Kupowanie fajek drogą internetową.

Jak na razie pierwsze forum wolnej wymiany myśli przy pykaniu fajki. Wszystko o wszystkim

Moderator: Moderatorzy

yopas
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 767
Rejestracja: 10 marca 2009, 12:10 - wt
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kupowanie fajek drogą internetową.

Post autor: yopas » 09 sierpnia 2009, 09:12 - ndz

Kupowanie nowych fajek przez internet w sklepach polskich i generalnie europejskich (i dotyczy to wszystkich towarów) ma ten plus, że można sobie nabytek dokładnie w domu obadać i w momencie, gdy cokolwiek nam w nim nie odpowiada, odesłać sprzedawcy (tracimy oczywiście koszta przesyłki... ale...)

Przy zakupach fajek używanych i od osobników prywatnych, niestety takiego komfortu już chyba nie ma, i o ile w przypadku fajek zadbanych i mało zużytych można zobaczyć coś na zdjęciach (tak jak pisali już moi przedpiścy, zawsze można sprzdającego poprosić o lepsze zdjęcia), o tyle w przypadku fajek zaświnionych i z dużą ilością nagaru w kominie, czasem jakość fajki bardzo trudno ocenić. I chyba zawsze zakup będzie loteryjny.

Pozdrawiam
y,
[...]
jalens

Re: Kupowanie fajek drogą internetową.

Post autor: jalens » 09 sierpnia 2009, 12:22 - ndz

Sporo kupuję w sieci. O ile te używane wylicytowane na e-bayu czy allegro, to zawsze loteria (choć niektóre cykle zdjęć bywają porządnie przeglądowe), o tyle w przypadku fajek nowych, jeszcze się nie naciąłem. Po prostu proszę o zdjęcia głębin komina, albo dopisuję, że zależy mi na prawidłowym nawiercie. Mam też kilku zaufanych sprzedawców, z którymi jednoznacznie ustaliliśmy to, na czym mi zależy.

Cieszy mnie więc każda fajka przynoszona na wycieraczkę, osobliwie stemplowana przez pocztę turecką.
A te używane, kupowane niekiedy, hm.... zestawami? Ot, niedrogi hazard. I czasami w efekcie niezwykłe fajki - bo te, których nie da się odrestaurować, po żmudnej obróbce ścieraniem i scyzorykiem nijak się mają do oryginałów :D
Mógłbym na nich umieścić sygnaturę "Hand made by the imagination". No, ale nie mam literowych nabijaków, więc są one gołe i no name.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Kulturalne przy fajce gadanie”