Zapalniczka Zippo

Tu możemy porozmawiać o wszystkim co fajki dotyczy a fajką nie jest

Moderator: Moderatorzy

konradus
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 352
Rejestracja: 15 kwietnia 2006, 19:50 - sob
Lokalizacja: Lublin

Post autor: konradus » 15 lipca 2006, 22:05 - sob

Pięknoręki pisze:poleciłbym Ci dobrą, a tanią zapalniczkę Coney:
http://www.sklep-tytoniowy.abc24.pl/def ... &pro=43314
Miałem takie dwie i w każdej po miesiącu popsuły sie piezoelektryki.
pozdrawiam,
konradus
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Post autor: elvislike » 23 lipca 2006, 15:24 - ndz

Miałem takie dwie i w każdej po miesiącu popsuły sie piezoelektryki.
zgadza sie. tez zauwazylem...
pozdrawiam.
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
Awatar użytkownika
Pięknoręki
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 118
Rejestracja: 22 stycznia 2006, 12:18 - ndz
Lokalizacja: Kętrzyn/Kraków

Post autor: Pięknoręki » 23 lipca 2006, 17:45 - ndz

zgadza się. mi padł wczoraj w pierwszej. drugiej chyba nie zaryzykuję...
Głupiec uczy się na własnych błędach, mędrzec na cudzych...
konradus
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 352
Rejestracja: 15 kwietnia 2006, 19:50 - sob
Lokalizacja: Lublin

Post autor: konradus » 23 lipca 2006, 18:40 - ndz

Pięknoręki pisze:zgadza się.
.. a szkoda, prawda? bo zapalniczka sama w sobie przyjemna, masywna (jak ktoś lubi) i wygodna, ale jednak to jednorazówka.
pozdrawiam,
konradus
Awatar użytkownika
j4szczur
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 984
Rejestracja: 22 maja 2006, 20:16 - pn
Lokalizacja: ,,w podróży''

Post autor: j4szczur » 23 lipca 2006, 20:12 - ndz

Mi też padły. Zapalniczke miałem nie z w/w źródła.
Awatar użytkownika
szkielu
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 388
Rejestracja: 15 grudnia 2005, 14:25 - czw
Lokalizacja: kielce
Kontakt:

Post autor: szkielu » 17 września 2006, 03:01 - ndz

od stycznia uzywam benzynowego zippo model fajkowy. Fajke odpalam albo nia albo zapałka.
i, sprawdziwszy na wlasnym podniebieniu, stwierdzam, ze nie warto oszczedzac 2 zł na benzynie i kupowac rozne wynalazki. do zippo trzeba lac benzyne zippo. Orginalna nie smierdzi przy spalaniu.
"– Stara fajka, jak stara zona: wierna i pewna, ale i młoda czasem sie przyda!"
http://www.fotoreporter.info.pl" onclick="window.open(this.href);return false;
Obrazek
tomasz_z
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 979
Rejestracja: 20 września 2006, 12:00 - śr
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: tomasz_z » 09 października 2006, 18:32 - pn

Podłączę się do syskusji nt zapalniczek.
Może nie tyle co do wyboru narzędzia zapalania pod względem walorów smakowych lecz chodzi mi o żywotność fajki zależną od metody zapalania.

Już wyjaśniam o co mi chodzi. Wczoraj w oczekiwaniu na koniec weekendu czytałem trochę fajczarskie fora w języku angielskim. Na jednym z nich znalazłem informację - dokładniej to w poradniku coś a la FAQ fajczenia - że zapalniczka benzynowa ma janiższą temperaturę spalania płomienia, tuż za nią zapałka, a na końcu - czyli najgorętszy płomień - zapalniczka gazowa.

Biorą to pod uwagę, wyciągam wniosek, iż stosowanie gazowej zapalniczki skraca żywotność fajki,a dokładniej krawędzi komina poddawane działaniu ognia.

Jak to jest?
Ja jestem na etapie nauki, więc eksperymentuję. Moje wrażenia:
- zapałka - sporo odpadków (zużytych zapałek) przy częstym odpalaniu, dość krótki czas palenia zapałki, ogień przesuwa się w stronę środka drewna, utrudniając palenie przez zwęgloną część; walory smakowo zapachowe - po odczekaniu aż wypali się siarka - brak wpływu na smak

- zapalniczka gazowa przeznaczona do fajek - dość wygodne zapalanie, możliwość dłuższego przypalania, chyba że stopi się plastik zapalniczki ;)); brak odpadków; długa żywotność; smak - bez zmian

- zippo - tradycyjne - po odczekaniu chwili aż benzyna odparuje, odpala się wygodnie, stale zimna zapalniczka, brak obawy przed przegrzaniem; brak odpadków; konieczność napełniania co pewien czas; smak - po odczekaniu - brak wpływu na smak;

reasumując: przyjemnie i jakoś tak naturalnie odpala się zapałkami; mało naturalnie odpala się gazówką; wygodnie - zippo; (mam wrażenie dziwnej, przyjemnej lekkości płomienia z zippo).
Nie promuję żadnego ze sposobów. Sam odpalam tym, co mam pod ręką. Byc może w miarę palenia pozostanę przy jednym tylko sposobie odpalania.
uffffffffffffffff ależ się rozpisałem :twisted: :shock:
follow the white rabbit...
gg# 1668157

http://www.zembrowskipipes.com" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika
j4szczur
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 984
Rejestracja: 22 maja 2006, 20:16 - pn
Lokalizacja: ,,w podróży''

Post autor: j4szczur » 09 października 2006, 19:33 - pn

tomasz_z pisze: Biorą to pod uwagę, wyciągam wniosek, iż stosowanie gazowej zapalniczki skraca żywotność fajki,a dokładniej krawędzi komina poddawane działaniu ognia.
Nie wdając się w dywagacje na temat wyższości jednego sposobu rozpalania nad drugim. Zaryzykuję stwierdzenie, że brzegi fajki niszczą się nie przez zapalanie zapalniczką, a przez nabijanie po same brzegi i zapalanie tek nabitej fajki. Pal licho jeszcze gdy tak ktoś robi w ciężkim billardzie. Najgorzej wygląda fajka cienkościenna po takim traktowaniu.

Oczywiście jak ktoś zapala nieumiejętnie to przypali brzegi fajki bez względu na sposób jej nabicia. Zwłaszcza jest to możliwe u początkujących przy klasycznym opalaniu fajki nabitej do 1/3 wysokości komina.

Podczas szlifowania wnętrza komina używanej fajki daje się zwykle zaobserwować większe zużycie w tej nieszczęsnej dolnej 1/3 komina niż jego brzegowej, górnej części (brzegi komina).

Reasumując - zagrożeniem dla brzegów komina nie jest narzędzie używane do zapalania, a brak umiejętności osoby narzędzia używającej.
krzyh1222@interia.pl
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 223
Rejestracja: 25 maja 2006, 12:33 - czw
Lokalizacja: Koszalin

no ciekawe to ciekawe

Post autor: krzyh1222@interia.pl » 20 grudnia 2006, 13:46 - śr

Przeczytałem z ciekawością, właśnie rozważam zakup zapalniczki fajkowej Zippo i zajrzałem tutaj. Zapałki są niewygodne, jak często gaśnie fajka to trzeba się nawąchać siarki, nie wiem jak inne zapałki ale te z Sianowa (fabryka zapałek) śmierdzą, po spaleniu siarki już nie ale coś zawsze się do nosa dostanie. Miałem zapalniczkę Coney, straszny złom. Wygląda tylko solidnie, jest nierozbieralna i kamienia nie wymienia się. A zippo - no marka znana, będzie chyba ok. Z zapachem benzyny nie jest chyba tak żle, najwyżej wrócę do zapałek. :roll:
tomasz_z
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 979
Rejestracja: 20 września 2006, 12:00 - śr
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: tomasz_z » 20 grudnia 2006, 18:21 - śr

Może to OT powstanie ale chętnie wymienię się zapalniczkami.
Mam do wymiany ZIPPO amerykańskie, nowe, nieużywane. (mam nawet kilka) i chętnie bym się zamienię na taką do fajki, jeśli ktoś np. ma taką na zbyciu.

Moje zapalniczki są srebrne matowe, klasyczne z małym logo lekko laserowo wygrawerowanym.
na życzenie dam fotki.
jak coś - proszę na prv.
follow the white rabbit...
gg# 1668157

http://www.zembrowskipipes.com" onclick="window.open(this.href);return false;
krzyh1222@interia.pl
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 223
Rejestracja: 25 maja 2006, 12:33 - czw
Lokalizacja: Koszalin

Zippo Sherlock Holmes

Post autor: krzyh1222@interia.pl » 07 kwietnia 2007, 15:07 - sob

Mam w końcu tą zapalniczkę - Zippo Sherlock Holmes, z sygnaturką dwóch fajczarzy biały i czarny. Zapałki strasznie mnie denerwowały. Po zakupie taniej i kiepskiej jakości zapalniczki Coney darowałem sobie takie wynalazki.
A Zippo - świetna rzecz, nie wpływa na smak, beznyna oczywiście orginalna, zapalarka ładna i elegancka. Wieczna gwarancja, nie gaśnie na wietrze, trochę się trzeba przyzwyczaić do rozpalania w ten sposób ale jest bardzo dobrze w porównaniu do innych sposobów. 8)
Marcin_Pro
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 910
Rejestracja: 22 marca 2005, 15:26 - wt

Sztuczki z Zippo

Post autor: Marcin_Pro » 27 kwietnia 2007, 13:13 - pt

Drodzy posiadacze zapalniczek Zippo!


Oto ciekawy filmik instruktażowy o tym jak to można nauczyć się nowej ciekawej umiejętności czy czasem pokazać coś z dziedziny magii w towarzystwie czy co tam jeszcze :wink:
"Szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży, kiedy się ją dzieli". Albert Schweizer
Obrazek

Pipe Club Wrocław + Fajczarze.pl - Serwis poświęcony fajce i paleniu fajki
krzyh1222@interia.pl
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 223
Rejestracja: 25 maja 2006, 12:33 - czw
Lokalizacja: Koszalin

mag

Post autor: krzyh1222@interia.pl » 27 kwietnia 2007, 15:17 - pt

no ciekawe ... :lol: ale z zapalniczką fajkową tego nie da się zrobić ...
bublik
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1211
Rejestracja: 07 października 2004, 22:56 - czw
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: bublik » 27 kwietnia 2007, 17:46 - pt

Ciekawe! Działa! Wypróbuję na ludziach :)
Odnomu - bublik, drugomu - dyrka ot bublika.
Marcin_Pro
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 910
Rejestracja: 22 marca 2005, 15:26 - wt

Post autor: Marcin_Pro » 27 kwietnia 2007, 17:50 - pt

bublik pisze:Ciekawe! Działa! Wypróbuję na ludziach :)
Wow, no to się piszę! Tylko proszę żeby kolega mnie przypadkiem nie zaczarował zbyt mocno i żebym na stale nie zniknął :)

A tak na poważnie to z chęcią zobaczę co z tego wyjdzie i czy naprawdę to takie łatwe :)
"Szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży, kiedy się ją dzieli". Albert Schweizer
Obrazek

Pipe Club Wrocław + Fajczarze.pl - Serwis poświęcony fajce i paleniu fajki
ODPOWIEDZ

Wróć do „Akcesoria”