papieros i skręt vs fajka...

Forum dla wszystkich palących shag.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Palenie fajki, a papierosy

Post autor: JSG » 06 marca 2009, 09:20 - pt

emcebob pisze:Nie weim, czy post mój pasuje tutaj, czy nie, lecz chciałem spytać, czy forumowicze oprócz delektowania się fajkowym tytoniem palą również papierosy.

Dla mnie papierosy, które smakują mi, a gust mój może być daleko skrzywiony poprzez palenie papierosów przez osiem lat, to Marlboro czerwone i Mocne 25.

Naprawę, pomimo tego że palę fajkę potrzeba mi mocnego zastrzyku nikotyny i te papierosy są dla mnie niesamowite, czuję je od rozpalenia do końca, niczym fajkę.

Wypowiadajcie się Forumowicze, lecz jeśli powtórzyłem wątek, proszę o naganę i uniżenie ją przyjmę

Pozdrawiam
emcebob
]
Jak potrzebujesz nikotyny poszukaj tytoniu o mocy (w skali 1 do 10) 9 będzie to czarna wirginia, np bad nun od syjeco, zapewniam że po trzech takich fajkach dziennie nikotyny będziesz miał pod dostatkiem.
Ja się kiepsko czuję nawet w obecności papierosowego dymu, jest on jakiś taki ciężko "strawny". Bardzo rzadko sięgam po shag, zwykle kiedy nie mam innej możliwości, albo wśród kręcących znajomych.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Awatar użytkownika
W.Pastuch
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1025
Rejestracja: 05 lipca 2005, 11:50 - wt
Kontakt:

Re: papieros i skręt vs fajka...

Post autor: W.Pastuch » 06 marca 2009, 14:27 - pt

Sam do niedawna palilem papierosy i to calkiem sporo i mocnych (Marlboro czerwone). Po prostu w domu palilem fajke a poza domem papierosy. Od jakiegos czasu udalo mi sie przestawic na palenie tylko fajki i papierosa zapalam makszymalnie raz na pare dni jezeli mnie najdzie ochota. Mnie sie to udalo poniewaz przyzwyczailem sie do palenia fajki poza domem. Wiadomo, ze glod nikotynowy jest niezalezny od okolicznosci i dlatego siegalem po papierosy bo wydawalo mi sie, ze byloby mi niewygodnie albo "nieswojo" z fajka w sytuacjach kiedy szuka sie zastrzyku witaminki N. Jednak sprobowalem i dosc latwo mi to przyszlo. Teraz po prostu nie rozstaje sie z fajka i tytoniem i kiedy tylko mam ochote nabijam fajke i pale- czy to na ulicy czy w przerwie miedzy zajeciami czy w knajpie. Oczywiscie czesto w tego typu sytuacjach nie wypalam calej fajki wiec po prostu wysypuje popiol, zatykam komin kawalkiem chusteczki i chowam fajke do futeralu. Pozniej kiedy mam ochote wyciagam i wypalam reszte. W taki sposob radze sobie z potrzeba nikotyny, ktora najbardziej daje sie we znaki poza domem kiedy wydaje sie, ze na fajke nie ma czasu.

Wedlug mnie bardziej niz palic wybitnie mocne tytonie mozna palic mieszanki o normalnej mocy ale palic wiecej/dluzej. Palacz papierosow nawet jezeli wypali fajke nabita siekiera, np. jakims twistem, to po pol godzinie ma znowu ochote na peta. Spedzajac wiecej czasu z fajka w zebach wchlaniana jest odpowiednia ilosc nikotyny, nie trzeba na sile palic bardzo mocnych tytoni a poza tym nie chce sie siegac po papierosa w czasie kiedy pali sie fajke :)
Tak mniej wiecej dziala to u mnie, mam nadzieje, ze moza ktoras z tych rad Ci pomoze :)
W.Pastuch pipes

https://www.flickr.com/photos/wpastuch/" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: papieros i skręt vs fajka...

Post autor: JSG » 06 marca 2009, 16:37 - pt

Taka naszła mnie matematyka właśnie:
Papierosa pali się śrdnio 5-7min (tak przynajmniej mi się wydaje) paląc 20 papierosów dziennie palimy ok 100-120minut, znaczy się półtorej, dwie godziny. Ja paląc trzy/ cztery fajki dziennie fajkę "trzymam w gębie" jakieś 6-8 godzin.
Co do mocnych tytoni ja piszę z pozycji osoby nie palącej papierosów. Teraz, kiedy z braku tytoniu fajkowego palę skręty zauważam że palę pod rząd trzy cztery i potem mam spokój z potrzebą palenia na jakiś dłuższy czas. Kiedy sięgam po mocne tytonie jest podobnie- kiedy rano wpalę fajkę mocnej va, z planu dnia zwykle wypada mi kilka fajek. Ale pewnie to zależy od konkretnego przypadku.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Shag”