Młynek do tytoniu

Tu możemy porozmawiać o wszystkim co fajki dotyczy a fajką nie jest

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
freemason
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 458
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:03 - śr
Lokalizacja: Warszawa

Re: Młynek do tytoniu

Post autor: freemason » 23 czerwca 2009, 22:02 - wt

Ja przyznam, że o istnieniu młynków do tytoniu dowiedziałem się z tego forum. Mocno mnie zdziwiła ta informacja, nie powiem.

Jednego do tej pory nie moge jednak zrozumieć. Raz pisze się, że tytoń trzeba rozdrabniać, rozcierać, a wręcz mielić, a gdzie indziej, że flejki najlepiej palić niemal w całości, jedynie po kilkukrotnym złożeniu, lub uformowaniu kulki, snopka itp. :?

A więc jedne tytonie na proch, a drugie niemal w całości:) Co jest grane? Może ktoś mi wyjaśni tę zależność, tak tylko dla zaspokojenia mojej ciekawości.
Z moich doświadczeń wynika bowiem, że tytoń najlepszy jest w najmniej rozdziabanej formie, flejki na przykład uwielbiam palić pocięte w kwadraty, z "uszczelnieniem" z rozdrobnionych liści.
Awatar użytkownika
Mariusz Broniarz
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 227
Rejestracja: 13 lutego 2008, 00:15 - śr
Lokalizacja: Poznań

Re: Młynek do tytoniu

Post autor: Mariusz Broniarz » 23 czerwca 2009, 22:13 - wt

Po to flejk jest flejkiem,by był flejkiem.
Dlaczego producent takich tytoni zadaję sobie tyle trudu przy produkcji takiego typu tytoni?
Zapal sobie flake w dwóch wariantach.Rozkruszony i nie rozkruszony{snopek,albo kostka cięta),a odpowiedż zapewne na taką dywagację sam znajdziesz.
"Kto myśli,że może,ten może.A kto myśli,że nie może,ten nie może.To jest nieuchronne,niezaprzeczalne prawo".
Pablo Picasso.
Awatar użytkownika
S_P
Pykacz
Pykacz
Posty: 59
Rejestracja: 12 stycznia 2008, 13:45 - sob

Re: Młynek do tytoniu

Post autor: S_P » 23 czerwca 2009, 22:37 - wt

problem z nie pokruszonym flake jest taki że jak go źle się ułoży to można zatkać całkiem wlot powietrza i pręcikiem czy jak to się tam nazywa z niezbędnika :P trzeba dziurki wtedy robić...tak czy siak gaśnie często również - mówię tu o opcji z całym flake wkładanym a nawet porozrywanym ale źle ubitym... przynajmniej ja mam z tym trudności. z drugiej strony nigdy nie ciąłem na kwadraciki i spróbuję jak tylko dostanę best brown flake :]
Awatar użytkownika
freemason
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 458
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:03 - śr
Lokalizacja: Warszawa

Re: Młynek do tytoniu

Post autor: freemason » 23 czerwca 2009, 22:59 - wt

Mariusz Broniarz pisze:Po to flejk jest flejkiem,by był flejkiem.
Dlaczego producent takich tytoni zadaję sobie tyle trudu przy produkcji takiego typu tytoni?
Zapal sobie flake w dwóch wariantach.Rozkruszony i nie rozkruszony{snopek,albo kostka cięta),a odpowiedż zapewne na taką dywagację sam znajdziesz.
Zapewniam cię, że paliłem flejki w wielu wariantach :pipeman: Dlatego wiem, że lepszy jest w grubszych kawałkach. Jednak moje pytanie tyczy czego innego. Skoro flejk jest dobry niemal w całości, to czemu inne tytonie wiele osób radzi rozdrabniać, mielić. Przecież i to tytoń i to. Forma flejk, nawet jaby szlachetniejsza. Teoria, że to co drobne rozdrabniamy, a co sprasowane zostawiamy, w możliwie nienaruszonej formie, jakos do mnie nie przemawia.
Awatar użytkownika
freemason
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 458
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:03 - śr
Lokalizacja: Warszawa

Re: Młynek do tytoniu

Post autor: freemason » 23 czerwca 2009, 23:02 - wt

szaryprorok pisze:problem z nie pokruszonym flake jest taki że jak go źle się ułoży to można zatkać całkiem wlot powietrza i pręcikiem czy jak to się tam nazywa z niezbędnika :P trzeba dziurki wtedy robić...tak czy siak gaśnie często również - mówię tu o opcji z całym flake wkładanym a nawet porozrywanym ale źle ubitym... przynajmniej ja mam z tym trudności. z drugiej strony nigdy nie ciąłem na kwadraciki i spróbuję jak tylko dostanę best brown flake :]

Metodę z kwadratami poznałem na forum i bardzo mi przypasowała. Gorąco polecam.
Awatar użytkownika
S_P
Pykacz
Pykacz
Posty: 59
Rejestracja: 12 stycznia 2008, 13:45 - sob

Re: Młynek do tytoniu

Post autor: S_P » 23 czerwca 2009, 23:07 - wt

ja osobiście wolę rozdrabniane...palę od roku i odkąd zacząłem kroić nożem bądź mielić młynkiem to dużo równiej mi się pali, poza tym mogę bardziej skondensować wielotytoniowe mieszanki jeśli na takie mam ochotę...

kolejna sprawa to to że zmielony szybciej schnie i jeśli na przykład chodzi o flake to różnica jest bardzo znacząca... mielony flake schnie jak normalny tytoń, nie mielony długo- szczególnie full firginia flake.... zależy od tytoniu i tak dalej...proponuje spróbować choćby dla doświadczenia : jakie to jest... niekoniecznie młynkiem ale nożem pół godzinki popykać na kartce tytoń... to daje satysfakcję że kosztowało wysiłek no i będzie experience kolejny :)
Dziku

Re: Młynek do tytoniu

Post autor: Dziku » 24 czerwca 2009, 01:34 - śr

Panowie.
Rozcieranie tytoniu niemal na pył to domena "zawodowców" palących na czas na turniejach. W życiu codziennym rzecz się przydaje na przykład przy opalaniu dużej fajki. Znacznie bezpieczniej opalać dobrze rozdrobnionym tytoniem.
Nie każdy tytoń da się smacznie spalić utoczony na przykład we wspomnianą kulkę. Virginie czy Latakie - owszem. Ale spróbujcie zrobić kulkę np z waniliowej Planty albo Jackarandy... Wyjdzie Wam nie kulka, a korek - jak słodki syrop pozlepia ze sobą te źdźbła. :lol:
Ogólnie - aromaty wymagają raczej dokładniejszego rozdrabniania, zwłaszcza gdy trafią w ręce początkujących. Są oczywiście wyjątki - choćby kosteczki Belle Epoque.
Tytonie naturalne (zwłaszcza w wersji flake) dają więcej możliwości eksperymentów w tym względzie.
Awatar użytkownika
mjp
Administrator
Administrator
Posty: 1056
Rejestracja: 08 października 2004, 11:17 - pt
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Młynek do tytoniu

Post autor: mjp » 24 czerwca 2009, 08:30 - śr

Jest jeszcze jeden aspekt. Tytonie zaleca się rozdrabniać jako wskazówkę dla początkujących. Taki tytoń łatwiej się pali i trudniej uszkodzić fajkę. Tak się po prostu pali łatwiej i bezpieczniej. Jeśli mamy już umiejętności, to możemy palić w dowolnej postaci (no może z wyjątkiem nierozdrobnionego pluga :twisted: ). Przy odpowiednich umiejętnościach nie musimy nawet opalać fajki klasyczną metodą. Można spokojnie nabić do pełna nieco luźniej niż zwykle ubijając i ostrożnie palić. Tylko, że dla początkującego taka metoda, to wyrok na fajkę....
Pozdrawiam
Maciek
-----------
Szukam spokojnego miejsca do palenia fajki
GG: 12204
Awatar użytkownika
S_P
Pykacz
Pykacz
Posty: 59
Rejestracja: 12 stycznia 2008, 13:45 - sob

Re: Młynek do tytoniu

Post autor: S_P » 24 czerwca 2009, 11:12 - śr

wyrok skazujący ? :D
Awatar użytkownika
Filip
Pykacz
Pykacz
Posty: 91
Rejestracja: 07 września 2008, 22:28 - ndz
Lokalizacja: Wrocław

Re: Młynek do tytoniu

Post autor: Filip » 24 czerwca 2009, 12:13 - śr

szaryprorok pisze:wyrok skazujący ? :D
Pytanie retoryczne...
Pozdrawiam
Filip
_________________
Szczęście to jest sposób myślenia, a nie rzecz, którą dostajemy.
Awatar użytkownika
mr. White
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 197
Rejestracja: 05 sierpnia 2009, 20:22 - śr
Lokalizacja: Wilkowyje

Re: Młynek do tytoniu

Post autor: mr. White » 08 sierpnia 2009, 08:58 - sob

Od dwóch dni jestm posiadaczem takiego urządzenia jak młynek do tytoniu. Muszę przyznać że jak dla mnie rewelacja. Wykonany całkowicie z metalu, czeska produkcja, kupiony w trafice w Gliwicach. Niewielkie gabaryty, 3,5 cm wysokości i około 3cm średnicy, kolory niebiesko srebrny. Żadnych emblematów w postaci listków marychy itp. Oprócz zdjmowanej magnetycznej pokrywki, można go rozkręcić jeszcze w dwóch miejscach. Na sitku i pod sitkiem. Nie zdarzyło mi sie jednak żeby przez to sitko coś przeleciało. Na moim młynku widnieje nazwa "Remo". Naprawdę szczerze polecam, bardzo dobry produkt.
A tak przy okazji w w/w trafice czekają właśnie na dostawę towaru :D .
Każdego Boga lud może przyjąć, lecz go sobie wytłumaczy zgodnie ze swymi pogańskimi na świat poglądami...

"Jesteśmy całkowicie świadomi że papież jest największą przeszkodą na drodze do ekumenizmu" papież Paweł VI (1967)
Awatar użytkownika
Mateusz
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 152
Rejestracja: 11 października 2008, 19:11 - sob
Lokalizacja: Kraków

Re: Młynek do tytoniu

Post autor: Mateusz » 08 sierpnia 2009, 09:55 - sob

Ja też korzystam z mlynka ale moj jest bardziej "stylowy" :) tzn drewniany, bez znaczkow czy napisów a ostrza to tak naprawde male gwózdki. Jak dla mnie idealna rzecz w sytuacji takiej jak mam dzis. Ide na chrzciny, wiadomo pozniej impreza rodzinna w lokalu no i jak tu wyciagnac kartke i zatrzac trzec tytoń...?
Awatar użytkownika
Kuma
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 359
Rejestracja: 13 maja 2009, 16:12 - śr
Lokalizacja: Tychy, Katowice
Kontakt:

Re: Młynek do tytoniu

Post autor: Kuma » 08 sierpnia 2009, 14:33 - sob

to ja nie wiem co wy macie za młynki :). Ja mam taki, ze tyton okręca się na tych dupsach do mielenia i nic z tego nie wychodzi :) zwlaszcza ciut wilgotnawy.
Kiedyś tak sie wqrzyłem, ze od tamtej pory wogóle nie rozdrabniam tytoniu. Czasem rozdrabniam flake'a - ale tylko jak jest bardzo mokry.
hmmm... moze musze kupić taki do kawy abo co?? :twisted:
Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć... Przecież nikt za mnie nie umrze...
gg: 18740
Allegro: Kuma32
__________________________________________________________
Śląski Klub Fajki - http://www.fajka.slask.pl
Awatar użytkownika
mr. White
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 197
Rejestracja: 05 sierpnia 2009, 20:22 - śr
Lokalizacja: Wilkowyje

Re: Młynek do tytoniu

Post autor: mr. White » 08 sierpnia 2009, 14:51 - sob

U mnie wyglada to tak; część się owszem okręca zlepia i zostaje "pomiędzy zębami" młynka a część przelatuje na sitko. Nie przejmuję się tymi kawałkami które zostają na zębach, po prostu wygrzebuję je z młynka łyżeczką z niezbędnika. Przeważnie są dość dobrze rozdrobnione, a jak coś większego zostanie to wrzucam to z następną porcją tytoniu z powrotem do młynka :D .
Każdego Boga lud może przyjąć, lecz go sobie wytłumaczy zgodnie ze swymi pogańskimi na świat poglądami...

"Jesteśmy całkowicie świadomi że papież jest największą przeszkodą na drodze do ekumenizmu" papież Paweł VI (1967)
Awatar użytkownika
S_P
Pykacz
Pykacz
Posty: 59
Rejestracja: 12 stycznia 2008, 13:45 - sob

Re: Młynek do tytoniu

Post autor: S_P » 08 sierpnia 2009, 21:12 - sob

bardzo suchy flake trudno w młynku ogarnąć...dobrze jest takowy pociąć najpierw nożyczkami...potem w młynku ...

ogólnie każdy flake najlepiej najpierw w palcach rozmemłać a potem do młynka...potem suszenie i jest pierwsza klasa palenie :]
ODPOWIEDZ

Wróć do „Akcesoria”