Skraplacz

Tu możemy porozmawiać o wszystkim co fajki dotyczy a fajką nie jest

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Re: Skraplacz

Post autor: elvislike » 25 stycznia 2008, 21:18 - pt

Dziku pisze:
maciej_faja pisze:myślę o zakupieniu bibułki laboratoryjnej, tylko sklep medyczny nigdy nie chce być po drodze. :lol:
Utnij z filtrów do kawy i będzie po sprawie. 8)
Do bibuły laboratoryjnej dostęp mam stały, ale jak zapomnę zabrac arkusz na nowe filtry to spokojnie wycinam z filtów do kawy. Różnic w smaku nie stwierdziłem...
potwierdzam slowa kolegi. latwiej dostac a roznicy praktycznie zadnej:-)
pozdrawiam:-)
p.s. tylko swiezy, swiezy. inaczej bedzie czuc kawa...
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
Awatar użytkownika
maciej_faja
Moderator
Moderator
Posty: 1941
Rejestracja: 08 października 2007, 20:27 - pn
Lokalizacja: Sobótka k/Ostrowa Wlkp

Re: Skraplacz

Post autor: maciej_faja » 25 stycznia 2008, 21:53 - pt

Racja, różnicy nie ma.
Tylko czy znajdę jeszcze filtry do kawy, gdzieś pewnie żona zakamuflowała, bo ekspres nie używany stoi kawał czasu (ja piję kawę z gruntem a żonka rozpuszczalkę). Jutro od rana zacznę poszukiwania.
Masz starą lub uszkodzoną fajkę - kup poradnik "NOWA-STARA FAJKA".

Pozdrowienia z południowej Wielkopolski
Tobold
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 113
Rejestracja: 18 czerwca 2007, 11:47 - pn
Lokalizacja: Olsztyn

Re: Skraplacz

Post autor: Tobold » 26 stycznia 2008, 07:39 - sob

Od wuja, byłego fajczarza, dostałem trzy fajki na skraplacz. W okolicy świąt je odnowiłem i teraz w nich palę. No i nie powiem, pali się całkiem dobrze. Szczególnie latakiową Torinę, ale to myślę, że duża też zasługa klocka. W zasadzie mam jedynie problem z paleniem flaków, ale to raczej problem fajek, bo są dość wąskie. Jedna z nich jest na tyle szeroka, że flake'a spróbuję, ale to po drobnych zabawach z pipe mudem. A kondensat jak jest - a jest przy va - to wyciorem czyszczę. Tak więc dla mnie coraz bardziej palenie na tak, chociaż jeszcze z miesiąc temu byłem raczej na nie...
Bisewski
Początkujący
Początkujący
Posty: 42
Rejestracja: 24 lipca 2009, 08:23 - pt

Re: Skraplacz

Post autor: Bisewski » 18 sierpnia 2009, 00:15 - wt

Odświeżę trochę temat i zadam pytanie odnośnie czyszczenia skraplacza. Jakie są metody używane do wykonania tej czynności ? Chcę zakupić fajkę Kulpiński 3, ale jest ona właśnie wyposażona w ten "gadżet".

pozdrawiam. Adam
Awatar użytkownika
Filip
Pykacz
Pykacz
Posty: 91
Rejestracja: 07 września 2008, 22:28 - ndz
Lokalizacja: Wrocław

Re: Skraplacz

Post autor: Filip » 18 sierpnia 2009, 00:20 - wt

Po co czyścić jak można palić bez skraplacza? :)
Pozdrawiam
Filip
_________________
Szczęście to jest sposób myślenia, a nie rzecz, którą dostajemy.
Bisewski
Początkujący
Początkujący
Posty: 42
Rejestracja: 24 lipca 2009, 08:23 - pt

Re: Skraplacz

Post autor: Bisewski » 18 sierpnia 2009, 01:10 - wt

Wolę jednak coś mieć w środku. Albo filtr 9mm albo skraplacz. Palenie bez nie zostawiło w mej pamięci niczego dobrego.
Awatar użytkownika
emcebob
Pykacz
Pykacz
Posty: 99
Rejestracja: 29 października 2008, 04:06 - śr
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Skraplacz

Post autor: emcebob » 18 sierpnia 2009, 01:48 - wt

Ja w swojej gruszce najpierw paliłem ze skraplaczem, później zwijałem filtry do kawy pocięte w paseczki.
Teraz palę w niej bez niczego, wystarczy tylko troszkę uważniej palić aby nie napić się kondensatu.
jalens

Re: Skraplacz

Post autor: jalens » 18 sierpnia 2009, 02:58 - wt

emcebob pisze:JTeraz palę w niej bez niczego, wystarczy tylko troszkę uważniej palić aby nie napić się kondensatu.
Czy to oznacza, że palenie z filtrem jest niższą szkołą jazdy od palenia bez filtra, czyli wyższej szkoły jazdy?
Cytat z Emceboba przytoczony jako ostatni i całkiem nieźle oddający - mam takie wrażenie - ton dyskusji. Zaznaczam przy tym, że sam lubię mieć jakiś oddzielacz od kondensatu, a bezfiltrowe fajki z pianki palę albo uważniej (co mi przeszkadza palić naprawdę), albo z kryształkiem (ami) przy dziurce na dnie. Na wszelki wypadek.
Zgadzam się, że najpełniej nowa mieszanka smakuje bez niczego, bez skraplaczy czy filtrów, dlatego też testuję próbki w gliniankach. To jest dopiero ryzyko i hardcore!
Jerry
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 646
Rejestracja: 26 października 2007, 00:09 - pt
Lokalizacja: Szczecin

Re: Skraplacz

Post autor: Jerry » 18 sierpnia 2009, 03:28 - wt

Czy to oznacza, że palenie z filtrem jest niższą szkołą jazdy od palenia bez filtra, czyli wyższej szkoły jazdy?
Cytat z Emceboba przytoczony jako ostatni i całkiem nieźle oddający - mam takie wrażenie - ton dyskusji.
Nie odbierałbym tego jako wyższą czy niższą szkołe jazdy.
To kwestia indywidualnych upodobań.
Generalnie skraplacza nie lubie, a właściwie procedury jego czyszczenia.
Stosowanie filtrów nawet najlepszych zmienia trochę smak, a stosowanie filtrów Adventure czy VAuen dr. Perl daje smak filtra, a nie tytoniu (to oczywiście moja prywatna opinia).
Używałem zazwyczaj filtrów Stanwell lub z balsy, a ostatnio palę bez niczego.
Już od wielu lat nie zdażyło się napić kondensatu, natomiast dwukrotnie na konkursach zaciągnąlem popiół. W jednym przypadku próbując podtrzymać palenie zaciągnąłem żar i to było przykre przeżycie, na pewno gorsze od ewentualności skosztowania kompociku.

Jeżeli lubisz mieć coś w fajce to kryształki są bardzo fajne. Używałem często Denicol lub pokruszonego sepiolitu
Czasami do fajek bezfiltrowych używam bibułek.

Pozdrawiam
Jerry
Allegro: INSA
ebay: Jureknpl
Awatar użytkownika
Brachytron
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 391
Rejestracja: 13 września 2007, 08:14 - czw
Lokalizacja: Ławica
Kontakt:

Re: Skraplacz

Post autor: Brachytron » 18 sierpnia 2009, 08:45 - wt

Jerry pisze:
To kwestia indywidualnych upodobań.
Dokładnie tak. Ja również nie preferuję skraplaczy i filtrów. Mam jednak kilka wyjątków jak np. Kaywoodie, gdzie skraplacz jest na stałe wmontowany w ustnik i skraplacze wciskane, zakończone gałką (np Willard). Jeśli mogę wcisnąć filtr balsowy (6) to wciskam - można szybciej palić w pracy (gdy nie ma czasu) a niektóre tytonie dość dobrze to znoszą. Natomiast zawsze wywalam skraplacze typu Dunhill czy Hardcastle's - proste, aluminiowe rurki. Poza tym, że zawężają światło kanału, moim zdaniem niewiele dają (poza wspomnianym łapaniem popiołu - co mi się jeszcze nie zdażyło ale też i staż nie taki jak u Jerrego :D)
Zawsze będę początkujący...
Awatar użytkownika
mr. White
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 197
Rejestracja: 05 sierpnia 2009, 20:22 - śr
Lokalizacja: Wilkowyje

Re: Skraplacz

Post autor: mr. White » 18 sierpnia 2009, 09:26 - wt

W mojej pierwszej gruszce którą "spaliłem" paliłem z skraplaczem. Przy drugiej już pozbyłem sie tego urządzenia i paliłem bez. Głównym powodem usunięcia skraplacza było jego wkurzające czyszczenie po każdym paleniu. Paląc bez skraplacza nie stosowałem żadnych filtrów, udało mi się palić bez "przygód" :) .
Każdego Boga lud może przyjąć, lecz go sobie wytłumaczy zgodnie ze swymi pogańskimi na świat poglądami...

"Jesteśmy całkowicie świadomi że papież jest największą przeszkodą na drodze do ekumenizmu" papież Paweł VI (1967)
Awatar użytkownika
tomasz_z
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 979
Rejestracja: 20 września 2006, 12:00 - śr
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Skraplacz

Post autor: tomasz_z » 18 sierpnia 2009, 10:44 - wt

Też popieram Jerrego w tym, co napisał wyżej. Jak ktoś chce się chronić przed niechcianym połknięciem popiołu, żaru, czy czegoś innego, polecam kryształki. W mojej ocenie smaku nie zmieniają, a skutecznie zatrzymają wszystko w kominie.
Sam używam filtra tylko wtedy, gdy mam filtrową fajkę. Do tej pory testowałem filtry Dr. Pearl (chwalę sobie) a ostatnio używam (jeśli muszę) filtrów takich ze słonikiem (nazwy nie pamiętam) z pokruszoną pianką morską w środku (fenomenalne filtry w mojej ocenie).

Mam też odjazdowo wyglądającą paczuszkę filtrów Stanwell - ale nie sprawdzałem ich jeszcze. Zbyt rzadko sięgam po filtrowe fajki.
follow the white rabbit...
gg# 1668157

http://www.zembrowskipipes.com" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika
emcebob
Pykacz
Pykacz
Posty: 99
Rejestracja: 29 października 2008, 04:06 - śr
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Skraplacz

Post autor: emcebob » 18 sierpnia 2009, 22:34 - wt

tomasz_z pisze: ostatnio używam (jeśli muszę) filtrów takich ze słonikiem (nazwy nie pamiętam) z pokruszoną pianką morską w środku (fenomenalne filtry w mojej ocenie).
Zgadzam się! Ostatnio podkusiło mnie i wsadziłem do fajki Dr. Pearla, no i niestety musiałem go wymienić na "słonika". Jedynym minusem jest pył, który wciąga się wraz z pierwszym pociągnięciem; polecam więc przedmuchanie filtra (filtru? nie wiem cholera, poprawcie mnie...) przed włożeniem do fajeczki.
Jeśli chodzi o skraplacz to, przynajmniej u mnie, kondensat wesoło bulgotał w fajce już po kwadransie palenia. Teraz paląc bezfiltrowo, wystarczy włożyć raz czy dwa podczas palenia wycior przez ustnik i po sprawie.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Akcesoria”