Fajki typu Church-Warden

Tutaj rozmawiamy o różnych fajkach, z którymi mamy przyjemność

Moderator: Moderatorzy

Banan
Początkujący
Początkujący
Posty: 1
Rejestracja: 10 sierpnia 2005, 09:38 - śr

Fajki typu Church-Warden

Post autor: Banan » 10 sierpnia 2005, 14:53 - śr

witam zamierzam sobie kupic fajke typu Church-Warden. bedzie to moja pierwsza fajka i nie wiem czy dobrze wybralem poniewaz zamierzam zakupic fajke z mahoniu model HGB0313 a nastepnie po nabraniu wprawy Fajka autograf nr 0176 - Fajka Gandalfa czy to dobry wybor? jezeli ktos zna jakies polskie sklepy gdzie jest wiekszy wybor takich fajek to prosze o linka. pozdrawaim
KonraDos
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 250
Rejestracja: 17 lipca 2005, 17:53 - ndz
Lokalizacja: Suwałki

Post autor: KonraDos » 10 sierpnia 2005, 16:10 - śr

Ja Ci powiem tylko tyle, że te mahoniowe fajki budz± poważne w±tpliwo¶ci.
Primo - chińskie
Secundo - nikt tak do końca i jednoznacznie nie potrafi okre¶lić jak to jest z tym mahoniem i czy to wogóle mahoń....

Moim zdaniem, to lepiej kupić inna fajeczkę - polsk± z gruszy. Ja bardzo sobie chwalę. Fakt, to nie churchwarden, ale sprawuj± się wy¶mienicie.
"Jeśli są wątpliwości, to nie ma wątpliwości."
bkolodz
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 387
Rejestracja: 15 lipca 2005, 19:16 - pt
Lokalizacja: Poznań

Post autor: bkolodz » 10 sierpnia 2005, 16:35 - śr

poczytaj na forum o fajkach z machoniu, już były o tym dyskusje. Ja również polecam Ci polsk± gruszę. Na pocz±tek najlepsza. Ja zaczynałem od B7B 019. Jest bardzo fajna i wygodna. Zrobisz jak zechcesz, ale ja polecam gruszę. pozdro
GG : 6423598

Nobody knows what's inside my pipe!!!
Dziku

Post autor: Dziku » 10 sierpnia 2005, 16:35 - śr

S± churchwardeny z gruszy. Robi je mistrz Zbyszek Bednarczyk. Wrzo¶cowe churchwardeny również robi± nasi Mistrzowie z Przemy¶la. W Łodzi s± do dostania te od p. Kulpińskiego.
Gargi
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 442
Rejestracja: 29 czerwca 2005, 16:30 - śr
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Gargi » 10 sierpnia 2005, 16:44 - śr

Fajka Gandalfa, no cóż ten rodzaj fajek wymaga pewnej wprawy w paleniu, nie wspominaj±c o czyszczeniu. Je¶li chcesz fajkę na pocz±tek to bardziej co¶ z kształtu "Prince". My¶lę że przemawia przez ciebie próba szpanu. Mogę się mylić !!!!! Moim zdaniem na ten typ fajki przyjacielu przyjdze czas.

Pozdrawiam
GG - 7330483
bkolodz
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 387
Rejestracja: 15 lipca 2005, 19:16 - pt
Lokalizacja: Poznań

Post autor: bkolodz » 10 sierpnia 2005, 16:55 - śr

Gargi:
Moim zdaniem na ten typ fajki przyjacielu przyjdze czas.
Zgadzam się z Gargim. Gandalfówka to chyba (bez urazy) próba szpanu, bo to teraz na topie. Wogóle jak się obserwuje ruch w trafikach, to klientela jest coraz młodsza. Widziałem już 18-latków którzy wła¶nie odebrali dowody osobiste, kupuj±cych fajkę. Uogólniaj±c s±dzę, że fakowy szpan staje się coaz bardziej powszechny, niestety.
A co do Ciebie Kolegoto my¶lę, że je¶li naprawde chcesz tak± fajkę kupić dla siebie, to lepiej najpiew się nauczyć na czym¶ prostszym w paleniu i przed wszystkim w czyszczeniu. W końcu nasza fajka ¶wiadczy o nas :)
pozdrawiam i życzę trafnego wyboru
GG : 6423598

Nobody knows what's inside my pipe!!!
Awatar użytkownika
Łukasz Omasta
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 662
Rejestracja: 02 grudnia 2005, 20:45 - pt

Post autor: Łukasz Omasta » 10 sierpnia 2005, 17:34 - śr

A ja się nie zgadzam. Uczyłem się palić na gruszkowym churchwardenie Zbyszka Bednarczyka i bardzo miło t± fajkę wspominam. Drugiego mojego churchwardena, z którym mi się nie układało dostał w prezencie Thorgal. Osobi¶cie temat szpanu odłożyłbym na bok, gdyż fajka je¶li nie palona zawsze na osbno¶ci jako osobliwo¶ć szpanem zawsze będzie (aż się upowszechni o co walczymy). Je¶li podobaj± Ci się wardeny zapomnij o tym mahoniowym nie wiadomo co i kupuj Zbyszkow± gruszkę. Palenie miłe i słodkie.
Awatar użytkownika
Thorgal
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 175
Rejestracja: 07 października 2004, 13:37 - czw
Lokalizacja: Warszawa/Łódź
Kontakt:

Post autor: Thorgal » 10 sierpnia 2005, 18:14 - śr

Faktem jest ze palenie w takiej fajce jest bardzo przyjemne a dym z racji tego ze przebywa dluga droge jest chlodny i smaczny. Trzeba jednak sie kontrolowac bo zwodniczo chlodny dym nie oznacza ze w pewnym momencie nie uslyszymy chlupotania w fajce.
Pozdrawiam,

Marek
Thomas
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 240
Rejestracja: 26 stycznia 2005, 19:43 - śr
Lokalizacja: Bydgoszcz/Toruń

Post autor: Thomas » 14 sierpnia 2005, 19:45 - ndz

My¶le,że na poczatek dobrze jest palić w fajce nawet takiej za 20zł... wiadomo jak na poczatku zapala się tytoń nieuważnie itd... a co do fajki Gandalfa to też my¶le, że jest to pewien szpan... Osobi¶cie bardzo podobaj± mi isę churchwardeny i lubie klimaty Tolkiena ale raczej nie kupiłbym fajki "LOTR" wolałbym jakiego¶ "zwykłego" churchwardena... Bardzo podobaj± mi isę fajki Ch.Ardensen firmy Stanvell/Savinelli(?)
Pozdrawiam

Co do fajki na poczatek to my¶le,ze nie powinna być za duża/długa i za ciężka...
Awatar użytkownika
Cinek
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 738
Rejestracja: 07 października 2004, 18:16 - czw
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Cinek » 15 sierpnia 2005, 11:03 - pn

Łukasz Omasta pisze:... Osobi¶cie temat szpanu odłożyłbym na bok, gdyż fajka je¶li nie palona zawsze na osobno¶ci jako osobliwo¶ć szpanem zawsze będzie (aż się upowszechni o co walczymy). Je¶li podobaj± Ci się wardeny zapomnij o tym mahoniowym nie wiadomo co i kupuj Zbyszkow± gruszkę. Palenie miłe i słodkie.
Zgadzam sie z Łukaszem. Dlaczegóż nie można uczyć się palić w "wardenie"?
Nawet dla pocz±tkuj±cego może mieć dodatkowy plus, gdyż trudniej zassać kondensat do ust, co u fajkowych żaków jest "normalk±".
Co do podtematu szpan, wolę używać słowa: snobizm. Mimo pewnych pejoratywnych odniesień do tego terminu, jest on jednak pozytywny. W latach '60 ubiegłego wieku w Polsce było snobizmem ustawienie na półce np. "Ulissesa" J. Joyce'a. Taka moda na zakup i posiadanie, chociaż większo¶ć go nie przeczytała. A, co złego byłoby, gdyby wiekszo¶ć nawet ze snobizmu wybrała fajkę od peta? To w zasadzie odrębny i bogaty temat norm kulturowych, tzw. "ci¶nienia społecznego" (.."bo wypada", albo zdanie z "Wesela" Wyspiańskiego: "Na weselu trza być w butach!"). Niech będzie i snobizm na pykanie fajki w pubach i kawiarniach.
P.S. Prywatnie rozróżniam "snobizm" (z którego nieraz sam się pod¶miewuję, ale ostatecznie uważam za pozytywny) od "snopizmu" - mój termin wyw±dz±cy się od "snopa siana".
Walą się rządy i królestwa, a... fajka trwa.
Draco
Pykacz
Pykacz
Posty: 74
Rejestracja: 03 sierpnia 2005, 07:58 - śr
Lokalizacja: Jaworzno

Post autor: Draco » 15 sierpnia 2005, 12:05 - pn

Od pewnego czasu zamierzam sprawić sobie fajeczkę typu churchwarden.
Nie ma to zwi±zku ze snobizmem.
Otóż namiętnie lubię czytać ks±żki na palmtopie. Żar w pobliżu ekranu budzi grozę. A fajka ma podobno uspokajać.
amfiarz
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 153
Rejestracja: 09 stycznia 2005, 13:48 - ndz

Post autor: amfiarz » 15 sierpnia 2005, 13:16 - pn

Ale czytaj±c ksi±żkę, będziesz musiał jedn± ręk± trzymać wardena. Do czytania lepsze s± takie fajki, które dobrze wisz± w ustach bez podpórek (ja bym wybrał co¶ krótkiego i wygiętego... jak do tej pory czytałem kilka razy z bilardem i princem w gębie - jednak ręk± trzeba przytrzymywać).
Fajka i tabaka kulturą Polaka!
Awatar użytkownika
Von Jungingen
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 396
Rejestracja: 15 maja 2005, 23:30 - ndz
Lokalizacja: Toruń
Kontakt:

Post autor: Von Jungingen » 15 sierpnia 2005, 16:06 - pn

Ale czytaj±c ksi±żkę, będziesz musiał jedn± ręk± trzymać wardena. Do czytania lepsze s± takie fajki, które dobrze wisz± w ustach bez podpórek (ja bym wybrał co¶ krótkiego i wygiętego... jak do tej pory czytałem kilka razy z bilardem i princem w gębie - jednak ręk± trzeba przytrzymywać).


Chyba że będzie ona tak długa że oprze się o podłogę lub chociarz o podłokietnik fotela :)
A tak na poważnie to zawsze my¶lałem że do czytania ksi±żki to lepiej mieć fajeczkę która będzie miała palenisko jak najdalej od oczu z racji szczypi±cego w oczy dymu czy choćby tego że może zasłaniać literki, a więc churchwarden jest jak najbardziej wskazany.. natomiast krótkie i wygięte (bent lub ohm poul) to chyba lepsze s± na spacer czy nawet do pracy... tak na marginesie: nie wiem jak u was ale ja przy ksi±żce nie palę... kiepskie to hobby dla "mola ksi±żkowego" (którym co prawda nie jestem) z racji gor±cego popiołu i żaru który jednak czasami potrafi uprzykrzyć życie.

Pozdrawiam!
"Szkocja to kraina twardzieli, bo w kraju w którym nie wynaleziono spodni a osty sięgają do pasa trzeba być twardym!" inspektor R. Fouler (Thin Blue Line)
amfiarz
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 153
Rejestracja: 09 stycznia 2005, 13:48 - ndz

Post autor: amfiarz » 15 sierpnia 2005, 21:37 - pn

Nie przesadzajmy. Nie zapaskudzisz ksi±żki popiołem ani nie zniszczysz jej żarem, przecież żar sam z siebie nie wypadnie z komina! A dym i tak wypuszczam ustami i w oczy nie gryzie, więc nie powinien przeszkadzać lec±c z fajki. We wszystkim trzeba trochę umiaru (no bo gdybym kopcił jak smok, to pewnie oczy mogłyby załzawić nawet przy churchwardenie...) i ostrożno¶ci.
Fajka i tabaka kulturą Polaka!
Awatar użytkownika
Von Jungingen
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 396
Rejestracja: 15 maja 2005, 23:30 - ndz
Lokalizacja: Toruń
Kontakt:

Post autor: Von Jungingen » 15 sierpnia 2005, 23:42 - pn

Może inaczej... Miałem na my¶li proces palenia a więc wszelkie pyknięcia w tę i wewtę mog± spowodować że troszkę żaru upadnie na stronicę (może to troszkę ekstremalny przykład ale zdarzyć się może).

Dym... Moje do¶wiadczenie jest następuj±ce (zwróciłem na to uwagę kiedy przeczytałem powyższy post) faktycznie - dym z ust nie gryzie, ale jakim¶ cudem dym prosto z komina, który niegdy¶ zawitał w moim oku pogryzł mnie niemiłosiernie i czytać nijak się nie dało.... Może to tylko u mnie tak jest ale ja z krótk± fajeczk± czytał już nie będę..

Pozdrawiam!
"Szkocja to kraina twardzieli, bo w kraju w którym nie wynaleziono spodni a osty sięgają do pasa trzeba być twardym!" inspektor R. Fouler (Thin Blue Line)
ODPOWIEDZ

Wróć do „Fajki”