Tytoń codzienny ...

Wszelkie dyskusje dotyczące tytoni umieszczamy TUTAJ.

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Mój tytoń codzienny to :

Va
49
33%
Mieszanki Va (z Pq, Orient itp)
19
13%
Mieszanki z La
27
18%
Lekkie Aromaty
52
35%
 
Liczba głosów: 147

Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Tytoń codzienny ...

Post autor: jar » 04 lipca 2013, 09:46 - czw

@ulysse: a jak doświadczenia z Full Virginia Flake i Best Brown Flake Samuela Gawith'a ? tożto "benchmarki" Virginii (czystej Va, nie scented) blendowanej w tradycji europejskiej (brytyjskiej, w przeciwieństwie do tradycji blenderskich niemieckich i duńskich) oraz amerykańskich.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.

Awatar użytkownika
ulysse
Początkujący
Początkujący
Posty: 35
Rejestracja: 03 lipca 2013, 12:19 - śr
Lokalizacja: Gdynia

Re: Tytoń codzienny ...

Post autor: ulysse » 09 lipca 2013, 11:20 - wt

Jeszcze do nich nie dotarłem. Myślę, że pure VA flakes to już bardzo wysoki poziom doznań i umiejętności, ale ten dzień nadejdzie. Póki co, jestem czeladnikiem, Panie Jacku..... W odpowiednim czasie zapytam o poradę, bo z Pańskich postów wynika, że jest Pan nie tylko ekspertem, ale i entuzjastą rzeczonych tytoni.
Pozdrawiam serdecznie!

Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Tytoń codzienny ...

Post autor: jar » 09 lipca 2013, 12:25 - wt

Rzeczywiście jestem entujastą jakości w każdej kategorii produktu; tu - tytoni fajkowych. Z równą estymą traktuję tytonie uzapachowione ("scented"), blendy Va czy to "czystej" czy to z dodatkiem Orientrali czy Perique, nie używam ostatnio wiele blendów z Latakią ale bardzo dobrą La cenię. Natomiast w tzw. dziś "aromatach" zbyt często wyczywałem aromatyację chermią co niestety nie zawsze harmonizowało z naturalnymi walorami danego tytoniu.

Swego czasu wiele radości dawały mi blendy typu Kawendish jak wspominane niedawno Mc Bareny: Mixture Scottish Blend czy Plumcake; niestety obawiam się, iż procesy kawendiszowania jakoś się ostatnimi czasy zmieniły i niebezpiecznie, moim zdaniem, zbliżyły poddane im tytonie do kategorii blendów traktowanych chemią.

Przykladem na tytoń silnie "uzapachowiony" (scented) lecz tak, aby owo uzapachowienie harmonizowało lub wręcz podkreślało naturalne walory tytoniu (tu: Wirginii) jest dla mnie np. Ennerdale od Gawith&Hoggartha. Podobnie: dawny Erinmore, Condor, St. Bruno.

…a z tym znawstwem, to różnie bywa…znam Osoby o znacznie większej wiedzy. Wiedzę dziś, w dobie internetu, stosunkowo łatwo nabyć, trzeba tylko rozróżnić fachowość i wiarygodność pozyskiwanych/czytanych danych. Dzięki Bogu Pipedia jest miejscem na wysokim poziomie, artykuły w Pipesmagazine pisane są przez znawców tematyki, a materiały z Pipephil czy Pipepages pomagają w atrybucji i datowaniu fajek.

Z miłymi pozdrowieniami

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Spory tytoniowe”