Shagowy graal

Forum dla wszystkich palących shag.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Tomi
Początkujący
Początkujący
Posty: 33
Rejestracja: 09 marca 2006, 20:06 - czw
Lokalizacja: Lubaczów

Shagowy graal

Post autor: Tomi » 30 marca 2007, 11:55 - pt

W przeciwieństwie do fajkowego, swego szagowego graala znalazłem i jest nim ,,SAMSON" w swojej najmocniejszej wersji(dark?, black?...) Pale go tylko w czasie pobytu w Niemczech , w polsce jest jsk dla mnie niedostępny.Niestety w zeszłym roku wygląd paczek samsona nieco sie zmienił i tytoń jakby też (może to tylko takie wrażenie).Smak i moc, sprawiaja ze zdecydowanie stawiam ten tytoń na pierwszym miejscu mojej listy
Pal waść!...
Awatar użytkownika
bublik
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1211
Rejestracja: 07 października 2004, 22:56 - czw
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: bublik » 30 marca 2007, 21:07 - pt

Ja uwielbiam Javaanse Jongens Tembaco (3/4 mocy). Jak jeżdżę na narty do Czech to kupuję :) Szkoda, że w tym roku było tak mało okazji ;)
Odnomu - bublik, drugomu - dyrka ot bublika.
Awatar użytkownika
Tomi
Początkujący
Początkujący
Posty: 33
Rejestracja: 09 marca 2006, 20:06 - czw
Lokalizacja: Lubaczów

Post autor: Tomi » 01 kwietnia 2007, 15:28 - ndz

Szczerze przyznaje, że w mnie Jawaanse też bardzo dpowiada i kilka paczek wypaliłem z przyjemnością.
Pal waść!...
Awatar użytkownika
maciejslu
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 470
Rejestracja: 14 lipca 2008, 23:46 - pn
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Shagowy graal

Post autor: maciejslu » 18 lipca 2008, 21:26 - pt

Popieram zdecydowanie - Javaanse Jongens Tembacco do palenia "samodzielnego" jest tytoniem (jak dla mnie) doskonałym.

Samson faktycznie ostatnio znacznie się popsuł, a szkoda, bo też był niezły.

Ale mój ulubiony - to mieszanka Javaanse, waniliowego Mac Barrena i zielonego Djembe.
Pozdrawiam serdecznie
Maciej Ślużyński
Oficyna wydawnicza RW2010
Awatar użytkownika
MKL
Początkujący
Początkujący
Posty: 20
Rejestracja: 18 września 2008, 09:36 - czw
Lokalizacja: Poznań

Re: Shagowy graal

Post autor: MKL » 12 października 2008, 11:19 - ndz

Kiedyś paliłem bardzo dużo skrętów, ale było to w czasach, gdy w poznańskiej trafice na Libelta bez większych problemów można było dostać tytonie camela, marlboro, hb , pełny przekrój jawajskich braci i wiele innych.

Graalem dla mnie był Danske Club, nie pamiętam dokładnie nazwy, bodajże navy cut, ale głowy nie daję. W każdym razie niebieskie opakowanie z żaglowcem. Dziś zastanawiam się, czy nie był to czasem tytoń fajkowy, ale z fajką nie miałem wtedy nic do czynienia, a sprzedawca twierdził, że to tytoń do skrętów. Cięty był nieco inaczej niż inne znane mi wtedy tytonie do skrętów, ale palił się wyśmienicie.

Dziś skręcam niewiele i trudno mi było znaleźć tytoń, który byłby choć akceptowalny.
Przełom dokonał się całkiem niedawno, kiedy wpadłem na pomysł dosypania szczypty latakii, a mianowicie balkan flake SG , która została mi na kartce po nabiciu fajki do domingo virginia blend, który eksperymentalnie nabyłem. Mniam:) To jest to, co tygrysy lubią najbardziej. I tylko dobrej la trochę szkoda:)
piascal
Początkujący
Początkujący
Posty: 20
Rejestracja: 17 maja 2007, 22:26 - czw
Lokalizacja: z Poznania

Re: Shagowy graal

Post autor: piascal » 30 stycznia 2009, 14:56 - pt

ja ostatnio znowu popalam shag, nie było mi dane żyć w "starych dobrych czasach" ( w trafice na libelta kupuję tylko filtry i bibułki, osobiście preferuję trafikę na szczanieckiej, na libelta to zrobił się sklep z artykułami gospodarstwa domowego) więc porównania nie mam, ale z tego co paliłem to do własnoręcznego skręcania najbardziej polecam jasnego druma (jeśli ktoś chce więcej mocy, to oczywiście ciemny, chociaż wydaje mi się, że jasny jest idealny na taką formę palenia). szczerze polecam, casablanki, redbulle, tilbury, turnery się nie umywają, golden virginia podobno jeszcze lepsza, ale paliłem tylko jednego skręta więc trudno powiedzieć. Ze smakowych to zdecydowanie Mac Barren Choice, o wiele lepsze od excellentów, mój faworyt to vanilla choice, ale to już kwestia gustu, jaki smak.
omnia mea mecum porto
lubgost
Początkujący
Początkujący
Posty: 26
Rejestracja: 29 maja 2009, 14:23 - pt

Re: Shagowy graal

Post autor: lubgost » 06 lipca 2009, 22:24 - pn

jak dla mnie shagowym graalem był i jest lucky strike fireleaf. niestety w Polsce dobrego shagu jest bardzo mało.
godne polecenia to Look out, Drumy i mac baren.

będąc w zeszłe wakacje przez 3 miesiące w holandii zaraziłem się shagiem. wybór mają potężny, a przede wszystkim wysokiej jakości - shag Marlboro (mocny, ale nie papierochowo mocny), Pall Mall (chyba jeden z ze smaczniejszych - bardzo wyrazisty w smaku, ale nie nużący), Kornet (bardzo podobny do look out'a, z tym, że cięższy w smaku), lucky strike (poza konkurencją - rewelacja. było ich 3 rodzaje i muszę powiedzieć, że każdy był świetny), look out oczywiście (nie różni9 się w smaku od tego Polskiego, tak samo jak drumy), van Nelle (najmocniejsze z ichnich shagów - zwart był dla mnie zbyt mocny, ale halfzware podobny do korneta). a co najlepsze sprzedawali look outa i kornet w małych 40g paczkach i dużych puszkach po 190 gram;)
muszę uprosić kolegę, zeby przywiózł mi dużą paczkę korneta i paczuszkę amphory full aroma dla porownania z naszym.

milosnikom shagu polecam holandię, bo u nas w tym temacie wieje smrodem :?
piascal
Początkujący
Początkujący
Posty: 20
Rejestracja: 17 maja 2007, 22:26 - czw
Lokalizacja: z Poznania

Re: Shagowy graal

Post autor: piascal » 24 sierpnia 2009, 13:19 - pn

z tytoni dostępnych w Polsce, zdecydowanie moim ulubionym niesmakowym jest golden virginia. Dopóki jej nie wypróbowałem preferowałem niebieskiego druma, jednak virginia jeszcze o klasę wyżej, jak na mój smak. No ale cena też już nie jest niska, 23,90zł.
Ze smakowych Mac Barren Choice poza konkurencją, smak dowolny, osobiście lubię wiśnię/wanilię, ale najlepsza golden virginia;]
omnia mea mecum porto
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Shagowy graal

Post autor: JSG » 24 sierpnia 2009, 14:16 - pn

Nie szukam grala, ani fajkowego, ani shagowego, tytonie przychodzą i odchodzą, smakują lub nie, z tytoni do skrętów, dostępnych "za rogiem" od czasu do czasu kupuję golden virginia, tytoń ten jest stosunkowo słaby w porównaniu do palonych przeze mnie tytoni fajkowych, ale zdarzają się sytuacje kiedy skręt mi smakuje i pasuje do sytuacji, choć chwile takie są rzadkie.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
lubgost
Początkujący
Początkujący
Posty: 26
Rejestracja: 29 maja 2009, 14:23 - pt

Re: Shagowy graal

Post autor: lubgost » 30 sierpnia 2009, 01:06 - ndz

to polecam zielonego Domingo - w stylu GV.
jalens

Re: Shagowy graal

Post autor: jalens » 30 sierpnia 2009, 01:16 - ndz

Kiedy się chcę potężnie sztachnąć, to palę Turnera Zware Shag, kiedy mam ochotę łagodniej i smacznie, to - tak jak radzi kolega - kręcę lub nabijam zielonego Dominga. A jak chcę przyjemniej, to Red Bulla Aromatica.
Ale tęsknię za Samsonami - gdzieś je wcięło.
Jerry
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 646
Rejestracja: 26 października 2007, 00:09 - pt
Lokalizacja: Szczecin

Re: Shagowy graal

Post autor: Jerry » 30 sierpnia 2009, 09:24 - ndz

jalens pisze:
Ale tęsknię za Samsonami - gdzieś je wcięło.
Tęsknisz za obecnym Samsonem czy tym, który był trzydzieści lat temu?
Niestety to kolejny produkt, który przeszedł zadziwiająca ewolucję z bardzo dobrego do takiego sobie.
Właściwie wtedy to powinien nazywac się Dalila bo jak się człowiek tym sztachnął to wyrywał włosy i powalał na ziemię jak Dalila Samsona (ona co prawda mu je obcięła, ale efekt ten sam).
Paradoksalnie w okresie gdy w jedynymi dostępnymi na rynku towarami był ocet i papierosy z metra to Samson był tym czego mi nie brakowało.

Pozdrawiam
Jerry
Allegro: INSA
ebay: Jureknpl
jalens

Re: Shagowy graal

Post autor: jalens » 30 sierpnia 2009, 11:17 - ndz

Jerry, Trzydzieści lat temu to ja sobie w kiosku kupowałem Gitanesy lub Gauloises Caporal w wersji bez filtra i nic mi do szczęścia nie było trzeba. Samson satysfakcjonuje mnie i teraz, jeśli uda mi się go kupić. A nie udaje od dłuższego czasu.
Jerry
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 646
Rejestracja: 26 października 2007, 00:09 - pt
Lokalizacja: Szczecin

Re: Shagowy graal

Post autor: Jerry » 30 sierpnia 2009, 11:22 - ndz

jalens pisze:Jerry, Trzydzieści lat temu to ja sobie w kiosku kupowałem Gitanesy lub Gauloises Caporal w wersji bez filtra i nic mi do szczęścia nie było trzeba. Samson satysfakcjonuje mnie i teraz, jeśli uda mi się go kupić. A nie udaje od dłuższego czasu.
Akurat na wymienionych przez Ciebie papierosach zaczynałem mój nałóg :D, ale wkrótce potem już nawet popularnych nie było, a do Samsona miałem dostęp nazwijmy to nieograniczony i w stanie wojennym nie musiałem robić skrętów z liści kapusty nazywanych tytoniem. Taki skręt naprawdę powalał, obecny Samson to tak jakby teraz porównać Gauloises blondie z tamtejszymi.

Pozdrawiam
Jerry
Allegro: INSA
ebay: Jureknpl
jalens

Re: Shagowy graal

Post autor: jalens » 30 sierpnia 2009, 11:33 - ndz

Cóż, już za obecnego ustroju można było kupić tytoń do skręcania G. Caporal. Ale jako że UE dba o swoich obywateli jak własna żona, to znaczy ingerując we wszystkie sfery życia, to papierosy z taką zawartością nikotyny i smoły mogą być tylko produktem na lokalne rynki. Miałem ostatnio jednak okazję zapalić coś takiego - dla mnie już zbyt mocne. Wróciłem do fajki, żeby się tak nie katować - tyle że można w trafikach kupić spokojnie mordercze blendy. I zaczynam nimi nabijać fajki.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Shag”