Zapalniczka Zippo

Tu możemy porozmawiać o wszystkim co fajki dotyczy a fajką nie jest

Moderator: Moderatorzy

Klepitko
Początkujący
Początkujący
Posty: 32
Rejestracja: 26 listopada 2004, 00:39 - pt

Post autor: Klepitko » 07 maja 2007, 23:24 - pn

Troche w tym wzgledzie doświadczeń mam . Na początku zapałki dobrze ale dużo ich szło. Potem Zippo do fajek - coś mi nie pasowało i 1 fajke przypaliło - poszłod oludzi. Teraz Corona z wurzutem bocznym i to jest to. Duża pojemność gazu i odpala się rewelacja napewno się z nią nie rozstane.
Głos z sali
Początkujący
Początkujący
Posty: 8
Rejestracja: 07 stycznia 2008, 17:58 - pn
Lokalizacja: Poznań

Re: Zapalniczka Zippo

Post autor: Głos z sali » 17 stycznia 2008, 20:57 - czw

Pozwolę sobie zabrać głoś w tym temacie. Lubię zapalić fajkę na dworze, podczas wieczornego spaceru. Niestety porę roku mamy taką jaką mamy, i dość często wieje. W takiej sytuacji jest dla mnie rzeczą bardzo trudną zapalić fajkę zapałkami czy zwykłą zapalniczką, a na użycie żarowej bym się nie odważył z obawy o krawędzie główki fajki. I przypomniałem sobie o zapalniczce zippo którą kiedyś dostałem w prezencie, a teraz leżała zapomniana w szufladzie biurka. Kupiłem benzynę zippo, zatankowałem i zabrałem moją zippolniczkę :wink: na dzisiejszy spacerek z fajką. Nadmienię że posiadam "zwykły" model a nie fajkowy. Jak zwykle tam gdzie chadzam, wiało solidnie. I teraz dopiero widać co znaczy zippo i system "windproof". Zapalnczika odpala za pierwszym razem, a płomień nie gaśnie nawet na dość solidnym wietrze. Z racji budowy zapalarki nie mogłem jej obrócić o 90 stopni do fajki więc po prostu obróciłem fajkę do zapalniczki. Nie jest to wcale a wcale niewygodne jakby się mogło na początku wydawać. Ja swoją fajeczkę bez problemu dziś odpaliłem, patrząc na dziewczynę która się kuliła za krzakiem by zapalić papierosa. Oczywiście poratowałem ogniem damę :wink: .
Wciąż na fali a nie na dnie...
Awatar użytkownika
maciej_faja
Moderator
Moderator
Posty: 1941
Rejestracja: 08 października 2007, 20:27 - pn
Lokalizacja: Sobótka k/Ostrowa Wlkp

Re: Zapalniczka Zippo

Post autor: maciej_faja » 17 stycznia 2008, 21:02 - czw

No proszę, a mówią, że Polska nie jest krajem dżentelmenów.

A tu dżentelmen z fajką i dama z łech.... papierosem. :twisted:
Masz starą lub uszkodzoną fajkę - kup poradnik "NOWA-STARA FAJKA".

Pozdrowienia z południowej Wielkopolski
Awatar użytkownika
Klaudiusz
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 576
Rejestracja: 12 września 2007, 00:45 - śr
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Zapalniczka Zippo

Post autor: Klaudiusz » 17 stycznia 2008, 22:09 - czw

oj Maciej, Maciej.... ;)

...a co do Zippo, żebym miał nawet rok fajki nie palić to takiej zapalniczki bym nie użył ;)
Awatar użytkownika
Sabri
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 286
Rejestracja: 28 sierpnia 2007, 18:44 - wt
Lokalizacja: Wrocław

Re: Zapalniczka Zippo

Post autor: Sabri » 18 stycznia 2008, 00:34 - pt

Zippo posiadam, sztuk: 1, ale rzadko jest używana. Obecnie sobie leży i odpoczywa.
Pan Abażur
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 637
Rejestracja: 30 czerwca 2007, 00:28 - sob

Re: Zapalniczka Zippo

Post autor: Pan Abażur » 18 stycznia 2008, 06:22 - pt

W moim epizodzie papierosowym zippo towarzyszką mi była niezmierną. Do fajki nie użyłem jej ani razu...

PZDR
MrkSs
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 131
Rejestracja: 17 września 2007, 14:19 - pn
Lokalizacja: Warszawa

Re: Zapalniczka Zippo

Post autor: MrkSs » 18 stycznia 2008, 09:37 - pt

Do fajki w ogole nie powinno sie uzywac zaplaniczek. Tylko i wylacznie zaplaki. :pipeman: . Rozpalanie przy pomocy zapalniczki moze tylko zniszczyc fajk. Odradzam. Po co wam 2000"C w fajce?
Ostatnio zmieniony 18 stycznia 2008, 09:54 - pt przez MrkSs, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Re: Zapalniczka Zippo

Post autor: elvislike » 18 stycznia 2008, 09:53 - pt

MrkSs pisze:Do fajki w ogole nie powinno sie uzywac zaplaniczek. Tylko i wylacznie zaplaki. :pipeman: . Rozpalanie przy pomocy zapalniczki moze tylko zniszczyc fajk. Odradzam.
zapalkami rowniez mozna zniszczyc. temat zdaje sie byl juz kiedys poruszany nawet bylo na temat wyzszosci fidybusa nad zapalkami:-) jak kazda czynnosc przy ktorej operujemy ogniem wymaga ostroznosci oraz pewnej wprawy. sam od jakiegos czasu korzystam z zapalniczki (gazowej) i nie robie wiecej szkod niz wtedy gdym uzywal zapalek.
pozdrawiam:-)
p.s. mhmmm... curly cut de luxe z rana....
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
MrkSs
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 131
Rejestracja: 17 września 2007, 14:19 - pn
Lokalizacja: Warszawa

Re: Zapalniczka Zippo

Post autor: MrkSs » 18 stycznia 2008, 16:00 - pt

Ostatnio zmieniony 19 stycznia 2008, 14:04 - sob przez MrkSs, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Re: Zapalniczka Zippo

Post autor: elvislike » 18 stycznia 2008, 23:13 - pt

tylko ani klasyczne zippo ani najczesciej spotykane zapalniczki w tym fajkowe nie sa "torch lighters"...
pozdrawiam:-)
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Zapalniczka Zippo

Post autor: JSG » 17 października 2008, 20:26 - pt

Ostatnio dostałem od kolegi zapalniczkę zippo. Prezent tak jak nie oczekiwany tak idealny. Zapalam nią fajkę bez problemu, smaku benzyny nie odnotowuje. Świetna sprawa po prostu, szczególnie w wietrznym plenerze.
Wpadłem na pomysł przerobienia swojej zapalniczki na taką bardziej fajkową. Pomysł jest prosty- imadło, włosówka i wycięcie "po dziurkach" już istniejących rąbu w kominie zapalniczki. Poza kształtem od tej przeznaczonej do fajki jest taka że nie będzie miała zaślepki od góry.
Czy ktoś wpadł na równie genialny- lub idiotyczny (zwykle od jednego do drugiego jest jedynie półkroku) pomysł i sprawdza mu sie to rozwiązanie?
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
krzyh1222@interia.pl
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 223
Rejestracja: 25 maja 2006, 12:33 - czw
Lokalizacja: Koszalin

Re: Zapalniczka Zippo

Post autor: krzyh1222@interia.pl » 18 października 2008, 10:05 - sob

Hmm, ja po prostu zakupiłem zapalniczkę Zippo przeznaczoną do fajki (z taką ładną sygnaturką fajczarza w kapleluszu). Różnica pomiędzy zapalniczką zwykłą jest w zasadzie niewielka - owe boczne otwory, dzięki którym po przechyleniu zapalniczki można łatwo nakierować płomień na tytoń w fajce - więc na pewno przeróbka będzie się super sprawdzać. Odnośnie zapalniczek Zippo nie rozumiem tylu złych opinii - od czasu kiedy zrezygnowałem z zapałek proces odpalania fajki i ponownie w przypadku gaśnięcia jest prosty, naturalny i nie kopci się jak z siarki zapałkowej. Używając orginalnej benzyny nie ma w zasadzie żadnych ujemnych odczuć, trzeba tylko pozwolić płomieniowi się rozpalić. Uszkodzenia ewentualne fajki podczas rozpalania są w zasadzie trudne do wykonania - trzeba się bardzo starać żeby coś takiego sobie zrobić, mnie się nigdy nie zdarzyło. W moim odczuciu zapalniczki tego typu są najlepszym możliwym wyborem jak dotąd (zapałki śmierdzą siarką, robi się dużo dymu przy zapalaniu i przy kłopotliwym tytoniu pełna popielniczka śmieci - można sobie ognisko zapalić :-), inne tandetne zapalniczki gazowo-żarowe - może są i dobre, nie wiem, miałem jedną, nigdy więcej, fidybus - toż to koszmarek z ubiegłego stulecia, nie próbowałem tego robić ale co z popiołem który z papieru się tworzy podczas spalania i fruwa wszędzie? Może takie coś gdzieś na wsi zastosować ...) - polecam Zippo, sama wygoda. :pipeman:
Śpioch
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 128
Rejestracja: 27 listopada 2005, 09:17 - ndz
Lokalizacja: Płock (STOLICA POLSKIEJ NAFTY)

Re: Zapalniczka Zippo

Post autor: Śpioch » 18 października 2008, 22:05 - sob

Witam
Również jestem zwolennikiem zapalniczki zippo :)
Polecam wygodnie i czysto :)
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Zapalniczka Zippo

Post autor: JSG » 18 października 2008, 23:15 - sob

krzyh1222@interia.pl pisze:Hmm, ja po prostu zakupiłem zapalniczkę Zippo przeznaczoną do fajki
Kiedyś pewnie kupie, ale chcę trochę poużywać tej którą dostałem w prezencie, takie tam sentymentalne brednie ;)

A o samej zapalniczce- czasem nie zapala mi od pierwszego "strzału", czy to może być wina jakości benzyny?
Na razie używam Rodsona który kiedyś dostałem z jakąś zapalniczką, która dawno temu się rozleciała (ładna ale tandetna)
Jak się skończy kupie zippo.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Celt
Moderator
Moderator
Posty: 892
Rejestracja: 11 stycznia 2008, 15:08 - pt
Lokalizacja: Lublin

Re: Zapalniczka Zippo

Post autor: Celt » 19 października 2008, 00:06 - ndz

Ja sam używam Zippo od samego początku mojej przygody z fajką. Również i ze względu na sentyment. Dostałem ją w prezencie w czasie pobytu w Irlandii. Oczywiście to zapalniczka fajkowa, a na obudowie ma śliczny motyw zdobieniowy z Book of Kells (najsłynniejszego manuskryptu irlandzkiego a zgodnie z opinią większości również i jednego z najpiękniejszych manuskryptów średniowiecznych). Ta zapalniczka jeszcze nigdy mnie nie zawiodła. Oczywiście wykorzystuję do niej kamienie i benzynę Zippo. Nie narzekam na smak benzyny w tytoniu i jak na razie nie zniszczyłem tą zapalniczką żadnej swojej fajki, do tego faktycznie trzeba by się postarać. A co do tego, że nie odpala od pierwszego strzału. Mi się to zdarza tylko wtedy, jeśli kończy się benzyna albo czas zmienić kamień...
Diord Fionn
ODPOWIEDZ

Wróć do „Akcesoria”