Zapalniczka Zippo

Tu możemy porozmawiać o wszystkim co fajki dotyczy a fajką nie jest

Moderator: Moderatorzy

Pan Abażur
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 637
Rejestracja: 30 czerwca 2007, 00:28 - sob

Re: Zapalniczka Zippo

Post autor: Pan Abażur » 19 października 2008, 08:44 - ndz

Nie odpala się może wówczas, gdy jest zimno i ilość par benzyny jest za mała...
Ja tam jednak bardziej przekonany jestem do "gazówki".

PZDR
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Zapalniczka Zippo

Post autor: JSG » 19 października 2008, 09:15 - ndz

Celt pisze: A co do tego, że nie odpala od pierwszego strzału. Mi się to zdarza tylko wtedy, jeśli kończy się benzyna albo czas zmienić kamień...
hmmm, a na ile starcza ci napełniona zapalniczka? Może na ile dni...
Co do kamienia, potrafię chyba jeszcze- mam nadzieje rozpoznać stan iskrzenia, ale może jest jakaś reguła? Co paczka to kaczka- znaczy się co pojemnik benzyny nowy kamień i knot, albo coś w tym stylu?
Z ciekawości obejrzałem aukcje na allegro, na razie nie widzę takiej fajkowej zapalniczki którą chciałbym kupić, ale monitoruje, bo mi się spodobało, nie chiał bym jednak kupić takiej z banalnym wzorem...
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
krzyh1222@interia.pl
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 223
Rejestracja: 25 maja 2006, 12:33 - czw
Lokalizacja: Koszalin

Re: Zapalniczka Zippo

Post autor: krzyh1222@interia.pl » 19 października 2008, 11:15 - ndz

A o samej zapalniczce- czasem nie zapala mi od pierwszego "strzału", czy to może być wina jakości benzyny?
To zdecydowanie kwestia kamienia - przy zmianie na nowy nie należy dokręcać śrubki ze sprężyną za mocno, tak tylko żeby był opór i dobra iskra. Następnie w czasie użytkowania w przypadku nie odpalania od razu lub kłopotów dokręcam śrubkę i kamień przylega bardziej. Miałem problem z tym dosyć długo, ale w końcu znalazłem przyczynę. Niby była iskra ale kamień przy zbyt mocnym przyciśnięciu na początku szybko się zużywał.
Dziku

Re: Zapalniczka Zippo

Post autor: Dziku » 19 października 2008, 11:58 - ndz

JSG pisze:hmmm, a na ile starcza ci napełniona zapalniczka? Może na ile dni...
To zależy.
I to nie do końca od tego ile odpalasz... :wink: :lol:
Jak nosisz w kieszeni jeansów, czyli w pobliżu ciała czyli w cieple to benzyna szybciej... odparowuje z zapalniczki, która wszak dla substancji w stanie lotnym 100%-owo szczelna nie jest. Wtedy zużycie "paliwa" rośnie...
Nauczony doświadczeniem swoją zapalniczkę Zippo noszę w kieszeni marynarki lub kurtki. Taka saszetka na pasek też się sprawdza, ale mnie uwiera.
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Zapalniczka Zippo

Post autor: JSG » 19 października 2008, 12:06 - ndz

Dziku pisze:
JSG pisze:hmmm, a na ile starcza ci napełniona zapalniczka? Może na ile dni...
To zależy.
I to nie do końca od tego ile odpalasz... :wink: :lol:
Jak nosisz w kieszeni jeansów, czyli w pobliżu ciała czyli w cieple to benzyna szybciej... odparowuje z zapalniczki, która wszak dla substancji w stanie lotnym 100%-owo szczelna nie jest. Wtedy zużycie "paliwa" rośnie...
Nauczony doświadczeniem swoją zapalniczkę Zippo noszę w kieszeni marynarki lub kurtki. Taka saszetka na pasek też się sprawdza, ale mnie uwiera.
Dziękuję, o saszetce, lub klipsie myśle, na codzień noszę na pasku sporo różnego rodzaju pokrowców- scyzoryk, latarkę,komórkę, robocze rękawiczki- oczywiście wtedy kiedy pracuje przy oświetleniu... więc jedna saszetka nie robi mi specjalnej różnicy.

Muszę sprawdzić na ile dni starcza mi jedno napełnienie.. palę sporo, sporo też przypalam więc test będzie miarodajny stosunkowo.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Celt
Moderator
Moderator
Posty: 892
Rejestracja: 11 stycznia 2008, 15:08 - pt
Lokalizacja: Lublin

Re: Zapalniczka Zippo

Post autor: Celt » 19 października 2008, 21:47 - ndz

To na ile starcza jedno napełnienie faktycznie zależy od tego ile palisz i jak ją przenosisz. Ale tak średnio jedno napełnienia starcza mi mniej więcej na tydzień. No powiedzmy plus minus dwa czy trzy dni. No i niestety co jest minusem zapalniczek Zippo (choć przyznam, że niewielkim) jest też i tak, że nawet jeśli z niej nie korzystasz to benzyna się jednak ulatnia i z czasem wkład wyschnie. A co do knota i wymiany kamienia. Kamień wymieniam kiedy widzę, że się starł, lub przy odpalaniu czuję, że już czas na wymianę. Natomiast jeśli chodzi o knot... Cóż jak na razie nie wymieniałem go ani razu od początku korzystania z zapalniczki. A to już będzie ponad 4 lata.
Diord Fionn
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Zapalniczka Zippo

Post autor: JSG » 20 października 2008, 15:46 - pn

Jak powiedziałem tak zrobiłem, jeszcze do tego przysiądę, ale okazało się że powinienem kupić dziś w sklepie dla jubilerów nie tylko włosówki ale i iglaki więc efekt spod włosówki tylko.
Obrazek
Click for full size - Uploaded with plasq's Skitch

Działanie zgodne z przypuszczeniami, zdecydowanie wygodniej zapala się nią fajkę. Śmiało mogę polecić taki zabieg.
Z nowym kamieniem zdecydowanie lepiej się zapala.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Celt
Moderator
Moderator
Posty: 892
Rejestracja: 11 stycznia 2008, 15:08 - pt
Lokalizacja: Lublin

Re: Zapalniczka Zippo

Post autor: Celt » 20 października 2008, 19:12 - pn

Fajnie Ci to wyszło. Gdybym nie wiedział, jak wygląda oryginalny wkład do zapalniczki fajczarskiej Zippo to pewnie by się nie zorientował. Ale faktycznie jest taka zapalniczka niesamowicie wygodna...
Diord Fionn
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Zapalniczka Zippo

Post autor: JSG » 20 października 2008, 22:01 - pn

Dziś widziałem u kolegi z warszawskiego PC przerobioną również zapalniczkę, z tą różnicą że on stosując duże wiertło po prostu zrobił koło. Efekt jest dokładnie taki sam.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Celt
Moderator
Moderator
Posty: 892
Rejestracja: 11 stycznia 2008, 15:08 - pt
Lokalizacja: Lublin

Re: Zapalniczka Zippo

Post autor: Celt » 21 października 2008, 22:15 - wt

Te fajkowe mają właśnie koło. Ale i od góry są zakryte...
Diord Fionn
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Zapalniczka Zippo

Post autor: JSG » 21 października 2008, 22:20 - wt

Celt pisze:Te fajkowe mają właśnie koło. Ale i od góry są zakryte...
Nie jednokrotnie miałem w rękach taką zapalniczkę ;)
Choć aktualnie na allegro jest ewidentnie fajkowa zapalniczka, a nie ma przykrycia komina od góry, co mnie zastanawiało chwilę...
Z trzeciej strony, zapalniczki z zakrytą górą, zawsze są nieprzyjemnie osmalone, taka otwarta działa identycznie, a się tak nie syfi.

Swojej przeróbki używam kolejny dzień i z każdym dniem zastanawiam się jak to możliwe że wcześniej nie kupiłem sobie zippo, szczególnie po dzisiejszej wizycie w lesie.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Celt
Moderator
Moderator
Posty: 892
Rejestracja: 11 stycznia 2008, 15:08 - pt
Lokalizacja: Lublin

Re: Zapalniczka Zippo

Post autor: Celt » 21 października 2008, 22:33 - wt

Co do tej za allegro, to możliwe że górna pokrywa została zgubiona lub usunięta celowo. Ona nie jest na stałe zamocowana i można ją wyjąć. Faktycznie zapalniczka wtedy bardziej się brudzi, ale zawsze można odczyścić... A co do tej Twojej, to nie zrozum mnie źle. Ona mi się podoba i z całą pewnością będzie się dobrze spisywała. Jak pisałem, dobra robota.
Diord Fionn
Perry
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 331
Rejestracja: 21 września 2007, 15:54 - pt
Lokalizacja: Jozee pod Warszawa :)

Re: Zapalniczka Zippo

Post autor: Perry » 22 października 2008, 00:19 - śr

JSG:

Możesz kupić sobie dowolną zapalniczke w skorupie jaka Ci odpowiada i tą fajkową (nawet używaną) Zamieniasz wkłady i sprzedajesz tą drugą. To sie moze oplacic :)
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Zapalniczka Zippo

Post autor: JSG » 08 grudnia 2008, 15:53 - pn

Celt pisze:Co do tej za allegro, to możliwe że górna pokrywa została zgubiona lub usunięta celowo. Ona nie jest na stałe zamocowana i można ją wyjąć. Faktycznie zapalniczka wtedy bardziej się brudzi, ale zawsze można odczyścić..
Tak w woli wyjaśnienia zrozumiałem do czego jest przykrycie od góry. Podczas przypalania, które trwa nieco dłużej może się zdarzyć że wychodzący górą płomień "poliże rant fajki, przy serii niefortunnych zdarzeń można nieco okopcić rant fajki, tak jak zapalniczką gazową nie przeznaczoną do fajki.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
WOWO

Re: Zapalniczka Zippo

Post autor: WOWO » 31 marca 2009, 22:00 - wt

Używam zippo do fajki od dłuższego czasu i powiem szczerze, że nie zamienię jej na gazową. Zapach palonej benzyny owszem jest, ale tylko w momencie odpalenia. Trzeba sekundy dwie zaczekać i już nie czuć "benzin". Zdażyła mi się kiedyś próba osczędzenia na benzynie (nie zippo) i wtedy fakt zalatywała cały czas. Z gazową zawsze bawiłem się na dworzu, robiła co chciała. Zippo nie gaśnie na wietrze tylko trzeba pilnować długości knota ot i tyle. Czasem skręcę sobie five brother i też używam zippo tylko innej. Zippo to świetne i klasyczne zapalniczki, lecz lubią gdy się o nie dba jak o fajkę. Podlewam moją co trzy, cztery dni, bo lubi sobie odparować w najmniej odpowiednim momencie, a tak zawsze jest sprawna. Kamyczki noszę przy sobie w kieszeni, a inne mam w samochodzie to nie problem, bo są malutkie paczuszki i wtedy nie ma żadnych niespodzianek.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Akcesoria”