Kukurydzianka

Tutaj rozmawiamy o różnych fajkach, z którymi mamy przyjemność

Moderator: Moderatorzy

Dziku

Re: Kukurydzianka

Post autor: Dziku » 25 sierpnia 2006, 12:56 - pt

konradus pisze:Na stronie, której link podałeś, trzecia fajka to ta, którą kupiliśmy z Jakubem.(...)
Jesli za 35 zł to w stosunku do realiów amerykańskich poważnie przepłaciliście. Za niewiele ponad 40 zł ma się przecież czteropak. Cóż - właśnie dlatego w Polsce kukurydzianka nie jest "econo". Ja czekam cierpliwie na nowe dostawy z zza oceanu. Teraz zainwestowałem w większe opakowanie 8)
konradus
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 352
Rejestracja: 15 kwietnia 2006, 19:50 - sob
Lokalizacja: Lublin

Re: Kukurydzianka

Post autor: konradus » 25 sierpnia 2006, 14:10 - pt

Dziku pisze:Jesli za 35 zł to w stosunku do realiów amerykańskich poważnie przepłaciliście. Za niewiele ponad 40 zł ma się przecież czteropak.
Widziałem. Cóż, jeśli chce się być w polskich realiach "jazzy", a raczej w tym przypadku "corny", to trzeba płacić i nie narzekać ;-) Ale na przyszłość dobrze wiedzieć - co 4 główki to nie jedna ;-)
Dziku pisze:Teraz zainwestowałem w większe opakowanie 8)

Ale chyba niestety takich samych... ;-P
pozdrawiam,
konradus
Jakub
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 571
Rejestracja: 28 sierpnia 2005, 22:45 - ndz
Lokalizacja: Poznań

Re: Kukurydzianka

Post autor: Jakub » 25 sierpnia 2006, 14:18 - pt

konradus pisze: Na stronie, której link podałeś, trzecia fajka to ta, którą kupiliśmy z Jakubem.
Moja to ta pierwsza, ale ten sam wytwórca - Missouri Meerschaum. Swoją drogą to ciekawe, że w Stanach kukurydziane kolby używane do produkcji fajek nazywa się pianką morską :) Chyba Turek coś o tym pisał, muszę zajrzeć.
Dziku

Re: Kukurydzianka

Post autor: Dziku » 25 sierpnia 2006, 18:52 - pt

konradus pisze:(...)Ale chyba niestety takich samych... ;-P
Otóż nie :lol: 8)
W opakowaniu miałem dwa benty i dwie proste - coś podobnego do billardów. Można zamówić opakowanie mieszane.
Jakub pisze:Moja to ta pierwsza, ale ten sam wytwórca - Missouri Meerschaum. Swoją drogą to ciekawe, że w Stanach kukurydziane kolby używane do produkcji fajek nazywa się pianką morską :) Chyba Turek coś o tym pisał, muszę zajrzeć.
Missouri Meerschaum czyli "Pianka Morska z Missouri" to nie nazwa producenta. Co najmniej kilku producentów tak swe kukurydzianki nazywa. To (żartobliwe zresztą, ale ogólnie przyjęte) określenie fajek z kolby kukurydzy. Że niby w Missouri są takie pokłady kukurydzy jak kiedyś pianki morskiej w Turcji. Coś tak jak określanie samochodu marki "Zaporożec" mianem "Kozackiego Mercedesa"...
konradus
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 352
Rejestracja: 15 kwietnia 2006, 19:50 - sob
Lokalizacja: Lublin

Re: Kukurydzianka

Post autor: konradus » 25 sierpnia 2006, 19:24 - pt

Jakub pisze:...ciekawe, że w Stanach kukurydziane kolby używane do produkcji fajek nazywa się pianką morską :) Chyba Turek coś o tym pisał, muszę zajrzeć.
Dziku pisze:....Że niby w Missouri są takie pokłady kukurydzy jak kiedyś pianki morskiej w Turcji...
Pan Turek tak o tym napisał: "Wielkością i strukturą przypominają "corn coby" fajkę z pianki morskiej, zapożyczyły nawet jej nazwę. W świecie fajczarzy znane są jako "Missouri-Meerschaum" - piankówki znad Missouri..."

A propos preparowania kaczanów, o którym wspomniał wcześniej Dziku, p. Turek dalej pisze: "...Stopniowo doskonalono technologię. W paroletnim sezonowaniu kolby kukurydziane uzyskiwały odpowiednią twardość. Życie główek fajkowych przedłużono gipsową polewą, a sprytni fajczarze wciskali w otwór główek odpowiednie pieniążki..."

... i stąd być może wynika mit "kilkunastu paleń" i moje skojarzenie, że gdzieś to czytałem, ponieważ zanim unowocześniono produkcję i zaczęto sazonować oraz preparować kolby, to rzeczywiście miały one krótki żywot. Dalej p. Turek: "...Wystarczyło do ukształtowanej, lekkiej jak puch główki z kaczana wetknąć z boku kawałek prostej rurki, choćby z trzciny i palenie gotowe. Suche, chłodne, słodkie. I tanie. To nic, że kukurydzianka przepalała się po kilkunastu paleniach. Zea Mis (bogini Majów) była wszechobecna..."
Ostatnio zmieniony 25 sierpnia 2006, 20:06 - pt przez konradus, łącznie zmieniany 1 raz.
pozdrawiam,
konradus
Dziku

Post autor: Dziku » 25 sierpnia 2006, 20:00 - pt

Opisy pana Turka oczywiście znam.
Ale posiłkuję się też informacjami ze stron fajczarskich anglojęzycznych.
Kukurydzianka była (i poniekąd jest tak dotychczas) patentem na tanią fajkę. To była tania, własnej roboty fajka farmerska. A ów farmer rzadko kiedy miał możliwość porównania smaku swego corn coba z prawdziwą pianką czy nawet porcelaną. Popularniejsze, aczkolwiek droższe i przy farmerskim żywocie niepraktyczne były fajki gliniane. Fajki z jakiegokolwiek drewna też były droższe. A kaczanów było mnóstwo i w sumie nie było co z nimi robić... Stąd moim zdaniem prawdziwsze jest to piewrotnie znaczenie Missouri Meerschaum jako "pianki dla ubogich". Szlachetniejsze tłumaczenie "piankówka z Missouri" to już chyba wymysł czasów poźniejszych.
Szczególnie, że kiedyś palenie kukurydzianki wcale nie było "trendy". Na salony wprowadził ją dopiero Douglas Mac Arthur... Zresztą widziałem zdjęcia i innych amerykańskich oficerów pykających kukurydzianki. Cóż - wiele czyni charyzma Dowódcy. :) W Armii Pattona na tej samej zasadzie palono cygara. A w Armii Radzieckiej noszono charakterystyczne wąsy ;)



Tak czy inaczej - moim zdaniem nie powinno się gardzić kukurydzianką i warto spróbować przygody z tą słodką fajeczką. Zawsze lepsza dobra Virginia dosłodzona naturalnym walorem kukurydzianki niż kiepska machorka "Tilbury" dosłodzona syropem...
MARCINzPŁOCKA
Pykacz
Pykacz
Posty: 81
Rejestracja: 01 sierpnia 2005, 16:05 - pn
Lokalizacja: PŁOCK

Post autor: MARCINzPŁOCKA » 29 sierpnia 2006, 16:47 - wt

w ktorym sklepie internetowym w pl mozna dostac kukurydzianki ?
konradus
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 352
Rejestracja: 15 kwietnia 2006, 19:50 - sob
Lokalizacja: Lublin

Post autor: konradus » 29 sierpnia 2006, 16:50 - wt

MARCINzPŁOCKA pisze:w ktorym sklepie internetowym w pl mozna dostac kukurydzianki ?
http://www.sklep-tytoniowy.abc24.pl/def ... ?kat=15745
http://www.tabak.gdansk.pl/fr.php
pozdrawiam,
konradus
konradus
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 352
Rejestracja: 15 kwietnia 2006, 19:50 - sob
Lokalizacja: Lublin

Re: Kukurydzianka

Post autor: konradus » 01 września 2006, 19:47 - pt

Dziku pisze:Trauma pojawia się przy pierwszych kilku paleniach. Jeśli palisz do końca to musisz wypalić boczne fragmenty tej naciętej "w gwizdek" drewnianej rurki.
No to trauma sama do mnie przyszła, jak byłem na grzybach i się zagapiłem ;-) Żyję i mam się dobrze, a następne palenie już odbyłem traumatycznie z wyrachowaniem. Gwizdka już prawie nie ma, wszystko zlewa się w całość, tak jak powiedziałeś.
pozdrawiam,
konradus
Jakub
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 571
Rejestracja: 28 sierpnia 2005, 22:45 - ndz
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Jakub » 06 września 2006, 17:41 - śr

Cóż... po piętnastu paleniach fajka pozostała nieprzepalona, ale niestety udało mi się przegryźć ustnik :(
konradus
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 352
Rejestracja: 15 kwietnia 2006, 19:50 - sob
Lokalizacja: Lublin

Post autor: konradus » 06 września 2006, 18:10 - śr

Jakub pisze:Cóż... po piętnastu paleniach fajka pozostała nieprzepalona, ale niestety udało mi się przegryźć ustnik :(
O nie! :-\ Od początku narzekałeś na ten ustnik... Współczuję. U mnie chyba też podobna ilość paleń i na razie jest wszystko OK. W kominie gwizdek wypalony - było trochę traumy, ale co nas nie zabije, to nas... ;-) Ustnik zrobił się na końcu już lekko chropowaty, ale nic nie wskazuje, że ma dokonać żywota. Dopasujesz nowy ustnik czy kupujesz następną?
pozdrawiam,
konradus
Jakub
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 571
Rejestracja: 28 sierpnia 2005, 22:45 - ndz
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Jakub » 06 września 2006, 20:25 - śr

Kupię następną, to niewielki wydatek, a przyjemnie jest czasem zapalić w kolbie.
Dziku

Post autor: Dziku » 06 września 2006, 20:50 - śr

Jakub pisze:Kupię następną, to niewielki wydatek, a przyjemnie jest czasem zapalić w kolbie.
To poczekaj aż mi dowiozą paczkę z USA... I bynajmniej nie chodzi mi byś tą fajkę kupował.
Jakub
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 571
Rejestracja: 28 sierpnia 2005, 22:45 - ndz
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Jakub » 07 września 2006, 19:40 - czw

Dziku pisze: I bynajmniej nie chodzi mi byś tą fajkę kupował.

Więc w ramach rewanżu przez rok będę mył Twój samochód co niedzielę ;)
Dziku

Post autor: Dziku » 07 września 2006, 20:06 - czw

Jaja sobie robisz...
Nie chcesz kukurydzianki to przymusu nie ma :wink: :lol:
ODPOWIEDZ

Wróć do „Fajki”