SG Black Cherry

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Jerry
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 646
Rejestracja: 26 października 2007, 00:09 - pt
Lokalizacja: Szczecin

Re: SG Black Cherry

Post autor: Jerry » 10 stycznia 2008, 22:21 - czw

Raczej ze zniknięciem nadmiernej aromatyzacji. Poczuliście dobry tytoń podstawowy, zepsuty aromatyzacją, której im mniej tym lepiej... , jak się okazuje w w/w postach.
Zgadzam sie z Tobą w 100%, dlatego napisałem o przewietrzeniu, a nie suszeniu.
Tym bardziej, ze SG BCh trzymałem cały czas w saszetkach, wiec dostęp powietrza był.
Allegro: INSA
ebay: Jureknpl

Awatar użytkownika
maciej_faja
Moderator
Moderator
Posty: 1940
Rejestracja: 08 października 2007, 20:27 - pn
Lokalizacja: Sobótka k/Ostrowa Wlkp

Re: SG Black Cherry

Post autor: maciej_faja » 10 stycznia 2008, 23:28 - czw

Jerry napisał:
Macieju serdecznie polecam. Na początku mnie zraził, ale później pokochałem tak, że boleśnie odczuwam jego brak.
Chyba wyślę zamówionko do Synjeco i zakupię go większą ilość.
To dobry tytoń i myślę, że gdy go posmakujesz to nie będziesz chciał wracać do "wynalazków" typu Aalbo Cherry (o ile kiedykolwiek po niego siegnęłeś)
Przyznam się bez bicia, że dawno dawno temu zgrzeszyłem jakimś Alsbo. Na szczęście nie pamiętam już jakim, wiem tylko, że szybko się go pozbyłem, wysłałem go do KOSZalina.

Z góry przepraszam smakoszy tego "tytoniu", palcie spokojnie jeśli wam smakuje.
Masz starą lub uszkodzoną fajkę - kup poradnik "NOWA-STARA FAJKA".

Pozdrowienia z południowej Wielkopolski

Tobold
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 113
Rejestracja: 18 czerwca 2007, 11:47 - pn
Lokalizacja: Olsztyn

Re: SG Black Cherry

Post autor: Tobold » 11 stycznia 2008, 08:57 - pt

j4szczur pisze: Raczej ze zniknięciem nadmiernej aromatyzacji. Poczuliście dobry tytoń podstawowy, zepsuty aromatyzacją, której im mniej tym lepiej... , jak się okazuje w w/w postach.
Takie też było moje podejrzenie, że "bakterie" "wygryzły" sztuczny aromat. A potem produkty tego wygryzania musiały ulecieć w atmosferę. W efekcie został sam tytoń. :wink:

Awatar użytkownika
maciej_faja
Moderator
Moderator
Posty: 1940
Rejestracja: 08 października 2007, 20:27 - pn
Lokalizacja: Sobótka k/Ostrowa Wlkp

Re: SG Black Cherry

Post autor: maciej_faja » 03 marca 2008, 23:22 - pn

Jerry napisał:
Maciej napisał

Będę musiał wypróbować Black Cherry, czytając opisy coraz bardziej mi się podoba ten tytoń.



Macieju serdecznie polecam. Na początku mnie zraził, ale później pokochałem tak, że boleśnie odczuwam jego brak.
Chyba wyślę zamówionko do Synjeco i zakupię go większą ilość.
No cóż, tak jak powyżej, po pierwszej fajeczce BCh rozczarowanie, może tytonik mnie nie zraził, ale będzie musiał zapracować na moje uznanie. Oczywiście dam mu szansę. Jak mawiają starzy górale: pożywiom - uwidim :twisted:
Masz starą lub uszkodzoną fajkę - kup poradnik "NOWA-STARA FAJKA".

Pozdrowienia z południowej Wielkopolski

Awatar użytkownika
Hobbit
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 975
Rejestracja: 07 lutego 2006, 15:42 - wt
Lokalizacja: Świecie Kuj-Pom

Re: SG Black Cherry

Post autor: Hobbit » 04 października 2008, 21:13 - sob

I ja jak to w sezonie idacym ku zimnej części roku aromat czasem zapalę. Na wszelakie wanilie jakoś patrzeć nie mogę więc skusiłem się wszak wydatek w synjeco nie wielki na SG Black Cherry. Palę sobie właśnie fajeczkę tegoż specyfiku i....

hmm... pali sie łatwo, sucho i dość chłodno, w smaku wyczuwam poza aromatem wiśni dobry Cav. Tytoń rześki, słodki i pachnący w saszetce nachalnie, a w paleniu stonowany i przyjemny. Średniak z plusem jak na aromat. Popalimy dłużej - się okaże więcej ale jestem dobrej myśli.
Prawdziwi twardziele nie jedzą miodu. Prawdziwi twardziele żują pszczoły. :)

Awatar użytkownika
maciej_faja
Moderator
Moderator
Posty: 1940
Rejestracja: 08 października 2007, 20:27 - pn
Lokalizacja: Sobótka k/Ostrowa Wlkp

Re: SG Black Cherry

Post autor: maciej_faja » 04 października 2008, 22:09 - sob

Polubiłem SGBCh i na dnie słoiczka została resztka może na dwie fajeczki. Jak się skończy pewnie zamówię, nie mam jednak silnej potrzeby uzupełnienia słoiczka. Polecam to Cherry tym, którzy jeszcze nie próbowali, to naprawdę dobry przerywnik pomiędzy Va i La.
Masz starą lub uszkodzoną fajkę - kup poradnik "NOWA-STARA FAJKA".

Pozdrowienia z południowej Wielkopolski

Celt
Moderator
Moderator
Posty: 888
Rejestracja: 11 stycznia 2008, 15:08 - pt
Lokalizacja: Lublin

Re: SG Black Cherry

Post autor: Celt » 02 maja 2009, 16:32 - sob

Właśnie nabiłem pierwszą fajeczkę ze świeżo zakupionej w trafice puszeczki. Całkowicie zgadzam się z przedmówcą. Tytoń mi posmakował a i ta wiśnia nie jest jakoś tak nachalna. To zdecydowanie dobry tytoń jako przerywnik i na pewno będzie częściej gościł w moim mini składziku tytoniowym. Choć musiałem go jednak podsuszyć przed nabiciem. Byś może to tylko ta jedna puszka, ale jak dla mnie był minimalnie za wilgotny.
Diord Fionn

Ernie
Początkujący
Początkujący
Posty: 28
Rejestracja: 28 kwietnia 2009, 09:22 - wt
Lokalizacja: Jelcz-Laskowice

Re: SG Black Cherry

Post autor: Ernie » 02 maja 2009, 20:21 - sob

I ja swoje 3 grosze dorzucę... Po otwarciu puszki aromat dość intensywny, ale nie duszący. Dla podniebienia dość delikatny, za to wiśnie czuć w całym domu. Spala się bardzo ładnie do ostatniego źdźbełka. Ulubiony tytoń żony. Do ciągłego palenia dla mnie niestety się nie nadaje, ale co 2-3 dni 1-2 fajeczki wypalę. Tytoń na chwilę obecną chyba nie do dostania we wrocku (na lwowskiej brakło - sam kupiłem ostatnią puszkę :P). Dostawa ma niby przyjść już w najbliższym tygodniu. Więcej miejsc gdzie byłby dostępny (we wrocku) nie znam.
Żyj jakbyś miał umrzeć jutro
Marz jakbyś miał żyć wiecznie

Awatar użytkownika
Dugi
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 147
Rejestracja: 31 stycznia 2009, 10:08 - sob
Lokalizacja: Warszawa

Re: SG Black Cherry

Post autor: Dugi » 09 listopada 2009, 22:00 - pn

ostatnio nabyłem i jestem zadowolony. to 2 tytoń aromatyzowany wisnią w mojej karierze (pierwszy to alsbo, który za czasów moich niezbyt udanych początków palenia uważałem za bezkonkurencyjny :D ). bardzo fajnie mi się go pali, ale dopiero po podsuszeniu ze 20 minut, bo zaraz po wyjeciu z puszki ani go dobrze nie mogę rozdrobnić, ani nabić fajki nierozdrobnionym, bo robi się taki korek, że ledwo powietrze przechodzi :roll: nastepny bedzie zdecydowanie sg fire dance flake, bo ten aromat jeżyny mnie zachęcił :D

Awatar użytkownika
draco59
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 609
Rejestracja: 26 stycznia 2010, 17:50 - wt
Lokalizacja: Poznań

Re: SG Black Cherry

Post autor: draco59 » 13 maja 2010, 16:06 - czw

Po Celtic Talisman do SG BCh podszedłem jak pies do jeża...nie myliłem się.
Zdecydowanie lepszy od CT , ale nie moja bajka...przekonałem się ,że wiśnie to ja wolę jednak z kosza , lub ze słoja.
Puszkę dokończę jednak , bo to w sumie niezły tytoń i dobrze się pali. A może dlatego ,że jestem z Poznania? :D
Miłośnikom wisienek polecam ,sam wolę inne owoce w tytoniu np PCCh...
KKF Poznań-----------------

Awatar użytkownika
syczek
Pykacz
Pykacz
Posty: 81
Rejestracja: 09 kwietnia 2011, 13:36 - sob
Lokalizacja: Warszawa/Radom

Re: SG Black Cherry

Post autor: syczek » 25 czerwca 2011, 19:27 - sob

Jestem po dwóch fajeczkach tegoż tytoniu...za wiele nie powiem...Po otwarciu puszki ładny zapach wiśni, lekko pudrowy, przypominał mi czasami hmmmm czerwone landrynki? Coś w tym rodzaju, zapach nie jest ostry ani intensywny, taki w sam raz. Wilgotność idealna do nabicia, więc z puchy do fajeczki i...pali się łatwo, dużo chłodniej niż MB Cherry Ambrosia i co najciekawsze podczas palenia czuć wisienkę :) ale nie słodką, syropowatą tylko taką wytrawną, lekką, rześką, taką "black" wisienkę :) Tytoń mocniejszy od konkurencyjnych wiśni, cięższy i gęściejszy dymek, roomnote pozytywny. Tytoń, nie przygasał i palił się równiutko do "szarego końca".

Awatar użytkownika
freemason
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 458
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:03 - śr
Lokalizacja: Warszawa

Re: SG Black Cherry

Post autor: freemason » 21 czerwca 2012, 20:07 - czw

Z reguły wystrzegam się owocowych tytoni, jednak gdy nadarzyła się okazja zakupu małej próbki, zaryzykowałem.
BC nie jest tytoniem złym. Nawet dość niezłym, ale na okazjonalne palenie, jako przerywnik.
Co prawda bardziej niż wiśnia smakuje jak chemiczna truskawa, ale sprawił mi miłą niespodziankę. Ma zbliżony smak do pewnej truskawkowej gumy do żucia w tubce, którą jako małolat, w czasach PRLu kupowałem w budce u tak zwanego ajenta.
Próbkę dopaliłem i może kiedyś zanabędę jeszcze całą puszkę, aby powspominać smaki dzieciństwa.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Samuel Gawith”