Skraplacz

Tu możemy porozmawiać o wszystkim co fajki dotyczy a fajką nie jest

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Radesz
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 515
Rejestracja: 07 października 2004, 17:40 - czw
Lokalizacja: Toruń

Post autor: Radesz » 23 sierpnia 2005, 19:23 - wt

Może lenistwo to niewła¶ciwe wytłumaczenie mojego skraplaczowstwa... Może to brak chęci do zmian... Czekam na kolejn± odcenę mojego postępowania? Tak± mał± fajczarska psychoanalizę..?
Pozdrawiam Radesz
Gdybym palił fajkę tak długo jak biegnę maraton, to byłbym MISZCZEM!
Marató Barcelona 2011 - 04:59:31
Poznań Maraton 2011 - 04:47:59
Awatar użytkownika
bublik
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1211
Rejestracja: 07 października 2004, 22:56 - czw
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: bublik » 23 sierpnia 2005, 19:36 - wt

Radesz pisze:Czekam na kolejn± odcenę mojego postępowania? Tak± mał± fajczarska psychoanalizę..?
Pozdrawiam Radesz
Bez przesady, ja to mówiłem pod moim k±tem :-) Może Ľle słów użyłem, ale to psychoanaliza być nie miała. Pozdrawiam, bublik.
Odnomu - bublik, drugomu - dyrka ot bublika.
Awatar użytkownika
Radesz
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 515
Rejestracja: 07 października 2004, 17:40 - czw
Lokalizacja: Toruń

Post autor: Radesz » 23 sierpnia 2005, 20:40 - wt

Bez przesady, ja to mówiłem pod moim k±tem :-) Może Ľle słów użyłem, ale to psychoanaliza być nie miała.
A szkoda, bo rzeczywi¶cie lenistwo pchnęło by mnie do pozbycia się skraplacza... i fakt sukcesywnie pozbyłem sie juz pierwszego w mojej kolekcji skraplacza :lol:
Pozdrawiam Radesz
Gdybym palił fajkę tak długo jak biegnę maraton, to byłbym MISZCZEM!
Marató Barcelona 2011 - 04:59:31
Poznań Maraton 2011 - 04:47:59
Awatar użytkownika
qmaster
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 402
Rejestracja: 27 grudnia 2004, 22:02 - pn
Lokalizacja: Piła/Bydgoszcz

Post autor: qmaster » 24 sierpnia 2005, 00:21 - śr

Radesz pisze: A szkoda, bo rzeczywi¶cie lenistwo pchnęło by mnie do pozbycia się skraplacza...
i fakt sukcesywnie pozbyłem sie juz pierwszego w mojej kolekcji skraplacza :lol:
Pozdrawiam Radesz
Naprawdę polecam BEZ... :D
-> wyraĽniej... bardziej dokładnie... poprostu lepiej... :D

ja skraplacze wykręcam, leż± gdzie¶ głęboko w kartonie na dnie szafy...

Pozdrawiam
Q.
Jak się uda to FAJA...
Szszsz
Początkujący
Początkujący
Posty: 19
Rejestracja: 21 grudnia 2005, 11:19 - śr
Lokalizacja: miasto stołeczne

Skraplacze są fe.

Post autor: Szszsz » 01 stycznia 2006, 20:13 - ndz

Witam.
Chcialbym sie podzielic cholernie paskudnymi przezyciami związanymi ze skraplaczem. Wczoraj, podczas mojego dopiero czwartego palenia nowej fajeczki w pewnym momencie przy mocniejszym PYKU wraz z dymkiem do buzi poszedł mi strzał kondensatu :x W związku z tym mam 2 male pytanka, 1) czy to byla wina moja (za duza siła pyku) czy po prostu skraplacza? Chyba mimo wszystko go zdemontuje, tylko nie wiem, czy w ten sposób nie uszkodzi sie ustnik, bo skraplacz bardzo mocno tam siedzi :), czyli jak mam to zrobic, po prostu obcązkami? Pozdrawiam!
Awatar użytkownika
ifryth
Pykacz
Pykacz
Posty: 90
Rejestracja: 16 października 2005, 09:06 - ndz
Lokalizacja: Kraków

Post autor: ifryth » 01 stycznia 2006, 21:09 - ndz

Miałem podobna sytuacje co pete489. Zaznaczam że pewna wprawe w paleniu zdazylem nabyc, wiec nie sadze by byl to moj blad w sztuce, a raczej zawdzieczam lyk kondensatu skraplaczowi, zwlaszcza, ze po jego wyjeciu sytuacja sie nie powtorzyla.
figh fire with faja gg 8916687
Awatar użytkownika
Scorpio
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 696
Rejestracja: 21 listopada 2004, 22:19 - ndz
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Skraplacze są fe.

Post autor: Scorpio » 02 stycznia 2006, 12:45 - pn

Szszsz pisze:(...) Chyba mimo wszystko go zdemontuje, tylko nie wiem, czy w ten sposób nie uszkodzi sie ustnik, bo skraplacz bardzo mocno tam siedzi :), czyli jak mam to zrobic, po prostu obcązkami? Pozdrawiam!
Nic nie uszkodzisz. Skraplacz po każdym paleniu należy wyciągnąć i wyczyścić.
Uwaga na wódke! Mam po niej kaca i paskudne kobiety w mieszkaniu..
Szszsz
Początkujący
Początkujący
Posty: 19
Rejestracja: 21 grudnia 2005, 11:19 - śr
Lokalizacja: miasto stołeczne

Re: Skraplacze są fe.

Post autor: Szszsz » 02 stycznia 2006, 20:09 - pn

Scorpio pisze: Nic nie uszkodzisz. Skraplacz po każdym paleniu należy wyciągnąć i wyczyścić.
Hehe, połapalem sie ze tak trzeba robic, gdy delikatnie, kombinerkami wyciągnalem to male, metalowe ustrojstwo :lol: Po tych 4 paleniach troche sie tego syfu uzbierało, więc moze przez to oprócz standardowych trunków, łyknąłem sobie kondenstatu (bylo to w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia 8) ), ale i tak straciłem zaufanie do skraplaczy. Czym prędzej musze kupic te krysztalki, albo jakies male filterki 3mm.
Pozdrawiam

PS. Jakby co ten pete489 to kiedyś bylem ja, ale uznalem ze lepiej byc po prostu Szszsz.... :wink:
Eberloth
Pykacz
Pykacz
Posty: 64
Rejestracja: 05 stycznia 2006, 13:54 - czw
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Eberloth » 06 stycznia 2006, 11:31 - pt

Witam Wszystkich!
Nie jestem fanem skraplaczy. Zdecydowanie wolę filtry 9mm. Ale jak mnie życie zmusi do korzystania z tego ustrojstwa (mój śliczny churchwarden Kulpińskiego ma taki wynalazek) to mam następujący patent: wyciągam skraplacz, pakuję do ustnika papierowy filtr fi 4, za nim ponownie zamykam wlot ustnika skraplaczem. Pali się super a co najważniejsze - skutecznie chroni przed wlaniem do paszczy fajkowych soków o wątpliwych walorach smakowych. Po paleniu i wyjęciu skraplacza wystarczy dmuchnąć w wykręcony z fajki ustnik i zużyty filtr grzecznie wyskoczy. Patent sprawdza się oczywiście z fajkami o określonym kształcie ustnika, powinien być raczej długi, ale zawsze możemy papierowy filtr lekko przyciąć do odpowiadającej nam długości. Polecam!
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Post autor: elvislike » 06 stycznia 2006, 11:52 - pt

sprobuj to samo, tylko bez zakladania skraplacza, z samym filtrem papierowym. choc przyznam, ze takiej kombinacji nie probowalem...
pozdrawiam
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
Awatar użytkownika
KonraDos
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 250
Rejestracja: 17 lipca 2005, 17:53 - ndz
Lokalizacja: Suwałki

Post autor: KonraDos » 06 stycznia 2006, 12:12 - pt

Eberloth pisze:Witam Wszystkich!
(...) fajkowych soków o wątpliwych walorach smakowych.(...)
"Fajkowe soki", niezłe określenie :D.
A swoją drogą, to zastanawiam się, jak to możliwe, żeby owe soki dostały się do paszczy z churchwardena...? Uznajmy to pytanie za retoryczne. Nie oczekuję dyskusji na ten temat.
"Jeśli są wątpliwości, to nie ma wątpliwości."
Dziku

Post autor: Dziku » 06 stycznia 2006, 12:17 - pt

elvislike pisze:sprobuj to samo, tylko bez zakladania skraplacza, z samym filtrem papierowym. choc przyznam, ze takiej kombinacji nie probowalem...
pozdrawiam
Też tak nie próbowałem. I zastanawiam się po co jeszcze ten skraplacz jak to churchwarden????
Eberloth
Pykacz
Pykacz
Posty: 64
Rejestracja: 05 stycznia 2006, 13:54 - czw
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Eberloth » 06 stycznia 2006, 12:25 - pt

Skraplacz był w tym oryginalnie zamontowany. Zawsze to więcej wilgoci zatrzymanej w fajce. A czemu blokuję papierowy filtr w ustniku dodatkowo skraplaczem? Proste - papierowy filtr jest wówczas utrzymywany we właściwym miejscu, nie ma tendecji do przemieszczania się w stonę główki fajki.
Dziku

Post autor: Dziku » 06 stycznia 2006, 12:32 - pt

Nie ma o czym dyskutować w sumie.
Osobiście, podobnie jak Elvislike, skraplacz bym usunął. Może za mało mam wyobraźni, bo w sumie nie przyszedł mi do głowy pomysł stosowania filtru i skraplacza razem. Chociaż idea zablokowania możliwości przemieszaczania się filtra ku główce fajki osobiście do mnie nie przemawia. Wszak paląc fajkę raczej ciągniemy "ku sobie" niz "od siebie"... Ale co tam - byle smakowało :!:
Awatar użytkownika
Jarek
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 298
Rejestracja: 30 stycznia 2005, 16:23 - ndz
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Jarek » 07 stycznia 2006, 21:24 - sob

Skraplacz w fajce, tak jak katalizator w samochodzie, przeszkadza.
love is...letting him light his pipe at the table after dinner...forgiving her for washing your pipes in the dish-washer
ODPOWIEDZ

Wróć do „Akcesoria”