Oooo prosze... G. Grass tez pali

Jak na razie pierwsze forum wolnej wymiany myśli przy pykaniu fajki. Wszystko o wszystkim

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
j4szczur
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 984
Rejestracja: 22 maja 2006, 20:16 - pn
Lokalizacja: ,,w podróży''

Post autor: j4szczur »

Ja tego nie mówiłem :-)
konar
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 169
Rejestracja: 16 września 2006, 16:47 - sob
Lokalizacja: obecnie Warszawa

Post autor: konar »

Bardziej niż fajczarstwo tego pana imponuje mi jego proza. Nie będę tu oryginalny ale "Blaszany bębenek" uwielbiam. Kiedyś zrobiłem sobie nawet będąc w Duesseldorfie rodzaj wycieczki śladami Oskara Matzeratha. Jest tam nawet knajpa "Unter dem Zwibeln". Fajna rzecz.
Papierosy zaczęły mi śmierdziec..........
joshua
Pykacz
Pykacz
Posty: 67
Rejestracja: 23 marca 2007, 18:22 - pt
Lokalizacja: Tomaszów Maz.

Post autor: joshua »

Myslę, że fajczarzy należy podzielić na trzy grupy.
1. Ludzie, którzy fajczarstwo uważają za swoją pasję. Powiekszają swoje kolekcje, pieczałowicie dbają o wygląd swoich fajeczek itp.
2. Osoby dla których pykanie fajki jest czymś powszednim, normalnym. Najważniejsze jest dla nich palenie tytoniu, i przyjemności z tym związane.
3. Grupa ludzi używających fajki do tego, aby móc się wyróżnić, dodać sobie poważniejszego wyglądu, inteligencji. Generalnie chodzi mi o wszystkich pozerów, szpanerów, snobów itp.

Uważam, że Pan Grass zalicza się do osób reprezentujących drugą grupę. Mimo tego, że dość niedbale obchodzą się ze swoimi fajkami drzemie w nich pewna tajemnica, urok. Prosze zwrócić uwagę na fajki takich osobistości jak właśnie Gunter Grass, Tolkien czy Einstein.
Z żeglarskim pozdrowieniem Kuba
"A gdy wiesz jak wicher wyje na piszczelach rej,
Jak leci szkwał, przejmuje ulewa,
Jak fala kipi, syczy i śpiewa,
To powrócisz na morze i na szlak, o hej!
Ściągnie Cię na ocean włóczęgi tęsknota."
(Jack London)
Awatar użytkownika
j4szczur
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 984
Rejestracja: 22 maja 2006, 20:16 - pn
Lokalizacja: ,,w podróży''

Post autor: j4szczur »

Nie zgodzę się z Tobą joshua. Palenie fajki która ma komin zarośnięty nagarem i ustnik zielonożółty ze starości z widocznymi utlenionej siarki nie ma nic wspólnego z dobrym smakiem (również w dosłownym tego słowa znaczeniu) i z przyjemnością związaną z paleniem.
joshua
Pykacz
Pykacz
Posty: 67
Rejestracja: 23 marca 2007, 18:22 - pt
Lokalizacja: Tomaszów Maz.

Post autor: joshua »

Ja również nie jestem zwolennikiem takiego traktowania fajek. Pomimo tego nadal twierdzę, że w owych zaniedbanych, wymęczonych fajeczkach ukryty jest jakiś czar, duch :D
"A gdy wiesz jak wicher wyje na piszczelach rej,
Jak leci szkwał, przejmuje ulewa,
Jak fala kipi, syczy i śpiewa,
To powrócisz na morze i na szlak, o hej!
Ściągnie Cię na ocean włóczęgi tęsknota."
(Jack London)
Dziku

Post autor: Dziku »

joshua pisze:(...)w owych zaniedbanych, wymęczonych fajeczkach ukryty jest jakiś czar, duch :D
To nie czar i duch, a smoła i kondensat... :lol:
joshua
Pykacz
Pykacz
Posty: 67
Rejestracja: 23 marca 2007, 18:22 - pt
Lokalizacja: Tomaszów Maz.

Post autor: joshua »

Owszem smoła i kondensat, ale mojący swoją głęboko wymowę. Wyobraźmy sobie człowieka w podeszłym wieku pykającego starą, sfatygowaną fajkę. Ów człowiek przeszedł z fajeczką przez całe swoje życie, paląc ją doświadczał wielu rzeczy, dym wydobywający sie z fajkowego komina towarzyszył mu we wszystkich etapach bytowania. Na ściankach tej fajeczki wsród smoły i kondensatu zapisana, ukryta jest cała historia życia człowieka. To jest jak eksponat muzealny. Widnieją na nim znaczące naleciałości czasu, jednak jest podziwiany, posiada dużą wartość, ukazuje świadectwo przeszłości.
Z żeglarskim pozdrowieniem Kuba
"A gdy wiesz jak wicher wyje na piszczelach rej,
Jak leci szkwał, przejmuje ulewa,
Jak fala kipi, syczy i śpiewa,
To powrócisz na morze i na szlak, o hej!
Ściągnie Cię na ocean włóczęgi tęsknota."
(Jack London)
Dziku

Post autor: Dziku »

joshua pisze:Owszem smoła i kondensat, ale mojący swoją głęboko wymowę.(...)
Nie ma on innej wymowy niż pogorszenie smaku fajki i spadek drożności kanału dymowego. Niezależnie od dorobionej do niedbalstwa ideologii. Głębszą wymowę to może ma pogryziony ustnik ulubionej fajki, ale brud w fajce - na pewno nie.
Wspominałem o moim dziadku - rocznik 1900. Może był za mało "oldskulowy" - bo fajkę miał zwyczaj czyścić. Ulubioną - palił nawet kilka razy dziennie, ale... czyścił. Twierdził, że brudna mu nie smakuje. Przeszedł z nią całą wojnę. Fajka jest teraz moja. Ustnik ma koszmarnie pogryziony, ale - jest czysta....
joshua
Pykacz
Pykacz
Posty: 67
Rejestracja: 23 marca 2007, 18:22 - pt
Lokalizacja: Tomaszów Maz.

Post autor: joshua »

Może był za mało "oldskulowy" - bo fajkę miał zwyczaj czyścić.
Ja nie twierdzę, że brudne fajki są bardziej "pociągające". Głównie skupiam się na starych fajkach mających w sobie pewną historię. Zazwyczaj takie fajeczki nie wyglądają "jak nowe".






Wspominałem o moim dziadku - rocznik 1900.
Zazdroszcze Ci Dziku. Bardzo bym chciał móc zobaczyc taką fajke, dotchnąć ją. Mam Prośbe może wstawisz zdjęcie owej fajeczki lub prześlesz mi na e-maila jashua114@wp.pl. Będę Ci bardzo wdzięczny
"A gdy wiesz jak wicher wyje na piszczelach rej,
Jak leci szkwał, przejmuje ulewa,
Jak fala kipi, syczy i śpiewa,
To powrócisz na morze i na szlak, o hej!
Ściągnie Cię na ocean włóczęgi tęsknota."
(Jack London)
Oli
Pykacz
Pykacz
Posty: 61
Rejestracja: 21 września 2007, 04:12 - pt
Lokalizacja: New York

Post autor: Oli »

Albert Einstein palil bez zadnych watpliwosci Revelation robiony przez House of Windsor.
Pozdrawiam.
May your bowls always be full my friends. Luck to ya.
PiotreG
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 137
Rejestracja: 16 lipca 2005, 21:00 - sob
Lokalizacja: Sosnowiec

Post autor: PiotreG »

Było już... Einstein i inni
Awatar użytkownika
szkielu
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 388
Rejestracja: 15 grudnia 2005, 14:25 - czw
Lokalizacja: kielce
Kontakt:

Post autor: szkielu »

to i ja wtrące swoje 3 grosze. mam około 30 fajeczek. w tym dwie gruszkowe fajki-dziwki, które palę wtedy gdy nie mam moźliwości skupienia się na paleniu. Np. przy remoncie samochodu czy czekając aż jakaś "eminencja" raczy wyjść, żeby jej pstryknać fotkę. Te fajki są troche zapuszczone, poobcierane. najczesciej noszone w kieszeni. Może fajki, z którymi pokazuje się G.Grass są właśnie tego rodzaju?
"– Stara fajka, jak stara zona: wierna i pewna, ale i młoda czasem sie przyda!"
http://www.fotoreporter.info.pl" onclick="window.open(this.href);return false;
Obrazek
Oli
Pykacz
Pykacz
Posty: 61
Rejestracja: 21 września 2007, 04:12 - pt
Lokalizacja: New York

Post autor: Oli »

Pieknie to powiedziales Szkielu , a i ja tez mam takie fajki a ze pracuje razem z zona to najczesciej mam z tymi fajami-brudasami zdjecia.Glupa sprawa .Wszedzie gdzies wokol mnie te faje sa a nie uzywam bardzo malych bo sie zle kojarza no i tak mnie ludzie widza ale robie co moge by poprawic swoj wizerunek.Po tej samokrytyce powiem tak ,moim zdaniem (chociaz moge sie mylic) mysle ze powinnismy byc bardziej zrelaksowani,niektore wypowiedzi jak z Commedia dell'arte, albo moze lepiej z "Rejs" Piwowskiego.
Przepraszam za "byki" i fonts.
Pozdrawiam serdecznie.
May your bowls always be full my friends. Luck to ya.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Kulturalne przy fajce gadanie”