Normalnośc czy głupota, czyli . . .

Jak na razie pierwsze forum wolnej wymiany myśli przy pykaniu fajki. Wszystko o wszystkim

Moderator: Moderatorzy

BenZin
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 182
Rejestracja: 16 stycznia 2011, 20:54 - ndz
Lokalizacja: Gliwice

Re: Normalnośc czy głupota, czyli . . .

Post autor: BenZin » 17 stycznia 2013, 20:12 - czw

Jedną, a w dniach wolności od pracy dwie - trzy.
oktogenek
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 186
Rejestracja: 15 września 2010, 17:53 - śr
Lokalizacja: Kalisz

Re: Normalnośc czy głupota, czyli . . .

Post autor: oktogenek » 17 stycznia 2013, 21:16 - czw

Niestety w pracy nie mogę palić więc pozostają tylko popołudnia, wypalam jedną do dwóch fajek w dni powszednie, w wolne dni bywa że trzy do czterech, najwiecej wypalam na spotkaniach klubowych, czasami jak tak usiądziemy z klubowym i forumowym kolegą Maciejem Fają to wypalamy po kilka fajek jedna za drugą :lol:
Awatar użytkownika
maciej_faja
Moderator
Moderator
Posty: 1941
Rejestracja: 08 października 2007, 20:27 - pn
Lokalizacja: Sobótka k/Ostrowa Wlkp

Re: Normalnośc czy głupota, czyli . . .

Post autor: maciej_faja » 17 stycznia 2013, 21:17 - czw

Kiedyś (do października 2008) paliłem 6-8 fajek dziennie (nawet w pracy), tak było do chwili zawału, teraz zazwyczaj 1-4 dziennie w zależności od samopoczucia.

Edit: ha, Kubuś nie wiedziałem, że jesteś :), stanowczo za rzadko się widujemy!
Masz starą lub uszkodzoną fajkę - kup poradnik "NOWA-STARA FAJKA".

Pozdrowienia z południowej Wielkopolski
oktogenek
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 186
Rejestracja: 15 września 2010, 17:53 - śr
Lokalizacja: Kalisz

Re: Normalnośc czy głupota, czyli . . .

Post autor: oktogenek » 17 stycznia 2013, 21:35 - czw

Maciej proponuję na następnym spotkaniu przegłosować pomysł częstszego organizowania spotkań :D nie wiem tylko co na to Nasz kolega i gospodarz Rysiu :?: :wink: Panie Vetus czy może Pan przeliczyć ilość wypalanych przez siebie fajek na miesięczną ilość 50g opakowań tytoniu :?: ostatnio klubowy kolega przyznał Nam się do wypalania 11 puszek tytoniu miesięcznie :roll:
Awatar użytkownika
maciej_faja
Moderator
Moderator
Posty: 1941
Rejestracja: 08 października 2007, 20:27 - pn
Lokalizacja: Sobótka k/Ostrowa Wlkp

Re: Normalnośc czy głupota, czyli . . .

Post autor: maciej_faja » 17 stycznia 2013, 21:48 - czw

11 puszek nie licząc jego ulubionych cygar - kopci jak stary parowiec :)
nie wiem co na to Rysiu ale można zawsze znaleźć inne miejsce
Masz starą lub uszkodzoną fajkę - kup poradnik "NOWA-STARA FAJKA".

Pozdrowienia z południowej Wielkopolski
Awatar użytkownika
p1ot3
Początkujący
Początkujący
Posty: 15
Rejestracja: 17 listopada 2012, 21:35 - sob

Re: Normalnośc czy głupota, czyli . . .

Post autor: p1ot3 » 17 stycznia 2013, 22:30 - czw

Vetus pisze: ...Dlatego zdumiewa mnie opis przeróżnych czekoladowych i orzechowych nutek z dalekim posmakiem suszonej śliwki. Sie pali i już! Byle mnie smakowało...
o, to to!
+1
like
etc...
golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: Normalnośc czy głupota, czyli . . .

Post autor: golf czarny » 18 stycznia 2013, 07:36 - pt

p1ot3 pisze:
Vetus pisze: ...Dlatego zdumiewa mnie opis przeróżnych czekoladowych i orzechowych nutek z dalekim posmakiem suszonej śliwki. Sie pali i już! Byle mnie smakowało...
o, to to!
+1
like
etc...

No i mamy pierwszych zadowolonych ze "slimowej" dyrektywy. ;) "Się pali i już" to tzw. podszewka brukselskiego myślenia tzn. Ci co muszą palić palić będą ,ci co się czegoś w paleniu doszukują zobaczymy czy wytrzymają.:(

Oczywiście, nie twierdzę ,że kogoś takie podejście pozbawia smaku. O nie !. Wiadomo ,że smakuje... ale czym smakuje już niekoniecznie. Dlatego mnie opis "przeróżnych czekoladowych" nie zdumiewa... . A nie długo wszystko będzie smakowało tak samo i będzie musiało tak smakować .

Wtedy to istotnie bezsensowne będą dywagacje o tzw. nutkach.


A jeszcze wyjaśnie, że nikogo tutaj od "miłośników polityki europejskiej" nie wyzywam, kalumni nie miotam , obrażać nie chcę, szacunek okazuję innemu podejściu. Sam palę średnio 5/7 fajki średniej dziennie osiągając 7/5 zadowolenia z wypalanej ilości.
3promile
Początkujący
Początkujący
Posty: 29
Rejestracja: 26 grudnia 2011, 14:23 - pn

Re: Normalnośc czy głupota, czyli . . .

Post autor: 3promile » 18 stycznia 2013, 10:34 - pt

Mnie - podobnie jak autora - niezmiennie zdumiewa cudza umiejętność odseparowania, a co ważniejsze nazwania tych niuansów i myślę, że dzieje się to z powodu mojej łapczywości - po niemal trzydziestu latach wypalania dwóch paczek papierosów dziennie fajka jest dla mnie przede wszystkim iniektorem nikotyny. Tytonie dzielę z grubsza na palne i niepalne; te pierwsze dodatkowo na mocne i słabe, niemniej jednak powoli (fajkę palę od nieco ponad roku) zaczynam odczuwać różnicę pomiędzy staroświecką, szlachetną patyną Condora a postmodernistycznym plastikiem VAno1 czy syntetyczną, fastfoodową słodyczą mojego niestety ciągle ulubionego DaVinci.

Z parweniuszowskim pozdrowieniem
3promile
golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: Normalnośc czy głupota, czyli . . .

Post autor: golf czarny » 18 stycznia 2013, 11:16 - pt

parweniuszowskim
Dlaczego?!

W zadnym razie nikogo na tym zacnym forum nie uważam ...za kogos gorszego ode mnie.

Ale kończąc osobiste wynużenia , tytonie aromatyzowane niezależnie od metody posiadają aromat. I da się go nazwać , nieprawdaż? Nieważny jest kontekst. Często posługujemy się przymiotnikami "tradycyjny", "angielski" etc. Że niby jakiś lepszy od pozostałych "nietradycyjnych", "nieangielskich" etc ? Ja tak nie uważam. Mam swój gust gdzie np. wyroby niektóre Samuel Gawith znajdują moje uznanie ... ale raczej kontekst gra drugie ,ciche skrzypce.

No i taka konkluzja: młody , przystojny, zamożny facio lubił zawsze wysokie , zgrabne błondynki . Pewnego dnia jego przyjaciel spotyka objętego w umizgach ze staruszką. Wyraźnie zszokowany , na stronie zaczyna dopytywać przyjaciela co mu odbiło ."Wiesz , stary rodzice mają pretensje , że nie mam poszanowania dla tradycji..."
Ostatnio zmieniony 18 stycznia 2013, 15:43 - pt przez golf czarny, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
freemason
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 458
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:03 - śr
Lokalizacja: Warszawa

Re: Normalnośc czy głupota, czyli . . .

Post autor: freemason » 18 stycznia 2013, 12:05 - pt

Wracając do głównego wątku - gdybym mógł tyle palić, to pewnie bym palił :lol: Niestety kończy się na 1 dziennie (chwila "oddechu" po pracy) i czasem 2-3 w weekend. 4 fajki to przywilej wakacyjny - gdy żona nie wygania mnie z fajką na świeże powietrze bo ja i tak już tam jestem :D

Zbaczajac ponownie poza wątek - cóż, delektowanie się smakiem tytoniu i rozbieranie go na czynniki pierwsze to fajna sprawa i co ważne, takie podejście kieruje ku coraz lepszej technice, bo chce się wyzyskać z dymka wszystko co w nim cenne, a to zazwyczaj zmusza do zimnego, wolnego pykania oraz należytego dbania o stan fajek.

W mojej całkiem już długiej karierze fajczarskiej spotkałem i tych co palą dla smaku i tych, którym zależy głównie na nikotynie. Co ciekawe znałem i takich, którzy po fajkę sięgali aby przydać sobie powagi lub uzupełnić imidż :) Był też kolega, stosujący aromatyczny tytoń fajkowy wyłącznie jako wabik na urocze studentki. W męskim gronie bez ceregieli sięgał po papierosy:)

Miłego palenia życzę - bez względu na motywy :pipeman:
golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: Normalnośc czy głupota, czyli . . .

Post autor: golf czarny » 18 stycznia 2013, 16:00 - pt

Był też kolega, stosujący aromatyczny tytoń fajkowy wyłącznie jako wabik na urocze studentki.

Skoro było skuteczne, dlaczego nie!

Prawo łowieckie tego nie zabrania ...
tjank
Początkujący
Początkujący
Posty: 18
Rejestracja: 02 września 2012, 22:16 - ndz

Re: Normalnośc czy głupota, czyli . . .

Post autor: tjank » 18 stycznia 2013, 18:26 - pt

A już obawiałem się , że coś ze mną nie tak….. Najchętniej paliłbym ok 6 fajeczek dziennie. Z rozsądku wypalam 2 no góra 3.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Kulturalne przy fajce gadanie”