Samuel Gawith Perfection

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Pan Abażur
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 637
Rejestracja: 30 czerwca 2007, 00:28 - sob

Re: Samuel Gawith Perfection

Post autor: Pan Abażur » 07 marca 2008, 17:44 - pt

Oto i natknąłem się na temat...
Wprawdzie słoiczek już pusty, ale to i lepiej q formowaniu opinii. Tytoń delikatnie latakiowy, gdzieś powyżej słusznie użyto "mokrych orzechów", o konsystencji kremowej, puszystej, którą należy dobrze "rozetrzeć na podniebieniu" , co by poznać pełnię smaku...Generalnie nie roztrzaskał mnie na miliardy kawałków, takie deserowe "cuś"...Może to i temu, że tytonie wyraźniej orientalne znaczniej lubię...
Tytoń warty stałego posiadania, co by był, gdy się go zachce.

PZDR

Awatar użytkownika
Naumann
Początkujący
Początkujący
Posty: 37
Rejestracja: 15 kwietnia 2008, 14:52 - wt
Lokalizacja: Wrocław

Re: Samuel Gawith Perfection

Post autor: Naumann » 05 czerwca 2009, 18:12 - pt

"Ot i wpadłem", tak najkrócej opisałbym co się dzisiaj stało, ale żeby było jaśniej:

Kupiłem dzisiaj opakowanie SG Perfection, pierwszy tytoń - w mojej fajczarskiej karierze -z osławioną latakią w składzie. Jeszcze zanim rozbroiłem puszkę, zanim zobaczyłem jej orzechowo-brunatną zawartość - niczym człowiek pierwotny - obwąchałem nabytek. Poczułem słaby, acz wyczuwalny zapach wędzonki.
Po dalszym 10 sekundach z zaciekawieniem oglądałem już wilgotne wstążki tytoniu, ale nie to było najważniejsze. Ten, jak i inne zmysły musiały ustąpić powonieniu. A to mówiło jedno, ta puszka -choć złota i błyszcząca - i jej zawrtość ostatnie trzydzieści lat spędziła w wędzarni.
"Czyli to jest ta legenda, obiekt uwielbienia i nienawiści. Żeby tylko nie okazało się, że kupiłem tytoń o aromacie... barbecue."
Zaintrygowany rozdrobniłem, podsuszyłem, nabiłem fajkę, zapaliłem i zamarłem. To niemożliwe!
Zapach dobywający się z puszki był ciężki, dominujący i bezkompromisowy. Aromat, smak podczas palenia jest odświeżający, delikatny i... powiedziałbym szlachetny.
Trudno znaleźć odniesienie. Powiedziałbym kadzidło w gotyckim chłodzie kościoła, powiedziałbym gęsty las, gdy słońce zaczyna zachodzić w upalny lipcowy dzień. Skojarzenia wędrują też do Azji.
Spodziewałem się wiele; dostałem więcej.

Wiele się czyta o latakii, jako wyższym stopniu wtajemniczenia. Może to zniechęcać nowicjuszy; nie powinno. Jeśli tylko nie szukasz wiśni w cukrze czy budyniu w formie tytoniu, warto.
Okazuje się, iż wtajemniczenie - gdy idzie o latakię - polega jedynie na zdobyciu wiedzy, iż fajka, to nie tylko słodki zapach unoszący się za nobliwym, spacerującym jegomościem. Dalej to już tylko kwestia gustu.

Nie mam już powrotu.
Obrazek

Awatar użytkownika
Kuma
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 359
Rejestracja: 13 maja 2009, 16:12 - śr
Lokalizacja: Tychy, Katowice
Kontakt:

Re: Samuel Gawith Perfection

Post autor: Kuma » 05 czerwca 2009, 19:35 - pt

tez się przymierzałem do tego tytoniu, tylko ja trochę się zniechęciłem do LA zaczynając palenie od mieszanki angielskiej.
Czytam juz któryś raz ten temat i jestem bardziej niezdecydowany niż dziewica przed nocą :) - chciałbym ale boje sie :wink:

ten tyton jest mocny? czy bardziej w stronę light?
Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć... Przecież nikt za mnie nie umrze...
gg: 18740
Allegro: Kuma32
__________________________________________________________
Śląski Klub Fajki - http://www.fajka.slask.pl

Awatar użytkownika
Naumann
Początkujący
Początkujący
Posty: 37
Rejestracja: 15 kwietnia 2008, 14:52 - wt
Lokalizacja: Wrocław

Re: Samuel Gawith Perfection

Post autor: Naumann » 05 czerwca 2009, 21:09 - pt

Kuma pisze:tez się przymierzałem do tego tytoniu, tylko ja trochę się zniechęciłem do LA zaczynając palenie od mieszanki angielskiej.
Czytam juz któryś raz ten temat i jestem bardziej niezdecydowany niż dziewica przed nocą :) - chciałbym ale boje sie :wink:
Czym ryzykujesz? 42 zł? Nawet nie. Jeśli zapalisz i Ci się nie spodoba, to na pewno znajdziesz chętnego na ten tytoń. A fajka pewnie po kilkunastu paleniach straci smak la.
Kuma pisze: ten tyton jest mocny? czy bardziej w stronę light?
Mocny? W sensie nikotyny, czy "zamulania"/sytość? Jeśli chodzi o nikotynę to średni - nie jest to W.O. Larsen Fresh & Elegant, ale wypalenie całej fajki nie kończy się żadnymi "efektami specjalnymi".
Jeśli o to drugie kwestia gustu. Powiedziałbym: syty, ale w taki odświeżający sposób.
Obrazek

andrzejn175
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 137
Rejestracja: 19 sierpnia 2008, 20:11 - wt

Re: Samuel Gawith Perfection

Post autor: andrzejn175 » 06 czerwca 2009, 09:34 - sob

Tytoń ten nie bez kozery zasłużył na swoją nazwę.Smaczna,niemal klasyczna i wyrazista na podniebieniu Latakia.Jak na dzień dzisiejszy mój faworyt.Nie wahałem się długo pomiędzy Perfection,Squadron Leader a Balkan Flake - tym razem pierwsze miejsce bezwarunkowo przyznane. :) Wydaje mi się,że tytoń ów sprawdza się pięknie,ba idealnie przy jesiennej aurze,zwłaszcza do ciekawej lektury,lub na spacer w plenerze.Jak mniemam,jest to jedna z tych puszeczek,do których bardzo często wracamy.Kto nie próbował niech żałuje.

Tobold
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 113
Rejestracja: 18 czerwca 2007, 11:47 - pn
Lokalizacja: Olsztyn

Re: Samuel Gawith Perfection

Post autor: Tobold » 15 czerwca 2009, 15:57 - pn

Od dłuższego już czasu nie zaglądałem tutaj - powód był prosty, na jakiś czas przestałem palić. Skończyła mi się Torina, na sprowadzenie jej nie było środków. Aż w końcu przez przypadek kupiłem Perfection w okolicznej trafice. Świetna latakia, idealna do palenia przy kawie czy książce. Świetny smak od początku do końca. Pełna zgodność z nazwą. Trochę mi się kojarzy ze Squadron Leaderem, ale tu smak jest pełniejszy i wyraźniejszy. Nie wyczuwam w ogóle va tak jak w przypadku Squadrona.
Kuma pisze:ten tyton jest mocny? czy bardziej w stronę light?
Latakia pełną gębą.

yopas
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 767
Rejestracja: 10 marca 2009, 12:10 - wt
Lokalizacja: Warszawa

Re: Samuel Gawith Perfection

Post autor: yopas » 16 czerwca 2009, 08:44 - wt

Tobold pisze:
Kuma pisze:ten tyton jest mocny? czy bardziej w stronę light?
Latakia pełną gębą.
Latakia nie musi być (z tego, co wiem) synonimem mocy... smaku raczej...
[...]

Awatar użytkownika
patrykk
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 518
Rejestracja: 09 grudnia 2008, 13:07 - wt
Lokalizacja: Kraków

Re: Samuel Gawith Perfection

Post autor: patrykk » 17 czerwca 2009, 16:38 - śr

Dodatkowo bezobsługowości i chłodu palenia.
Proszę pana, ja się nigdy nie spóźniam! Nawet jeżeli przychodzę trochę później, to mam widać ku temu poważne powody.
Śmiechowe
gg:9087227

Tobold
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 113
Rejestracja: 18 czerwca 2007, 11:47 - pn
Lokalizacja: Olsztyn

Re: Samuel Gawith Perfection

Post autor: Tobold » 18 czerwca 2009, 15:40 - czw

yopas pisze:Latakia nie musi być (z tego, co wiem) synonimem mocy... smaku raczej...
Oczywiście. Ale o mocy tego tytoniu już było, a może być też tak, że Kumie chodziło między innymi o zawartość (moc) latakii. :)

Awatar użytkownika
Kuma
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 359
Rejestracja: 13 maja 2009, 16:12 - śr
Lokalizacja: Tychy, Katowice
Kontakt:

Re: Samuel Gawith Perfection

Post autor: Kuma » 18 czerwca 2009, 19:34 - czw

Tobold pisze:
yopas pisze:Latakia nie musi być (z tego, co wiem) synonimem mocy... smaku raczej...
Oczywiście. Ale o mocy tego tytoniu już było, a może być też tak, że Kumie chodziło między innymi o zawartość (moc) latakii. :)
chodziło mi o to czy jest mocny sam w sobie... tak zeby mnie glowa nie bolała :)
już jedną mieszanke latakiową oddałem w dobre ręce i ponoć smakowała... dla mnie była za mocna

:)
Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć... Przecież nikt za mnie nie umrze...
gg: 18740
Allegro: Kuma32
__________________________________________________________
Śląski Klub Fajki - http://www.fajka.slask.pl

Tobold
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 113
Rejestracja: 18 czerwca 2007, 11:47 - pn
Lokalizacja: Olsztyn

Re: Samuel Gawith Perfection

Post autor: Tobold » 22 czerwca 2009, 16:40 - pn

Rozumiem. Na stronie Synjeco przy opisach tytoni jest też ocena mocy w skali od 1-10. Jeżeli chodzi o mnie to dość trafna, to znaczy wiem, że tytonie o mocy od 7 wzwyż mogę być dla mnie za mocne.

Awatar użytkownika
Filip
Pykacz
Pykacz
Posty: 91
Rejestracja: 07 września 2008, 22:28 - ndz
Lokalizacja: Wrocław

Re: Samuel Gawith Perfection

Post autor: Filip » 22 czerwca 2009, 16:56 - pn

Gdy zapaliłem ten tytoń, pomyślałem - "Nic dodać nic ująć". Bardzo stonowany, nazwa Perfection może trochę na wyrost, ale jest w nim coś, co powoduje, że często po niego sięgam.
Pozdrawiam
Filip
_________________
Szczęście to jest sposób myślenia, a nie rzecz, którą dostajemy.

Jerry
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 646
Rejestracja: 26 października 2007, 00:09 - pt
Lokalizacja: Szczecin

Re: Samuel Gawith Perfection

Post autor: Jerry » 22 czerwca 2009, 16:58 - pn

Biorą pod uwagę, że wiele tytonii w Synjeco np SG Firedance Flake lub SG Balkan Flake ma ocenę 6-7 to ja poproszę o wskazanie tytoniu 12-13, bo widocznie mam juz tak przepalone gardło, że mocy nie znajduję.

Pozdrawiam
Jerry
Allegro: INSA
ebay: Jureknpl

Jerry
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 646
Rejestracja: 26 października 2007, 00:09 - pt
Lokalizacja: Szczecin

Re: Samuel Gawith Perfection

Post autor: Jerry » 01 września 2009, 20:35 - wt

Dzięki opiece nazwijmy to merytorycznej, jaką roztoczyliśmy nad pewną bardzo sympatyczną trafiką w Szczecinie (z jeszcze sympatyczniejszą obsługa) miałem okazję zobaczyc dzisiaj prawdziwy cud.
Wszedłem do owej trafiki przy ulicy Jagiellońskiej i poczułem się prawie jak w Kopenhadze na Stroget lub co najmniej jak w Poznaniu na Sczanieckiej.
Pani tym razem miała w gablotce prawie wszystko, a właściwie wszystko poza taką egzotyką jak SG christmas Mixture (polecam) i St. James Flake (szkoda bo może bym się skusił).

W kazdym razie wyszedłem lżejszy o sporą kwotę, ale obciążony reklamówką z tytoniami Samuela Gawitha.
Co ciekawe gdy poprosiłem o konkretne tytonie to pani wyciągała je z szafki, nie ruszając ekspozycji w gablocie, a więc miała tego naprawdę sporo.

W każdym razie kończąc ten trochę przydługi wstęp nabyłem drogą kupna m.in. dwie puszeczki Perfection.
Po przyjściu do domu natychmiast rzuciłem się do spróbowania.

Na początek uwaga. To nie jest tytoń dla Jalensa :D. Nie chwyta za mordę, nie rzuca o ziemię i nie poniewiera.
A teraz jaki jest według mnie Perfection.
Zapach po otwarciu puszki nie należy do tak zachęcających jak np SG Squadron Leader.
Jest mroczny jak średniowieczne zamczysko. Jest ziemisty, jest po prostu ciężki.

Po zapaleniu lekki szok. Feeria smaków. Dominuje latakia nazwijmy to na mleku.
Łagodność nad łagodnościami. potem staje się lekko "spicy" chociaż faktycznie raczej pq tam nie ma.
Czuć jakies owoce których zidentyfikować na razie nie potrafię.
Ale największe zaskoczenie w samym paleniu.
Pali się to tak zimno, że człowiek co chwila sięga na wszelki wypadek po zapałki (chociaż nie wiadomo po co), dymu daje mało. Wręcz tli się powolutku w fajce.
O reakcji otoczenia nie potrafię powiedzieć.
W życiu nie widziałem tak aksamitnego i zbalansowanego tytoniu. I chociaż twierdzę, że jest on bardzo łagodny (wg mnie poniżej 5) to jednak koniuszek języka trochę drętwieje.
Ten tytoń ma wszystko co powinien mieć.
Jeżeli będę chciał mocniejszego kopa to zapalę Commonwealth, jeżeli będę chciał czuć się jak w wędzarni to zapalę Squadron, a jeżeli bede chciał popykac sobie przy Peer Gynt Griega to wybiorę Perfection.
I do tego napiję się zielonej herbatki, ale na pewno nie Lapsang Souchong tylko neutralnej Senchy.

Na koniec.
Puszeczka zamknieta hermetycznie, tytoń o sporej wilgotności, ale pali się ok.
Natomiast nigdy jeszcze nie widziałem, żeby sprasowano coś puszce tak bardzo, że papier był sprasowany z tytoniem.

Podsumowując: Moc max 4-5, smak cudowny, palenie łatwe bezobsługowe. Tytoń ląduje w kategorii "Must have 3 tins"
Polecam kazdemu, nawet tym którzy nei są fanami latakii.
Słowem PERFECTION

Jeszcze jedno
tez się przymierzałem do tego tytoniu, tylko ja trochę się zniechęciłem do LA zaczynając palenie od mieszanki angielskiej.
Czytam juz któryś raz ten temat i jestem bardziej niezdecydowany niż dziewica przed nocą :) - chciałbym ale boje sie :wink:
Darek, przypomnij się w Poznaniu to spróbujesz czy Ci odpowiada.

Pozdrawiam
Jerry

P.S. Palacze konkursowi mogą mieć duży kłopot z tym tytoniem bo nie widać żadnego żaru. a fajka naprawdę pozostaje zimna.

Poza Perfection kupiłem także nowe cudo od SG czyli Palace Gate. Jak tylko otworzę to opiszę.

[dodano po wysłaniu] Coltrane wg mnie do tego rzaczej się nie nadaje, ale muzyka tybetańska jak najbardziej.
Allegro: INSA
ebay: Jureknpl

Alan
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 758
Rejestracja: 16 sierpnia 2009, 20:38 - ndz
Lokalizacja: Głogów
Kontakt:

Re: Samuel Gawith Perfection

Post autor: Alan » 13 września 2009, 22:52 - ndz

Przez te Wasze opisy ślinka mi tak pociekła, że nawet nie zauważyłem kiedy kliknąłem "do koszyka" podczas przeglądania asortymentu :D

Pierwszy mój tytoń z Latakią, specjalnie na mieszanki z nią przeznaczyłem churchwardena Peta. Hermetycznie zamknięta puszka, sporo wyczucia trzeba coby ją otworzyć :D Jak zauważył już kolega Jerry, papier był niemal wbity w tytoń. Zapach mocny, zwalisty, przypomina mi trochę dogasające ognisko. Po zapaleniu, mimo iż wciąż jednak jestem początkującym, zgasł mi tylko raz, co dla mnie jest niemałym wyczynem, coby nie powiedzieć kosmicznym ;) I właśnie podczas palenia tego tytoniu w tej fajce w pełni poznałem znaczenie wyrażenia "chłodny dym", jeśli nawet nie "zimny". Smak ma bardzo aksamitny, wcześniej wspominane skojarzenia z orzechami całkiem trafne, choć czasem ten aromacik się ukrywa. Zapach tolerowany przez otoczenie, moi rodzice papierosiarze go uwielbili :D

Jeśli chodzi o "przystawki" podczas palenia SG P: czarna herbata Lapsang Souchong (moja ulubiona, w końcu znalazłem jej kogoś do towarzystwa) albo yerba mate La Merced Barbacua (Rosamonte też może być)

I jeszcze jedna uwaga: bardzo wydajny tytoń (choć może też to być moje laickie wrażenie). Nabitego do połowy fajki paliłem go nieco ponad półtorej godziny.

Ogólnie rzecz biorąc: nazwa adekwatna do zawartości puszki. Pierwszy mój kontakt z La i od razu miłość. Jedynym minusem jest to, że moje kubki smakowe po każdym paleniu krzyczą "więcej La!!". Ale to tak subiektywnie ;)
Uprasza się o nie zwracanie uwagi na tytuł i ilość gwiazdek pod moim nickiem

ODPOWIEDZ

Wróć do „Samuel Gawith”