Jakość tytoni Samuel Gawith

Wszelkie dyskusje dotyczące tytoni umieszczamy TUTAJ.

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Awatar użytkownika
marcin35715
Pykacz
Pykacz
Posty: 51
Rejestracja: 30 września 2011, 12:50 - pt
Lokalizacja: Szczecinek

Re: Jakość tytoni Samuel Gawith

Post autor: marcin35715 » 18 października 2011, 12:51 - wt

Are you sure ? :shock:
Could You explain why have you got me now ? :)
yopas
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 767
Rejestracja: 10 marca 2009, 12:10 - wt
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jakość tytoni Samuel Gawith

Post autor: yopas » 18 października 2011, 13:03 - wt

Zatem:
Jeżeli już się napisało, że się czegoś nie ważyło, może warto byłoby się powstrzymać przed pisaniem, że waga się nie zgadza z opisem (co zacytowałem w poprzednim swoim poście). Płacimy zawsze za 50g tytoniu (plus minus jakiś margines pewnie). Niezależnie, że na oko czasem wygląda to na mniej, czasem na więcej. Szczególnie przy porównywaniu dwóch różnych mieszanek (blendów) wrażenia wzrokowe mogą odbiegać od faktów.
UkłonY,
[...]
Awatar użytkownika
freemason
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 458
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:03 - śr
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jakość tytoni Samuel Gawith

Post autor: freemason » 18 października 2011, 13:08 - wt

marcin35715 pisze: FVE nie była rozdrobniona, NF to co najwyżej broken flake.....
FVF było duzo mniej niż NF.....nie ważyłem więc nie wiem jak to wygladało w gramach....
O co chodzi z tym rozdrobnieniem FVF??

Co do puszek to święta prawda - jednorazowego użytku. Bez słoików nie da rady.
Awatar użytkownika
marcin35715
Pykacz
Pykacz
Posty: 51
Rejestracja: 30 września 2011, 12:50 - pt
Lokalizacja: Szczecinek

Re: Jakość tytoni Samuel Gawith

Post autor: marcin35715 » 18 października 2011, 13:17 - wt

Yopas - nie zrozumiałes mnie zatem....

towar niezgodny z opisem ponieważ opis mówi że to flake, a w puszcze NF nie był to nawet złamany flake.....

natomiast co do 50 g.....to owszem następnym razem to dokładnie zważe waga laboratoryjną :).......ale nie czepiałbym sie gdyby różnica w zawartości naprawdę nie była tak wielka.......może sie mylę ale NF którego na oko było dużo więcej jest bardziej zlepiony i ciężki więc powinno go być wizualnie mniej niż FVF a było odwrotnie .....ale ok skoro you got me now to you win ;)

Pozdrawiam
Awatar użytkownika
marcin35715
Pykacz
Pykacz
Posty: 51
Rejestracja: 30 września 2011, 12:50 - pt
Lokalizacja: Szczecinek

Re: Jakość tytoni Samuel Gawith

Post autor: marcin35715 » 18 października 2011, 13:19 - wt

freemason pisze:
O co chodzi z tym rozdrobnieniem FVF??

chodziło mi o to że był to flake :).....ładne płatki....natomiast NF był rozpiżony w drobny mak he he

Pozdro
Awatar użytkownika
freemason
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 458
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:03 - śr
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jakość tytoni Samuel Gawith

Post autor: freemason » 18 października 2011, 13:31 - wt

No ale FVF to właśnie flejki, więc czemu spodziewałeś się rozdrobnionego tytoniu? Chyba czegoś nie kapuję :roll:
Awatar użytkownika
freemason
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 458
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:03 - śr
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jakość tytoni Samuel Gawith

Post autor: freemason » 18 października 2011, 13:32 - wt

:oops: Już chyba załapałem. Porównujesz flejki FVF z NF. Ok sorki :)
Awatar użytkownika
marcin35715
Pykacz
Pykacz
Posty: 51
Rejestracja: 30 września 2011, 12:50 - pt
Lokalizacja: Szczecinek

Re: Jakość tytoni Samuel Gawith

Post autor: marcin35715 » 18 października 2011, 13:35 - wt

freemason pisze::oops: Już chyba załapałem. Porównujesz flejki FVF z NF. Ok sorki :)
uhm..... :pipeman: .....może trochę piszę bez składu i ładu.....ale jako potulny pracownik robię to w przerwach pomiędzy mailami od klientów ;)

Pozdawiam
carlospp
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 120
Rejestracja: 20 sierpnia 2011, 21:23 - sob

Re: Jakość tytoni Samuel Gawith

Post autor: carlospp » 19 października 2011, 08:35 - śr

Nie wiem jak Navy Flake (widzialem raz w zyciu, po ciemku), ale FVF jest dosc mocno sprasowany - stad wizualnie sie moze wydawac mniejszy, a w gruncie rzeczy jest 50 gram.
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Jakość tytoni Samuel Gawith

Post autor: JSG » 19 października 2011, 09:19 - śr

W gruncie rzeczy, ważne jest nie to jak wygląda tytoń który kupujemy a w jakiej postaci jest on fermentowany, to że jakaś partia trafi na przytępioną gilotynę i się rozleci nie ma dla nas większego znaczenia, bo różnica w smaku będzie nie znaczna. Wiadomo że może drażnić kiedy lubimy palić snopkowo, ale zawsze można sobie poradzić. Co do wagi i objętości, nie dowierzam że faktycznie waga była jakoś znacząco niższa od deklarowanej, ale to bez zważenia nie bardzo da się udowodnić. Gdybym ja miał taką sytuacje, że w puszce 50g jest gram mniej niż 40 napisał bym do importera, jesli to by nie pomogło do producenta z prośbą o wymianę puszki na taką pełną.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Jakość tytoni Samuel Gawith

Post autor: jar » 19 października 2011, 10:14 - śr

W związku z pojawiającymi się wpisami, wskazującymi na różną formę tych samych tytoni - także Flakes oferowanych przez Samuela Gawith'a niech mi będzie wolno przypomnieć, iż ten producent znany jest z faktu, iż używane przez niego maszyny pochodzą z roku 1750. Wspomina o tym historia firmy
http://www.samuelgawith.co.uk/?PageId=4" onclick="window.open(this.href);return false;
some of the machinery is still intact and in day-to-day use at the Brown House today. Indeed, in 1965, the industrial trade magazine "Design and Components in Engineering" judged it to be the oldest piece of industrial machinery still in regular production use - "The reason we feel confident in accepting the estimate of (at least) 210 years as being the age of the machine is that the central drive bevel wheels have wedged wooden teeth. Had cast iron gear wheels been available they would most probably have been chosen as the central drive members, and since they were available about 1760 it is safe to assume that the machine dates back to about 1750"
oraz popularna Wikipedia
http://en.wikipedia.org/wiki/Kendal" onclick="window.open(this.href);return false;
Samuel Gawith and Company also hold the distinction of employing the oldest piece of industrial equipment still in production use in the world, a device manufactured in the 1750s
W tej sytuacji nie dziwi mnie efekt pracy XVIII gilotyny. Za Przedmówcą powtarzam, iż mniej jest dla mnie ważny wygląd, ważny jest efekt procedur fermentacji/blendowania konkretnie stosowanego materiału/liści. I z tych powodów tytonie SG cieszą się od bardzo długiego czasu wysoką renomą, a ostatnimi laty wiele Osób uważa, iż FVF jest jakby benchmarkiem Va blendowanej w tradycji europejskiej. Nic to dziwnego w rzeczywistości, w której takie marki jak Dunhill, Rattray's, i wiele innych zmieniły właściciela, co pozostało nie bez wpływu na jakość obecnie oferowanych pod tą samą marką blendów.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
Awatar użytkownika
marcin35715
Pykacz
Pykacz
Posty: 51
Rejestracja: 30 września 2011, 12:50 - pt
Lokalizacja: Szczecinek

Re: Jakość tytoni Samuel Gawith

Post autor: marcin35715 » 19 października 2011, 11:45 - śr

JSG pisze: Gdybym ja miał taką sytuacje, że w puszce 50g jest gram mniej niż 40 napisał bym do importera, jesli to by nie pomogło do producenta z prośbą o wymianę puszki na taką pełną.
Dokładnie tak zrobiłem...napisałem bezpośrednio do producenta. Nie domagam się żadnych zwrotów, ale zwróciłem tylko uwage na zaistniałą sytuację. Jeżeli otrzymam jakąkolwiek odpowiedź to podzielelę sie nią na forum.

Nie neguje również jakości tytoniu....FVF jest super w smaku, i nieźle kręci jak się zaciągnę kilka razy :)....
Awatar użytkownika
KrzysT
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 227
Rejestracja: 02 września 2008, 10:00 - wt

Re: Jakość tytoni Samuel Gawith

Post autor: KrzysT » 19 października 2011, 13:11 - śr

marcin35715 pisze: Dokładnie tak zrobiłem...napisałem bezpośrednio do producenta. Nie domagam się żadnych zwrotów, ale zwróciłem tylko uwage na zaistniałą sytuację.
Ale, jak rozumiem, po zważeniu?
Contrarwise, (...), if it was so, it might be; and if it were so, it would be but as it isn't, it ain't. That's logic.
krzysztof
Początkujący
Początkujący
Posty: 43
Rejestracja: 08 października 2004, 11:19 - pt
Lokalizacja: Łomża

Re: Jakość tytoni Samuel Gawith

Post autor: krzysztof » 19 października 2011, 17:21 - śr

Chyba zacznę liczyć zapałki w pudełku, bo całkiem nie rozumiem przedmiotu sporu.
yarpen
Początkujący
Początkujący
Posty: 29
Rejestracja: 30 listopada 2010, 22:08 - wt

Re: Jakość tytoni Samuel Gawith

Post autor: yarpen » 19 października 2011, 19:00 - śr

Nie ma sensu kłócić się o drobne niedokładności, które mogą być zwyczajnie wynikiem ludzkiego błędu czy pomyłki, ale jeśli waga/ilość/jakość towaru znacząco odbiega od deklarowanej, to jest to zwyczajne oszustwo.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Spory tytoniowe”