Nalewki i inne specyjały

Jak na razie pierwsze forum wolnej wymiany myśli przy pykaniu fajki. Wszystko o wszystkim

Moderator: Moderatorzy

zbyszek73
Początkujący
Początkujący
Posty: 27
Rejestracja: 30 marca 2011, 18:51 - śr
Lokalizacja: Mazowsze Grudusk

Re: Nalewki i inne specyjały

Post autor: zbyszek73 » 31 marca 2011, 20:23 - czw

nalewek nigdy nie robiłem ale lubię spsocić bimberek najlepiej z owoców ,jakiś przetworów owocowych a w okresie zimowym jak owoca brak robię nastaw z młóta czyli wysłodkach po zacieraniu słodu na piwko przepuszczam to przez zwykłego pot-styla czyli gar z chłodnicą i tak z 2l tego smaczku mi nakapie można pić bez popitki
Awatar użytkownika
draco59
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 609
Rejestracja: 26 stycznia 2010, 17:50 - wt
Lokalizacja: Poznań

Re: Nalewki i inne specyjały

Post autor: draco59 » 31 marca 2011, 21:30 - czw

zbyszek73 pisze:nalewek nigdy nie robiłem ale lubię spsocić bimberek najlepiej z owoców ,jakiś przetworów owocowych a w okresie zimowym jak owoca brak robię nastaw z młóta czyli wysłodkach po zacieraniu słodu na piwko przepuszczam to przez zwykłego pot-styla czyli gar z chłodnicą i tak z 2l tego smaczku mi nakapie można pić bez popitki
Hm...w stanie wojennym to się pędziło...Kiedyś z wielu sfermentowanych kompotów wyszła mi taka brandy ,że się chowają wszystkie tam Hennessy i Stocki...oj , przywołałeś piękne wspomnienia , Kolego... :D
KKF Poznań-----------------
zbyszek73
Początkujący
Początkujący
Posty: 27
Rejestracja: 30 marca 2011, 18:51 - śr
Lokalizacja: Mazowsze Grudusk

Re: Nalewki i inne specyjały

Post autor: zbyszek73 » 01 kwietnia 2011, 07:00 - pt

no masz racje z starych przetworów mi wyszedł też najlepszy napitek muszę postarać się o kukurydze i zatrzeć może być ciekawy napitek. draco 59 wspomnienia są piękne pamiętam czasy stanu wojennego miałem 7lat :D i napatrzyłem sie na wojska radzieckie mieli bazę niedaleko mojej miejscowości
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Nalewki i inne specyjały

Post autor: JSG » 01 kwietnia 2011, 08:21 - pt

Stanu wojennego nie widziałem, ale taki bimber kapiacy prosto do szklanki z aparatury laboratoryjnej... pierwsza klasa- w koncu huta szkla wolomin slynie do dzis z produkcji szkla laboratoryjnego wiec jeszcze z czasow dawnej swietnosci co drugi pracownik i jego krewni i przyjaciele byli w posiadaniu odpowiedniej aparatury.
A najlepsze 1410 pilem w Kadzidle na Kurpiach.... ech to byly czasy, badan terenowych, bimber zaprawiaja tam miodem i dojzewa to to to pare miesiec, nazywaja to to mioduszka.
Tylko zeby nam z tego wszystkiego jakis czynny policajs nie wpadl na forum...
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Awatar użytkownika
draco59
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 609
Rejestracja: 26 stycznia 2010, 17:50 - wt
Lokalizacja: Poznań

Re: Nalewki i inne specyjały

Post autor: draco59 » 01 kwietnia 2011, 09:24 - pt

JSG pisze: Tylko zeby nam z tego wszystkiego jakis czynny policajs nie wpadl na forum...
Mam przyjemność znać kilku...też ludzie ...i też lubią , co Bozia dała... :D
KKF Poznań-----------------
Awatar użytkownika
M-kwadrat
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 169
Rejestracja: 11 października 2004, 22:55 - pn
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Nalewki i inne specyjały

Post autor: M-kwadrat » 01 kwietnia 2011, 11:23 - pt

Bimber jak na razie piłem tylko zły a że produkcja tego i wątpliwa prawnie i sprzętu wymaga to sobie odpuszczę. Ale nalewkami to się zainteresowałem. No i wydaje się to prostsze niż piwo. Tylko ten czas oczekiwania na dojrzałość trochę mnie przeraża ale to podobno boli na początku bo potem trzeba robić tyle, żeby osładzało czas oczekiwania na kolejne produkcje i jest już milej :) No ale cztery przepisy to niewiele ja na razie - proszę o więcej - wszystko sobie przeglądam i może coś lada moment wybiorę do zrobienia porą wczesnowiosenną (bo owoce to chyba jednak lepiej świeże, w sezonie dojrzewania?).
Let your soul shine. / It's better than sunshine, / It's better than moonshine, / Damn sure better than rain.
Awatar użytkownika
maciej_faja
Moderator
Moderator
Posty: 1941
Rejestracja: 08 października 2007, 20:27 - pn
Lokalizacja: Sobótka k/Ostrowa Wlkp

Re: Nalewki i inne specyjały

Post autor: maciej_faja » 01 kwietnia 2011, 14:18 - pt

Specjalnie dla Ciebie Maćku dodam coś z wieczorka (bo teraz wybieram się z żoną na zakupy, oj).


Wieczorna, obiecana edycja :)

Nalewka gruszkowa

1kg soczystych dojrzałych gruszek cienko obrać, usunąć ogonki i kwiatostan, jeśli owoce są duże - pokroić na połówki, włożyć do słoja, dodać 5 goździków i 2 kawałki kory cynamonu. Wlać 1 litr spirytusu, szczelnie zamknąć i odstawić na 1/2 roku w ciemne miejsce.
30 dag cukru zalać w rondelku 1/4 litra wody, doprowadzić do wrzenia, gotować jeszcze 2 minuty. Syrop wystudzić, wymieszać ze zlanym nalewem. Jak każda nalewka, ta też powinna postać kilka miesięcy.

Nalewka śliwkowa

1 kg śliwek umyć, pokroić na pół, wyjąć pestki. Połówki śliwek, 1/10 pestek, 3 dag rodzynek i 10 dag suszonych śliwek bez pestek zasypać w 1/2 kg cukru, zalać 1/2 litra spirytusu. Odstawić na 3 tygodnie w ciemniejsze miejsce.
Zlać spirytus - odstawić zamknięty w ciemnym miejscu, a owoce zalać 1/2 litra czystej wódki. Włożyć przekrojoną wzdłuż laskę wanilii, odstawić na 2 tygodnie w ciemne miejsce.
Nalew zlać, dobrze odsączyć owoce. Nalew wódczaną wymieszać z nalewem spirytusowym, przefiltrować do butelek, odstawić na 5-6 miesięcy.
Owoce można trzymać latami, wykorzystując do mięs, deserów.
Masz starą lub uszkodzoną fajkę - kup poradnik "NOWA-STARA FAJKA".

Pozdrowienia z południowej Wielkopolski
Awatar użytkownika
Rheged
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 541
Rejestracja: 03 października 2008, 12:18 - pt
Lokalizacja: Olsztyn/Ostrołęka
Kontakt:

Re: Nalewki i inne specyjały

Post autor: Rheged » 02 kwietnia 2011, 14:01 - sob

JSG pisze:A najlepsze 1410 pilem w Kadzidle na Kurpiach.... ech to byly czasy, badan terenowych, bimber zaprawiaja tam miodem i dojzewa to to to pare miesiec, nazywaja to to mioduszka.
Wszystko co z miodem związane, to nasza specjalność :)
Pipe of the rising sun
Sympathy for the pipe
Pipe of the storm
Born to be pipe
Oberon
Początkujący
Początkujący
Posty: 23
Rejestracja: 26 maja 2010, 23:29 - śr

Re: Nalewki i inne specyjały

Post autor: Oberon » 04 kwietnia 2011, 22:54 - pn

Orzechówka

Drobno kroimy 2-3 jeszcze miękkie orzechy włoskie ( koniec czerwca początek lipca ), wsypujemy toto do słoja tudzież butli i zalewamy mieszaniną pół litra spirytusu z pół litrem wódki. Zostawiamy w zacienionym miejscu na 4-6 tygodni poczem zlewamy piękny brązowoczarny nalew znad orzechów, które zasypujemy ilością cukru mniej wiecej taką samą jak objetość orzechów i stawiamy w ciepłym miejscu. Gdy zrobi się syrop, doprawiamy nim gorzałeczkę do smaku. Syropu wychodzi mało, więc dodatkowo doprawiam miodem do poziomu " półwytrawności ". Dodatkowo dla wzbogacenia aromatu dodaję kilkanascie kropli spirytusowego wyciągu z goździków. Odstawiam na jakiś czas, potem filtruję przez filtry do kawy, w butelki, korkowanko i do piwnicy. Przepis prosty, nie przymierzając jak budowa cepa, ale doznania smakowe zupełnie wyjątkowe. Tak jak każda nalewka , orzechówka tez zyskuje na smaku przez dłuższe lezakowanie.
Jeżeli zwiększymy ilość orzechów i wyrzucimy z przepisu słodkości to otzrymamy wspaniałe lekarstwo na dolegliwości żołądkowe
Gabriel Obnacki
Początkujący
Początkujący
Posty: 27
Rejestracja: 19 grudnia 2012, 16:24 - śr

Re: Nalewki i inne specyjały

Post autor: Gabriel Obnacki » 19 grudnia 2012, 17:57 - śr

Ja tam wolę z wiśni ;)
http://Magnustobacco.com" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika
p1ot3
Początkujący
Początkujący
Posty: 15
Rejestracja: 17 listopada 2012, 21:35 - sob

Re: Nalewki i inne specyjały

Post autor: p1ot3 » 20 grudnia 2012, 07:14 - czw

o, to jest temat naprawdę 'w temacie '
z nalewek to u mnie największa popularnością cieszy się taka zwykła pomarańczówka. tak szybko idzie, że musiałbym na raz ze 3 galony nastawiać. ale, ja też robie wino i ostatnio miód. ten ostatni wedlug najprostszego przepisu znalezionego w sieci ' Joe's Ancient Orange Mead'. i ten przepis faktycznie działa - mam świadków. polecam z czystym sumieniem. najgorsze w tym przepisie jest to, że tam nie ma nic do roboty, trzeba wymieszać i 'zapomnieć' na te 3 miesiące (to potrafi się nawet szybciej wyklarować więc doglądanie jest usprawiedliwione).
Awatar użytkownika
blij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 531
Rejestracja: 27 września 2009, 17:19 - ndz
Lokalizacja: Swarzędz, Poznań

Re: Nalewki i inne specyjały

Post autor: blij » 20 grudnia 2012, 08:04 - czw

p1ot3 pisze:o, to jest temat naprawdę 'w temacie '
z nalewek to u mnie największa popularnością cieszy się taka zwykła pomarańczówka. tak szybko idzie, że musiałbym na raz ze 3 galony nastawiać. ale, ja też robie wino i ostatnio miód. ten ostatni wedlug najprostszego przepisu znalezionego w sieci ' Joe's Ancient Orange Mead'. i ten przepis faktycznie działa - mam świadków. polecam z czystym sumieniem. najgorsze w tym przepisie jest to, że tam nie ma nic do roboty, trzeba wymieszać i 'zapomnieć' na te 3 miesiące (to potrafi się nawet szybciej wyklarować więc doglądanie jest usprawiedliwione).
Też robię wina, odkąd po dziadku odziedziczyłem cały zestaw do jego robienia. W tym roku zabrakło mi butelek. 32 butelki śliwkowego, 7 butelek aroniowego i kilkanaście sztuk z poprzednich lat cierpliwie dojrzewa w kuchennej spiżarni :mrgreen:
Śliwkowe winko jest podobnie proste do zrobienia a smakuje wybornie...
"...dymu dla nikogo, zapachu dla wszystkich, smaku dla mnie."
Awatar użytkownika
martenn
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 344
Rejestracja: 28 grudnia 2004, 11:27 - wt
Lokalizacja: Kórnik/Kamionki/Poznań

Re: Nalewki i inne specyjały

Post autor: martenn » 20 grudnia 2012, 08:10 - czw

Moja ulubiona to nalewka na jałowcu. Bierze się pół litra dobrej wódy i ładuje w to koło 10 suszonych, krojonych owoców jałowca + łyżeczkę cukru. Zamieszać, odstawić na dobę, odcedzić. Wychodzi wytrawna, trochę jak gin.
golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: Nalewki i inne specyjały

Post autor: golf czarny » 21 grudnia 2012, 10:32 - pt

kilkanaście sztuk z poprzednich lat cierpliwie dojrzewa w kuchennej spiżarni
. Zmoich doswiadczeń wynika ,że "winon" owocowym , nie gronowym, siedzenie w butelce przez kilka lat nie pomaga , a zapsuć może. "Wino" takie wypiłbym do roku po zrobieniu. Wina gronowe leżakowane są w beczkach, zbiornikach lub niektóre w gliniannych naczyniach . przez ściśle okreslony czas, bardzo stare wina butelkowane maja wartośc kolekcjonerską.
"Wina" mocne od ok 15% albo wzmacniane , pod warunkiem dobrego korka lepiej znoszą długotrwałe przechowywanie.
Awatar użytkownika
martenn
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 344
Rejestracja: 28 grudnia 2004, 11:27 - wt
Lokalizacja: Kórnik/Kamionki/Poznań

Re: Nalewki i inne specyjały

Post autor: martenn » 21 grudnia 2012, 10:47 - pt

A tu się nie zgodzę, że wina owocowe nie lubią leżakowania. Jak robiłem wiśniowe to najlepsze było to po przynajmniej 2 latach, agrestowe także zyskiwało na smaku. Równie dobrze zachowuje się ryżowe, ale to powinno być normalne - jest mocniejsze niż owocowe.
Najmniej podatne na czas wydawało mi się pożeczkowe - po prostu się nie zmienia. Robię i leżakuję wina owocowe od około 8 lat.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Kulturalne przy fajce gadanie”