zapchalem fajke przy czyszczeniu :/

Tutaj rozmawiamy o różnych fajkach, z którymi mamy przyjemność

Moderator: Moderatorzy

dopeman
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 748
Rejestracja: 23 października 2005, 16:16 - ndz
Lokalizacja: Poznań

zapchalem fajke przy czyszczeniu :/

Post autor: dopeman »

nie dlugo cieszylem sie moja fajka po renowacji... po pierwszym paleniu czyscilem standardowo szyjke wkrecajac zwiniety recznik papierowy... niefortunnie ukrecilem tak pechowo ze czesc wystaje z nawiertu w kominie natomiast z czopa nie wystaje nic :? ani ruszy w zadna strone... wydlubalem igla niezbednika czesc z szyjki ale zostal 2cm odcinek w strone komina i z tym juz nie wiem co robic... S.O.S :roll:
Obrazek Obrazek
grzegorz
Pykacz
Pykacz
Posty: 50
Rejestracja: 22 stycznia 2006, 20:09 - ndz
Lokalizacja: kujawsko pomorskie G-D.

Post autor: grzegorz »

Witaj Dopeman
Ja również tak samo załatwiłem mojego bezfiltrowego churchwardena,
Nie miałem wyciorka to zrobiłem tak samo jak ty.
Zrobił się w kanale jakiś czop i ni diabła przepchnąć nie mogę.
Jedyne co zrobiłem to porządnie przekłułem kanał igłą , kiedy czułem słaby ciąg Włożyłem do komina zapaloną zapałkę żeby ogień przepalił papierową chusteczkę. Wiele to nie dało ale jakoś ciągnąć da się.
Jednak ,może być inne ale ryzykowne podejście- przewiercić, chociaż to może uszkodzić fajeczke?
W każdym razie jeszcze tego nie próbowałem ale raczej bym nie radził.
KonraDos
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 250
Rejestracja: 17 lipca 2005, 17:53 - ndz
Lokalizacja: Suwałki

Post autor: KonraDos »

Mi się to czasem przytrafia. Używam pincety. Nawet jak nie wyjdzie całość, to po kawałku wyszarpię. Nigdy urwane zwitki nie były problemem. Jest to jakis kłopot, bo zamiast wykrećić w sekundę, trzeba się babrać czasem nawet 5 minut, ale poza tym nic wielkiego.
"Jeśli są wątpliwości, to nie ma wątpliwości."
Voit
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 349
Rejestracja: 25 października 2005, 00:49 - wt
Lokalizacja: Z Gdańska

Post autor: Voit »

Pozostaje Ci chyba tylko długa igła i dużo cierpliwości...
Mam nadzieję że uporasz się z problemem.

Trudno oszczędzać na wyciorach.
...navigare necesse est, vivere non est necesse...
KonraDos
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 250
Rejestracja: 17 lipca 2005, 17:53 - ndz
Lokalizacja: Suwałki

Post autor: KonraDos »

Ewentualnie cienkie szydełko, albo haczyk na końcu tej igły.
"Jeśli są wątpliwości, to nie ma wątpliwości."
Awatar użytkownika
etherni
Pykacz
Pykacz
Posty: 73
Rejestracja: 06 marca 2006, 20:46 - pn
Lokalizacja: Kraków

Post autor: etherni »

Osobiści polecam namoczyć ustnik z zawartością a potem drut miedziany byle z wyczuciem.
obecnie pykam:Malthouse,Rattray's Old Gowrie,Torben Dansk No.6 English Light

GG: 2974862
dopeman
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 748
Rejestracja: 23 października 2005, 16:16 - ndz
Lokalizacja: Poznań

Post autor: dopeman »

muszę znaleźć odpowiednie narzędzie bo igłę niezbędnika zdążyłem już pogiąć :? no nic po trochu jakoś sobie z tym poradzę, wyjątkowo nie cierpię takiej kreciej roboty ;)

dzięki za porady!
Obrazek Obrazek
Hilson

Post autor: Hilson »

Wtam,
pomocne mogą być:
1. szydełko
2. igła do wstrzyknięć rozmiar 10 lub lepiej 12
zwykle skutkuje.
Awatar użytkownika
Cinek
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 738
Rejestracja: 07 października 2004, 18:16 - czw
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Cinek »

Hilson pisze:Wtam,
pomocne mogą być:
1. szydełko
2. igła do wstrzyknięć rozmiar 10 lub lepiej 12
zwykle skutkuje.
Dodałbym jeszcze:
- wiertełko (srednica ok. 2,5 mm) - polecam np. dentystyczne.
- cienki świderek ręczny
- cierpliwość.

Żadnych nawilżeń czopa bym nie stosował. Raczej warto poczekac i niech "pakuneczek" wyschnie (pod wpływem wilgoci celuloza raczej pęcznieje), można pomóc nieco nawiewem z suszarki do włosów. Potem delikatnie, paproch po paroszku wydłubywać szydełkiem, igłą lub wiertełkiem. W końcu resztka da się wypchnąć wyciorem.
Miałem taki sam problem z watą, która utkwiła w cybuchu (a było to w czasach, kiedy wyciore były rarytasem nawet w Pewexach, chusteczki higieniczne nie istniały - była jeno lignina; czyściłem przepychając drucikiem kulkę z waty. Najlepiej zdało egzamin szydełko babci!).
Walą się rządy i królestwa, a... fajka trwa.
Dziku

Post autor: Dziku »

Szydełko rządzi ! 8)
Jako ciekawostkę napiszę, że nabyłem kiedyś fajkę używaną, zapchaną przez poprzedniego użytkownika. Można było tylko próbować sięgać jakimś drutem czy szydełkiem, bo przedmuchiwanie z przyczyn estetycznych i higienicznych w grę nie wchodziło. W końcu stwierdziłem, że... odpuszczę udrażnianie i sprawdzę czy się ebonit z wierzchu doczyści. Zapodałem na 15 minut do kąpieli w chlorowym wybielaczu... Ebonit doczyścił się pięknie, a po przechlorowaniu fajka udrożniła się bez trudu (szydełkiem). Okazało się, że w ustniku siedział ukręcony kawałek wyciora. Potem dokładne czyszczenie nasączonymi wyciorami i ustnik odzyskał drożność, a jego wnętrze i zewnętrze zaczęło lśnić...
krzysztof
Początkujący
Początkujący
Posty: 43
Rejestracja: 08 października 2004, 11:19 - pt
Lokalizacja: Łomża

Post autor: krzysztof »

proponuję odwiedzić znajomego chirurga- pean prosty-jeśli ustnik prosty; bądż zakrzywiony -powinien bez problemu rozwiązać sprawę. Oczywiście pean /bądż w żargonie operatorów-"krzywy"- winien być z wąskim zakończeniem tzw "dzióbkiem"
bublik
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1211
Rejestracja: 07 października 2004, 22:56 - czw
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: bublik »

krzysztof pisze:proponuję odwiedzić znajomego chirurga- pean prosty-jeśli ustnik prosty; bądż zakrzywiony -powinien bez problemu rozwiązać sprawę. Oczywiście pean /bądż w żargonie operatorów-"krzywy"- winien być z wąskim zakończeniem tzw "dzióbkiem"
Tak, cienki pean - albo lepiej - koher (bo ma 'ząbki' ;-). Pozdrawiam i dużo cierpliwości.
Odnomu - bublik, drugomu - dyrka ot bublika.
Hilson

Post autor: Hilson »

Tak, cienki pean - albo lepiej - koher (bo ma 'ząbki' ;-).
ciut za szeroki "chwyt" i do kanału szyjki wejdzie, ale zamknięty, więc chyba lepiej potraktować "jak grabie" połówką narzędzia.
bublik
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1211
Rejestracja: 07 października 2004, 22:56 - czw
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: bublik »

Hilson pisze:ciut za szeroki "chwyt" i do kanału szyjki wejdzie, ale zamknięty, więc chyba lepiej potraktować "jak grabie" połówką narzędzia.
Mea culpa, pomyliłem z niezrozumienia. Ja to stosuję do gniazda czopa. Nigdy nie udało mi się zatkać kanału dymowego. Zawsze mam wyciorów pod dostatkiem, a w razie czego gazeteriopseudotrafika 24h jest 10 min spaceru od domu :-)
Odnomu - bublik, drugomu - dyrka ot bublika.
dopeman
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 748
Rejestracja: 23 października 2005, 16:16 - ndz
Lokalizacja: Poznań

Post autor: dopeman »

wypadało by podziękować za porady, fajeczka przeleżała sporo czasu na widoku - ale czasu (ani chęci) by się nią zająć nie znalazłem - co wyszło jej chyba na dobre, bo przewietrzyła się solidnie i jakby straciła stare zapachy ;)

w końcu się za nią zabrałem i bez problemowo poszło dremelem w którego wpasowałem cieniutkie wiertełko. drewna przy tym troche wylatywało, więc mam nadzieję że na jakości palenia nie straci przez to.. swoją drogą od początku przy wciąganiu powietrza przez pustą fajkę "gwizdże" :D

ale co tam ;)
Obrazek Obrazek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Fajki”