Strona 2 z 9

: 15 lipca 2006, 22:05 - sob
autor: konradus
Pięknoręki pisze:poleciłbym Ci dobrą, a tanią zapalniczkę Coney:
http://www.sklep-tytoniowy.abc24.pl/def ... &pro=43314
Miałem takie dwie i w każdej po miesiącu popsuły sie piezoelektryki.

: 23 lipca 2006, 15:24 - ndz
autor: elvislike
Miałem takie dwie i w każdej po miesiącu popsuły sie piezoelektryki.
zgadza sie. tez zauwazylem...
pozdrawiam.

: 23 lipca 2006, 17:45 - ndz
autor: Pięknoręki
zgadza się. mi padł wczoraj w pierwszej. drugiej chyba nie zaryzykuję...

: 23 lipca 2006, 18:40 - ndz
autor: konradus
Pięknoręki pisze:zgadza się.
.. a szkoda, prawda? bo zapalniczka sama w sobie przyjemna, masywna (jak ktoś lubi) i wygodna, ale jednak to jednorazówka.

: 23 lipca 2006, 20:12 - ndz
autor: j4szczur
Mi też padły. Zapalniczke miałem nie z w/w źródła.

: 17 września 2006, 03:01 - ndz
autor: szkielu
od stycznia uzywam benzynowego zippo model fajkowy. Fajke odpalam albo nia albo zapałka.
i, sprawdziwszy na wlasnym podniebieniu, stwierdzam, ze nie warto oszczedzac 2 zł na benzynie i kupowac rozne wynalazki. do zippo trzeba lac benzyne zippo. Orginalna nie smierdzi przy spalaniu.

: 09 października 2006, 18:32 - pn
autor: tomasz_z
Podłączę się do syskusji nt zapalniczek.
Może nie tyle co do wyboru narzędzia zapalania pod względem walorów smakowych lecz chodzi mi o żywotność fajki zależną od metody zapalania.

Już wyjaśniam o co mi chodzi. Wczoraj w oczekiwaniu na koniec weekendu czytałem trochę fajczarskie fora w języku angielskim. Na jednym z nich znalazłem informację - dokładniej to w poradniku coś a la FAQ fajczenia - że zapalniczka benzynowa ma janiższą temperaturę spalania płomienia, tuż za nią zapałka, a na końcu - czyli najgorętszy płomień - zapalniczka gazowa.

Biorą to pod uwagę, wyciągam wniosek, iż stosowanie gazowej zapalniczki skraca żywotność fajki,a dokładniej krawędzi komina poddawane działaniu ognia.

Jak to jest?
Ja jestem na etapie nauki, więc eksperymentuję. Moje wrażenia:
- zapałka - sporo odpadków (zużytych zapałek) przy częstym odpalaniu, dość krótki czas palenia zapałki, ogień przesuwa się w stronę środka drewna, utrudniając palenie przez zwęgloną część; walory smakowo zapachowe - po odczekaniu aż wypali się siarka - brak wpływu na smak

- zapalniczka gazowa przeznaczona do fajek - dość wygodne zapalanie, możliwość dłuższego przypalania, chyba że stopi się plastik zapalniczki ;)); brak odpadków; długa żywotność; smak - bez zmian

- zippo - tradycyjne - po odczekaniu chwili aż benzyna odparuje, odpala się wygodnie, stale zimna zapalniczka, brak obawy przed przegrzaniem; brak odpadków; konieczność napełniania co pewien czas; smak - po odczekaniu - brak wpływu na smak;

reasumując: przyjemnie i jakoś tak naturalnie odpala się zapałkami; mało naturalnie odpala się gazówką; wygodnie - zippo; (mam wrażenie dziwnej, przyjemnej lekkości płomienia z zippo).
Nie promuję żadnego ze sposobów. Sam odpalam tym, co mam pod ręką. Byc może w miarę palenia pozostanę przy jednym tylko sposobie odpalania.
uffffffffffffffff ależ się rozpisałem :twisted: :shock:

: 09 października 2006, 19:33 - pn
autor: j4szczur
tomasz_z pisze: Biorą to pod uwagę, wyciągam wniosek, iż stosowanie gazowej zapalniczki skraca żywotność fajki,a dokładniej krawędzi komina poddawane działaniu ognia.
Nie wdając się w dywagacje na temat wyższości jednego sposobu rozpalania nad drugim. Zaryzykuję stwierdzenie, że brzegi fajki niszczą się nie przez zapalanie zapalniczką, a przez nabijanie po same brzegi i zapalanie tek nabitej fajki. Pal licho jeszcze gdy tak ktoś robi w ciężkim billardzie. Najgorzej wygląda fajka cienkościenna po takim traktowaniu.

Oczywiście jak ktoś zapala nieumiejętnie to przypali brzegi fajki bez względu na sposób jej nabicia. Zwłaszcza jest to możliwe u początkujących przy klasycznym opalaniu fajki nabitej do 1/3 wysokości komina.

Podczas szlifowania wnętrza komina używanej fajki daje się zwykle zaobserwować większe zużycie w tej nieszczęsnej dolnej 1/3 komina niż jego brzegowej, górnej części (brzegi komina).

Reasumując - zagrożeniem dla brzegów komina nie jest narzędzie używane do zapalania, a brak umiejętności osoby narzędzia używającej.

no ciekawe to ciekawe

: 20 grudnia 2006, 13:46 - śr
autor: krzyh1222@interia.pl
Przeczytałem z ciekawością, właśnie rozważam zakup zapalniczki fajkowej Zippo i zajrzałem tutaj. Zapałki są niewygodne, jak często gaśnie fajka to trzeba się nawąchać siarki, nie wiem jak inne zapałki ale te z Sianowa (fabryka zapałek) śmierdzą, po spaleniu siarki już nie ale coś zawsze się do nosa dostanie. Miałem zapalniczkę Coney, straszny złom. Wygląda tylko solidnie, jest nierozbieralna i kamienia nie wymienia się. A zippo - no marka znana, będzie chyba ok. Z zapachem benzyny nie jest chyba tak żle, najwyżej wrócę do zapałek. :roll:

: 20 grudnia 2006, 18:21 - śr
autor: tomasz_z
Może to OT powstanie ale chętnie wymienię się zapalniczkami.
Mam do wymiany ZIPPO amerykańskie, nowe, nieużywane. (mam nawet kilka) i chętnie bym się zamienię na taką do fajki, jeśli ktoś np. ma taką na zbyciu.

Moje zapalniczki są srebrne matowe, klasyczne z małym logo lekko laserowo wygrawerowanym.
na życzenie dam fotki.
jak coś - proszę na prv.

Zippo Sherlock Holmes

: 07 kwietnia 2007, 15:07 - sob
autor: krzyh1222@interia.pl
Mam w końcu tą zapalniczkę - Zippo Sherlock Holmes, z sygnaturką dwóch fajczarzy biały i czarny. Zapałki strasznie mnie denerwowały. Po zakupie taniej i kiepskiej jakości zapalniczki Coney darowałem sobie takie wynalazki.
A Zippo - świetna rzecz, nie wpływa na smak, beznyna oczywiście orginalna, zapalarka ładna i elegancka. Wieczna gwarancja, nie gaśnie na wietrze, trochę się trzeba przyzwyczaić do rozpalania w ten sposób ale jest bardzo dobrze w porównaniu do innych sposobów. 8)

Sztuczki z Zippo

: 27 kwietnia 2007, 13:13 - pt
autor: Marcin_Pro
Drodzy posiadacze zapalniczek Zippo!


Oto ciekawy filmik instruktażowy o tym jak to można nauczyć się nowej ciekawej umiejętności czy czasem pokazać coś z dziedziny magii w towarzystwie czy co tam jeszcze :wink:

mag

: 27 kwietnia 2007, 15:17 - pt
autor: krzyh1222@interia.pl
no ciekawe ... :lol: ale z zapalniczką fajkową tego nie da się zrobić ...

: 27 kwietnia 2007, 17:46 - pt
autor: bublik
Ciekawe! Działa! Wypróbuję na ludziach :)

: 27 kwietnia 2007, 17:50 - pt
autor: Marcin_Pro
bublik pisze:Ciekawe! Działa! Wypróbuję na ludziach :)
Wow, no to się piszę! Tylko proszę żeby kolega mnie przypadkiem nie zaczarował zbyt mocno i żebym na stale nie zniknął :)

A tak na poważnie to z chęcią zobaczę co z tego wyjdzie i czy naprawdę to takie łatwe :)