Tyscy fajczarze!

Miejsce na kontakt Ślązaków

Moderator: Moderatorzy

blacktyger
Początkujący
Początkujący
Posty: 2
Rejestracja: 16 marca 2010, 12:50 - wt

Tyscy fajczarze!

Post autor: blacktyger » 16 marca 2010, 13:22 - wt

Na początku witam i o zdrowie pytam ;-).

Nazywam się Patryk, wiek zaledwie 21 lat. Fajką pochłonięty od ponad pół roku - ledwie początkujący.

Sprawa w jakiej zwracam się tutaj to duża prośba o przeczytanie poniższego tekstu i w miarę możliwości jakaś porada / konstruktywna krytyka bądź słowa otuchy :).

Zatem od początku: wpadłem na pewien pomysł, który po głębszym zastanowieniu ze sfery kłębiących się myśli przy pykaniu, urósł do rangi całkiem realnego planu. Myślę o otwarciu własnej trafiki w tym 130tys. mieście. Na obecną chwilę wiadomo mi tylko o jednej istniejącej w Tychach, dość ubogiej w towar typowo fajczarski, czyli akcesoria, tytonie, etc. Wujek Google również nic konstruktywnego o fajczarzach w moim mieście nie jest w stanie powiedzieć, jedynym miejscem spotkań spod znaku fajki (wodnej...) jest klub Bakakaj. Więc można powiedzieć, że jest to pewna nisza gospodarcza, którą mogę wypełnić. Kolejnym argumentem jest rosnąca popularność właśnie fajek wodnych i cygar, które również posiadałbym w ofercie. Dodać do tego wszelkiego rodzaju akcesoria - od zapalniczek po wyciory, towar sprowadzany na zamówienie oraz sklep internetowy. Miejsce miałby być klimatyczne i adekwatne - bez standów z Lotto i tym podobnych ;-).

Kłębią mi się w głowie również: pomysł na fajkowy 'komis'. Wielu ludzi decyduje się odsprzedawać swoje fajki, by spróbować innych. Dla niektórych fajka ma wartość dopiero po dłuugim przepaleniu. Następnie organizacja fajkowych spotkań, póki co na zasadzie rezerwacji innych klimatycznych lokali, w przyszłości kto wie - może we własnym ;-). Chciałbym oprócz zwykłej sprzedaży służyć również radą, pomagać w wyborze czy udzielać pomocy odnośnie początków. Jeśli chodzi o pracę z klientem mam już doświadczenie (2 letnie) i to właśnie w zakresie bardziej pomocy niż sprzedaży. Myślę również o stronie internetowej, która w jakiś sposób zrzeszała by ludzi, nie tylko na zasadzie sprzedaży, ale konkursów - pogawędek, czy samych właśnie spotkań. Dodatkowym dochodem mogłyby być umowy z pracodawcami, którzy na zasadzie prezentów bądź upominków dla pracowników zaopatrywali się właśnie u mnie. Istnieje jeszcze franczyza, która też jak najbardziej wchodzi w grę i myślę, że może sporo pomóc na starcie.

Mam na pewno pomoc od strony księgowości więc tym martwić się nie muszę - odpadają mi również koszta związane z rachunkowością. Dodatkowo nie będę z tym sam, mam osoby, które na pewno mnie wspierają i chętnie ze wszystkim pomogą. Natomiast poważne obawy mam co do:

- wieku - niestety mogę być raczej mało przekonywujący w dziedzinie, która uważana jest za synonim dojrzałych prawdziwych mężczyzn z brodą Merlina :-)
- lokalizacji - po pierwsze czy samo miasto jest w ogóle przygotowane na coś takiego i zainteresowane, po drugie czy miałby to być stricte w centrum handlowym (np. Papierośnica Silesia City Center), czy raczej osobny lokalik, który na pewno miałby lepszy klimat i pozwoli bardziej rozwinąć skrzydła, ale spowodował mniejsza frekwencję
- kosztów - oprócz najmu i remontu lokalu nie wiem szczerze mówiąc z jakimi +/- kosztami wiąże się zakup asortymentu. Wiadomo, że będę musiał zacząć skromniej i większość towaru proponować na zasadzie sprowadzenia, natomiast nie wiem czy nie odstraszy to klientów, którzy po prostu kupią przez internet.
- dotacji - nie ukrywam, że unijne dotacje byłby nieocenioną pomocą, natomiast pomijając zainteresowanie i to jak ciężko je dostać nawet z dobrym biznes-planem i predyspozycjami, nie wiem jak wygląda sprawa wykształcenia. Nie mam żadnego w kierunku, który chciałbym obrać (a istnieje w ogóle takie :>?) i czy to nie skreśla mnie już od samego początku. Nie mam kursów fajczarstwa... Czy poparcie władz stron takich jak, min. ta mogłoby pomóc?

Wątpliwości jest oczywiście jeszcze trochę, ale chęci znacznie więcej ;-). Planuję wyjechać za granicę i w miarę możliwości zgromadzić jak największy kapitał początkowy, który pomógłby w przedsięwzięciu.

Natomiast do Was zwracam się z prośbą o ustosunkowanie się do pomysłu. Czy są tu jacyś Tyszanie, czy ktoś z dalsza byłby gotów zawitać w moich skromnych progach? Czy w ogóle w XXI wieku ma takie coś szanse powodzenia, czy ucieczka od elektroniki i zabiegania odbędzie się w tę stronę :)?

Z góry dziękuję za jakikolwiek odzew, jeśli ktoś musi powiedzieć wiele słów gorzkiej prawdy - bardzo proszę. Wolę to wiedzieć wcześniej niż później.
Awatar użytkownika
W.Pastuch
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1025
Rejestracja: 05 lipca 2005, 11:50 - wt
Kontakt:

Re: Tyscy fajczarze!

Post autor: W.Pastuch » 16 marca 2010, 15:20 - wt

Pomysł godny pochwały, ale zupełnie nie wiem na ile jest to realne. Myślę, że tego typu sklep jednak miałby większą rację bytu w większym mieście... Spróbuj porozmawiać z innymi właścicielami trafik, szczególnie tych "realnych"- z tego co wiem nie jest zbyt łatwo. Jeżeli chciałbyś kłaść nacisk głównie na artykuły fajkowe to tym trudniej. Szczerze mówiąc jeżeli marzysz o czymś w stylu prawdziwej trafiki z klimatem to centra handlowe moim zdaniem zupełnie odpadają.
Oj, chyba ciężki sobie plan nakreśliłeś, ale oczywiście życzę Ci powodzenia! Napewno inni koledzy też coś doradzą i może coś z tego będzie.
W.Pastuch pipes

https://www.flickr.com/photos/wpastuch/" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika
Kuma
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 359
Rejestracja: 13 maja 2009, 16:12 - śr
Lokalizacja: Tychy, Katowice
Kontakt:

Re: Tyscy fajczarze!

Post autor: Kuma » 16 marca 2010, 15:45 - wt

targ w tychach - 2 pseudo trafiki (akcesoria fajkowe, jakieś szczątki fajek)
kaufland w tychach
Auchan w Mikołowie - to samo

jedyna bliska trafika - to SCC ale tam trzeba trafić na dostawe.

teoretycznie szanse masz - jednak musiałbyś mieć ceny naprawde niezłe, a i zaopatrzenie megaśne
weź tylko pod uwagę fakt, ze fajczarze to jest tak mikroskopijna społeczność - ze nie wiem czy to jest opłacalne.
Musiałbys mieć tak jak w SCC wszystko do fajek wodnych. Ale wtedy nie zadbasz o fajkę tradycyjną - chyba ze kapitał masz naprawde spory.

Poza tym większości nie opłaca się kupować fajek w sklepie - bo znają się z producentami polskimi, albo kupują też w sprawdzonych sklepach internetowych, gdzie ceny będa napewno niższe, aniżeli w sklepie tradycyjnym. Albo tez kupują używane na allegro i odnawiają (np ja)

reasumując - pomysł ciekawy - ale raczej jako hobbystyczny sklep popołudniami (warunek - swoje lokum, zeby nie płacić czynszu, mieć etat zeby nie płacić zusu)

a co do komisu... pomyśl... ile zarobisz na takiej fajce? 50 groszy jako pośrednik?
chyba ze masz układy ze ktos przyniesie naprawde wartościowe fajki - choć na logike patrząc - na allegro dostanie duzo lepsza cenę.
no dobra - powiesz ze jakiś starszy człowiek nie obsługuje komputera i nie wie o allegro.

Komis MOŻE... opłacałby się wtedy - gdybyś odnawiał fajki - bierzesz staroć - czyścisz, pucujesz, naprawiasz ustniki, pęknięcia - i doliczasz za to pieniądze, czas.

tak szczerze - to wiecej stracisz niż zarobisz - chyba ze jesteś 21letnim emerytem :) i masz czasu jak lodu

pozdro

p.s.

poza tym zajrzyj na stronę w mojej stopce - strona takowa już istnieje - spotkanie jest 22 marca o 17. Masz pomysły - pisz - zrobimy konkursy - wiedz jednak, ze jesli się podejmujesz czegoś - musisz doprowadzić wsio do końca. Kazdy z nas przy fajnych pomysłach napewno pomoże.
Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć... Przecież nikt za mnie nie umrze...
gg: 18740
Allegro: Kuma32
__________________________________________________________
Śląski Klub Fajki - http://www.fajka.slask.pl
blacktyger
Początkujący
Początkujący
Posty: 2
Rejestracja: 16 marca 2010, 12:50 - wt

Re: Tyscy fajczarze!

Post autor: blacktyger » 16 marca 2010, 19:32 - wt

Ani emeryt ze mnie żaden, ani czasu więcej niż inni nie mam :-D.

Dzięki za opinię, muszę przyznać, że popytałem w paru miejscach i odp. pokrywają się, więc osiągnąłem zamierzony efekt. Rzeczywiście po podsumowaniu plan znów powoli wraca do tych kłębiących się podczas pykania fajki, mam w głowie jeszcze pewną myśl awaryjną. Zacząć tak jak nie chciałem - czyli skromnie i ze wszystkim. Taki al`a kiosk ruchu, i jeśli dam radę to powoli transformować się w trafikę z prawdziwego zdarzenia.

Tak przy okazji renowacji fajek - dlaczego nie? Usługa sama w sobie :D.

No ale nic, póki co na pewno trochę wstrzymam wodzę fantazji, bo kraj, w którym przyszło mi żyć rzuca kłody pod nogi na każdym kroku. Jakby coś się miało zmienić dam znać, prosiłbym również jeśli ktoś ma coś ciekawego do powiedzenia w tej materii o wypowiedź bo idei nie porzucam ;-).
Celt
Moderator
Moderator
Posty: 890
Rejestracja: 11 stycznia 2008, 15:08 - pt
Lokalizacja: Lublin

Re: Tyscy fajczarze!

Post autor: Celt » 16 marca 2010, 23:44 - wt

To ja tylko jeszcze jedno zauważę... Nie jestem w tej materii co prawda ekspertem i być może koledzy mnie poprawią. Pisałeś o dotacjach na rozkręcenie interesu. Cóż, nie chciałbym wylewać kolejnego wiadra zimnej wody na Twoją głowę, ale czy zwróciłeś uwagę jak bardzo Unia oraz nasz kochany kraj są obecnie zajęte wprowadzaniem przepisów antynikotynowych, więc nie wiem czy na dzień dobry projekt nie zostałby odrzucony ze względu na towar jaki chciałbyś sprzedawać. To tak jeszcze pod rozwagę Ci daję.
Diord Fionn
Awatar użytkownika
W.Pastuch
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1025
Rejestracja: 05 lipca 2005, 11:50 - wt
Kontakt:

Re: Tyscy fajczarze!

Post autor: W.Pastuch » 19 marca 2010, 03:22 - pt

Co do renowacji to pamiętaj tylko, że aby świadczyć taką usługę trzeba mieć spore umiejętności. Jeżeli nie masz możliwości praktykowania u kogoś, kto robi to zarobkowo (a w Polsce o to ciężko), to dojście to zadowalającego poziomu będzie wymagało bardzo wiele praktyki.
W.Pastuch pipes

https://www.flickr.com/photos/wpastuch/" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Tyscy fajczarze!

Post autor: JSG » 19 marca 2010, 08:34 - pt

keilwerth pisze:Co do renowacji to pamiętaj tylko, że aby świadczyć taką usługę trzeba mieć spore umiejętności. Jeżeli nie masz możliwości praktykowania u kogoś, kto robi to zarobkowo (a w Polsce o to ciężko), to dojście to zadowalającego poziomu będzie wymagało bardzo wiele praktyki.
Praktyki i maszyn, w zasadzie identycznych z tymi używanymi przez producentów fajek, do tego sprzęt typowy dla zakładu złotniczego, by móc wykonywać pierścienie. Sama niewielka tokarka to wydatek powyżej 3000 zł.
W Polsce jest kilku "zawodowych amatorów" naprawiających fajki na poziomie taki samym jak zakłady profesjonalne.

Pomysł na biznes bardzo "romantyczny" niestety tak naprawdę to codziennością polskich "trafik" są tanie papierosy w szyldzie
Skontaktuj się z istniejącymi trafikami, np na szczeciniackiej w poznaniu, czy z tabak sklepem w gdańsku (nie będziesz dla nich konkutencją- może uświadomią ci jak to realnie wygląda. )
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Forum Ślązaków”