Jaki najgorszy tytoń mieliście nieprzyjemność palić?

Wszelkie dyskusje dotyczące tytoni umieszczamy TUTAJ.

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

nrvr
Początkujący
Początkujący
Posty: 36
Rejestracja: 13 grudnia 2009, 22:11 - ndz
Lokalizacja: Gdańsk/Olsztyn

Re: Jaki najgorszy tytoń mieliście nieprzyjemność palić?

Post autor: nrvr » 31 stycznia 2010, 20:20 - ndz

Grand to tytoń papierosowy. Widocznie jest różnica pomiędzy tytonień fajkowym do palenia, a tytonień do palenia, który jest fajkowy (może chodzi w tym o smak imitujący fajkę?). Ale szczerze współczuję coś takiego palić w fajce :? dobrze, że u mnie najniższym progiem chociaż był Alsbo Black ;)
Awatar użytkownika
Klaudiusz
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 575
Rejestracja: 12 września 2007, 00:45 - śr
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Jaki najgorszy tytoń mieliście nieprzyjemność palić?

Post autor: Klaudiusz » 31 stycznia 2010, 20:32 - ndz

@draco59

Chyba mam to szczęście, że nie popełniłem dotąd takiego, nazwijmy to, błędu w klasyfikowaniu tytoniu. Spróbował Pan, no cóż, przynajmniej wie Pan, że takie wyroby tytoniopodobne nie nadają się do palenia w fajce, o ile w ogóle nadają się do jakiegokolwiek palenia. Chyba, że jako wkład do trociaka. Proponuję na początku sugerować się cenami, gdyż prawdopodobnie im droższy tytoń tym lepszej jakości można się spodziewać. Choć to nie stanowi reguły.

Warto eksperymentować, ale nie robić z siebie szczura doświadczalnego. Myślę, że na naszym forum jest Pan pierwszym, który zapalił ten tytoń, a na pewno pierwszym, który otwarcie się do tego przyznał. Gratuluję.

Życzę trafnych wyborów i pozdrawiam
Klaudiusz
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Re: Jaki najgorszy tytoń mieliście nieprzyjemność palić?

Post autor: elvislike » 31 stycznia 2010, 22:54 - ndz

draco59 pisze:Jest wyraźny napis na opakowaniu: Tytoń do palenia - fajkowy.
Pozdr.
K.
po raz kolejny spotykamy sie z tym, ze i slowu pisanemu wierzyc nie nalezy (moj pierwszy raz gdy stluklem talerzyk arcoroc...).
swoja droga warto w zajrzec do wyszukiwarki by nie wywarzac drzwi otwartych, w tym watku juz ktos dzielil sie doswiadczeniami. zebranie informacji moze uchronic przed trauma...
pozdrawiam.
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
Awatar użytkownika
draco59
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 609
Rejestracja: 26 stycznia 2010, 17:50 - wt
Lokalizacja: Poznań

Re: Jaki najgorszy tytoń mieliście nieprzyjemność palić?

Post autor: draco59 » 31 stycznia 2010, 23:19 - ndz

Nie pozostaje mi nic innego jak podziękować Szanownym Kolegom za uwagi.
Pozdrawiam
Krzysztof
KKF Poznań-----------------
kajtek
Pykacz
Pykacz
Posty: 72
Rejestracja: 31 maja 2009, 17:58 - ndz

Re: Jaki najgorszy tytoń mieliście nieprzyjemność palić?

Post autor: kajtek » 01 lutego 2010, 12:38 - pn

Maiłem podobny przypadek.Otóż żony ciotka kupiła mi pod choinkę tytoń Tilbury.Co ciekawe prosiła o tytoń fajkowy.Po 2 dniach tytoń trafił w dobre ręce.
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Jaki najgorszy tytoń mieliście nieprzyjemność palić?

Post autor: JSG » 01 lutego 2010, 13:17 - pn

Lat temu kilka, podczas wojaży antropologicznych, w poszukiwaniu zanikających już obrzędów wotywnych na Kurpiach Zielonych- same wota może i nie zanikają (pojawił się nowy zainteresowany- turysta), ale świadomość o co w tym biega jak najbardziej- zaszedłwszy do pewnego całkiem nowoczesnego gospodarstwa, zostałem odesłany do dziadka bo młodzi zajęci, a i specjalnie nie rozmowni. Dziadek, wysuszony ale rosły człowiek, o nieproporcjonalnie dużych dłoniach, które wyglądały jak by nimi orał całe życie, bez użycia narzędzi, kiedy chowałem fajkę uśmiechnął się ostatnimi zębami, zniknął w domu i wrócił z jakąś niezwykle zasyfioną gruszanką i słoikiem po ogórkach konserwowych z czymś co przypominało tytoń wydłubany z kiepów. Zapach jednak był w miarę- no może trochę trąciło to ogórkami, więc nabiłem szczyptę by nie zrobić panu przykrości. Szczerze nie mam pojęcia który to był z tytoni dostępnych w naszym kraju, palił się nieźle, smakowo... była to tragedia, ale co nas nie zabije to nas wzmocni. Prawdopodobnie było to najgorsze co mnie do tej pory spotkało, choć może...
Z takich przygód jeszcze z dzieciństwa, pamiętam kiedy w szałasie/wigwamie w dalekim końcu ogrodu, podczas zabaw w Indian w fajce "pokoju" wykonanej z wydrążonego kawałka gałęzi ozdobionej piórkami itp paliliśmy tytoń wydłubany z podkradanych rodzicom papierosów, smaku nie pamiętam, myślę że dziś mogło by to być najgorszym wspomnieniem... bo o ile mamie podkradało się mallboro o tyle popularne babci przypuszczam że były by tym właśnie najgorszym z najgorszych.
Ostatnio zmieniony 01 lutego 2010, 18:45 - pn przez JSG, łącznie zmieniany 1 raz.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Awatar użytkownika
Dugi
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 147
Rejestracja: 31 stycznia 2009, 10:08 - sob
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jaki najgorszy tytoń mieliście nieprzyjemność palić?

Post autor: Dugi » 01 lutego 2010, 13:36 - pn

taa, herbata w fifce i suszone liście czarnej porzeczki były w moim przypadku grane, bo fajnie dym leci :pipeman:
Awatar użytkownika
franzlukas
Początkujący
Początkujący
Posty: 42
Rejestracja: 31 stycznia 2010, 22:15 - ndz

Re: Jaki najgorszy tytoń mieliście nieprzyjemność palić?

Post autor: franzlukas » 01 lutego 2010, 16:05 - pn

Dugi pisze:taa, herbata w fifce i suszone liście czarnej porzeczki były w moim przypadku grane, bo fajnie dym leci :pipeman:
A ja "bardzo miło" wspominam cherry ambrosia MB, po wypaleniu 2 fajek skutecznie zniechęciłem się do owocowych tytoni, Dobrze, że to była tania grusza - wylądowała w koszu razem z tytoniem :-(
Pozdrowienia dla wszystkich
Awatar użytkownika
Sillend
Pykacz
Pykacz
Posty: 63
Rejestracja: 21 lutego 2010, 13:04 - ndz
Lokalizacja: Limanowa

Re: Jaki najgorszy tytoń mieliście nieprzyjemność palić?

Post autor: Sillend » 22 lutego 2010, 19:20 - pn

Najgorszy? Zdecydowanie poniatowski Vanillia .Przypuszczam , że palony kosz na śmieci smakuje lepiej.
Jam częścią części, która ongiś wszystkim była
Jam częścią tej ciemności, co światło zrodziła.
sat666sat
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 655
Rejestracja: 12 listopada 2009, 19:57 - czw
Lokalizacja: Włocławek

Re: Jaki najgorszy tytoń mieliście nieprzyjemność palić?

Post autor: sat666sat » 22 lutego 2010, 23:25 - pn

Sillend pisze:Najgorszy? Zdecydowanie poniatowski Vanillia .Przypuszczam , że palony kosz na śmieci smakuje lepiej.
Nie obrażajmy kosza :lol:
gg 1986482
"Lepiej mało dobrego, niż dużo złego"
Awatar użytkownika
lgatto
Początkujący
Początkujący
Posty: 45
Rejestracja: 19 lutego 2010, 12:50 - pt
Lokalizacja: Chojnice/Warszawa

Re: Jaki najgorszy tytoń mieliście nieprzyjemność palić?

Post autor: lgatto » 24 lutego 2010, 08:31 - śr

Ponieważ los i nos uchronił mnie przed wszelkimi Tillburymi i Poniatowskimi <choć coraz bardziej namawiacie ;) >, to dodam od siebie że najgorszym tytoniem dla mnie jaki paliłem było Plantowskie Bellini Toscano: jedyne co w tym tytoniu czułem to aromat brzoskwini, zero nikotyny, zero tytoniu... sama brzoskwinia. Przez pół roku na żaden aromat nie mogłem patrzeć. Na brzoskwinie też.
Neofita - nie bić, nie kopać, w razie problemów - ignorować lub opieprzyć ;)

- Pali pan?
- Tak.
- A co pan, etykiet nie czyta? Wie pan, że to przyśpiesza koniec?
- Każdy kiedyś umrze...
- Ohhh... widzę, że pan z tych co cenią sobie jakość życia..
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Re: Jaki najgorszy tytoń mieliście nieprzyjemność palić?

Post autor: elvislike » 24 lutego 2010, 08:44 - śr

ostatnio na opisywany powyzej tyton probowal namowic mnie sprzedawca z "trafiki" we wloszech. opisywal go jako rewelacje a zapytany o jakakolwiek czysta va odparl, ze przeciez jest to tyton papierosowy...(!)
co do aromatu brzoskwiniowego to chyba podlejszej substancji aromatyzujacej nie ma... kiedys mialem stycznosc z probami technologicznymi aromatyzowania czerwonej herbaty wlasnie brzoskwinia. efekt byl taki, ze w zaleznosci od dawki aromatu herbaty nie dalo sie pic (przepraszam wszystkich zwolennikow pu-erh) bo "walila herbata a od pewnego punktu brzoskwiniowym aromatem. nie trafila do produkcji.
osobiscie tez mialem epizod z aromatem brzoskwiniowym w postaci premium peach spozywanej na imprezie w akademiku (kawalek czasu temu, lezka w oku sie kreci...). po tym wszystkim przez dobry miesiac nie moglem patrzec na brzoskwinie. na szczescie tylko na nie;-)
pozdrawiam:-)
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
Awatar użytkownika
draco59
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 609
Rejestracja: 26 stycznia 2010, 17:50 - wt
Lokalizacja: Poznań

Re: Jaki najgorszy tytoń mieliście nieprzyjemność palić?

Post autor: draco59 » 06 kwietnia 2010, 12:18 - wt

[quote="lgatto"]Ponieważ los i nos uchronił mnie przed wszelkimi Tillburymi i Poniatowskimi <choć coraz bardziej namawiacie ;) >, to dodam od siebie że najgorszym tytoniem dla mnie jaki paliłem było Plantowskie Bellini Toscano: jedyne co w tym tytoniu czułem to aromat brzoskwini, zero nikotyny, zero tytoniu... sama brzoskwinia. Przez pół roku na żaden aromat nie mogłem patrzeć. Na brzoskwinie też.

Kupiłem Bellini Toscano ,bo lubię brzoskwinie i chciałem spróbować.
Niestety zapomniałem ,że "brzoskwinia palona , to nie brzoskwinia jedzona" - że użyję zwrotu Kolegi yopas.
Nie przewróciłem się , ani nie zadławiłem . Pluć też nie będę... i spalę dzielnie do końca saszetki
Mojej pierwszej i ostatniej saszetki Bellini Toscano...
Pozdrawiam
Krzysztof
KKF Poznań-----------------
sat666sat
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 655
Rejestracja: 12 listopada 2009, 19:57 - czw
Lokalizacja: Włocławek

Re: Jaki najgorszy tytoń mieliście nieprzyjemność palić?

Post autor: sat666sat » 06 kwietnia 2010, 14:01 - wt

Chętnie uraczę próbką Poniatowskiego :lol:
gg 1986482
"Lepiej mało dobrego, niż dużo złego"
big_banana_Mickey
Pykacz
Pykacz
Posty: 79
Rejestracja: 08 lutego 2010, 07:20 - pn
Lokalizacja: Jordanów/Kraków
Kontakt:

Re: Jaki najgorszy tytoń mieliście nieprzyjemność palić?

Post autor: big_banana_Mickey » 06 kwietnia 2010, 16:13 - wt

sat666sat pisze:Chętnie uraczę próbką Poniatowskiego :lol:
a ja Tilbury-ego :evil:

imho Poniatowski był lepszy ;p

a Granda też kiedyś próbowałem i z tego co pamiętam tytoń podobny w smaku do dwóch powyżej ale miał w porównaniu do nich jedna zalete....
nie był sztucznie aromatyzowany :evil:
"Wędzone dłużej się trzyma" ;-)
ODPOWIEDZ

Wróć do „Spory tytoniowe”