Nowy wrzosiec od Adventure - Brown Straight Stem 372

Tutaj rozmawiamy o różnych fajkach, z którymi mamy przyjemność

Moderator: Moderatorzy

humbas
Początkujący
Początkujący
Posty: 2
Rejestracja: 24 marca 2014, 15:23 - pn

Nowy wrzosiec od Adventure - Brown Straight Stem 372

Post autor: humbas » 24 marca 2014, 15:44 - pn

Witam wszystkich. Fajkę palę od jakiś lat czterech, dość topornie mi to przyszło i dopiero niedawno dostatecznie opanowałem cała tą sztukę.
Do tej pory używałem jakiś... Przeszło czterech Brogów, jednego z filtrami wymiennymi, a reszta to skraplacze.
Ale dziś dzień nadszedł czas, by dokonać zakupu pierwszego porządnego wrzośca. Tak.
Udało mi się w punkcie dostać ten oto model - Brown Straight Stem 372 od Adventure, za jakieś 150zł. Wygląda dość solidnie, jeszcze nie miałem zaszczytu odpalić jej ani razu.

Co o tym sądzicie? Wybór był dobry, czy jednak mogłem trafić lepiej, kamraci? Co możecie o niej ciekawego powiedzieć, jak ją ocenicie?
Tu oto wygląd:
http://www.ebay.co.uk/itm/ADVENTURE-SMO ... 0959951554" onclick="window.open(this.href);return false;
frm
Pykacz
Pykacz
Posty: 84
Rejestracja: 11 kwietnia 2012, 18:11 - śr

Re: Nowy wrzosiec od Adventure - Brown Straight Stem 372

Post autor: frm » 24 marca 2014, 16:50 - pn

Cóż , trzeba było zadać te pytania przed zakupem . Jeśli zapłaciłeś 150 zł za Adventurkę to ostro przepłaciłeś -
http://www.fajkowo.pl/fajki-adventure" onclick="window.open(this.href);return false; .
Większość osób na forum powie Ci , że to marne fajki . Przede wszystkim dlatego , że są lakierowane . Ale spotkałem też w necie opinie zadowolonych użytkowników tych fajek . Lakier jednak zdejmowali .
Np. http://www.fajka.net.pl/poradniki/fajka ... rej-fajki/" onclick="window.open(this.href);return false; . Przeczytaj kilka pierwszych zdań normalnego druku .
Podsumowując - jeśli chciałeś wydać na fajkę 150 zł to mogłeś wybrać lepiej .
humbas
Początkujący
Początkujący
Posty: 2
Rejestracja: 24 marca 2014, 15:23 - pn

Re: Nowy wrzosiec od Adventure - Brown Straight Stem 372

Post autor: humbas » 24 marca 2014, 17:37 - pn

Cholera jasna, wiedziałem, że coś jest nie w porządku...
A co z tym lakierem? W czym on przeszkadza i jakie będą dyskomforty, jeżeli go nie ściągnę?
Biorąc pod uwagę, że już wydałem to 150zł i pomijając cenę, nada się jednak ta fajczyna i posłuży mi trochę czasu... Prawda?
frm
Pykacz
Pykacz
Posty: 84
Rejestracja: 11 kwietnia 2012, 18:11 - śr

Re: Nowy wrzosiec od Adventure - Brown Straight Stem 372

Post autor: frm » 24 marca 2014, 21:14 - pn

Tak jak pisałem , w necie są wypowiedzi fajczarzy zadowolonych z adventurek .
Lakier na fajce ogranicza ,,oddychanie " drewna . Fajka będzie dłużej i gorzej schnąć , wietrzyć się po paleniu .
Lakier można zdjąć metodą opisaną w artykule albo delikatnie zeskrobać nożem . W tym drugim przypadku powinieneś uzyskać gładką , wypolerowaną powierzchnię główki która nie będzie wymagała już polerowania . W każdym razie ja mam tak oskrobaną fajkę .
Ale uwaga z tym zdejmowaniem lakieru nigdy nie wiadomo co jest pod spodem tzn może być dużo i dużych kitowań .
Twoje ryzyko .

Polecam cierpliwą lekturę forum i fajka.netu . Znajdziesz odpowiedzi na ( chyba ) wszystkie pytania .
Awatar użytkownika
mareek
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 100
Rejestracja: 12 maja 2011, 17:02 - czw

Re: Nowy wrzosiec od Adventure - Brown Straight Stem 372

Post autor: mareek » 26 marca 2014, 23:22 - śr

Z tym lakierem to różnie bywa, miałem lakierowanego Hilsona i palił się bez żadnych problemów, zalecałbym tylko dawać fajce dłużej odpoczywać pomiędzy paleniami niż "standardowe" 24H.
Awatar użytkownika
freemason
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 458
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:03 - śr
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nowy wrzosiec od Adventure - Brown Straight Stem 372

Post autor: freemason » 28 marca 2014, 11:44 - pt

Humbas nic się nie martw. Ja mam kilka Adveturek (wprawdzie nielakierowanych) i jestem zadowolony. Małe, lekkie fajeczki, dość ładne.
Lakier radzę usunąć. Ja kiedyś się wściekłem i wszystkie moje lakierowane faje, a było ich z 6 zabrałem do garażu i przeszlifowałem.
Radzę kupić drobny papier ścierny, odczepić ustnik od fajki i delikatnie, siedząc przed TV bo to mozolna robota, usunąć lakier. Byle równomiernie. Później wiertarka z końcówką do polerowania (polecam filcowy stożek) i delikatne polerowanie. Wiertarkę warto zamocować w imadle jakimś i fajkę dostawiać do wirującego filcu. Trzeba uważać, bo jak się za mocno dociśnie to można nadpalić wrzosiec.
Ja nawet nie używałem do polerowania wosku. Fajki z miejsca zaczęły "lepiej smakować".
Pewien problem jest tylko z fajkami typu sandblasted, ryflowanymi, ale można sobie poradzić i z tym.
Awatar użytkownika
W.Pastuch
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1025
Rejestracja: 05 lipca 2005, 11:50 - wt
Kontakt:

Re: Nowy wrzosiec od Adventure - Brown Straight Stem 372

Post autor: W.Pastuch » 28 marca 2014, 15:46 - pt

Nie dziwię się, że forum przymiera, skoro pewne osoby zadają sobie trud udzielania merytorycznych i opartych na szerokiej wiedzy informacji, a inni zamiast choćby skierować do źródła (np. innego wątku) piszą posty zupełnie dezinformujące i obniżają poziom dyskusji do stylu "a ja sobie szczotką do butów nawoskowałem i też się da palić".

Kolego freemason, pozwolę sobie sprostować pewne "informacje", które podałeś.

"Radzę kupić drobny papier ścierny,"
Co to znaczy drobny? Dla wielu ludzi np. 400 to bardzo drobna gradacja, a przecież wiemy że przy wykańczaniu wrzośca to jeszcze dość agresywne darcie. Nie mając dostępu do odpowiedniej polerki szlifowanie ręczne można zaczynać od gradacji 800, gdyż grubszych rys bez stosownego polerowania nie usuniemy.

"odczepić ustnik od fajki"
Nie, nie wolno, to podstawowy błąd. Wszystkie procesy szlifowania i polerowania wykonujemy zawsze na zmontowanej fajce, tzn. z ustnikiem prawidłowo osadzonym w szyjce. W przeciwnym razie zaoblimy ranty szyjki, co stworzy uskok na jej łączeniu z ustnikiem.

"siedząc przed TV "
Nie. Siedząc przy stole, z odpowiednim oświetleniem i patrząc na to, co robimy.

"polecam filcowy stożek"
Kolejny błąd. Do polerowania wrzośca nie używa się filcu. Filc sam z siebie jest ścierny, w dodatku bardzo mocno kumuluje ciepło z tarcia i przegrzewa powierzchnie. Efektem może być przepolerowanie (czyli uwypuklenie słojów przyrostu które staja się widoczne) albo nawet przyczernienie powierzchni.

"nie używałem do polerowania wosku"
Pomieszanie pojęć. Do polerowania są pasty polerskie, a wosk służy do woskowania, czyli nadawanie końcowego połysku uprzednio wypolerowanej powierzchni.

"problem jest tylko z fajkami typu sandblasted, ryflowanymi"
Fajki, które zostały opisane jako "typu sandblasted" to w naszym języku fajki piaskowane. Oddzielnym typem wykończenia są fajki ryflowane.


Trzymajmy jakiś poziom w tych niewielu sensownych postach, jakie pojawiają się tu na fms.
W.Pastuch pipes

https://www.flickr.com/photos/wpastuch/" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika
freemason
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 458
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:03 - śr
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nowy wrzosiec od Adventure - Brown Straight Stem 372

Post autor: freemason » 30 marca 2014, 22:13 - ndz

O kurka. Właśnie mi kolega uzmysłowił, że w ten sposób zniszczyłem sobie kilka fajek. A wyglądają nieźle. No cóż, może opisany przeze mnie sposób był dobry tylko dla moich fajeczek. Ale nie,chyba je wyrzucę, bo postąpiłem tak nieprofesjonalnie, że teraz będzie mi wstyd w nich palić. :wink:

Ale jedną korzyść wszyscy tu odnieśliśmy. Sprowokowałem kolegę do tego mini wykładu, choć może zaprezentowanego z małym opóźnieniem.

Pozdrawiam :pipeman:
Awatar użytkownika
W.Pastuch
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1025
Rejestracja: 05 lipca 2005, 11:50 - wt
Kontakt:

Re: Nowy wrzosiec od Adventure - Brown Straight Stem 372

Post autor: W.Pastuch » 30 marca 2014, 23:55 - ndz

freemason pisze:O kurka. Właśnie mi kolega uzmysłowił, że w ten sposób zniszczyłem sobie kilka fajek. A wyglądają nieźle. No cóż, może opisany przeze mnie sposób był dobry tylko dla moich fajeczek. Ale nie,chyba je wyrzucę, bo postąpiłem tak nieprofesjonalnie, że teraz będzie mi wstyd w nich palić. :wink:

Ale jedną korzyść wszyscy tu odnieśliśmy. Sprowokowałem kolegę do tego mini wykładu, choć może zaprezentowanego z małym opóźnieniem.

Pozdrawiam :pipeman:

Nie wątpię, że wyglądają nieźle. Są fajki, które fabrycznie wykończone wyglądają tak, że nawet proste i niestaranne ich "poprawienie" działa in plus. Ale to chyba świadczy tylko o poziomie wykończenia jaki akceptują współcześnie duże fabryki.
Dobrej jakości fajka, z prawidłowym i ładnym wykończeniem, po takim potraktowaniu, jakie opisujesz może być uznana za zniszczoną. Chyba nie chcesz, żeby takie działanie wisiało na forum jako "rada"?

Zdaję sobie sprawę, że nie każdemu musi się chcieć postępować profesjonalnie. Jednak jeśli ktoś poczuwa się do udzielania rad, to warto żeby wiedział o czym pisze.

Nie do końca rozumiem dlaczego piszesz, że "z małym opóźnieniem". Czy chcesz powiedzieć, że na forum nie było opisów prawidłowego postępowania przy odświeżaniu/odnawianiu/renowacji fajek, autorstwa niejednego forumowicza ze sporym doświadczeniem? Bo nic odkrywczego nie napisałem, wręcz przeciwnie.
W.Pastuch pipes

https://www.flickr.com/photos/wpastuch/" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika
freemason
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 458
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:03 - śr
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nowy wrzosiec od Adventure - Brown Straight Stem 372

Post autor: freemason » 03 kwietnia 2014, 11:58 - czw

Pisząc o opóźnieniu miałem na myśli ten wątek.
A co do nieprofesjonalizmu to ok, nie każdy z forumowiczów musi być konserwatorem zabytków, kolekcjonerem starych fajek itp., ale potrzebę naprawy może mieć każdy. Co wtedy zrobić? Wyrzucić fajkę? Trzeba zakasać rękawy i działać. Nawet najlepsza instrukcja podana wcześniej na forum nie daje gwarancji sukcesu, bo liczą się też pewne umiejętności i dokładność. Nie każdy fajczarz musi być złotą rączką i dla wielu z nas taka naprawa wiąże się z pewnym ryzykiem. Ja również długo podejmowałem decyzję - męczyć się z tymi lakierami, czy podjąć wyzwanie. Pękłem w końcu. Wybrałem najgorszą, na próbę. Z efektu byłem na tyle zadowolony, że wszystkie pozostałe też odarłem z politury.
Jedyne co właściwie mogłeś mi wytknąć to TV :oops: i ten ustnik. Faktycznie rant może się zrobić. Mi się udało tego uniknąć. Zdejmowałem ustniki bo bardziej bałem się o nie, niż o wrzosiec.

Pisząc o gradacji papieru, że powinien być "drobny" to liczyłem, że ktoś wykaże się zdrowym rozsądkiem i nie weźmie
papieru 200 za drobny. Filc IMO sprawdził się doskonale. A już sandblast, ryflowanie, żłobienie - jeden diabeł - co by to było, trudniej się usuwa z tego lakier i można fajkę zdewastować...albo, jak w moim przypadku uzyskać efekt lepszy od pierwotnego, choć zupełnie inny :lol: Jak znajdę zdjęcie tej fajki w necie, to zamieszczę dwie fotki dla porównania.

Pozdrawiam
Awatar użytkownika
maciej_faja
Moderator
Moderator
Posty: 1941
Rejestracja: 08 października 2007, 20:27 - pn
Lokalizacja: Sobótka k/Ostrowa Wlkp

Re: Nowy wrzosiec od Adventure - Brown Straight Stem 372

Post autor: maciej_faja » 04 kwietnia 2014, 10:15 - pt

Freemason, po ostatnim Twoim poście pozwolę sobie napisać słówko. Napisałeś: "A już sandblast, ryflowanie, żłobienie - jeden diabeł ...". I tu widzisz kolego w żadnym razie nie mogę się z Tobą zgodzić. Coraz trudniej jest się nam dogadać właśnie z powodu bylejakości języka jakim się posługujemy. Jest tu wiele osób, które starają się pomóc, starają się też posługiwać przyjętą terminologią, utrwalać ją. Jeśli pytający miał chęć cokolwiek przeczytać (co niestety nie zawsze ma miejsce), a jednocześnie zadając pytanie używałby obowiązującej terminologii (o co ciężko jeśli wcześniej nic się nie przeczytało i po prostu się jej nie zna), dużo łatwiej byłoby udzielić właściwej odpowiedzi.
Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. Nie sprowadzajmy pytających na manowce bo nam się coś wydaje, ew. coś robiliśmy i nam wyszło. Starajmy się wskazać miejsce, gdzie ktoś z większym doświadczeniem już odpowiedział na ponownie zadane pytanie. Nie jestem ani wielkim tradycjonalistą ani konserwatystą, ale gotuje mi się gdy ktoś np, pisze o cybuchu mając na myśli szyjkę fajki a często również główkę fajki. Tym różnimy się od fajkowych laików, że wiemy o czym mówimy/piszemy gdy chodzi o fajkę.
Masz starą lub uszkodzoną fajkę - kup poradnik "NOWA-STARA FAJKA".

Pozdrowienia z południowej Wielkopolski
ODPOWIEDZ

Wróć do „Fajki”