Howal 1570 - pęknięta szyjka

Tutaj rozmawiamy o różnych fajkach, z którymi mamy przyjemność

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
v2conect
Początkujący
Początkujący
Posty: 40
Rejestracja: 06 listopada 2010, 21:00 - sob

Howal 1570 - pęknięta szyjka

Post autor: v2conect » 14 lipca 2011, 22:17 - czw

Witam
Dostałem fajkę Howal z pękniętą szyjką (starałem się to pękniecie uchylić na zdjęciach) i to niestety z dwóch stron (to drugie pęknięcie także na wylot ale znacznie krótsze). Na dodatek kiedyś czop ustnika uległ złamaniu i zastąpiono go mosiężnym ale minimalnie za cienkim i lata ustnik bardzo luźno i jakby tego było mało to ustnik i szyjka są przesunięte względem siebie o jakieś 0.5 mm co jest denerwujące.

Domyślam się że ze względu na pęknięcia spęcznienie tej mosiężnej tulejki nie wchodzi w grę??

Czy jest dla tej fajki jeszcze ratunek?? Proszę o rady.

FOTKI:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Ostatnio zmieniony 15 lipca 2011, 00:33 - pt przez v2conect, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeśli nie ma czasu aby spokojnie zapalić to znaczy, że należy zwolnić!!!!
yopas
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 767
Rejestracja: 10 marca 2009, 12:10 - wt
Lokalizacja: Warszawa

Re: Howal 1570 - pęknięty cybuch

Post autor: yopas » 14 lipca 2011, 23:10 - czw

v2conect pisze: Domyślam się że ze względu na pęknięcia spęcznienie tej mosiężnej tulejki nie wchodzi w grę??
ale co Kolega ma na myśli, pisząc spęcznienie?
[...]
Alan
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 758
Rejestracja: 16 sierpnia 2009, 20:38 - ndz
Lokalizacja: Głogów
Kontakt:

Re: Howal 1570 - pęknięty cybuch

Post autor: Alan » 14 lipca 2011, 23:12 - czw

Uprasza się o nie zwracanie uwagi na tytuł i ilość gwiazdek pod moim nickiem
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Howal 1570 - pęknięty cybuch

Post autor: JSG » 14 lipca 2011, 23:13 - czw

Obrączka ze srebra, wpuszczona w drewno- po takiej naprawie się okaże czy nadal potrzebne jest dodatkowe pasowanie czopu, jeśli tak- proponował bym wymianę tegoż na teflonowy lub ebonitowy.
Spęcznienie, drogi Yopasie np- a może jedynie- woskiem pszczelim dla przykłądu.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
yopas
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 767
Rejestracja: 10 marca 2009, 12:10 - wt
Lokalizacja: Warszawa

Re: Howal 1570 - pęknięty cybuch

Post autor: yopas » 14 lipca 2011, 23:21 - czw

JSG pisze: Spęcznienie, drogi Yopasie np- a może jedynie- woskiem pszczelim dla przykłądu.
Poprzez naniesienie?
[...]
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Howal 1570 - pęknięty cybuch

Post autor: JSG » 14 lipca 2011, 23:28 - czw

A to kolega tej metody nie stosuje? Jedynym powodem dla którego poddawał bym obrócbe cieplnej ustnik z ebonitowym czopem- szeroko opisywana jest dość ryzykowna metoda rozbijania na ciepło- było by całkowite wypadanie ustnika, natomiast w przypadkach kiedy choć troche chyta- wystarczy czop co kilka pale przesmarować woskiem pszczelim i palić, po kilku tygodniach częstego uźyszkodnikowania problem luzu znika jak ręką odią. Metoda ta jest jednym z tych mitów których nie bardzo jest czym obalić- choć wydawać się może że należy do jednej grupy z przecieraniem fajki brendy- ale to ni prawda :D
Ostatnio zmieniony 15 lipca 2011, 15:28 - pt przez JSG, łącznie zmieniany 2 razy.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Awatar użytkownika
v2conect
Początkujący
Początkujący
Posty: 40
Rejestracja: 06 listopada 2010, 21:00 - sob

Re: Howal 1570 - pęknięty cybuch

Post autor: v2conect » 14 lipca 2011, 23:32 - czw

yopas pisze:ale co Kolega ma na myśli, pisząc spęcznienie?
Ja miałem na myśli raczej mechaniczne - rozklepanie - spróbować wyjąc tą tulejkę i powiększyć jej średnicę

Co do wosku to obawiam się czy podczas pęcznienia nie pęknie dalej - ale obrączka faktycznie powinna załatwić sprawę.

Ustnik lekko chwyta - podczas obracania łatwo wyczuć że w pewnym położeniu nawet trzyma - ale obrócony o jakieś 70 stopni.

Mam jeszcze pytanie do tego numeru na spodzie - czy na jego podstawie można cokolwiek o tej fajce ustalić - bo nie znalezłem nic na temat tych numerów ?
Jeśli nie ma czasu aby spokojnie zapalić to znaczy, że należy zwolnić!!!!
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Howal 1570 - pęknięty cybuch

Post autor: JSG » 14 lipca 2011, 23:54 - czw

Czy zakladasz czy nie obraczke nalerzy niezwlocznie pekniecie zabezpieczyc. Jak- w tekscie podlinkowanym przez Alana jest to opisane.
Co do zwiekszania srednicy po wyklejeniu- to mosiadz mozna sprasowac, sklepac, nadlutowac ale nie speczniec tu sie Yopasowi nie dziwie ze sie dziwil... Ale po wyklejeniu raczej bym do mosiadzu nie wracal tylko dorobil czop teflonu lub ebonitu.
Hoval to niemieckiej produkcji masowka, moze nie byc prosto ustalic co kolwiek. Ja bym odczyscil, naprawil i palil, jake bedzie slabo to i na to sa metody, pare miesiecy kompieli i mozna nawet slaba fajke doprowadzic do stanu uzywalnosci.

Co do tytulu watku to peknieta jest szyjka fajki nie cybuch bo ta fajka takowego nie posiada...
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Awatar użytkownika
v2conect
Początkujący
Początkujący
Posty: 40
Rejestracja: 06 listopada 2010, 21:00 - sob

Re: Howal 1570 - pęknięty cybuch

Post autor: v2conect » 15 lipca 2011, 00:36 - pt

JSG pisze:Co do tytulu watku to peknieta jest szyjka fajki nie cybuch bo ta fajka takowego nie posiada...
Cytuje z linku od kolegi Alana : " ... Fajka pęka zwykle na końcu szyjki, popularnie nazywanej cybuchem... "

Ale poprawiłem :mrgreen:
Jeśli nie ma czasu aby spokojnie zapalić to znaczy, że należy zwolnić!!!!
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Howal 1570 - pęknięta szyjka

Post autor: JSG » 15 lipca 2011, 07:50 - pt

Popularnie i slowko "blednie" winno byc w tekscie. Tekst jest z zamieszchlych czasow, sprzed dyskusji cdot. Problemu. Poprosze alana by to zmil przy okazji.
Ostatnio zmieniony 15 lipca 2011, 15:28 - pt przez JSG, łącznie zmieniany 1 raz.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
yopas
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 767
Rejestracja: 10 marca 2009, 12:10 - wt
Lokalizacja: Warszawa

Re: Howal 1570 - pęknięty cybuch

Post autor: yopas » 15 lipca 2011, 09:00 - pt

JSG pisze:A to kolega tej metony nie stosuje?
Wiesz Janku, są rzeczy na tym świecie, od których staram się stronić. Jedną z nich jest majstrowanie przy czopie ustnika i gnieździe (tak się nazywa dziura w szyjce?). Czemu? Ano właśnie temu, że to według mnie, miejsce w fajce najbardziej nieodporne na ingerencję.
A jakoś tak się do tej pory składało, że wszystkie moje 10 fajek działa bez zarzutu. Jedna może jest ciut luźna, ale póki główka samoistnie nie wypada, nie przejmuje się tym zbyt. Ostatnim zabiegiem, jaki wykonałem w tym miejscu było rysowanie ołówkiem czopa. Ale to akurat z przyczyn zbyt ciasnego pasowania w pewnej fajce.

UkłonY,

Ps. a nie - łżę jak pies. Mam też taką, w której faktycznie użyłem na czopie kleju cjanoakrylowego... i działa (co nie znaczy, że w jakikolwiek sposób rekomenduję. wręcz przeciwnie stoję na stanowisku, że akurat w tym miejscu jest już bardzo mało miejsca na działania amatorskie, w sensie domorosłych "renowatorów" o znikomym doświadczeniu, jak ja :)).

PsPs. Nie chciałbym nikogo urazić, ale akurat ta fajka doskonale nadaje się na poligon doświadczalny, o ile oczywiście, nie jest z nią powiązana jakaś wartość niematerialna. I tak, jak Janek pisze, najlepiej opisane są fajki poszukiwane przez kolekcjonerów. Ta marka, chyba jednak do takich nie należy. Ja bym zaczął od: DAFT. Choć, jak widać, Niemcy jakoś nie bardzo chcą pisać o tych fajkach...
[...]
Awatar użytkownika
tomasz_z
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 979
Rejestracja: 20 września 2006, 12:00 - śr
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Howal 1570 - pęknięta szyjka

Post autor: tomasz_z » 15 lipca 2011, 10:31 - pt

Odnośnie rozszerzania - jest np dostępne za 15 amerykańskich dolarów takie coś; amatorsko, po podgrzaniu ustnika można próbować go nieco rozszerzyć - metoda prosta jak ... no! ;)

Obrazek

Wosk pszczeli - potwierdzam, działa. Ja stosowałem kilka razy w fajkach z mojej kolekcji ale przyznaję, że były to działania jednokrotnego nanoszenia. Nie wiem, jaki luz Janku musiałby być, by trzeba było kilka razy nanosić.

W jednym Charatanie fakt - możne dołożyć bo nadal lekki luz jest, ale już drugi rok od pierwszego smarowania i się trzyma.

To są jak Yopas to nazwał, amatorskie metody, a jednocześnie na tyle proste, że każdy niedoświadczony może to zrobić, bez szczególnego ryzyka zniszczenia fajki.
follow the white rabbit...
gg# 1668157

http://www.zembrowskipipes.com" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Howal 1570 - pęknięta szyjka

Post autor: JSG » 15 lipca 2011, 15:33 - pt

Narząd taki można sobie samemu przy odrobinie chęci wykonać, a i o tym na forum jest wzmianka o ile mnie pamięć nie myli.
Ja mam dwie fajki, które palę bardzo rzadko i w nich drewno nie chce objąć czopa jak należy. Z początkiem jest dobrze, potem znów kiepsko, ale nie mogę powiększyć czopów bo są one potrzaskane i złożone na stosowanych tulejkach, jedna na srebrnej, druga na ebonitowej.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Awatar użytkownika
blij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 531
Rejestracja: 27 września 2009, 17:19 - ndz
Lokalizacja: Swarzędz, Poznań

Re: Howal 1570 - pęknięta szyjka

Post autor: blij » 15 lipca 2011, 20:38 - pt

Co do metalowej tulejki - to nie przypominam sobie aby w kilku Howalach z którymi miałem do czynienia takowe istniały. Może jest dorabiana. Ja na jej rozszerzenie miałbym prosty sposób - rurka termokurczliwa i po problemie :D
"...dymu dla nikogo, zapachu dla wszystkich, smaku dla mnie."
ODPOWIEDZ

Wróć do „Fajki”