hmmm... czy aby napewno?

Różności związane z naszą działalnością jako skoordynowanej jednostki fajczarskiej :D

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Kuma
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 359
Rejestracja: 13 maja 2009, 16:12 - śr
Lokalizacja: Tychy, Katowice
Kontakt:

hmmm... czy aby napewno?

Post autor: Kuma » 08 września 2009, 20:15 - wt

Jak to jest? co prawda jestem tu stosunkowo nie dawna na tym forum, ale zdążyłem poczytać, porozmawiać, ze jesli ktoś z szanownych kolegów z forum licytuje fajke na allegro - to inni raczej nie przeszkadzają.
A od kilku aukcji widze jak się prześciguje kilka osób.... czy moze mi ktoś to tak łopatologicznie wytłumaczyć? Bo faktem jest ze też mam smaka np Walat'ówkę - ale widze ze już dwóch kolegów ją licytuje...

więc moje pytanie brzmi... "kochajmy się jak bracia - liczmy się jak Żydzi?" czy moze lecimy tak do 20 tys??
jesli moje pytanie jest debilne - prosze o zwrócenie mi uwagi...


Darek
Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć... Przecież nikt za mnie nie umrze...
gg: 18740
Allegro: Kuma32
__________________________________________________________
Śląski Klub Fajki - http://www.fajka.slask.pl
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Re: hmmm... czy aby napewno?

Post autor: elvislike » 08 września 2009, 20:22 - wt

odejscie od licytacji gdy ktos z forum juz jest w grze jest pewnego rodzaju grzecznoscia, postulowana jakis czas temu. czas pokazal, ze jest to nieosiagalne (poza pewnymi wyjatkami w pewnym konkretnym gronie). w praktyce jest wolna amerykanka. osobiscie pozbylem sie sentymentow.
pozdrawiam:-)
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
yopas
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 767
Rejestracja: 10 marca 2009, 12:10 - wt
Lokalizacja: Warszawa

Re: hmmm... czy aby napewno?

Post autor: yopas » 08 września 2009, 20:27 - wt

lepiej licytować na ebayu tam przynajmniej nie wiadomo kto zacz...
choć walatówek jakby mniej...
ale za to innych jakby więcej...
[...]
bufi
Początkujący
Początkujący
Posty: 5
Rejestracja: 23 sierpnia 2009, 11:55 - ndz
Lokalizacja: Olkusz

Re: hmmm... czy aby napewno?

Post autor: bufi » 08 września 2009, 20:47 - wt

Też chyba zacznę się z wami ścigać o tę Walatówkę :oops: żartuję he he , z przyjemnoscia poobserwuje Waszą walkę :D
Alan
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 758
Rejestracja: 16 sierpnia 2009, 20:38 - ndz
Lokalizacja: Głogów
Kontakt:

Re: hmmm... czy aby napewno?

Post autor: Alan » 08 września 2009, 21:02 - wt

Przypomniała mi się taka sytuacja, gdy na allegro bodaj 8 osób walczyło o gitarę. Batalia okazała się w pełni forumowa, gdyż wszyscy bojownicy okazali się zaprzyjaźnionymi poprzez owo forum muzykami :D Dowiedzieliśmy się o tym gdyż zwycięzca nie omieszkał pochwalić się nowym nabytkiem i zbluzgać natrętnych rywali :D Śmiechu było co niemiara.

Ogólnie stwierdzam, że jeśli ktoś czuje potrzebę ustąpienia forumowemu koledze w licytacji to jego sprawa. Choć jak ostatnio zdarzyło mi się licytować fajkę Vauen i zauważyłem nick któregoś z tutejszych moderatorów to nie powiem, powiało lekko zgrozą i widmem dożywotniego bana za przeszkadzanie :D Z doświadczenia jednak wiem, że prawdziwego zapaleńca czasem nawet pusty portfel nie powstrzyma...
Uprasza się o nie zwracanie uwagi na tytuł i ilość gwiazdek pod moim nickiem
jalens

Re: hmmm... czy aby napewno?

Post autor: jalens » 08 września 2009, 21:11 - wt

Kuma, przykre. Ale Otake!
Właśnie przegrałem sześciu ślicznych fajków.
Nie stało pieniążków.
Awatar użytkownika
Kuma
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 359
Rejestracja: 13 maja 2009, 16:12 - śr
Lokalizacja: Tychy, Katowice
Kontakt:

Re: hmmm... czy aby napewno?

Post autor: Kuma » 08 września 2009, 21:17 - wt

pasja pasją, ale wydaje mi się ze jakąś kulturę trzeba mieć - tym bardziej, ze jesteśmy ludźmi chyba dorosłymi.
Poza tym nie raz nie dwa widziałem sytuację, gdzie licytujacy/wygrywający z tego forum - odnawiał fajke i sprzedawał z zyskiem...
Niby nic - a jednak... własnie choćby z powodu pasjonatów/hobbystów. Dla mnie osobiscie nie liczy się to, że np mam więcej pieniędzy, anizeli osoba która zalicytowała pierwsza...Ważne jest to ze jest to jak to wszyscy pięknie ładnie piszą "ZACNY KOLEGA", "ZACNY CZŁOWIEK"
co za piękna dewaluacja tego słowa...

Być może nie mam racji - ale fajczarze jest to raczej enklawa nazwijmy ją "zamknięta" wszyscy się znają spotykają. Niby lubią...

przepraszam ze to napisze - ale... guzik prawda - wielu patrzy tylko na siebie... ot co
Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć... Przecież nikt za mnie nie umrze...
gg: 18740
Allegro: Kuma32
__________________________________________________________
Śląski Klub Fajki - http://www.fajka.slask.pl
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: hmmm... czy aby napewno?

Post autor: JSG » 08 września 2009, 21:22 - wt

Zasadniczo to z założenia podawanie ników z allegro miało... wywołać nutkę refleksji- "ten czy ów jest zainteresowany... a może ta fajka wcale aż tak bardzo mi się nie podoba" potem chyba się przeliczyliśmy i rozeszło się po kościach z jakimiś nie miłymi epizodami, a może wróciło do pierwotnej formy?
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Alan
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 758
Rejestracja: 16 sierpnia 2009, 20:38 - ndz
Lokalizacja: Głogów
Kontakt:

Re: hmmm... czy aby napewno?

Post autor: Alan » 08 września 2009, 21:44 - wt

JSG pisze:Zasadniczo to z założenia podawanie ników z allegro miało... wywołać nutkę refleksji
No proszę, jednak dobrze się domyślałem, że to nie może służyć tylko reklamowaniu swoich aukcji ;) Sądzę jednak, że ów pomysł wcale nie spalił na panewce, jeśli ktoś czuje że obędzie się bez danej fajki to najzwyczajniej zaprzestanie podbijania ceny lub wycofa się z aukcji życząc koledze powodzenia. Jednak jak już wspomniałem, determinacja może zwyciężyć nad altruizmem ;) I nie sądzę aby miało to być jakoś potępiane
Uprasza się o nie zwracanie uwagi na tytuł i ilość gwiazdek pod moim nickiem
Jerry
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 646
Rejestracja: 26 października 2007, 00:09 - pt
Lokalizacja: Szczecin

Re: hmmm... czy aby napewno?

Post autor: Jerry » 09 września 2009, 01:19 - śr

Podawanie informacji o nickach było swego czasu moim pomysłem. Ot taki głupi idealizm i wiara w to, że jeżeli ja odpuszczę koledze to następnym razem ktoś inny zrezygnuje.
Niestety zostałem przez jednego z forumowych kolegów bardzo boleśnie pouczony, że takie podejście jest właściwe mieczakom, a prawdziwy cwaniak i tak wyjdzie na swoje.
Żeby nie było gołosłownie.
Około 19-21 czerwca na Allegro pojawiła sie fajka Nording z serii Radfords Genius.
Fajeczka o nazwie Mac Arthur była nawet interesująca, poza tym mam dwie fajki Nordinga i przyznam, że w żadnej innej tak dobrze się nie pali.
Chcąc być w porządku zapowiedziałem na forum, że będę się o nią bił do samego końca.
Jednocześnie poprosiłem sprzedającego o przesłanie dodatkowych zdjęć.
Zalicytowałem chyba 120 lub 130 zł. Gdy otrzymałem fotki stwierdziłem, że jej stan jest taki, że nie warto za nia dać więcej niż 100, ale stało się dałem więcej.
Tymczasem aukcję przegrałem. Wylicytowano bodajże kwotę 138 zł.
Mówi sie trudno, nawet bardzo nie żałowałem.
Zapomniałbym o sprawie gdyby nie drobiazg. Tego samego dnia dostałem na forum PW od kolegi z Krakowa o nicku Creyden.
Mail był następującej treści:
Tytuł: Ciekawe fajki na Allegro

Jerry napisał(a):
Fajka Nordinga

Obrazek

Zgodnie z propozycją która kiedyś postawiłem na forum odnośnie aukcji lojalnie uprzedzam, bede bił się o nią do upadłego.

Pozdrawiam
Jerry


Witam serdecznie,
Wynikła niezręczna sytuacja, ale mam nadzieję że uda się nam jakoś ją odkręcić. Znajomy poprosił mnie żebym zalicytował w jego aukcji celem podbicia ceny i wychodzi na to że niechcący ją wygrałem, a teraz zajrzałem na forum i widzę że byłeś zainteresowany tą fajką. Jeśli jesteś chętny to mogę ją odstąpić po cenie na której zakończyła się aukcja.
Pozdrawiam
No tu już trochę się zagotowałem. Z dwóch powodów.
1. Własnej głupoty. Sam dałem Sprzedającemu wskazówkę, że zależy mi na tej fajce.
2. Ewidentnie nieuczciwy sprzedający podstawiający słupa
Tylko, że trochę się przeliczyli i odpuściłem licytację.

Odpisałem koledze z Krakowa, żeby się cieszył że nie powiadomię Allegro i żeby bujali się z tą fajką bo to oni mają kłopot.
Byłem przekonany, że fajka prędzej czy później ponownie wypłynie na Allegro.
I tak się faktycznie stało.
Za pierwszym razem z niewiadomych powdów Allegro skasowało aukcję, a za drugim wyglądało to już normalnie.
Wkurzyłem się i napisałem do Sprzedającego pytanie jaka cena go satysfakcjonuje, ale w uczciwy sposób.
Odpowiedź mnie zaskoczyla.
Pan Piotr który sprzedawał Nordinga napisał do mnie, że nie bardzo rozumie moje zarzuty i że nad tą fajka ciąży chyba jakieś fatum bo trzeci raz usiłuje ją sprzedać, ponieważ w pierwszej aukcji człowiek z KRAKOWA nie tylko, że nie zapłacił, ale przez ponad dwa tygodnie nawet nie odpowiadał na maile.
Gdy przesłałem mu maila od Creydena zgłosił sprawę do Allegro, a w trzeciej aukcji pojawiła się także informacja, że Żwycięzca pierwszej aukcji nie tylko nie zapłacił, ale rozsyła maile oczerniające Sprzedającego.
Nie wiem jakie konsekwencje wyciągnęło Allegro, ale sprawą się zajmowali ponieważ prosili mnie o potwierdzenie całej sprawy.

Z całej historii mam dwie nauczki
1. Generalnie unikam zakupów fajkowych na Allegro
2. Jeżeli wystartuję w jakiejś aukcji to nie będzie sentymentów, ani względów dla kolegów (no może poza wąskim gronem osób i ustaleniami poczynionymi poza forum)

I jak radziłem kolegom, żeby umawiać się co do aukcji kto kupi, tak teraz młodszym kolegom sugeruję postawę jak przy grze w karty "Karty przy orderach i pokerowe twarze".

Pozdrawiam
Jerry

P.S. Miałem zamair opisać historię wcześniej, ale nie zrobiłem tego na prośbę jednego z kolegów z Krakowa którego osobiście darzę wielką sympatią. Jednak temat został wywołany dzisiaj i czynię to ku przestrodze młodzieży.
Allegro: INSA
ebay: Jureknpl
Awatar użytkownika
mjp
Administrator
Administrator
Posty: 1056
Rejestracja: 08 października 2004, 11:17 - pt
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: hmmm... czy aby napewno?

Post autor: mjp » 09 września 2009, 08:14 - śr

Z założenia informacja o nickach na serwisach aukcyjnych miała ułatwiać życie i zapobiegać wyniszczającym wojnom bratobójczym. Nigdy nie było założenia, że jeśli ktoś z forum licytuje, to inni odpuszczają. Jesteśmy dorośli i każdy odpowiada za siebie. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby aukcję odpuścić jeśli nie do końca nam na fajce zależy, a ktoś z kolegów licytuje, ale jest to suwerenna decyzja licytującego. Wylewanie jakichkolwiek żalów na forum, że ktoś jednak licytował jest nie na miejscu. Można natomiast na PW, czy w wątku poświęconym danej aukcji wysondować do jakiej kwoty koledzy zamierzają walczyć i jeśli jest dla kogoś zbyt wysoka, można (ale nie trzeba) podjąć decyzję o wcześniejszym wycofaniu się. Powtarzam, decyzja o wycofaniu bądź kontynuacji licytacji jest suwerenną decyzją każdego z nas. Informacja o tym kto z kolegów licytuje na tylko i wyłącznie być jednym z czynników umożliwiających jej podjęcie.
Pozdrawiam
Maciek
-----------
Szukam spokojnego miejsca do palenia fajki
GG: 12204
jalens

Re: hmmm... czy aby napewno?

Post autor: jalens » 09 września 2009, 08:37 - śr

Wiec mój nick na Allegro to jozwiakj... Zawsze chętnie odpowiem, jak bardzo zależy mi na konkretnej fajce, o którą się "ubiegam". A nie na każdej zależy mi na tyle, by drenować kieszeń znajomym, a nabijać sprzedawcy.
Awatar użytkownika
maciej_faja
Moderator
Moderator
Posty: 1940
Rejestracja: 08 października 2007, 20:27 - pn
Lokalizacja: Sobótka k/Ostrowa Wlkp

Re: hmmm... czy aby napewno?

Post autor: maciej_faja » 09 września 2009, 08:53 - śr

Jak napisał mjp, wymiana nicków miała zapobiegać walkom wewnątrzforumowym, przy czym zaznaczyć trzeba, że komuś musiałoby mniej zależeć na fajce by odpuścił licytację.
Co najmniej kilkukrotnie zostałem pokonany przez kolegów z forum i szczerze gratulowałem im zdobyczy (wszak przedmiot znalazł mam nadzieję dobrego właściciela). Przedmiot kosztuje tyle, ile ktoś chce (a raczej jest w stanie) na niego zapłacić, i nawet na PW się nie dogadamy, gdyż zawsze ktoś może podać cenę inną niż rzeczywiście chce wyłożyć. Jeśli ktoś odpuści sobie licytację na korzyść kolegi, i tak nie ma gwarancji, że fajki nie kupi fajczarz spoza Forum.
Walczmy więc Koledzy o fajki, odpuszczajmy gdy nam nie zależy i gratulujmy zwycięzcy. Z takim podejściem nie powinno dochodzić do nieprzyjemnych zgrzytów.
Masz starą lub uszkodzoną fajkę - kup poradnik "NOWA-STARA FAJKA".

Pozdrowienia z południowej Wielkopolski
Celt
Moderator
Moderator
Posty: 888
Rejestracja: 11 stycznia 2008, 15:08 - pt
Lokalizacja: Lublin

Re: hmmm... czy aby napewno?

Post autor: Celt » 10 września 2009, 01:13 - czw

Podanie nicków może też jeszcze umożliwić jeszcze jedną rzecz. Jeśli z kolegą licytuje się kilka fajek zawsze można spróbować dogadać się na PW. To też działa. Oczywiście zawsze będzie to decyzja suwerenna, ale w końcu można przecież też spróbować dogadać się na zasadzie: słuchaj bardzo mi zależy na tej fajeczce jeśli nie jest dla ciebie aż tak ważna, to może odpuścisz w tej aukcji a ja odpuszczę w tej na której tobie najbardziej zależy.
Diord Fionn
ODPOWIEDZ

Wróć do „Varia”