Samuel Gawith Perfection

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Jerry
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 646
Rejestracja: 26 października 2007, 00:09 - pt
Lokalizacja: Szczecin

Re: Samuel Gawith Perfection

Post autor: Jerry » 13 września 2009, 23:15 - ndz

Alan pisze: Ogólnie rzecz biorąc: nazwa adekwatna do zawartości puszki. Pierwszy mój kontakt z La i od razu miłość. Jedynym minusem jest to, że moje kubki smakowe po każdym paleniu krzyczą "więcej La!!". Ale to tak subiektywnie ;)
Witamy w klubie miłośników latakii. Jak na pierwszy kontakt według mnie nie mogłeś trafić lepiej.
Krzyk o więcej nie jest subiektywny. Ten typ tak ma.
Chociaż z wielką chęcią palę inne tytonie głównie aromaty (Black & Bright na pierwszym miejscu).
Mówiąc krótko jestem fanem latakii, ale nie ortodoksem i chętnie próbuję inne tytonie.
Właśnie dowiedziałem się, że są już moje zamówione saszetki z MCBaren Cube Normal i Gold.
Te tytonie już w momencie powstania otaczała legenda z racji tego, że Halberg uczynił z nich misję swojego życia.
Ciekawe czy są warte tej legendy.

Pozdrawiam
Jerry
Allegro: INSA
ebay: Jureknpl

Awatar użytkownika
maciejslu
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 470
Rejestracja: 14 lipca 2008, 23:46 - pn
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Samuel Gawith Perfection

Post autor: maciejslu » 05 listopada 2009, 23:23 - czw

Dziś spróbowałem tego tytoniu w fajeczce otrzymanej na drodze koleżeńskiej wymiany od JSG i... odpadłem.

Albo to zasługa doskonałej fajki (wydaje mi się, że na zamianie wyszedłem znacznie lepiej), albo tytoniu.

Perfection jak na latakię jest... nienachalny. Subtelny nawet. Ale smak ten sam, do którego powoli już przywykłem, choć ma w sobie wiele łagodności.

No i mam dylemat - do tej pory najlepszą LA dla mnie był Rattray's Black Mallory. Teraz to może jednak się zmienić :wink:

A Butz-Choquin (aż z ciekawości zapytałem Znajomą, biegłą w języku francuskim, jak to wymawiać), czyli "buik szokę" jako fajka do LA sprawia się doskonale.

Po przerwie: skończyłem pierwszą faję. BC i Perfection. Jestem w niebie. Możecie odpisywać, ale przeczytam dopiero jutro...
Pozdrawiam serdecznie
Maciej Ślużyński
Oficyna wydawnicza RW2010

Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Re: Samuel Gawith Perfection

Post autor: elvislike » 06 listopada 2009, 09:02 - pt

zarowno marka jak i nazwa tytoniu zobowiazuje...
pozdrawiam:-)
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)

Awatar użytkownika
maciejslu
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 470
Rejestracja: 14 lipca 2008, 23:46 - pn
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Samuel Gawith Perfection

Post autor: maciejslu » 16 listopada 2009, 19:06 - pn

Dziś spróbowalem tego tytoniu na dworze. Wrażenie niesamowite - popołudnie, mgła na polach, pies szuka śladów i węszy przy ziemi, ja węszę nieco wyżej, bo zapach taki... angielski. Perfekcja :lol:
Pozdrawiam serdecznie
Maciej Ślużyński
Oficyna wydawnicza RW2010

Awatar użytkownika
Klaudiusz
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 575
Rejestracja: 12 września 2007, 00:45 - śr
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Samuel Gawith Perfection

Post autor: Klaudiusz » 04 stycznia 2010, 01:47 - pn

Przez rok kisiłem w słoju 100g tego perfekcyjnego, angielskiego tytoniu. Przed 'zakonserwowaniem' wypaliłem tylko dwie fajki i już wtedy smakował rewelacyjnie, ale teraz... teraz jest po prostu perfekcyjnie perfekcyjny, bo jak to inaczej określić? ;) Doskonale wyważone proporcje i dopasowanie tytoni sprawiają, że Perfectiona chce się palić raz za razem, fajka po fajce. Wytrawny, wyrazisty, mocno aromatyczny dym wydobywający się z fajki mógłbym wciągać godzinami. Po prostu rozkosz, wręcz ekstaza. To obowiązkowa pozycja dla każdego miłośnika Latakii.

supersonic
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 154
Rejestracja: 21 stycznia 2010, 18:13 - czw
Lokalizacja: Polska, czasem świat

Re: Samuel Gawith Perfection

Post autor: supersonic » 03 marca 2010, 11:59 - śr

Ach ta latakia.... moim przypadku w czasach przedlatakiowych do fajki byłem przekonany połowicznie- ale jak skosztowałem lataki i to Sw grala " Standard Mixture Dunhilla - - po prostu spadełem z krzesła.... i tak się zaczęło- potem Balkan Flake- doskonały, EMP - na co poranek, Commonwelth, Navy - no i teraz Perfection - istotnie SG to mistrzowie ... mi sie objawił jako zdecydowany i dość mocny, a takie własnie lubię... muszę sobie "zakisić" wzorem Macieja na jakiś roczek.... zobaczymy co pokaże

Awatar użytkownika
freemason
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 458
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:03 - śr
Lokalizacja: Warszawa

Re: Samuel Gawith Perfection

Post autor: freemason » 02 kwietnia 2011, 12:32 - sob

Powiedziano już o nim chyba wszystko :D Ja oceniam go również bardzo wysoko. Tak jak i przedmówcy nie doszukałem się smaku wanilii, poczułem smak orzechów i zauważyłem dużą "wydajność" tego tytoniu. Wydajność ta bierze się stąd, że pali się ogromnie chłodno i wolno. To chyba najchłodniejszy dym z jakim miałem do tej pory do czynienia.
Moc jego IMO jest niska. Pod tym względem to najsłabszy "anglik" z tych, które gościły w mych fajkach, ale jeśli chodzi o smak - ścisła czołówka.

Forsiuc
Początkujący
Początkujący
Posty: 13
Rejestracja: 10 kwietnia 2011, 12:52 - ndz

Re: Samuel Gawith Perfection

Post autor: Forsiuc » 19 kwietnia 2011, 20:22 - wt

To w sumie moja pierwsza mieszanka z La. podczas palenia wyczułem lekko słodką wędzonkę. Całość aromatu wydała mi się nieco mydlana, dymek bardzo chłodny zwłaszcza podczas mocniejszych pyknięć. Intryguje mnie natomiast jedna kwestia. W miarę spalania tytoniu w ustach zostawał coraz wyraźniejszy posmak, jakbym wypił mocną, gorzką herbatę. Po chyba godzinie, sama końcówka nie dała się wypalić przez ów posmak. Dodam, że paliło się chłodno, bez kondensatu, a język po paleniu nie jest poparzony, tylko troszeczkę "skołkowaciały" Ciekawe czy jakiś błąd w paleniu (choć tytoń faktycznie odporny dość na przeciągnięcie) czy to może reakcja otworu gębowego na prawdziwy tytoń, a nie jakiś syropowany duńczyk. Ze względu na małe doświadczenie obstawiam to pierwsze, ale co mi szkodzi zapytać.

Awatar użytkownika
vlasij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 959
Rejestracja: 12 października 2009, 22:21 - pn
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Samuel Gawith Perfection

Post autor: vlasij » 20 kwietnia 2011, 06:41 - śr

Może być tak jak piszesz. Nabij następnym razem pół fajki, po co się męczyć pod koniec i marnować, jakby nie patrzeć, kosztowny tytoń. Potem możesz zwiększyć dawkę.
Pozdrawiam serdecznie!
_________________
Fajka jest tym dla dorosłego mężczyzny, czym kolejka elektryczna dla małego chłopca.

Awatar użytkownika
draco59
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 609
Rejestracja: 26 stycznia 2010, 17:50 - wt
Lokalizacja: Poznań

Re: Samuel Gawith Perfection

Post autor: draco59 » 20 kwietnia 2011, 07:40 - śr

Forsiuc pisze: prawdziwy tytoń, a nie jakiś syropowany duńczyk
Rośnie nam, jak widzę nowe pokolenie smakoszy... :D
KKF Poznań-----------------

Forsiuc
Początkujący
Początkujący
Posty: 13
Rejestracja: 10 kwietnia 2011, 12:52 - ndz

Re: Samuel Gawith Perfection

Post autor: Forsiuc » 20 kwietnia 2011, 07:52 - śr

draco59 pisze:
Forsiuc pisze: prawdziwy tytoń, a nie jakiś syropowany duńczyk
Rośnie nam, jak widzę nowe pokolenie smakoszy... :D
Kiedy zażywałem tabakę, preferowałem schmalzery. Kiedy snusowałem, używałem Ettan. Gdybym chciał coś zamulająco słodkiego to zjadłbym krówkę.

Mam jeszcze pytanie. Skoro w składzie nie ma Pq, to co daje ten ostrawy posmak na języku?

Awatar użytkownika
wiadrowod
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 104
Rejestracja: 13 stycznia 2012, 11:02 - pt

Re: Samuel Gawith Perfection

Post autor: wiadrowod » 23 kwietnia 2012, 22:10 - pn

W moim odczuciu tytoń dobry smaczny i "solidny" ale tej wanilii do jasnej ciasnej po 10 paleniu nawet nie wyczułem... ani w dymie ani w smaku.
Raz miałem wrażenie że coś tam przebłysnęło ale to raczej siła autosugestii.
Jak na LA dziwne jest to że potrafi w język ukąsić i to momentami dość solidnie ale to może mój brak obycia

Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Samuel Gawith Perfection

Post autor: jar » 23 kwietnia 2012, 23:46 - pn

Perfection - idealny do wprowadzenia w świat mieszanek z La - to Wirginie+Latakia+ jakis Oriental. Nie pojmuję, skąd podejrzenie o wanilię. Latakie z zasady nie należa do tytoni "łagodnych". A wspominany ostrawy smak może być - z całym szacunkiem dla różnych "chemii organizmu" - wynikiem braku "wytrenowania"/przyzwyczajenie kubków smakowych (wspominał o tym także Rotm na APF), zwłaszcza przy paleniu okazjonalnym/"rytualnym". Taki ostrawy posmak niekoniecznie musi być rezultatem dodania Pq - przykład - G&h Curly Cut DeLuxe - blend samych Va ! Przy paleniu takim jak kiedyś czyli codziennie regularnie po 6-8 fajek po kilku miesiącach organizm się po prostu przyzwyczajał. Albo - i nie, i wówczas niektórzy odchodzili od palenia fajki.

A co do zmiany smaku w trakcie palenia - dobre opisy podają wrażenia po zapaleniu, w połowie palenia i pod koniec i to jest normalne że ten sam tytoń w różnych fazach smakuje inaczej i wykazuje różną moc. To także zależy od jakości danej fajki, jej opalenia, i oczywiście od techniki przygotowania tytoniu do naładowania/palenia, od nabicia i od samego palenia.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.

Awatar użytkownika
wiadrowod
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 104
Rejestracja: 13 stycznia 2012, 11:02 - pt

Re: Samuel Gawith Perfection

Post autor: wiadrowod » 24 kwietnia 2012, 10:00 - wt

Mieszanka jasnej i ciemnej Virginii, Latakii oraz Turkish dodatkowo urozmaicona aromatem wanilii.

sugerowałem się tym oto opisem tego tytoniu, i wnioskując że ktoś zadał sobie tyle trudu by urozmaicać ową mieszankę wanilią będzie ona choć trochę wyczuwalna :) no ale jeśli nie trudno, tytoń tak czy siak niezły.

Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Samuel Gawith Perfection

Post autor: jar » 24 kwietnia 2012, 10:15 - wt

Dzięki za przywolanie tego opisu, słusznie, moja wina ! szczypta wanili wspomniana jest także w opisie p. Daniela Schneidera w Synjeco.
http://www.synjeco.ch/pataall/taba/3035.php?i5s12s5" onclick="window.open(this.href);return false;
A relatively new blend developed by Samuel Gawith to satisfy the need of a local, well known pipe smoker who could not find a tobacco to suit his palate, even in London! At Samuel Gawith, we were able to meet the definitive requirements of this dedicated smoker by blending a variety of brown and bright Virginias with a touch of Latakia, steaming, flavouring with a hint of vanilla and adding a fine Turkish leaf.
Po raz kolejny okazała się zawodność subiektywnych impresji. Powtórnie dziękuję za zwrócenie uwagi !

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Samuel Gawith”