Strona 1 z 1

W poszukiwaniu....

: 13 lipca 2015, 21:34 - pn
autor: Dodo P
Może od samiutkiego początku.
Lubię mocne/ średnie i aromatyczne tytonie. Przy czym aromatyczne nie znaczy nasycone chemią, syropem ale bardziej... wyraziste.
Zapoznałem się z opisami tytoniów, które paliłem na http://www.tobaccoreviews.com/" onclick="window.open(this.href);return false; jak i na fajka.net. Hmm... rozbieżności w opisach są bardzo duże. To mylące.
I tak szukam. Co pewien czas kupuję coś nowego, ale może ktoś mi pomoże. A przynajmniej ukierunkuje.

Czego szukam?

Lubię dym. Jak się wolniutko snuje po pokoju. Jak znikam w jego kłębach. Otacza mnie. Lubię, po prosty lubię. Od czasu do czasu puścić "kółko", ot tak by zniknęło gdzieś za pagórkiem w Bag End...

Smak? Wyrazisty. Może być wędzony, owocowy, koprowy, żywiczny - byleby jakiś. Nie ukrywam że najbardziej podchodzą mi smaki i zapachy wschodu. Miód, korzenie, cynamon, imbir, wanilia (to raczej Ameryka ale niech będzie), rodzynki, żywica. Zapachy orientu. Zdecydowanie tak. Kwiatowe zapachy? Hmmm....

Moc i nikotyna?
Zawsze lubiłem mocne tytonie. Może być mocny, nawet bardzo ale raczej od średniego w górę

Room Note?
Hmm... Nadmiernie papierosianych nie zaakceptuje moja małżonka a i ja nie chcę jej katować. Powiedzmy nie lubię męczyć innych. Fajnie jak nie śmierdzi, super jak da wyrazisty zapach. Tak, przyznaję się bez bicia wzrastałem w zapachu Amphory, którą mój tata palił czasami i mimo swoich mankamentów zapach tego tytoniu będzie dla mnie miły. Ot smak.. a raczej zapach dzieciństwa. Aczkolwiek w paleniu jest czasem męczący.

A teraz kilka moich spostrzeżeń o niektórych tytoniach

Amphora Full Aroma - zawsze będzie miła dla mnie. Aczkolwiek z paleniem to już różnie. Ale ten zapach przy otwieraniu ..

Alsbo jakieś tam - dostałem próbkę przy zakupie fajki. Wypaliłem. Miły zapach, nic poza tym. Nie.

Mac Baren - 7 Seas Regular - miły zapach, zbyt słaba moc, dymu też mało - ogrzane powietrze i nic specjalnego. Nie.

Mac Baren - Vanilla Cream - miły zapach i smak, podszedł mi. Moc słaba ale od biedy. Dym mógłby być ładniejszy ale OK. Myślę że kiedyś go dokupię. Tak dla palenia przy innych. Czasem trzeba iść na kompromisy.

Mac Baren - Virginia No.1 - wylądowała w słoiku. Odpowiednia dawka dymu i mocy. Smak ok, ale trochę jakby dla mnie za mało. Ale polubiłem. Po prostu tytoniowy. I dobrze.

Gawith Hoggarth American Delight - zachęcony dobrymi recenzjami spróbowałem. Rzeczywiście zapach niesamowity, ale jak dla mnie to nie tytoń. Praktycznie zupełnie bez mocy. Zdecydowanie za słaby.

Captain Black White - miły zapach, ale jakiś taki mdły on jest. Nie wiem. No nie chwycił mnie za serce. Nie

Peterson Irish Oak - na razie jestem nieco rozczarowany. Odpieczętowany, wsadzony do słoiczka. Niby jest sympatyczny, aksamitny dym. Moc też. Ale smaku trochę mało. Ale to dopiero początek z tym Panem. Zobaczymy. Dam mu szansę. Aczkolwiek trochę mnie rozczarował na początku.

Peterson Irish Whiskey - podobało mi się jak atakował mój nos. Odrobina ostrości, mocy, zapachu. Jak na razie jest na liście głównej

Dunhill Royal Yacht - hmm... paliłem go jako mój drugi tytoń (miał znakomite recenzje a wolałem zacząć od dobrych tytoni). No i nie powiem nie. Ale jakoś nie potrafiłem go zapamiętać. Może byłem zbyt początkujący i nie traktowałem go odpowiednio? Może.

Bellini Torino - ehh.. zapach nawet miły. Ale nie. Leży w puszeczce. I poleży. Jakoś zupełnie nie moje klimaty.

Van Halteren Black and Bright - jak dla mnie na razie mój ulubiony. Ten zapach grycznego miodu. Moc też sympatyczna. Zdecydowanie tak. Jest w słoiczku.

Dan Tobacco Malthouse - zapaliłem i stwierdziłem że może być. Czasami lekko uszczypnie, wędzony zapach nawet miły. Po tym stwierdziłem że w sumie latakię a raczej jej odrobinę w tym tytoniu lubię. Ale jakiś taki, no nie wiem..

Samuel Gawith Balkan Flake - chciałem spróbować latakii, no i spróbowałem. Nie odrzuciło, ale mało korzeni w tym. To była mała saszetka, raptem 10g - na razie nie mam zdania.

Dunhill My Mixture 965 - zakupiony ale czeka. Pierwszy raz przywitaliśmy się i było sympatycznie. Ale czekamy na urlop by się lepiej poznać.

To są oczywiście moje subiektywne wrażenia.
Może ktoś mi doradzi. Oczywiście proszę o radę względem tytoni dostępnych w Polsce. I raczej nie plugi, flaki (od biedy), tylko normalnie cięty tytoń.
Orient z mocą.

Pozdrawiam,
P.