Świeże wrażenia z palenia (czyli co dziś paliłeś?)

Wszelkie dyskusje dotyczące tytoni umieszczamy TUTAJ.

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

oktogenek
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 187
Rejestracja: 15 września 2010, 17:53 - śr
Lokalizacja: Kalisz

Re: Świeże wrażenia z palenia (czyli co dziś paliłeś?)

Post autor: oktogenek » 17 marca 2013, 18:25 - ndz

Z okazji dnia Świętego Patryka zapaliłem w zgrabnej panelówce L'Anatra nowo kupiony Three Nuns, po otwarciu puszki znajmy zapaszek suszonych śliwek a samo palenie to poezja :D chyba dokupię jeszcze kilka puszek
Ostatnio zmieniony 17 marca 2013, 21:10 - ndz przez oktogenek, łącznie zmieniany 3 razy.
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Świeże wrażenia z palenia (czyli co dziś paliłeś?)

Post autor: jar » 17 marca 2013, 18:55 - ndz

Miło czytać że Three Nuns smakują. O wiele lepiej będzie ten tytoń smakował po wysezonowaniu w słoiku - im dłużej tym lepiej, minimum - okolo roku, a lepiej 3-5 lat.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: Świeże wrażenia z palenia (czyli co dziś paliłeś?)

Post autor: golf czarny » 08 kwietnia 2013, 11:19 - pn

Ostatnio miałem przyjemność spróbować kilku dotychczas nieznanych mi wyrobów.
SG Kendal Plug niejako z marszu, po pierwszej fajce, trafił na osobisty panteon.W 100% mój gust obok Va Mysore ,GH SBC, FVF. Miód, rumianek ,owoce ( interpretacja w dowolnej kolejności) czyli smaki złotej Wirginii, które tak są mi bliskie.

Smakowo można śmiało porównać do FVF aczkolwiek to tytoń, szczęśliwie dla mnie, słabszy.

Wymaga gruntownego podsuszenia. Jako plug natomiast poddaje się łatwej obróbce przy pomocy , co oczywiste, bardzo ostrego noża. Zapewnia długie palenie z charakterystyczną zmianą smaku pod koniec seansu. Klasyka,ale dopiero co przeze mnie odkrywana. Bardzo polecam.
Awatar użytkownika
nUmer
Pykacz
Pykacz
Posty: 63
Rejestracja: 22 lutego 2011, 23:11 - wt
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Świeże wrażenia z palenia (czyli co dziś paliłeś?)

Post autor: nUmer » 15 kwietnia 2013, 20:54 - pn

I ja mam okazję palić Kendal Pluga. Tak się rozsmakowałem, że niemal natychmiast zakupiłem drugą kostkę z myślą o 3.
Palenie rozpocząłem w fajce po Va No 1. Pierwsze palenia nie ujawniły pełni jak myślę smaku - opisuję świeże wrażenia.
Jak już napisano tytoń słodki, kremowy. FVF nie "trawiłem" - zdecydowanie za mocna, podczas gdy ja często się zaciągam. Kendal Pluga porównałbym mocą do Mysore, której smak również mi nieco przypomina.
Gdyby nie cena byłby to mój tytoń całodzienny - palę po 5, 6 fajek dziennie, z tego 4 to Va. Kostki bardzo wilgotne. Ja ciąłem go brzytwą na dość cienkie płatki (ok 1,3mm), po czym rozcierając w dłoniach przygotowałem sobie niemal pełne 2 puszki po Va No 1. Tak przygotowany, lekko podsuszony dla mnie idealnie nadaje się do spokojnego, nie łapczywego palenia.
Awatar użytkownika
kolejarz1986
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 322
Rejestracja: 14 lutego 2009, 15:39 - sob
Lokalizacja: Warszawa

Re: Świeże wrażenia z palenia (czyli co dziś paliłeś?)

Post autor: kolejarz1986 » 15 kwietnia 2013, 21:06 - pn

nUmer pisze:I ja mam okazję palić Kendal Pluga. Tak się rozsmakowałem, że niemal natychmiast zakupiłem drugą kostkę z myślą o 3.
A nie mówiłem :pipeman:
Kto ma w głowie olej, ten idzie na kolej!
golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: Świeże wrażenia z palenia (czyli co dziś paliłeś?)

Post autor: golf czarny » 15 kwietnia 2013, 21:30 - pn

Porównując do FVF nie miałem na myśli mocy ale intensywną "owocowość". Oczywiście FVF jest bardziej "basowy",zasadniczy ,oleisty podczas gdy Kendal "tenorowy". Mysore to zupełny "sopran" ale całkiem donośny.
Awatar użytkownika
sdp
Pykacz
Pykacz
Posty: 77
Rejestracja: 14 grudnia 2011, 17:32 - śr
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Świeże wrażenia z palenia (czyli co dziś paliłeś?)

Post autor: sdp » 25 kwietnia 2013, 12:33 - czw

Wczoraj doszła do mnie puszka MacBarena Club Blend - taka czerwona - kusząca. Kupiłem eksperymentalnie, mimo że wcześniej obiecałem sobie, iż nie będę już tytoni pakowanych więcej niż 50g. Eksperymentalnie, no bo MacBaren i to nieznany. Otworzyłem, wygląda fajnie, takie niesymetryczne monetki virginiowo-kentucky'owe. Pachnie intensywnie suszoną śliwką, miodem, rodzynkami, ale tak naturalnie - tytoniowo. Nie jest to zapach aromatów cavendishowych zalanych syropem.
Nabiłem na szybko; wiecie jak to jest jak się nabija nowo otwarty, nieznany nam wcześniej tytoń; sytuacja nerwowa.
Zapaliłem i cholera - smakuje! Naprawdę zasmakowało. Nie jest to aromat, w sensie typowy - taki, wiecie "o smaku: wiśni, wanilii, cukierka, różowej waty cukrowej.." - bo z tego już wyrosłem i nie lubię już aromatów.
Jest virginiowo i słodko, potem robi się lekko kwaskowato. Słodycz jest goryczkowata - jak miód gryczany, albo syrop klonowy. Kwaskowatość jest owocowa. Ujawnia się to dopiero w połowie fajki.
Jestem urzeczony i powiem Wam, że już dawno tak nie cieszyłem się na fajkę po pracy.
golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: Świeże wrażenia z palenia (czyli co dziś paliłeś?)

Post autor: golf czarny » 25 kwietnia 2013, 14:28 - czw

Jak to uczeni w pismie prawią : KOICYDENCJA!

Toż miałem napisać o tej mieszance właśnie. Dzisiaj . Już się zabierałem gdy musiałem sobie pracą przerwać.

Niestety zgoła inne wrażenia.

Jest to dobry średniak. Moim zdaniem niestety nieudolnie aspirujący powyżej.
Trudnośc w doceneniu pewnie wynika stąd,że ja ostatnio palę wyroby angielskie wyłącznie prawie . I przesiadka z z SG albo G&H to takie wrażenia jakby schodka zabrakło. Niespodziewane tąpnięcie.

Ładuje monetki. I pierwsze wrażenie niczego sobie. Fajnie scendowana na owocowo virginia. A zaraz potem drapanie po całej jamie. a potem to już wogóle lekko wulgarnie sie robi. Smak gdzieś ulata , aromatu nie czuć.

Paliłem ostatnio także Mac Baren Virginia Flake (czy jakoś tak) i bardziej mi smakowała. Ale to z kolei klasyk ale nieco gorszy niz klasyki z Kumbrii. Generalnie to co zawsze mi w MacBarenie nie leżało to szorstkość w smaku.
Awatar użytkownika
sdp
Pykacz
Pykacz
Posty: 77
Rejestracja: 14 grudnia 2011, 17:32 - śr
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Świeże wrażenia z palenia (czyli co dziś paliłeś?)

Post autor: sdp » 25 kwietnia 2013, 14:42 - czw

A ja drapania nie czułem wcale. A paliłem na wietrze, książkę czytałem, do laptopa zaglądałem. Ogólnie mówiąc palenie nie było moim głównym zajęciach podczas palenia. To było trochę jak oddychanie, czy trawienie, działo się samoistnie. Ale smak tytoniu czułem pełną gębą i mi się podobało.
A skąd Ty Golfie masz Club Blenda? :)
golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: Świeże wrażenia z palenia (czyli co dziś paliłeś?)

Post autor: golf czarny » 25 kwietnia 2013, 14:56 - czw

Jakiś czas temu okazyjnie nabyłem przy wydatnej pomocy tych for.

Ale ja juz go miałem wtedy gdy Ciebie nie było . A było być! ;)
BenZin
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 182
Rejestracja: 16 stycznia 2011, 20:54 - ndz
Lokalizacja: Gliwice

Re: Świeże wrażenia z palenia (czyli co dziś paliłeś?)

Post autor: BenZin » 26 kwietnia 2013, 22:20 - pt

SG BBF a później MB Va No 1. Zasadniczy błąd - nie powinno się palić Va No 1 bezpośrednio po BBF.
Awatar użytkownika
Scorpio
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 696
Rejestracja: 21 listopada 2004, 22:19 - ndz
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Świeże wrażenia z palenia (czyli co dziś paliłeś?)

Post autor: Scorpio » 29 kwietnia 2013, 22:55 - pn

Odkopałem dziś z przepastnej szafy słój z St. James Flake, gdzie dojrzewał sobie jakieś 6 - 7 lat. Płatki, porwane na odpowiednią długość i "zesnopkowane", wkręciłem w odpoczywającą od trzech lat bezfiltrową fajeczkę Wincent z Baltic Cup '06. Z początku trochę nijaki szybko zaczął darzyć fontanną smaków - a to wytrawnymi z pikantną nutką perique, a to słodyczą (delikatną bardzo) virginii, a to przyjemną kwaskowatością. Wypalił się bezproblemowo do samego końca. Tytoń dość mocny (dojrzewanie chyba zrobiło swoje), sycący i smaczny. Niestety, jak dla mnie perique zbyt wycofany - wolę gdy bardziej zaznacza swoją obecność.
Uwaga na wódke! Mam po niej kaca i paskudne kobiety w mieszkaniu..
golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: Świeże wrażenia z palenia (czyli co dziś paliłeś?)

Post autor: golf czarny » 02 maja 2013, 10:03 - czw

Otóż, do Club Blendu powracając to trzeba znaleźć sposób albo odpowiednią manierę, pozę na ten tytoń. Kolego sdp dałeś Pan mi pewne wskazówki i inspiracje.

Stosując zasadę "Jak Kuba Bogu" (przy czym ja jestem w tym wypadku bogiem ;)) postanowiłem palić w fajce przaśnej (mizurce) w stanie rozbiegania i rozproszenia, nie przejmując się niczym, a na pewno nie procesem spalania.
I pomogło. Gryzie mniej. Smakuje słodziej i do końca tytoniem. Smak generalnie jest trudny do sprecyzowania ponieważ jest to coś z pogranicza lekkiego miodu i niezidentyfikowanego owocu z wtrętani odkawediszowymi. A przede wszystkim smak fajki niejako uprzyjemnia czynności wykonywane.

Polemizowano z moimi poprzednimi porównaniami. Ale tak uczciwie ... stojąc przed witryną trafiki można się zastanawiać , co począć z kilkudziesięcioma złoty przeznaczonymi na tytoń "wakacyjny". Moim osobistym wyborem byłby zdecydowanie SG Fire Dance (nieco droższy albo w tej samej cenie o ile zakupiony w dużej kopercie). Dopiero w następnej kolejności zastanowiłbym się nad CB
golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: Świeże wrażenia z palenia (czyli co dziś paliłeś?)

Post autor: golf czarny » 04 czerwca 2013, 22:46 - wt

Znowu w mojej ulubionej rubryce występuje solo.

Pobyt w Danii stanowił okazje do skromnych tytoniowych zakupów. Nabyłem Orlik Golden Sliced oraz Three Nuns.

3N szczególnie mnie ucieszył, bo to wszak "gatunek skazany na zagładę". Ale przy okazji wynikło inne zmartwienie. Jak mnie poinformowano przyczyną braku Orlik Bull's Eye jest zaprzestanie jego produkcji. ST Group "uwaliło" kolejnego, niedostępnego u nas klasyka.


Ale do rzeczy.


Z moich ograniczonych odczuć i pierwszych wrażeń:

Orlik to Va raczej jasna , ciętą w staranne płatki o zapachu ... moim zdaniem niepokojącym ...może herbacianym (np. herbaty z Yunnan) a może innym...dziwnym jakby sosu rybnego. Taki zapach był prosto z puszki,a więc odrobina powietrza i pewnie się zmieni.
Płatek rozdrabnia się do prawie szagowych wstążek. Po wysuszeniu rozpala ,a następnie pali się bardzo łatwo i komfortowo fajki nie przegrzewając a ni nie wydzielając kondensatu.
Smak , bardzo wirdżyniowy, sienny , rumiankowy , amoniakalny nieco też herbaciany . Niezbyt owocowy ponieważ nie wyczuwałem kwasków. Moc około BBF. Komfortowy w paleniu, smaczny, codzienny ale nie ma co do Kendal porównywać.

3N-... i tu zadumał się głęboko. Trudno do czegoś porównywać, bo jeszcze czegoś takiego nie paliłem. Mieszanka cięta w w drobne, cieniutkie, luźne talarki. Bardzo łatwo nabija się wprost z puszku wkładając lekko rozluźnione wprost do fajki. Zapach TYTOŃ! z tym charakterystycznym lekko kwaśnym sznytem.
Zapala się niezmiernie łatwo i pali bezproblemowo. Smak zdumiewa. Ponieważ jest obecny wyraźnie przez cały seans z fajką a jednocześnie jest lekki i jakby chłodny. Moim zdaniem jest tam dojrzała w smaku ,owocowa Va podobna do np G&H Curly Cut i coś jeszcze co z jednej strony nadaje lekko shaqowy charakter a z drugiej strony dodaje pieprzyka. Jeśli istnieje masło maślane to 3N jest tytoniem bardzo tytoniowym. Polecam ale raczej doświadczonym. Chociaż pali się niezmiernie łatwo.
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Świeże wrażenia z palenia (czyli co dziś paliłeś?)

Post autor: jar » 05 czerwca 2013, 13:15 - śr

Z przyjemnością czytając wrażenia z zapoznania się z Golden Slices Orlika oraz obecnej edycji Three Nuns niech mi będzie wolno dodać:

- Orlik Golden Slices bywały porównywane do dawnego Capstana, czy do mniej znanych płatków Benson and Hedges, a nawet do jakby "wyciszonej" edycji Dunhillowych Light Flakes (potem - Dunhill Flakes). ALE rzeczywiście to taki tytoń o jakby "rozmazanym"/"nieostrym" charakterze w porównaniu do tych wymienionych, i tak, mimo iż Bright C.R. Gawith and Hoggarth'a bywa uważanay za pełnoprawnego następcę Capstana, to porównanie obu tych blendów - mam na myśli Orlikowe Golden Slices i te wymienione powyżej - uzasadnia tym poważniejsze zainteresowanie tytoniami z Kendall.

Three Nuns…bardzo się cieszę, ile razy ktoś z kolejnej generacji uznał za stosowne zapoznanie się z tym, ongiś jakże popularnym blendem. Jakże słusznie Przedmówca wskazuje na podobieństwa - moim zdaniem - do obu edycji Curly Cut. Jako krok następny pragnę z całego serca zasugerować zdobycie Escudo. W moim doświadczeniu to nadal podobna rodzina, acz pokrewieństwo bywa uznawane za nie aż tak bliskie. I stąd tylko kroczek do Dunhillowych DeLuxe Navy Rolls (istnieją opinie, iż Escudo i DDNRL to ten sam tytoń !).

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Spory tytoniowe”