Prosba o ocene fajki

Tutaj rozmawiamy o różnych fajkach, z którymi mamy przyjemność

Moderator: Moderatorzy

n0rek
Początkujący
Początkujący
Posty: 1
Rejestracja: 05 maja 2014, 18:03 - pn

Prosba o ocene fajki

Post autor: n0rek » 05 maja 2014, 18:27 - pn

Witajcie,
Na temat fajek wiem niestety niezbyt wiele jednakze ze wzgledu na moje nazwisko jestem z nimi dosc mocno zwiazany ;)

Mam prosbe odnosnie wyceny i oceny jednej z moich fajek ktore dostalem. Zrobilem kilka zdjec na szybko, na dole mozemy przeczytac "Bruyere L. Walat 35"
Mam troche walatowek w posiadaniu i jestem ciekaw czy jest to cokolwiek warte czy tez nie.
Nie chce ich raczej sprzedawac ze wzgledu na sentyment.
Wiem ze na ustniku widac jakies ryski ale to byla akurat pierwsza z brzegu wiec nie o to mi raczej chodzi.

Zdjecia sa tutaj: http://chomikuj.pl/det0x" onclick="window.open(this.href);return false; - nie trzeba nic pobierac oczywiscie, po prostu nie wiedzialem gdzie je wrzucic :)

Z gory dziekuje za pomoc.
Roman Walat
Awatar użytkownika
radekb
Początkujący
Początkujący
Posty: 11
Rejestracja: 05 stycznia 2012, 22:35 - czw
Lokalizacja: Krasny Las

Re: Prosba o ocene fajki

Post autor: radekb » 05 maja 2014, 20:13 - pn

Skontaktuj się z Perry'm z fajka.netu.
Awatar użytkownika
blij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 531
Rejestracja: 27 września 2009, 17:19 - ndz
Lokalizacja: Swarzędz, Poznań

Re: Prosba o ocene fajki

Post autor: blij » 06 maja 2014, 18:22 - wt

Dokładnie odpowiedzieć na Twoje pytanie raczej nie można, bo każda fajka jest pewnie tyle warta, ile za nią ktoś może zapłacić. W tym przypadku - znając wcześniejsze przypadki z portali aukcyjnych - pewnie od kilkudziesięciu do stu kilkudziesięciu złotych. Tak, z dużym nawiasem błędu, ale pewnie raczej się nie myląc. Co do właściwej oceny, poczynionej przez rzeczoznawcę nie będę się wypowiadał bo wiedzy - w tym przypadku - nie mam żadnej.
Jeśli chodzi o tzw walatówki, to krótko mówiąc, choć robione były z byle jakiego, albańskiego wrzośca (cud, że za komuny w ogóle go zdobywał), często grubo lakierowane i słabo wykończone (niektóre), to mają nie do przecenienia wartość kolekcjonerską. Dlaczego? Ano, były to bowiem pierwsze polskie, powojenne fajki z wrzośca. Ich Twórca, Ludwik Walat, przedwojenny wychowanek Wincentego Swobody pozostanie na zawsze nestorem polskich fajkarzy. Nauczycielem kolejnych ich pokoleń z Filarem i Kulpińskim na czele. Sam mam tylko trzy niepozorne walatówki, ale choć stoją obok setki innych, o niebo lepszych fajek, nigdy ich się nie pozbędę.
Tak to właśnie jest, że ten kto pierwszy otworzył kiedyś jakiś nowy rozdział, pozostanie na zawsze w pamięci a jego dzieła zawsze będą się liczyć - choćby tylko sentymentalnie. Porównując, to tak jakbyś jeździł starą, polską Warszawą albo Syrenką. W porównaniu do dzisiejszych aut, wygoda żadna, ale innymi kategoriami trzeba je oceniać.

Jeśli chodzi o szczegóły, to dokładnych udzieli Ci z pewnością bardziej obeznany z tematem Perry - także ten z FMS-u. :D
"...dymu dla nikogo, zapachu dla wszystkich, smaku dla mnie."
ODPOWIEDZ

Wróć do „Fajki”