn
Lokalizacja: ,,w podróży''

Post autor: j4szczur »

I znowu nie rozumiem dlaczego obraziłeś się moim zapytaniem, bo tak to odebrałem.

Nie rozumiem też kontekstu podanego przez Ciebie przykładu, no ale jestem dopiero w połowie pierwszej kawy...
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Post autor: elvislike »

Nobla to nie za fajki akurat dostał więc cóz to ma do rzeczy.
pewnie, ze nie. chodzilo mi tylko o to, ze pomysl oceny pana grass'a przez pryzmat palonych przez niego fajek jest imo lekko nietrafiony. zreszta w zasadzie nikt dokladnie nie obejrzal takiej fajki, w rece jej nie posiadal (poza panem grass'em) wiec po co tworzyc sady?
pozdrawiam:-)
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
Dziku

Post autor: Dziku »

j4szczur pisze:I znowu nie rozumiem dlaczego obraziłeś się moim zapytaniem, bo tak to odebrałem.

Nie rozumiem też kontekstu podanego przez Ciebie przykładu, no ale jestem dopiero w połowie pierwszej kawy...
Nie obraziłem się... Po prostu nie zachęcam do dyskusji o konkretach szczególnie, że nikt nikogo nie przekona.
Może trochę obcesowo odpowiedziałem, ale też i odebrałem Twoje pytanie lekko "czepialsko". :wink:

Widzisz...nie chcę się wdawać w szczegóły oceny. Ale ogólnie człowiek palący na ogół papierosy. Fajkę pali tylko w domu, a i to na imprezie czy przy gościach. Ma 3 Petersony kupione jednego dnia w trafice wraz ze stojakiem, przybornikiem i wyciorami. Wypucowane, błyszczą na tym swoim stojaku stojącym na stoliku obok stacjonarnego zestawu do pisnia. Może i styl życia takiego człowieka jest bardziej na czasie w IV RP niż mój. Szczególnie, że jemu do palenia wystarczy "Amphora", a ja się muszę naszukać tytoniu dla siebie. Co nie znaczy, że człek taki fajczarzem (w moim rozumieniu) się nie stanie. Przecież zawsze może go, całkiem samego, gdy będzie trzeba cos przemyśleć, najść potrzeba zapalenia fajki. I to będzie ten pierwszy krok. 8) :)

Idę zrobić kawkę z gruntem. Ta pierwsza (wg Scorpio) coś mnie nie rozbudziła...
ODPOWIEDZ

Wróć do „Kulturalne przy fajce gadanie”