Kołeczki - ubijaki by Jacek A. R.

Tu możemy porozmawiać o wszystkim co fajki dotyczy a fajką nie jest

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Kołeczki - ubijaki by Jacek A. R.

Post autor: jar » 04 stycznia 2010, 17:26 - pn

Widząc odnowienie atmosfery "okołokołeczkowej" i pragnąc dotrzymać swej dawnej obietnicy, zdecydowałem się pokazać kilka swoich prac w tym zakresie, wykonanych tak dla relaksu jak dla radości kogoś z moich Przyjaciół. Materiały: heban, czarny dąb, drewna egzotyczne, sterling silver czyli srebro próby 0.925.

moje kołeczki i ubijaki

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
Awatar użytkownika
maciej_faja
Moderator
Moderator
Posty: 1941
Rejestracja: 08 października 2007, 20:27 - pn
Lokalizacja: Sobótka k/Ostrowa Wlkp

Re: Kołeczki - ubijaki by Jacek A. R.

Post autor: maciej_faja » 04 stycznia 2010, 18:14 - pn

Noooo, i to już jest Sztuka.
Masz starą lub uszkodzoną fajkę - kup poradnik "NOWA-STARA FAJKA".

Pozdrowienia z południowej Wielkopolski
Awatar użytkownika
Beckett
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 847
Rejestracja: 07 marca 2008, 16:14 - pt
Lokalizacja: Poznań

Re: Kołeczki - ubijaki by Jacek A. R.

Post autor: Beckett » 04 stycznia 2010, 18:27 - pn

Bardzo ładne, a pomysł z tymi uchwytami genialny.
Pozdrawiam Beckett !!!!


"Im starsza fajka tym słodszy dym"
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Kołeczki - ubijaki by Jacek A. R.

Post autor: jar » 04 stycznia 2010, 18:45 - pn

Przede wszystkim: dziekuję za miłe słowa Przedmówcom.
Macieju: to nie jest Sztuka tak, jak ją koturnowo wielu rozumie, to jest radosna zabawa ku własnej i innych radości, robiona autentycznie dla relaksu przez faceta, który akurat w tym roku będzie miał (nie znoszę słowa: obchodził) pięćdziesięciolecie oficjalnie uznanej działalności zawodowej jako artysta plastyk. A co do uchwytów: to jest jedno z prostszych, takich bardziej wstępnych ćwiczeń dla projektantów/designerów w zakresie wstępu do zagadnień ergonometrii, oraz - równocześnie - ćwiczenie na różne znaczenia i funkcje tego samego przedmiotu (tu: i sposób utrzymywania kołeczka podczas palenia i jego funkcja jako standu/podstawki. Podobne ćwiczenia zadawali mi wiele lat temu moi Wielcy Nauczyciele, a potem i ja sam swoim licznym słuchaczom.

Z podziękowaniami

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
Awatar użytkownika
Brachytron
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 391
Rejestracja: 13 września 2007, 08:14 - czw
Lokalizacja: Ławica
Kontakt:

Re: Kołeczki - ubijaki by Jacek A. R.

Post autor: Brachytron » 04 stycznia 2010, 19:06 - pn

Jednak Sztuka :wink:
Zawsze będę początkujący...
Awatar użytkownika
dr Wicik
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 120
Rejestracja: 12 sierpnia 2005, 22:53 - pt
Lokalizacja: pod Warszawą

Re: Kołeczki - ubijaki by Jacek A. R.

Post autor: dr Wicik » 04 stycznia 2010, 19:15 - pn

Piękne i użyteczne, to co lubię najbardziej gdy prosty z założenia przedmiot staje się czymś co nie tylko cieszy oko ale nadal pełni swe funkcje.
Fajka i dobry tytoń
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Kołeczki - ubijaki by Jacek A. R.

Post autor: jar » 04 stycznia 2010, 19:23 - pn

- jeśli "cieszy oko" a nie spełnia swych funkcji - w przypadku sztuki użytkowej: także utylitarnych, w przypadki sztuki z innych dyscypli: np. funkcji komunikacyjnej, to może świadczyć, iż Autor po prostu skorzystał z prawa do wolności wypowiedzi zagwarantowanej przez systemy demokracji, dysponuje tzw. siłą przebicia, wypromował się technikami marketingowymi, P.R., etc.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
Awatar użytkownika
Klaudiusz
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 575
Rejestracja: 12 września 2007, 00:45 - śr
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Kołeczki - ubijaki by Jacek A. R.

Post autor: Klaudiusz » 04 stycznia 2010, 20:24 - pn

Gratuluję Panie Jacku. Przed wszystkim pomysłu, jak i zdolności manualnych, które pozwoliły Panu wykonać te małe dzieła sztuki. Poza tym Pańskie ubijaki są wykonane z cennych i dziś, niestety, trudno dostępnych gatunków drewna, co czyni je jeszcze bardziej atrakcyjnymi. Podziwiam Pana i jeszcze raz serdecznie gratuluję.
Awatar użytkownika
patrykk
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 518
Rejestracja: 09 grudnia 2008, 13:07 - wt
Lokalizacja: Kraków

Re: Kołeczki - ubijaki by Jacek A. R.

Post autor: patrykk » 04 stycznia 2010, 20:26 - pn

Piękne kołeczki.
Szczególnie urzekające jest to iż wyglądają świetnie i są użyteczne. Naprawdę gratuluję umiejętności.

Pozdrawiam.
Proszę pana, ja się nigdy nie spóźniam! Nawet jeżeli przychodzę trochę później, to mam widać ku temu poważne powody.
Śmiechowe
gg:9087227
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Kołeczki - ubijaki by Jacek A. R.

Post autor: jar » 04 stycznia 2010, 20:56 - pn

W szczególny sposób pragnę podziekować Klaudiuszowi za dobre, kochane słowa. Bardzo wysoko cenię Twoje kołeczki a nie jest to czczy komplement. Dźwignią bowiem każdej znanej nam kultury i sztuki jest najszczerzej i jak najbardziej serio, z jak największym, autentycznym szacunkiem traktowania tzw. Sztuka Amatorska, czyli taka wykonywana z potrzeby serca przez Osoby nie dysponujące wykształceniem akademickim w tych kierunkach. Jak to dawno temu mówiono: dzieki temu, że w co drugiej rodzinie był ongiś zwyczaj rodzinnego śpiewania i grania, mogły tym pewniej zaistnieć zapamiętane przez nas później jednostki. Tzw. amatorski ruch sztuki, w tym: rękodzieła artystycznego był i jest mi szczególnie bliski; w krajach innych istnieją bardzo piękne i bardzo serio traktowane Stowarzyszenia ku popieraniu rękodzieła przydomowego - w Szwecji: Hjemslojd, w Danii - Husflid. Z takich kręgow rekrutuje się mierzalna liczba Osób, które idą dalej, i po odbyciu odpowiedniego treningu - czymże bowiem jest nabieranie wiedzy i trenowanie uzdolnień na takiej czy innej uczelni lub w trybie takiego czy innego bloku kursów jak nie treningiem ? Ufam, iż takie podejście pojawi się także w kręgach Osób zajmujących się fajkami i sprawami okołofajkowymi.

Z pozdrowieniami pełnymi szacunku i serdeczności

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
Awatar użytkownika
Klaudiusz
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 575
Rejestracja: 12 września 2007, 00:45 - śr
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Kołeczki - ubijaki by Jacek A. R.

Post autor: Klaudiusz » 04 stycznia 2010, 21:16 - pn

Panie Jacku. Dziękuję za miłe słowa, które sprawiają, iż nawet najtrudniejsze wyzwania stają się o wiele łatwiejsze. Cóż, póki co jestem w stanie zachować jedynie prostotę formy, ale staram się wierzyć w swoje zamiłowania i w swoją wyobraźnię, które to przy odpowiednim treningu pozwolą mi znacznie rozszerzyć moje skromne jak dotąd możliwości i umiejętności.

Serdecznie dziękuję, Pańskie słowa wiele dla mnie znaczą.
Celt
Moderator
Moderator
Posty: 889
Rejestracja: 11 stycznia 2008, 15:08 - pt
Lokalizacja: Lublin

Re: Kołeczki - ubijaki by Jacek A. R.

Post autor: Celt » 04 stycznia 2010, 23:40 - pn

Te kołeczki są wprost niesamowite. W niezwykły sposób udało Ci się połączyć sztukę z funkcją użytkową. Gratuluję talentu i wyobraźni do tworzenia takich małych dzieł sztuki, bo dla mnie to jednak jest zdecydowanie sztuka :) Mój szacunek do Ciebie jeszcze przez to wzrósł. Teraz już nie tylko wiedza, ale i umiejętności na niego się składają. Gratulacje Jar
Diord Fionn
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Kołeczki - ubijaki by Jacek A. R.

Post autor: jar » 05 stycznia 2010, 01:13 - wt

Serdecznie dziękując za tak wspaniałe opinie równocześnie pragnąłbym cichutko przypomnieć, że to, co zrobiłem i tu pokazałem nie jest niczym specjalnym; jest to tyle warte, ile codzienna, rzetelna praca murarza, kierowcy, sprzedawczyni, urzędnika, technika, policjanta, etc. Przecież z wykształcenia i pierwszego zawodu jestem po prostu artystą plastykiem. W dzisiejszych czasach może powinienem dodać: profesjonalnym artystą plastykiem starej daty. To znaczy: w moich czasach Osoby pozbawione pewnych uzdolnień i nie spełniające kryteriów, które skrótowo opisał Pablo Picasso wprowadzając termin: "robotnik sztuki" - na ogół nie były po prostu przyjmowane na dobre Akademie Sztuk Pięknych, tak jak dziś - w co wierzę - Osoby nie charakteryzujące się pewnymi cechami psychofizycznymi nie otrzymają np. prawa jazdy, licencji nauczycielskiej czy nie zostaną przyjęte do Służby w Policji. Co prawda można było zostać artystą plastykiem bez wykształcenia akademickiego ale były to wyjątki potwierdzające tą (na pewno nie demokratyczną) regułę.

"Robotnik sztuki" - a więc człowiek NIE pijący wódki, ganiający za panienkami, żyjący tzw. chałturami; potem - pokazujący goły tyłek Premierowi czy epatujący wrzaskiem i wulgaryzmami - i oczywiście cały czas czekający na tzw. natchnienie, lecz codziennie - włącznie z weekendami pracujący radośnie z własnej, nieprzymuszonej woli przez minimum 8, raczej 10-12-14 godzin tak z racji nieustannego doskonalenia się jak i z racji nie chęci zysku materialnego lecz z jakby wdrukowanej potrzeby opowiadania swoimi pracami jakiejś nowej, jeszcze nie opowiedzianej baśni tym, którzy uczynią mu honor aby takiej baśni łaskawie wysłuchać. Wybór zawodu artysty plastyka był w tamtych czasach wyborem drogi życiowej tak dla samego delikwenta jak i jego Rodziny; była to wielka odpowiedzialność i nie na darmo jedna z książek prof. Jacka Woźniakowskiego nosi pozornie przewrotny tytuł: "Czy artyście wolno się żenić".

Tak więc jeśli się już dany człowiek zdecydował na taki wybór, to rychło się okazywało, że był to wybór sensowny o tyle, o ile wyniki pracy delikwenta mówiły coś ważnego, nowego, były potrzebne i pożyteczne i co oczywiste przynosiły radość Odbiorcom a autorowi dawało satysfakcję i umożliwiało przeżycie. Dosłownie. Miałem honor być uczniem Wielkich - jak prof. Ludwika Nitschowa - Autorka warszawskiej Syrenki; potem prof. prof Jarnuszkiewicza, Hansena, Porębskiego, Piwockiego Seniora; ci ludzie z radością mieszkali w M3, czasem w M4 czasem w drewnianych, znanych w Warszawie domkach fińskich będąc wybitnymi artystami o ugruntowanej, międzynarodowej renomie. Mówił o rodzajach kultury, w tym o kulturze mającej za zadanie czynienie życia lepszym i piękniejszym w swoim rewelecyjnym wystąpieniu na Kongresie Kultury Polskiej w roku 2000 prof. U.J. Lech Witkowski (zainteresownanym służe krótką opowieścią o tym, co mówil prof. Witkowski). A tak wogóle - przepraszam, że się rozgadałem, kończę więc cytatem z klasycznego już tekstu autorstwa jednego z polskich nauczycieli - gości za granicą, oryginalnie opublikowany w Danii przeszło dwadzieścia lat temu:

...Jeśli przedmiot ten opowiada nam coś niezwykłego, opowieść nie do opowiedzenia innym niż tego przedmiotu językiem, wtedy przedmiot ów jest, w moim rozumieniu dziełem sztuki, niezależnie od tego, czy jest to obraz, rzeźba, kubek czy kij od miotły...

Wasze, Przyjaciele, opinie, wpisują w tą listę ...ubijak do fajki. Ale: czy to aby nie na wyrost?

Dziękuję !

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
Awatar użytkownika
W.Pastuch
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1025
Rejestracja: 05 lipca 2005, 11:50 - wt
Kontakt:

Re: Kołeczki - ubijaki by Jacek A. R.

Post autor: W.Pastuch » 05 stycznia 2010, 01:33 - wt

Z racji mojego znikomego wykształcenia w dziedzinie teorii sztuki nie będę się silił aby kreatywnie odnieść się do tej wypowiedzi. Powiem tylko, że dogłębnie się z nią zgadzam i niezmiernie wysoko cenię takie właśnie "robotnicze" podejście.
Kołeczki są naprawdę przepiękne. Tego typu przedmioty są dla mnie prawdziwymi skarbami, szczególnie dlatego, że poprzez pracę i inwencję w nie włożoną zawierają część duszy artysty-rzemieślnika.
Mam nadzieję, że kiedyś będę mieć zaszczyt jakiś efekt Pańskiej pracy mieć w swojej około-fajkowej kolekcji i używać go z największą przyjemnością na codzień.
Kreślę się z szacunkiem.
W.Pastuch pipes

https://www.flickr.com/photos/wpastuch/" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika
Kuma
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 359
Rejestracja: 13 maja 2009, 16:12 - śr
Lokalizacja: Tychy, Katowice
Kontakt:

Re: Kołeczki - ubijaki by Jacek A. R.

Post autor: Kuma » 05 stycznia 2010, 08:50 - wt

ja również nie mam żadnego wykształcenia plastycznego, co prawda jestem... nazwijmy to grafikiem/fotografem :) jednak faktem jest ze jakiś gust mam i albo mi się coś podoba, albo nie...
Kołeczki są świetne... przepraszam Panie Jacku za "trywialność" ale niedawno wstałem :) i wymyśleć z "palca" ładny tekst mimo, że piję kawe jest trudno.
Nie ważne ze są to tylko małe kołeczki, ważne ze przynoszą one Panu radość, satysfakcję z ich wykonania. Być może w "ferworze" Pańskiej pracy ze sztuką, przy tworzeniu sztuki - z racji wykonywania zawodu - stają się one potocznym elementem. Jednak dla nas nie majacych na codzien kontaktu z obrazami, rzeźbami itd jest to coś pięknego.
Jak to własnie kolega wyzej napisał - widac w nich duszę, pasję...

pozdrawiam serdecznie
Darek
Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć... Przecież nikt za mnie nie umrze...
gg: 18740
Allegro: Kuma32
__________________________________________________________
Śląski Klub Fajki - http://www.fajka.slask.pl
ODPOWIEDZ

Wróć do „Akcesoria”