Za co lubimy Latakie?

Wszelkie dyskusje dotyczące tytoni umieszczamy TUTAJ.

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Hieronim
Początkujący
Początkujący
Posty: 10
Rejestracja: 06 grudnia 2005, 23:02 - wt

Post autor: Hieronim »

Że jest tylko moja. Nie dla otoczenia 8) I nie ma w niej chemii zapachowej, jak w dunczykach
Awatar użytkownika
szkielu
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 388
Rejestracja: 15 grudnia 2005, 14:25 - czw
Lokalizacja: kielce
Kontakt:

Post autor: szkielu »

taaak latakia daje pewną intymnosc. jej zapach doceniaja nieliczni. dla szarego czlowieka to swąd. mało która kobieta jest w stanie docenic towarzystwo fajczarza pykajacego LA. :evil:
"– Stara fajka, jak stara zona: wierna i pewna, ale i młoda czasem sie przyda!"
http://www.fotoreporter.info.pl" onclick="window.open(this.href);return false;
Obrazek
bublik
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1211
Rejestracja: 07 października 2004, 22:56 - czw
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: bublik »

A mój ojciec podczas palenia przeze mnie tytoniu z La powiedział: "No, ten tak przy najmniej nie śmierdzi" (w porównaniu do czystej Va). Ja lubię latakię za jej 'nieczystość'. I to dosłownie. Przy rozcieraniu Nightcap'a czy Durbar'a miałem usmolone paluchy ;-) Tak jak przy jedzeniu wiejskiej, wyśmienitej kiełbasy mamy resztki sadzy przylepionej do tłuszczyku na skórce. No i ten ziemisty, torfowy smak, który powoduje uczucie suchości na języku... Dlatego lubię też niektóre (dobre!) cygara pełnej mocy (np. kubańskie, nie Dominikana) - także dają ten "ziemisty" posmak (ale ich cena powoduje, że po latakię sięgam częściej :-))).

Poza tym nie zawsze mam ochotę na Dziewicę (Virginię) i szukam "doświadczenia" od tytoniu :-).
Odnomu - bublik, drugomu - dyrka ot bublika.
Awatar użytkownika
Jarek
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 298
Rejestracja: 30 stycznia 2005, 16:23 - ndz
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Jarek »

palenie przyjmuje znamiona misterium, alienacja, organoleptyczne przejście w inne sfery, słodycz, intymność i wbrew skojarzeniom z podkładami kolejowymi, odejście od tego, co industrialne
love is...letting him light his pipe at the table after dinner...forgiving her for washing your pipes in the dish-washer
Radek
Pykacz
Pykacz
Posty: 95
Rejestracja: 11 listopada 2005, 23:13 - pt
Lokalizacja: Mysłowice
Kontakt:

Post autor: Radek »

Wreszcie i ja mogę dołączyć do grona szanownych miłośników La. Po kilku paleniach (nie chciałem pisać po jednym) -- zarówno w plenerze, jak i w domu mogę się wypowiedzieć.
La jest świetna -- nie będę oryginalny, że kojarzy mi się z naturą. Mnie jednak bardziej smakowała w domu (może dlatego, że jak paliłem na dworze, to zimno było strasznie ;-)). Pachniała sosnowym lasem, smakowała... nie wiem -- też czułem w tym las i nutkę słodyczy. Bublik całkiem trafnie pisał o torfie -- coś jest na rzeczy.
Uspokaja, wycisza... tytoń prawdziwie medytacyjny :-)
I palona wcale źle nie pachnie. Czuć las i wędzonkę, mnie się bardzo dobrze kojarzy :-)
Mmm... idę zapalić kolejną fajeczkę :-)
Thomas
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 240
Rejestracja: 26 stycznia 2005, 19:43 - śr
Lokalizacja: Bydgoszcz/Toruń

Post autor: Thomas »

Czuć las i wędzonkę, pachnie sosną.... Bardzo trafne przemyślenia, ostatno odbieram bardzo podobnie latakie, kojarzy mi się także z zapachem starego drewna w jesienne deszcze (siedzenie na ambonce podczas takiej pogody jest wspaniałe...). Latakia to tytoń bardzo osobisty, jeśli dwie osoby zapalą sobie np. Captaina Blacka to są zgodne,ze palimy tytoń o zapachu i "smaku" wanilii, w przypadku latakii trudno jest określić dokładnie smak. Jeden z moich znajomych określa zapach LA jako mocno uwędzony oscypek, ja przychylam się do wersji ogniska w jesiennym,dębowym lesie.
Pozdrawiam wszystkich latakiowców i nie tylko, miło mi ze temat ciągle się rozwija, jest w nim wieele ciekawych postów
Thomas
dopeman
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 748
Rejestracja: 23 października 2005, 16:16 - ndz
Lokalizacja: Poznań

Post autor: dopeman »

pierwsze doswiadczenia z Latakia w wydaniu Schurch Torina:
pelna geba smaku! po wieczornej fajeczce rano obudzilem sie ze smakiem jakbym przed chwila palil ;) w kwestii smaku - tu najbardziej pasuje mi opis kolegow powyzej, deszczowy las, ognisko w mokrym jesiennim lesie, przyroda, natura..
po takim demonizowaniu latakii jakie mialo miejsce w niejednym temacie - spodziewalem sie traumy a odnalazlem rewelacyjny tyton o naprawde niebalnalnym smaku.. w dodatku trudnym do zdefiniowania i ta odrobina tajemniczosci dodaje mu splendoru ;)
PANOWIE! kto mowil o podkladach kolejowych, czy wedzonce i wielbladzich bobkach? :lol: to naprawde moze odstraszyc ludzi, a warto sprobowac.

roomnote: moja ukochana okreslila jako "cos jak zapach z kominka na dzialce", na pytanie czy przyjemny odpowiedziala "tak, tak, przyjemny" :)
Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Post autor: elvislike »

doznania osob z otoczenia moga byc bardzo rozne. kolezanka, korzystajaca z aparatu w naszym pokoju, roomnote okreslila: "a coz to za zygowiny?" no coz. jest to kolejny przyklad jak skrajnie mozna odbierac la. oczywiscie mnie to nie zrazilo, jednak w czasie bytnosci kolezanki w pokoju pykam raczej va. co by sie nie narazac:-)
pozdrawiam:-)
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
Hobbit
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 976
Rejestracja: 07 lutego 2006, 15:42 - wt
Lokalizacja: Świecie Kuj-Pom

Post autor: Hobbit »

Do prawdziwego palenia fajki powróciłem co prawda niedawno ,po kilku letniej przerwie (czasy liceum, początki studiów i zielone amphory). Jednak w chwili kiedy poznałem La uważam że nie ma nic przyjemniejszego (no czystej Va nie paliłem jeszcze). Dla mnie właśnie La stoi na pierwszym miejscu, i szczerze mówiąc nic więcej mi do szczęścia nie potrzeba, a że róznie odbieraja znajomi zapach - cóż. Dla mnie ważne jest, że mieszanki z La nie maja chemicznych smrodków i posmaków. A smak... hmmmm cudowny i nastrajający wiele bardziej niż aromaty. La to jest to.
Prawdziwi twardziele nie jedzą miodu. Prawdziwi twardziele żują pszczoły. :)
Thomas
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 240
Rejestracja: 26 stycznia 2005, 19:43 - śr
Lokalizacja: Bydgoszcz/Toruń

Post autor: Thomas »

A smak... hmmmm cudowny i nastrajający wiele bardziej niż aromaty. La to jest to.
Święte słowa Hobbicie, doskonale uchwyciłeś eteryczny charakter latakii:P

Pozdrowienia i miłego dymka
pale sobie Ratttray's High Society własnie, ale wieczorkiem przyjdzie czas
na Old Dublina :P
Jakub
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 571
Rejestracja: 28 sierpnia 2005, 22:45 - ndz
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Jakub »

dopeman pisze: (...) kto mowil o podkladach kolejowych, czy wedzonce i wielbladzich bobkach? :lol: to naprawde moze odstraszyc ludzi, a warto sprobowac. (...)
He he, a ja dziś usłyszałem nowe określenie: "Boże, złapałeś jakiegoś osła, wyskubałeś mu sierść i napchałeś jej sobie do tej fajki, czy co?" :D
Awatar użytkownika
August
Pykacz
Pykacz
Posty: 71
Rejestracja: 02 października 2005, 19:09 - ndz
Lokalizacja: Poznań

Post autor: August »

Powiedz towarzystwu że to sierść z osłów dardanelskich i kłopot z głowy(żart).
Pozdrawiam
August
Hobbit
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 976
Rejestracja: 07 lutego 2006, 15:42 - wt
Lokalizacja: Świecie Kuj-Pom

Post autor: Hobbit »

Ktoś mi kiedyś opowiadał anegdotę, że marynarze płynąc w długi rejs to nie palili w fajkach tytoniu tylko włosy łonowe pięknych dziewcząt portowych, a jak dziwnie capiło to były te za blisko d...y rwane :) hahahahaha Oczywiście wstawiam to tylko tak dla żartu i mam nadzieję że nikt się nie obrazi... Ja tam z tego niezłą beke miałem hehe.... Ach ta ludzka fantazja...

Ja osobiście w La nie czuje żadnego nieprzyjemnego zapachu. A pierwsze La poznałem dzięki Jakubowi całkiem niedawno - jeszcze raz dziekuje.
Prawdziwi twardziele nie jedzą miodu. Prawdziwi twardziele żują pszczoły. :)
Jakub
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 571
Rejestracja: 28 sierpnia 2005, 22:45 - ndz
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Jakub »

[quote="Hobbit"] (...) włosy łonowe pięknych dziewcząt portowych (...) quote]

... nie, oni palili po prostu "picze kłaki" ;)
ODPOWIEDZ

Wróć do „Spory tytoniowe”