SG Sam's Flake

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Re: SG Sam's Flake

Post autor: elvislike » 07 kwietnia 2009, 21:55 - wt

w palacu parysow kupowales? to dzis p. mirkowi dwa zeszly:-) jakos tak rano przed robota wpadla mi nasza pierwsza forumowka w oko... dziwnie czemus pusta od jakiegos czasu... i zakupilem flake:-). mam pewne skojarzenia z marlin flake od rattray'sa jednak na pewno (oczywiscie msz) wypada lepiej. mimo lagodnosci wyczuwa sie slodko/pikantny smaczek. jednak po paleniu stwierdzam, ze nie jest to dla mnie tyton codzienny aczkolwiek fajeczke nalezy co jakis czas wyciagac:-)
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)

Celt
Moderator
Moderator
Posty: 888
Rejestracja: 11 stycznia 2008, 15:08 - pt
Lokalizacja: Lublin

Re: SG Sam's Flake

Post autor: Celt » 08 kwietnia 2009, 09:00 - śr

Nie nie w Pałacu Parysów, a w sklepie koło Bramy Krakowskiej. Ostatni zakupiłem... :)
Diord Fionn

Awatar użytkownika
emcebob
Pykacz
Pykacz
Posty: 99
Rejestracja: 29 października 2008, 04:06 - śr
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: SG Sam's Flake

Post autor: emcebob » 17 kwietnia 2009, 21:32 - pt

Celt pisze:Nie nie w Pałacu Parysów, a w sklepie koło Bramy Krakowskiej. Ostatni zakupiłem... :)
To szybko schodzi, bo ja dziś też ostatni zakupiłem :)
Przy okazji w Cygalerii zanabyłem gruszkę Bróg 41.

Awatar użytkownika
freemason
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 458
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:03 - śr
Lokalizacja: Warszawa

Re: SG Sam's Flake

Post autor: freemason » 02 maja 2009, 14:41 - sob

Na tym tytoniu nauczyłem się nabijać fajkę flejkami pociętymi w kwadraty i tak już chyba zostanie :D

Zapach z opakowania wyraźny, zapowiada dużą moc. Pali się równo, sucho i do dna, na popiół w kolorze bieli cynkowej. Początkowo da się wyczuć głównie Virginię. Smak jest bardzo złożony. Najpierw kremowy, ziemisty z nutką oliwną i ziołową. Orzeźwiające orientale dochodzą trochę później, wzbogacając smak nutą pikantno-korzenną, a czasem nawet można wyczuć jakby miętę. Ogólnie tytoń bardzo dobry, bardziej pikantny niż słodki. Dymek aromatyczny, przyjemny dla otoczenia.
Bardziej smakował mi niż BBF, ale mniej niż FVF.

Awatar użytkownika
patrykk
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 518
Rejestracja: 09 grudnia 2008, 13:07 - wt
Lokalizacja: Kraków

Re: SG Sam's Flake

Post autor: patrykk » 03 maja 2009, 13:24 - ndz

Fajny taki przy uważnym paleniu.Wielowymiarowy w smaku, jak powiedział kolega pieprzny :)nie jest to mój Graal ale daje radę.
Proszę pana, ja się nigdy nie spóźniam! Nawet jeżeli przychodzę trochę później, to mam widać ku temu poważne powody.
Śmiechowe
gg:9087227

Awatar użytkownika
korea83
Początkujący
Początkujący
Posty: 33
Rejestracja: 09 lipca 2008, 17:32 - śr
Lokalizacja: Kościan
Kontakt:

Re: SG Sam's Flake

Post autor: korea83 » 05 sierpnia 2009, 16:45 - śr

Dzisiaj po raz pierwszy wypaliłem fajkę nabitą tym tytoniem. Jest to mój pierwszy tytoń od SG i zarazem też pierwszy w życiu flake. Sporo się naczytałem na forum o paleniu flakow, ale jak już przyszło co do czego to i tak nie wiedziałem jak się do tego konkretnie zabrać :wink: Tytoń był dość wilgotny więc postanowiłem go rozdrobnić i nieco podsuszyć. Nożykiem pociąłem na małe kawałeczki i podsuszyłem przez mniej więcej 30 minut. Trochę się zdziwiłem jak zobaczyłem taką mała kupkę tytoniu jaka została po cięciu, wydawało mi się wtedy, że taka ilość tytoniu wystarczy tylko na krótką chwilę palenia. Na szczęście tylko mi się tak wydawało :wink: Miałem nieco problemów z odpowiednim odpaleniem, ale kiedy już się to udało tytoń palił się dość spokojnie i nie musiałem zbyt często ponownie odpalać fajki. Pierwsze co mnie zaskoczyło zaraz po odpaleniu to spora ilość dymu co bardzo mi się podobało :) Drugą sprawą był zupełnie nowy dla mnie smak, wspaniały i złożony. Po tym co przeczytałem w postach w tym temacie tytoń ten zbierał bardzo dobre opinie i muszę powiedzieć, że i w moim odczuciu jest od bardzo dobry. Może taka opinia po jednej wypalonej fajce niewiele znaczy, niemniej już po pierwszym paleniu mogę powiedzieć, że ten tytoń na pewno mi przypasuje :)

Jeśli z czasem nieco lepiej opanuję jeszcze samą technikę palenie to wtedy bedzie już bardzo dobrze :)
Obrazek

Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: SG Sam's Flake

Post autor: JSG » 08 września 2009, 14:09 - wt

No i znów zaszedłem do Fajki, miałem kupić Va no 1 ale jakoś tak wyszło że nie było setek, wziąłem więc 50 i przedostatnią saszetkę- saszetek nie będzie ['] Samuela Gawitha- jak kogoś to interesuje został Commonwealth.

Jako że zawiera to to domieszkę orientu jakaś naszła mnie nieprzebrana ochota na pieczonego barana, udałem się na kebab na ulicę Francuską, kebab to taki kulinarny kundel... tu niby turecki, ale sos na modłę węgierską, jakiś francuski czy grecki ser, i dziś szok- nasz rodzimy kiszony ogórek... Sporzyłem ten wypalacz kubków smakowych i zapaliłem sobie niewielką porcję sam's flake... powiem szczerze że miałem podobne odczucia, taki kulinarny kundel, niby va, ale nie va, w mojej opinii tytoń słaby mocą, jako że jak zwykle zapomniałem ubijacza nie miał wyboru i palił się bez obsługowo jak to flake od SG, nie miewam z nimi problemów, a już dawno olałem rozdrabnianie, zgniatam i pacham do fajki. Jest to kolejny tytoń do którego z chęcią wrócę jeśli nadarzy się okazja.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek

Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: SG Sam's Flake

Post autor: jar » 08 września 2009, 14:14 - wt

- istnieją opinie, iż Sam's Flake jest takim czymś "pośrednim" pomiędzy grupą: MVF, BBF, FVF, a Ennerdale i Gleengary...a to wszystko Virginie lub na bazie Virginii.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.

Awatar użytkownika
Klaudiusz
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 575
Rejestracja: 12 września 2007, 00:45 - śr
Lokalizacja: Rzeszów

Re: SG Sam's Flake

Post autor: Klaudiusz » 13 stycznia 2010, 03:40 - śr

Dzisiaj otworzyłem zachomikowane w słoju płatki Sam'a... Zapach wilgotnych, skoszonych traw, smak głęboki, pełny, wyrazisty, mocny! To pewnie te tureckie smaczki. Poza tym słodycz nie do opisania. Roczna procedura chomikowania dała porządne rezultaty. Do końca tygodnia pewnie już go nie będzie... Całe szczęście, że jest dostępny w trafikach, a ja mam dużo słoików :twisted:

Tomasz_Łukasz
Początkujący
Początkujący
Posty: 5
Rejestracja: 23 grudnia 2009, 23:38 - śr
Lokalizacja: Kraków

Re: SG Sam's Flake

Post autor: Tomasz_Łukasz » 15 stycznia 2010, 16:34 - pt

Dzisiaj stałem się szczęśliwym posiadaczem tego tytoniu.
Po dobrze spełnionym obowiazku studenckim, musiałem uczcić jedno kolokwium z głowy mniej aromatyczną fajeczką. Jest to mój pierwszy tytoń od SG i też pierwszy flake.
Podsuszony trochę tytoń zwinąłem w rulonik a luki wypełniłem odrobinę rozkruszonego. Po chwili mogłem już poczuć bardzo smaczny smak Sam's Flake. Słodziutki Ci on, z posmakiem orzechów i czegoś jeszcze - narazie mój niewprawiony język nie jest w stanie tego uchwycić, ale mam nadzieję, że dojdę do wprawy.

Pozdrawiam
TŁT
"Największą zaletą moich przodków jest fakt, że nie żyją. Skromnie, ale dumnie, czekam na moment odziedziczenia tej cechy".
J.Cortazar

Awatar użytkownika
vlasij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 959
Rejestracja: 12 października 2009, 22:21 - pn
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: SG Sam's Flake

Post autor: vlasij » 17 stycznia 2010, 19:03 - ndz

Właśnie otworzyłem puszkę :D . Przywitał mnie zapach tak cudowny jakiego jeszcze nie doświadczyłem, wąchając Va (przedtem miałem do czynienia z MB Va no. 1, Old Growie, FVF). Zobaczy jaki będzie smak. Po zapachu zapowiada się wcale nieźle.
Pozdrawiam serdecznie!
_________________
Fajka jest tym dla dorosłego mężczyzny, czym kolejka elektryczna dla małego chłopca.

Awatar użytkownika
kolejarz1986
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 322
Rejestracja: 14 lutego 2009, 15:39 - sob
Lokalizacja: Warszawa

Re: SG Sam's Flake

Post autor: kolejarz1986 » 09 września 2011, 15:21 - pt

To mój ulubiony tytoń. Zakupiłem go przypadkowo ale bardzo mi posmakował. Moc w sam raz, trochę słabszy od FVF trochę mocniejszy od BBF. Palę go wyłącznie w jednej fajeczce. Jakby ją powąchać to pachnie słodkimi cukierkami, mimo iż tytoń nie jest przesadnie słodki. Gdy nie wiem co zapalić to wybieram Sam's Flake bo nigdy mnie nie zawodzi. Mam kilka puszek zachomikowanych w szafie i czekają na swoją kolej.
Zazwyczaj w tym tytoniu Virginia pięknie się cukrzy w miarę krótkim czasie.
Polecam wszystkim bo naprawdę warto go zapalić.
Kto ma w głowie olej, ten idzie na kolej!

golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: SG Sam's Flake

Post autor: golf czarny » 10 kwietnia 2012, 11:38 - wt

Już kiedyś wypowiadałem się o tym tytoniu. W superlatywach. Niemniej jednak wewnętrznie odczuwam coraz silniejszy imperatyw do zaglądania do spiżarki i wygrzebywania co rusz po pół płatka. Wprost nie mogę sobie odmówić. A miało zostać na później kiedy to pokończę virginie, mikstury z perique i inne takie.
Tytoń, który to początkowo byłem w stanie nazywać czystym teraz postrzegam jako najbardziej trafnie aromatyzowany. Lepiej powiedzieć by, że uszlachetniony. A mianowicie lekkie muśnięcie nie ma za intencję sprawiać komukolwiek przyjemności oprócz palącego i nie ma na celu maskować czegokolwiek w tytoniu. Wręcz przeciwnie chodzi o uwydatnienie cech samego tytoniowego aromatu w ich najbardziej ciekawych aspektach.

Płatki nie są staranne i raczej grube. Wobec czego należy pilnować aby tytoń nie wysechł albowiem takie płatki nieużytecznie się kruszą w twarde kostki. Niemniej jednak zawartość puszki jest bardzo wilgotna i zaskakująco ciemna, Zapach bowiem podpowiada raczej jasną virginię. Właściwie ciasto ponczowe( moja żona) i zapach łąki (ja) ale także lekkie korzenie (wanilia, czekolada). Zapach jest wprost zniewalający. Dodam, że osobiście nie jestem zwolennikiem aromatyzacji tonką. Szczególnie niektóre tabaki wydają się przesadnie potraktowane. A tonki zbyt wiele to ciężki, niemalże węglowodorowy zaduch. Podczas gdy płatki Sama to czysta świeżość w zapachu, choć tonka tamże (ale w ostatnich rzędach) siedzi.

Suszyć zatem wypada, ale z umiarem. Tytoń lekko wilgotny i roztarty na włókna pali się doskonale. Nawet w fajkach niedoskonałych. Nawet u niedoskonałych fajczarzy.

Ech, do tej pory bowiem paliłem SF w takim kuriozum, co to do niczego, oprócz tytoni chłodnych, się nie nadawało. W kształcie apple albo prince z ziejącą jamą otworu dymowego, zwężoną za pomocą naprawy łamanego ustnika metalową tuleją z bagnetem wstawionym miłosiernie żeby tytoniu nie połykać. O dziwo, w takim czymś SF smakuje wybornie i nie grzeje się zbytnio. Fajka płytka a szeroka z dużym dopływem tlenu wyzwała ów piękny aromat łąkowy. Nie sienny a raczej roślinny. Ponadto umiarkowanie raczy słodyczą. Pomimo „skraplacza” nie bulgocze.
Dzisiaj z kolei przeznaczyłem „bulldoga” Wally Frank fajkę średnią wielkością aczkolwiek nieco także sfatygowaną. Jako że fajka odrobinę „ciaśniejsza” nastąpiła zmiana akcentów na rzecz wyraźnej lekko korzennej słodyczy z obecnym owym sielskim aromatem.
Moc tytoniu porównywalna do BBF.
Polecam nawet niedoświadczonym. Można palić w oczekiwaniu lata. Do łąk czerwcowych.

MirekM
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 140
Rejestracja: 11 grudnia 2006, 10:40 - pn
Lokalizacja: Jaworzno

Re: SG Sam's Flake

Post autor: MirekM » 04 czerwca 2012, 01:22 - pn

Póki co, mój Grall.

golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: SG Sam's Flake

Post autor: golf czarny » 26 czerwca 2012, 01:17 - wt

Znowu staję przed dylematem . Chwalić (Pana) czy (Panu) złorzeczyć?

Poprzestanę na ogólniku. Tytoń ten zmiennym jest.

Otóż :

1) ogólny syndrom SG -pod jedną nazwą potrafią być rożne tytonie a w szczególności stopień aromatyzacji może być diametralnie różny . Jak już mówione było za stan rzeczy odpowiadają częściowo puszki a być może również ogólny stan manufaktury. Przytaczane reportaże przedstawiają bowiem zabytek. Niemniej jednak ów zabytek działa ku radości i uwielbieniu światowej fajczarskiej społeczności. Ja podzielam ten entuzjazm i jak najbardziej akceptuję ten stan rzeczy. Niemniej jednak aromatyzacja SF kształtuje się od wyraźnej do będącej w zaniku. Dodam,że wszystkie zawartości puszek trzymam wspólnie w jednym słoju dla wyrównania poziomu. Niemniej jednak pomimo upływu dobrych dwóch miesięcy są wyczuwalne różnice w aromatyzacji poszczególnych płatków. Zdecydowanie dla mnie lepsze w paleniu są płatki o wyraźnym aromacie. Wtedy to pojawia się "przesłanie" i "cała atrakcja"- aromat bardzo zbliżony podmokłej łąki. Turzycowy. A jednocześnie słodki ,czasami korzenny z uwagi na bazę tytoniową. Owa tonka bowiem zdaje się się być właśnie "tym czymś" decydującym o kompozycji ale także o ogólnym odbiorze, bo także o mocy . Kumaryna bowiem w niej zawarta zwiększa wchłanialność chociażby nikotyny rozszerzając naczynia krwionośne. Zresztą to był poniekąd powód zakazów , którymi swego czasu tonkę obłożono w zakresie aromatyzacji bodajże w USA. Zupełnie nie wiem czy te zakazy jeszcze obowiązują.

2)dobór fajki- akurat w tej kwestii SF jest czuły. Nie wiem jak inni użytkownicy SF sobie radzą? Przy moich umiejętnościach staje się przed kwestią fundamentalną dobrać fajkę albo dać sobie spokój. W fajkach głębokich a wąskich SF traci jakikolwiek walor. I nawet nie zabulgocze i się nie grzeje a smaku nie odda. Fajki względnie szerokie i płytkie nawet nie najprzedniejszej proweniencja i konstrukcji zyskują, bowiem ów charakterystyczny aromat postanowił się wyzwać w spalaniu w warunkach szerokiego dostępu powietrza. Przynajmniej ja nad SF nie mogę zapanować nie mając odpowiedniej fajki. A więc pots&flakes.

3) Jak przygotować? Nie pamiętam abym palił ten tytoń w snopku. Rozdrabniam i suszę. Czasem kilka godzin ponieważ płatki są prawie mokre. Suszony na wolnym powietrzu zachowuje FS wilgotność właściwą. Przesuszony bowiem smakuje może i dobrze ale jednak mocno grzeje. A mokry z kolei źle się pali i do tego bulgoczącą. W mojej opinii odrobinę wilgotniejszy niż zazwyczaj nadaje się już do palenia.

4)Technika. Truizm: Kto pali lepiej temu bardziej smakuje. Owszem, blend miłosierny nie parzy , nie gryzie i próbuje smakować pomimo wszystko. Ale aby smakował w pełni trzeba się postarać. Palenie powolne to dobra metoda aby wyciągnąć z FS 100% wrażeń. Palenie pospieszne będzie bardziej nijakie a czasami wręcz jałowe.

Bardzo ten tytoń sobie cenię. Za udatne naśladowanie natury chociażby. Ale też za różnorodność niuansów. Niemniej jednak nie zawsze udaje się zapanować na wszystkimi parametrami tak aby uzyskać maksimum.
Jest jeszcze jedna kwestia .Dla mnie istotna.
Ten tytoń nie nadaje się na co dzień, Smak nieco powszednieje, Nie jest taki zaskakujący a działanie na gardło jest niebagatelne. Ja wprost czuję zawiesiste smoły. Zupełnie inaczej jak przy Va lub nawet La. Tutaj atrakcyjny posmak przeistacza się po pewnym czasie w niesmak.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Samuel Gawith”