SG Squadron Leader

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

michal55555
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 203
Rejestracja: 16 sierpnia 2006, 19:47 - śr
Lokalizacja: Gdansk
Kontakt:

Re: SG Squadron Leader

Post autor: michal55555 » 01 lipca 2009, 18:39 - śr

Wypaliłem kilka puszek tego tytoniu i nigdy nie spotkało mnie coś podobnego. Zawsze tytoń był doskonałej jakości pod każdym względem 8)

Awatar użytkownika
Sabri
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 286
Rejestracja: 28 sierpnia 2007, 18:44 - wt
Lokalizacja: Wrocław

Re: SG Squadron Leader

Post autor: Sabri » 03 lipca 2009, 21:06 - pt

Jestem po kilku fajeczkach tego tytoniu. Nie wiem, albo mam coś z kubkami smakowymi (pomijając fakt, że jakoś ostatnimi czasy często nie palę), ale tytoń ten jak dla mnie nie ma wyraźnego smaku. Właśnie testuję SG Balkan Flake i jak na razie odnalazłam w nim Smak.

moksienciuk
Pykacz
Pykacz
Posty: 91
Rejestracja: 30 maja 2007, 12:47 - śr

Re: SG Squadron Leader

Post autor: moksienciuk » 20 lipca 2009, 23:45 - pn

Bardzo smaczny tytoń, kojarzy mi się z jesienią, a pachnie smaczną wędzonką. Moc akuratna, dobrze się pali. Godny polecenia.

Awatar użytkownika
mr. White
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 197
Rejestracja: 05 sierpnia 2009, 20:22 - śr
Lokalizacja: Wilkowyje

Re: SG Squadron Leader

Post autor: mr. White » 23 października 2009, 20:20 - pt

I ja dopiszę się do grona osób ktorym ten tytoń smakuje. Jak dla mnie smak jego określiłbym jako stonowany, spokojny. Pali się dobrze, sucho, nie nagrzewa zbyt mocno fajki. Na razie po trzech paleniach jestem na tak.
Każdego Boga lud może przyjąć, lecz go sobie wytłumaczy zgodnie ze swymi pogańskimi na świat poglądami...

"Jesteśmy całkowicie świadomi że papież jest największą przeszkodą na drodze do ekumenizmu" papież Paweł VI (1967)

Awatar użytkownika
vlasij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 959
Rejestracja: 12 października 2009, 22:21 - pn
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: SG Squadron Leader

Post autor: vlasij » 08 stycznia 2010, 21:12 - pt

Po Peterson Old Dublin to była moja druga La. Tytoń wyśmienity jak dla mnie. Chłodno się palił i ten wędzony smaczek, ciarki przechodzą. Porównując do Old Dublina o wiele lepszy tytoń. W zanadrzu mam inne La od SG może następny jakiś Balkan albo Commonwealth?
Pozdrawiam serdecznie!
_________________
Fajka jest tym dla dorosłego mężczyzny, czym kolejka elektryczna dla małego chłopca.

Awatar użytkownika
alexy
Początkujący
Początkujący
Posty: 18
Rejestracja: 17 maja 2010, 09:36 - pn

Re: SG Squadron Leader

Post autor: alexy » 19 maja 2010, 18:02 - śr

Właśnie wypaliłem sobie fajeczkę SL. Wrażenia: IMHO mimo, iż jest naprawdę ciekawy, ma wyrazisty smak i aromat, to jednak raczej nie jest to tytoń do "seryjnego palenia" :). Raz na jakiś czas na pewno warto spróbować, zwłaszcza w chłodnawy deszczowy dzień. Coś jest w tym, co napisał moksienciuk:
moksienciuk pisze:Bardzo smaczny tytoń, kojarzy mi się z jesienią
Tak na codzień wolę jednak bardziej lekkie, chociażby Palace Gate, albo Westmoreland Mixture.

Pozdrawiam!
"Która gwiazda na niebie moja - ta co spada, czy ta nad widnokręgiem, co jutrzenką włada...?"
Jacek Kaczmarski

Awatar użytkownika
Pastor
Początkujący
Początkujący
Posty: 37
Rejestracja: 31 marca 2010, 13:33 - śr
Lokalizacja: Olsztyn

Re: SG Squadron Leader

Post autor: Pastor » 12 listopada 2010, 22:10 - pt

Palę 6 puszkę pod rząd i jestem zafascynowany tym tytoniem. Fajczarski bóg tknął swym wszechmocnym palcem ten blend. Smutny, jesienny wieczór, deszcz za oknem, wiatr ugina gałęzie posrebrzanych brzóz, a we wrzoścu wesoło bucha kociołek Squadron Leadera. Dla mnie, to tytoniowe dzieło sztuki, Wenus z Milo!
Zapraszam na top25snuff.com - rewelacyjne forum o tabakach!

Awatar użytkownika
vlasij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 959
Rejestracja: 12 października 2009, 22:21 - pn
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: SG Squadron Leader

Post autor: vlasij » 12 listopada 2010, 22:31 - pt

Dla mnie to najlepsza La jaką paliłem. Wciąż powracam do tego tytoniu: palę i gromadzę zapasy przy okazji.

Pozdrawiam.
Pozdrawiam serdecznie!
_________________
Fajka jest tym dla dorosłego mężczyzny, czym kolejka elektryczna dla małego chłopca.

BenZin
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 182
Rejestracja: 16 stycznia 2011, 20:54 - ndz
Lokalizacja: Gliwice

Re: SG Squadron Leader

Post autor: BenZin » 01 kwietnia 2011, 22:02 - pt

Paliłem go na przemian z Old Dublinem i Commonwealth. Jest dobry, ale mimo wszystko jak dla mnie - najsłabszy (smakiem i mocą) z tej trójki. Old Dublin jest konkretniejszy, bardziej aromatyczny, Commonwealth ostrzejszy, torfowy. Gdybym miał wybierać - (kosztują podobnie) - wybrałbym przede wszystkim Dublin. Gdyby nie było wyboru - kupiłbym Squadron, bo jest dobry, ale nie tak jak w/w konkurencja.

Awatar użytkownika
vlasij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 959
Rejestracja: 12 października 2009, 22:21 - pn
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: SG Squadron Leader

Post autor: vlasij » 02 kwietnia 2011, 08:27 - sob

BenZin pisze:Paliłem go na przemian z Old Dublinem i Commonwealth. Jest dobry, ale mimo wszystko jak dla mnie - najsłabszy (smakiem i mocą) z tej trójki. Old Dublin jest konkretniejszy, bardziej aromatyczny, Commonwealth ostrzejszy, torfowy. Gdybym miał wybierać - (kosztują podobnie) - wybrałbym przede wszystkim Dublin. Gdyby nie było wyboru - kupiłbym Squadron, bo jest dobry, ale nie tak jak w/w konkurencja.
A ja mam zdanie wręcz przeciwne. SL najlepszy z tej trójki, później wybrałbym Old Dublin na końcu Commonwealth (chociaż tu nie jestem pewien, bo wypaliłem tego specyfiku pół puszki). Po prostu lubię latakię w tytoniu, zbyt duża jej ilość mi nie przeszkadza, ale wolę gdy głównym składnikiem jest jednak Va, stąd moje ulubione mieszanki z La to właśnie SL, Dunhill Standard Mixture.

Pozdrawiam.
Pozdrawiam serdecznie!
_________________
Fajka jest tym dla dorosłego mężczyzny, czym kolejka elektryczna dla małego chłopca.

Marta
Początkujący
Początkujący
Posty: 38
Rejestracja: 30 kwietnia 2011, 20:09 - sob
Lokalizacja: New York, Boston

Re: SG Squadron Leader

Post autor: Marta » 21 maja 2011, 02:19 - sob

Kobieta paląca Squadron Leader.

Głębokie przemiany w naszym życiu mają swój początek w nieświadomosci.
To śmieszne, ale  tytoń ten wybrałam ze względu na obrazek na pudełku gdyż kojarzył mi się z rodzinnymi opowieściami o RAF.  Jak byłam dzieciakiem to biegałam po ogrodzie z fajką w zębach i pamiętam dodający wigoru cierpki smak. Zapach podobny do SL jest zapachem mojego domu rodzinnego, a juz na pewno mojego dziadka.  Jak byłam już duża to wiele razy próbowałam palić, ale nigdy mi to nie wychodziło. Może teraz już dorosłam do kontynuowania  tytoniowo-fajkowego misterium rodzinnego - dlatego, ze już potrafię sama być Liderem w swoim życiu.

SL to witalność Lataki, vigor orientali oraz słodycz Virgini - British Island w metalowym pudełeczku dla każdego. Zawsze mam dużo pracy wieczorami, ale jak mam niewyobrazalnie dużo, to wtedy palę wszystko co z latakią plus Lapsang souchong  - mieszanka stawiająca nogi nawet umarłego.
Kiedy palę SL to staram się jak najdłużej delektować swiadomie i pomalutku. Lubię ten początkowy dualizm, mojej chłodnej natury z czymś co jest bardzo crazy i co rownież jest zaskakująco obce i znajome w tym samym czasie. Mierzę moc Lataki, swoją zdolnością  przetrawienia jej przez wszystkie moje sensory, nie może być zbyt mocna, bo nie potrafię sobie z nią poradzić i wszystkie doznania są zapamietanymi z Tobacco Reviews, a nie moimi. Wtedy szkoda czasu i pieniędzy. 
SL nie ma lataki zbyt dużo, orientale tez są dosyć stonowane, w porównaniu np. Do EMP , ale dla mnie wystarczy. Jedno z czym mam problem to delikatne, powolne palenie virgini. W tym tytoniu ja widzę grę Lataki właśnie z virginią, a orientale są takim figlującym sobie w tle dodatkiem.  Mieszanka zadziwiająco słodka z lekko dominującą moim zdaniem virginią, delikatna o zapachu możliwym do zniesienia dla nie palących.
Tak jak pisałam do pewnego momętu nie tyle kontroluje, co poznaje wszystkich aktorów, jak u Shakespeare gdzie na początku jest spis wszystkich uczestników dramatu. Każdy
kolejny raz witam się kolejno ze wszystkimi, patrzę takim wewnetrznym okiem na każdego, smakuje wszystko osobno. Jest moment kiedy czas dualizmu sie kończy, dla mnie pełnia tego tytoniu leży w radosnej świeżości, kojarzy mi się z wiosną z życiem. Latakia czy orientale nie nalezą do czegos co rosnie w sadach na drzewach, ani w Polsce, ani w Anglii, wiec wydawalo by sie to wszystko obce, bo pewnie fizycznie takie wlaśnie jest, a jednocześnie jest tak przyjemne, zmysłowo intymne i znajome. W pełnej mocy, w "całej jaskrawosci" to jest to lekki, bogaty zmysłowo zawrót głowy. 
SL to dla mnie w grupie lataki, lekka mieszanka, dosyć subtelna, dobra rownież dla tzw. początkujących lub dla których latakia nie jest ulubionym gatunkiem, łatwa w paleniu a przy odrobinie wysiłku  dostarczajaca mnóstwo wrażeń emocjonalnych, a nawet fizycznych. Jakies takie dziwne psycho-somatyczne zakręcenie, pewnie dlatego, ze mało palę. Ciekawe, ale przy nawet tak małej zawartości lataki nie potrafię myśleć ani skoncentrować się jak w przypadku burley, zresztą po co - chyba cały w tym sens, by czasem powiedzieć sobie Let it Go !
Marta.

Tolo
Pykacz
Pykacz
Posty: 67
Rejestracja: 13 września 2014, 06:21 - sob

Re: SG Squadron Leader

Post autor: Tolo » 06 września 2015, 10:24 - ndz

Świetny angielski blend. Podobny do dużo tańszego Stanislaw London Mixture.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Samuel Gawith”