SG Sam's Flake

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

MirekM
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 140
Rejestracja: 11 grudnia 2006, 10:40 - pn
Lokalizacja: Jaworzno

Post autor: MirekM » 09 lutego 2007, 18:02 - pt

Tytoń - klasa . Zapach przywodzi mi na myśl Pumpernikla . Ja zapakowałem do fajki bez podsuszania , pocięty nożyczkami w paseczki , w poprzek paska . Rozpalić go trudno , ale już raz rozpalony pali się stabilnie i chłodno . Nic nie gryzie w język , mimo iż palę bez filtra (i tak polecam , mimo iż wolę fajki z filtrem) . Co do smaku , nie szarpię się na porównania z innymi smakami i skojarzeniami smakowymi , słowem - znakomity . Dym słodkawy i raczej jakiś ciężki . Znakomicie smakuje z Whiskolem . Kto nie palił - to ma zaległości do odrobienia . Niestety relacja ilość/cena , tragedia . Tytoń w mojej 30g puszce to 1/3 objętości . Pozostanie do palenia od święta .
Targenor
Początkujący
Początkujący
Posty: 22
Rejestracja: 11 stycznia 2007, 14:42 - czw
Lokalizacja: Kiel/Niemcy

Post autor: Targenor » 17 lutego 2007, 11:12 - sob

Nabyłem ten tyton dzieki Synjeco i mam dlugie paski w saszetce 50g. Jak smakuje jeszce nie wiem bo jako pierwszy z zamowienia Synjeco poszedł Squadron Leader ale chyba się skuszę na jednego flake`a. Mam nadzieję, że będzie mi smakował.
Jak wypalę to dodam swoją opinię...
Pykam więc jestem
Awatar użytkownika
j4szczur
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 984
Rejestracja: 22 maja 2006, 20:16 - pn
Lokalizacja: ,,w podróży''

Post autor: j4szczur » 17 lutego 2007, 11:59 - sob

W Synjeco cena CHF 8.00 za 50 gram = 19,38 zł.
Targenor
Początkujący
Początkujący
Posty: 22
Rejestracja: 11 stycznia 2007, 14:42 - czw
Lokalizacja: Kiel/Niemcy

Post autor: Targenor » 17 lutego 2007, 12:00 - sob

Tam własnie zakupiłem ten tytoń
Pykam więc jestem
Awatar użytkownika
j4szczur
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 984
Rejestracja: 22 maja 2006, 20:16 - pn
Lokalizacja: ,,w podróży''

Post autor: j4szczur » 17 lutego 2007, 12:15 - sob

O ile dobrze pamiętam kiedyś (2003 r?) za 19 zł można go było kupić w Polsce.
Targenor
Początkujący
Początkujący
Posty: 22
Rejestracja: 11 stycznia 2007, 14:42 - czw
Lokalizacja: Kiel/Niemcy

Post autor: Targenor » 17 lutego 2007, 12:19 - sob

W Warszawie na Dw. Centralnym w sklepie Tabak jest ten specjał w puszce ale nie pamietam czy 50 czy 30 gr. w cenie 38 pln
Pykam więc jestem
konar
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 169
Rejestracja: 16 września 2006, 16:47 - sob
Lokalizacja: obecnie Warszawa

Post autor: konar » 20 lutego 2007, 10:47 - wt

30 g.
Papierosy zaczęły mi śmierdziec..........
Hobbit
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 975
Rejestracja: 07 lutego 2006, 15:42 - wt
Lokalizacja: Świecie Kuj-Pom

Post autor: Hobbit » 11 kwietnia 2007, 21:58 - śr

Przed zapaleniem kolejnej już fajeczki nabitej Sams Flake'm poniuchałem go znowu i wiem już dokładnie z czym mi się skojarzył zapach. Otóż pachniał łąką po sianokosach, naturą i wiosną. W paleniu tytuń ten co raz to odkrywa nowe karty. Graalem dla mnie nie jest ale ten aksamitny dymek jest zacny. Nieźle się też pali. W każdym razie dość sucho.
Prawdziwi twardziele nie jedzą miodu. Prawdziwi twardziele żują pszczoły. :)
konar
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 169
Rejestracja: 16 września 2006, 16:47 - sob
Lokalizacja: obecnie Warszawa

Post autor: konar » 12 kwietnia 2007, 07:16 - czw

Dla mnie raczej tytoń ten ma zapach najpierw zbutwiałej a następnie wysuszonej w letnim słońcu dębowej deski o wymiarach odpowiednich dla bezpiecznego operowania ją przez 4-letnie dziecko.
Taką kiedyś otrzymałem w tym wieku zabawkę wzbogaconą o młotek i garstkę niewielkich gwoździ, kiedy to marudziłem, że na wsi jest nudno.
Papierosy zaczęły mi śmierdziec..........
Hobbit
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 975
Rejestracja: 07 lutego 2006, 15:42 - wt
Lokalizacja: Świecie Kuj-Pom

Post autor: Hobbit » 12 kwietnia 2007, 08:08 - czw

No.. czyli generalnie z wsią. Z tym zbutwiałym drewnem to też się zgodzę. Można tak to podpiąć z zapachem. heheh. A mimo wszystko dość przyjemnym, a zabawka którą dostałeś to marzenie wielu dzieciaków :) no kto im da młotek o gwoździe. Ciągle tylko plastikowe autka itp hehehe. Mnie jak raz w łapki w domu wpadł tasak do mięska, to wyrąbałem pół ścianki działowej w kuchni...Ehh piękne wspomnienia. Może wątek założymy? "Wspomnienia fajczarzy, gdy fajczarzami nie byli, czyli hece z dzieciństwa"

Sorki za off Topa
Ostatnio zmieniony 30 kwietnia 2007, 21:04 - pn przez Hobbit, łącznie zmieniany 1 raz.
Prawdziwi twardziele nie jedzą miodu. Prawdziwi twardziele żują pszczoły. :)
Marcin_Pro
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 910
Rejestracja: 22 marca 2005, 15:26 - wt

Post autor: Marcin_Pro » 12 kwietnia 2007, 08:23 - czw

Hobbit pisze:...
Ehh piękne wspomnienia. Może wątek założymy? "Wspomnienia fajczarzy, gdy fajczarzami nie byli, czyli chece z dzieciństwa"
...
Mnie się podoba idea :) Wszak tak wiele z fajką związanego z dzieciństwem mi się kojarzy, kiedy to zupełnie na przygodę z fajką się nie zapowiadało.
"Szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży, kiedy się ją dzieli". Albert Schweizer
Obrazek

Pipe Club Wrocław + Fajczarze.pl - Serwis poświęcony fajce i paleniu fajki
Dziku

Post autor: Dziku » 12 kwietnia 2007, 09:57 - czw

Hobbit pisze:(...)czyli chece z dzieciństwa(...)
Rety - a słownik ortograficzny też wtedy tasakiem dostał? :shock:
Przepraszam - ale aż mnie oczy zabolały...
Hobbit
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 975
Rejestracja: 07 lutego 2006, 15:42 - wt
Lokalizacja: Świecie Kuj-Pom

Post autor: Hobbit » 30 kwietnia 2007, 21:07 - pn

Sorki wszystkim - pierwszy raz chyba w żywocie swoim użyłem słowa tego w dodatku źle je pisząc. Przecież książka była jak wspomnę coś w stylu "Dziewczyna i chłopak, czyli heca na 14 fajerek...." Fakt. Mój błąd - raz jeszcze przeprasza hobbit. Błędy ludzkie przeca są...
Prawdziwi twardziele nie jedzą miodu. Prawdziwi twardziele żują pszczoły. :)
konar
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 169
Rejestracja: 16 września 2006, 16:47 - sob
Lokalizacja: obecnie Warszawa

Post autor: konar » 01 maja 2007, 11:41 - wt

Film także. Uciekali od biedaka w slipach po Warszawie krzycząc "Tomek szydełko!" - swoją drogą żeby pisać takie książki to trzeba się chyba jedynakiem urodzić i mieć matkę w nauczaniu początkowym.
Papierosy zaczęły mi śmierdziec..........
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Post autor: elvislike » 26 maja 2007, 15:30 - sob

tak mnie jakos dzis nalecialo. po poczatkowym zachlysnieciu sam's flake zszedl na plan drugi. z racji wolnej soboty i dosc rozleniwiajacej pogody, jak tylko moje panie uderzyly w popoludniowa drzemke wyszedlem sobie na balkonik. do tego kawusia i rozdarte ptactwo (mimo bliskosci centrum jest tu tego sporo...). zwinalem dobrze podsuszony 'flaczek", odrobina rozkruszu na wierzch i oddalem sie przyjemnosci. wspaniale. musze stwierdzic, ze tyton w sam raz nadaje sie na upal. dobrze, ze jeszcze paczuszka zachomikowana w szufladzie lezy:-)
pozdrawiam:-)
p.s. chyba jednak w przypadku tego tytoniu podsuszenie jest b. wazne...
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
ODPOWIEDZ

Wróć do „Samuel Gawith”