Strona 1 z 1

Tilbury

: 23 maja 2007, 21:09 - śr
autor: piascal
Witam, to moj pierwszy post i temat wiec witam wszystkich serdecznie. Co sadzicie o tytoniu Tilbury? Ostatnio go kupilem, mialem przesiadke z excellenta chery na ten halfzware shag, niearomatyzowany. Musze powiedziec ze po otwarciu paczuszki zapach mnie odrzucil daleko, bardzo sie przestraszylem ale w paleniu jest to tyton naprawde bardzo dobry. Jeszcze jestem ciekaw druma bo go nie palilem, chetnie je porownam.

Re: Tilbury

: 26 maja 2007, 23:50 - sob
autor: Activ
piascal pisze:Co sadzicie o tytoniu Tilbury?
Przyznam, że tytoniu z pod szyldu "Tilbury" nie próbowałem, mam na swej drodzę jeszcze parę innych gatunków, które chciałbym wcześniej spróbować, ale do Tilbury'ego może w końcu też dojdę ;-)
piascal pisze:mialem przesiadke z excellenta chery na ten halfzware shag, niearomatyzowany. Musze powiedziec ze po otwarciu paczuszki zapach mnie odrzucil daleko, bardzo sie przestraszylem ale w paleniu jest to tyton naprawde bardzo dobry.
Wcześniej paliłeś tytoń aromatyzowany, teraz przerzuciłeś się na niearomatyzowany, zapach który Cię odrzucił to pewnie zapach słynnej "wędzonki" choć w zakład nie pójdę, bo nie miałem jeszcze styczności z owym Shag'iem.
piascal pisze:Jeszcze jestem ciekaw druma bo go nie palilem, chetnie je porownam.
A co do Drum'a, to jeden z najlepszych jak nie najlepszy tytoń w mojej opinii.

: 27 maja 2007, 23:32 - ndz
autor: piascal
tak, mozna to nazwac wedzonką ale blizsze okreslenie to takie konskie siano, tzn zapach koni hehe. wiem ze to dziwne ale ten tyton smierdzi po prostu takim konskim lajnem troche, mimo to w paleniu jest bardzo dobry. a drum bedzie jak mi sie paczuszka skonczy ;)

Re: Tilbury

: 02 kwietnia 2009, 16:51 - czw
autor: Old Toby
Mam tak samo jak kolega [b]piascal[/b], w smaku Tilbury nawet ujdzie (jest dla mnie jednak trochę za mocny). Dobry "papieros na szybko" (skręcony gdzieś na ławce i palony w marszu), bo trochę cuchnie i raczej nie wskazane, żeby palić w zamkniętym pomieszczeniu.
Bo ogólnie smak jest przyjemny.

Inna rzecz, bardzo szybko mi się wysuszył, choć był dość szczelnie zamknięty. Już po jednym dniu był o wiele bardziej wysuszony niż np. w przypadku Drum'a, czy nawet znienawidzonego przeze mnie Red Bull'a.

A co do Drum'a. Dla mnie najlepszy - szczególnie Yellow.
Delikatny, smaczny pięknie pachnie.