Witam

Miejsce na kontakt Wrocławian

Moderator: Moderatorzy

Michał z Wrocławia
Początkujący
Początkujący
Posty: 3
Rejestracja: 28 grudnia 2010, 03:40 - wt

Witam

Post autor: Michał z Wrocławia » 28 grudnia 2010, 04:09 - wt

Witam. Nazywam się Michał, jestem z Wrocławia, mam 20 lat i właśnie rozpoczynam swą historię z fajką na poważnie... Otóż mając niespełna 14/15 kupiłem swą pierwszą fajkę w kiosku niewiadomego pochodzenia za grosze, jak i również tytoń o wdzięcznej nazwie casablanca jeszcze niższej cenie... Upychałem w fajkę ile wlezie tytoniu następnie podpalałem i grzałem faje do czerwoności a gdy się skończyło palić wystukiwałem o ławkę pozostałości. Tamta historia zakończyła się tak, że mama odkryła i fajkę wraz z tytoniem wyrzuciła. Po paru lata bez fajki, lecz za to z papierosami, postanowiłem coś zmienić na lepsze. Stwierdziłem, że skoro lubię tytoń to niech będzie to coś głębszego niż tylko prostolinijne papierosy. Poczytałem to i owo, trochę popytałem i w końcu wszedłem w posiadanie gruszy MR Bróg 18. Z fajki jestem zadowolony i to bardzo. Gorzej jest z tytoniem, którego to dostałem w prezencie. Jest to Tilbury Full Aroma. Mówi się trudno ale jestem twardy więc przeboleje. Obecnie kończę drugi etap opalania fajki. Udaje mi się jej nie przegrzewać, a kondensat nie sprawia mi problemu gdyż tytoń troszkę posuszyłem. Następnym moim celem jest Mac Baren Cherry Ambrosia, a niedługo też i nowa fajka. Miło mi będzie Was poznać. Pozdrawiam

Awatar użytkownika
draco59
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 609
Rejestracja: 26 stycznia 2010, 17:50 - wt
Lokalizacja: Poznań

Re: Witam

Post autor: draco59 » 28 grudnia 2010, 09:01 - wt

Witaj Kolego.Baw się tu dobrze , może i nauczysz się czegoś... :D
KKF Poznań-----------------

Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Witam

Post autor: JSG » 28 grudnia 2010, 09:26 - wt

Ja bym jednak postawil teze ze zdania zawierajace Bróg oraz tilbury i takie zawierajace "poczytalem" sie wykluczaja. Czytajac dalej- Mac Baren robi kilka dobrych bo tanich tytoni, ale Cherry sie do noch nie zalicza.
Dla uscislenia twojej opowiesci sprzed lat- casablanka to tyton do skretow o zdaje sie waniliowym aromacie. Palenoe tego w fajce grozi smiercia lub kalectwem- zatem podziekuj mamie za to co dla ciebie zrobila.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek

Michał z Wrocławia
Początkujący
Początkujący
Posty: 3
Rejestracja: 28 grudnia 2010, 03:40 - wt

Re: Witam

Post autor: Michał z Wrocławia » 28 grudnia 2010, 15:51 - wt

JSG pisze:Ja bym jednak postawil teze ze zdania zawierajace Bróg oraz tilbury i takie zawierajace "poczytalem" sie wykluczaja. Czytajac dalej- Mac Baren robi kilka dobrych bo tanich tytoni, ale Cherry sie do noch nie zalicza.
Dla uscislenia twojej opowiesci sprzed lat- casablanka to tyton do skretow o zdaje sie waniliowym aromacie. Palenoe tego w fajce grozi smiercia lub kalectwem- zatem podziekuj mamie za to co dla ciebie zrobila.

Hmmm teze zawsze mozna obalić. Tak czytalem i uważam, że ze zrozumieniem. Z twojej wypowiedzi wynika że ktoś, kto czytał nie zainwestowałby w fajke Bróga i tytoń tilbury. Więc odpowiem tak: po co mam kupować dobrego wrzośca za kilka stówek i zniszczyć go lub w razie zrażenia do fajki wrzucić do szuflady?? To chyba lepiej nauczyć sie na taniej fajce o gorszych walorach apotem przerzucić sie na coś dobrego - przynajmniej tak wyczytałem w kilku miejscach. Co do Tilbury to jak już pisałem DOSTAŁEM wiec chyba tłumaczenie tobie tego jest zbędne. Casablanca vanilla cherry - znawcą nie jestem ale tytoń widzę że jest sprzedawany jako fajkowy, a nie papierosowy, ale to było i minęło.

Na chwilę obecną chciałbym skosztować mac barena, lecz nie wykluczam innego.

Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Witam

Post autor: JSG » 28 grudnia 2010, 17:51 - wt

Uszkodzenie fajki podczas palenia to mit, powielany przez tych ktorzy kupili sobie grusze i je mogli nadpalic- bo to jest kiepski material na fajki, sa lepsze nie koniecznie wrzoscowe.
To ze dostales nie oznacza ze musisz go palic- mozesz np wyrzucic do kosza.
Uczenie sie na wlasnych bledach to jedna z drog, uczenie sie na bledach innych to tez nie najlepsze wyjscie, uczyc nalezy sie jedynie na pozytywnych przykladach.
Piszesz o opalaniu- tyle ze grusza sie nie opala, tworzy sie w niej warstwa wegla i smoly, ale w kontekscie fajczarstwa to nie jest nagar. Tytonie typu dunskiego poteguja przewage smoly w tym tworze i do opalenia fajki wrzoscowej- takiej w ktorej da sie wytworzyc krzemionkowo weglowy spiek, lepsze sa tytonie wzglednie tytoniowe, jesli nawet aromaty to nie oleiste dunczyki. Obszerniej na ten temat poczytasz na fajka.net.pl bo rzecz jasna to co pisze to koszmarne uproszczenie.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek

Awatar użytkownika
blij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 531
Rejestracja: 27 września 2009, 17:19 - ndz
Lokalizacja: Swarzędz, Poznań

Re: Witam

Post autor: blij » 28 grudnia 2010, 18:30 - wt

JSG pisze:Uszkodzenie fajki podczas palenia to mit, powielany przez tych ktorzy kupili sobie grusze i je mogli nadpalic- bo to jest kiepski material na fajki, sa lepsze nie koniecznie wrzoscwe.
Powyższe zdanie jest zupełnie nielogiczne gdyż samo przez się się wyklucza. Z jednej strony piszesz, że uszkodzenie fajki podczas palenia to mit a z drugiej piszesz, że palący "gruszę" mogą ją nadpalić (w domyśle uszkodzić).
Sam jestem przykładem, że fajkę z gruszy - szczególnie, gdy jest to ta pierwsza - można uszkodzić. Ba, spalić nawet na węgiel, gdy się nie ma doświadczenia. Dlatego jak mantrę będę powtarzał, że PIERWSZA FAJKA POWINNA BYĆ WRZOŚCOWA i koniec. Nawet choćby był to tani Bróg (nie żebym krytykował Zbyszka, który ostatnio zaczął robić takie autografy, że szczęka opada).

A co do Tilbury... To tak jakby pierwszy raz pić alkohol i kupić sobie butelkę denaturatu. Można? Pewnie, że można. Że ktoś nasypał tam grubiej pocięty tytoń nadający się do papierosów i nazwał fajkowym nie znaczy, że do fajki się nadaje. Opalić tym fajkę paląc delikatnie oczywiście można. Ale żeby smakowało... kup później sobie kolego coś z wyższej półki (Samuel Gawith, Peterson itd).
"...dymu dla nikogo, zapachu dla wszystkich, smaku dla mnie."

Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Witam

Post autor: JSG » 28 grudnia 2010, 19:57 - wt

blij pisze:
JSG pisze:Uszkodzenie fajki podczas palenia to mit, powielany przez tych ktorzy kupili sobie grusze i je mogli nadpalic- bo to jest kiepski material na fajki, sa lepsze nie koniecznie wrzoscwe.
Powyższe zdanie jest zupełnie nielogiczne gdyż samo przez się się wyklucza. Z jednej strony piszesz, że uszkodzenie fajki podczas palenia to mit a z drugiej piszesz, że palący "gruszę" mogą ją nadpalić (w domyśle uszkodzić).
jest nie logiczne, ale nie "zupełnie nie logiczne" bo dalej piszę o fajkach wrzoścowych- zatem łatwo domyśleć się że mitem jest uszkodzenia fajki wrzoścowej- tzw znamy takie przypadki, ale zwykle nie w momencie kiedy mamy do czynienia z "poczytałem sobie" tylko wtedy kiedy tego "poczytałem" zabraknie. Drugi przypadek- "poczytałem sobie" ale nie "doczytałem sobie" kupiłem gruszkę i z powodu niedoczytania ją nadpaliłem. Wariantów może być wiele, możemy mnożyć przykłady- tak te znane z opowieści, ale i te teoretyczne- ale prowadzą one do jednego wniosku- różni je tylko ilość potknięć- kupujemy wrzosiec, palimy delikatnie, fajki z innych materiałów kupujemy później, jako eksperymenty- wtedy dopiero potrafimy je docenić, lub skrytykować.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek

tatar.tatar
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 224
Rejestracja: 17 listopada 2008, 14:17 - pn

Re: Witam

Post autor: tatar.tatar » 29 grudnia 2010, 14:36 - śr

A ja też zaczynałem od gruszkowej 18 i larsena - zatem można i tak ;) Fajkę mam do dziś nie widać na niej żadnych nadpaleń (6 m-cy intensywnego - co 2-3 dni pykania i ca 3 lata bardzo okazjonalnego - raz na 2-3 tygodnie, czasem rzadziej) - za to ustnik jej sromotnie nadgryzłem :pipeman: . Po nabyciu kilku wrzośców fajka trafiła na półkę jako "ta pierwsza" i tylko z rzadka nabijam ją jakimś larsenem do połowy - żeby jej smutno nie było :)
Być może gruszkę łatwiej spopielić (choć mnie się nie udało) ale czy również wrzosiec nie ucierpiałby przy tak gorrrrącym paleniu ? Z drugiej strony, jeśli początkujący nie spali gruszki, to o swoje przyszłe wrzośce może być raczej spokojny. Różnica w smaku - jest - zwłaszcza przy Va. Ale początkujący w większości wypadków wybierają aromat (nie żebym nie lubił ;) )często bardzo intensywny - syropowaty, palą go dość ciepło i popijają kondensat zatem różnic smakowych raczej nie dostrzegą, a i sam otwór gębowy i język na początku fajkowej drogi nie sprzyjają poznawaniu smakowych niuansów.
Gdybym miał polecić jakąś fajkę na początek to chyba byłaby właśnie 18 z gruszy. Oczywiście, lepiej jest zacząć od wrzośca, ale kiedy finanse mizerne, lepszym zestawem wydaje się być gruszka (lub lepiej dwie) i lepszy (niż poniatowski, tilbury itp) tytoń (choćby wspomniany przezemnie larsen). Za różnicę w cenie między 2 gruszkami a jednym tanim wrzoścem mozna już spokojnie 50 lub nawet 100g conajmniej przeciętnego tytoniu dostać. Oczywiście można poczekać, dozbierać itp ale po pierwsze primo często chce się mieć coś teraz zaraz (później fajka nauczy delikwenta cierpliwości ... ;) ), a po drugie primo ;) co jeśli nie zasmakuje (a może nie smakować, i to nawet bardzo dobry tytoń w bardzo dobrej fajce) ? A jeślil posmakuje, to wiadomo - udeżamy wyżej, i fajowo i tytoniowo.
Pomijam opcję zakupu fajki używanej na początek - trudno w tej fazie poprawnie nabijać i rozpalać a co dopiero odczarowywać zasyfioną fajkę, no i trzeba się przełamać, w końcu ktoś już to miał w buzi - to też przychodzi z czasem (przynajmniej u mnie tak było).
Podsumowując, gdy liczysz każdy grosz gruszka na początek jest ok, ale kup lepszy tytoń :)
Proszę powyższego wywodu nie traktować jako prawdy objawionej.
To tylko moja skromna opinia, oparta na moich jakże skromnych w tej dziedzinie doświadczeniach.

Awatar użytkownika
blij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 531
Rejestracja: 27 września 2009, 17:19 - ndz
Lokalizacja: Swarzędz, Poznań

Re: Witam

Post autor: blij » 29 grudnia 2010, 17:04 - śr

JSG pisze:Wariantów może być wiele, możemy mnożyć przykłady- tak te znane z opowieści, ale i te teoretyczne- ale prowadzą one do jednego wniosku- różni je tylko ilość potknięć- kupujemy wrzosiec, palimy delikatnie, fajki z innych materiałów kupujemy później, jako eksperymenty- wtedy dopiero potrafimy je docenić, lub skrytykować.
I tu zgadzam się całkowicie i podpisuje obiema rękami. To, że ktoś (jak nasz Kolega tatar) od razu "załapał do fajki bakcyla" (czyt. miał do tego smykałkę :) ) nie oznacza, że kolejny delikwent nie zniszczy takiej fajki. Lepiej więc nie zaczynać od gruszy, która jest bardziej podatna na spalenie.
W końcu i tani wrzosiec można dostać 20-30 zł drożej niż fajki z gruchy (sam sprawdziłem). Przy takiej różnicy nie ma co się zastanawiać.
"...dymu dla nikogo, zapachu dla wszystkich, smaku dla mnie."

ODPOWIEDZ

Wróć do „Forum Wrocławian”