Samuel Gawith Navy Flake

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Awatar użytkownika
maciej_faja
Moderator
Moderator
Posty: 1940
Rejestracja: 08 października 2007, 20:27 - pn
Lokalizacja: Sobótka k/Ostrowa Wlkp

Post autor: maciej_faja » 25 grudnia 2007, 16:29 - wt

U mnie wyświetla prawidłowo:
Wysłany: Wto Gru 25, 2007 2:35 pm
ale jak sprawdzam zegar systemowy to widzę:23 grudnia :lol:

chyba mam padniętą baterię na płycie głównej.

Szczęściarzu, mogłeś "popasterkować", ja niestety dziś w godz. 6-22 mam dyżur pod telefonem, więc muszę być trzeźwy jak dziecina.

ALE JUTRO MAM WOLNE I TEŻ BĘDĘ WCZORAJSZY :twisted:

Awatar użytkownika
Hobbit
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 975
Rejestracja: 07 lutego 2006, 15:42 - wt
Lokalizacja: Świecie Kuj-Pom

Re: Samuel Gawith Navy Flake

Post autor: Hobbit » 06 stycznia 2008, 19:58 - ndz

Hmm jak dla mnie SG NF to tytoń zacny, wypaliłem go w sumie ze 3 saszetki i jeszcze resztka w słoiku jest ale jakoś La to ja bardziej naturalną wole np BF. Ogólnie tytoń dobry choć jak dla mnie nie zbyt łatwy w paleniu, przynajmniej ostatnio takie odnoszę wrażenie. Fajny jakby chłodny aromacik rumowy ale mimo wszystko wole bez ;) IMHO - wart spróbowania.
Prawdziwi twardziele nie jedzą miodu. Prawdziwi twardziele żują pszczoły. :)

Awatar użytkownika
maciej_faja
Moderator
Moderator
Posty: 1940
Rejestracja: 08 października 2007, 20:27 - pn
Lokalizacja: Sobótka k/Ostrowa Wlkp

Re: Samuel Gawith Navy Flake

Post autor: maciej_faja » 06 stycznia 2008, 20:19 - ndz

Kończę powoli puszkę i cóż, jak pisałem dla mnie bomba ale moja pani twierdzi, że go "nie zauważa" !?!
Masz starą lub uszkodzoną fajkę - kup poradnik "NOWA-STARA FAJKA".

Pozdrowienia z południowej Wielkopolski

Polemarcha
Pykacz
Pykacz
Posty: 61
Rejestracja: 25 maja 2007, 23:12 - pt
Lokalizacja: Stolica

Re: Samuel Gawith Navy Flake

Post autor: Polemarcha » 29 sierpnia 2008, 23:47 - pt

Zakupiłem dzisiaj puszkę tego tytoniu, wraz z nową fajeczką od Polińskiego. Postanowiłem opalic ją tymże tytoniem i... rewelacja!!! Wyraźnie czułem słodycz Virginii i pikanterię Latakii, nie odnotowałem rumowej nutki... Ale faktycznie, bez podsuszenia gaśnie niemiłosiernie. :wink:

Katsumoto
Pykacz
Pykacz
Posty: 54
Rejestracja: 14 sierpnia 2005, 20:50 - ndz
Lokalizacja: P-K
Kontakt:

Re: Samuel Gawith Navy Flake

Post autor: Katsumoto » 25 września 2008, 21:38 - czw

W oczekiwaniu na zamówione tytonie, otworzyłem Navy Flake. ostatnimi czasy to częściej gościła w kominie fajki virginia bez żadnych dodatkow z latakia, na ktora się mszę przyznać - obraziłem. Postanowiłem zrobić drugie podejscie, zeby nie zaczynać od tytoni w ktorym nie bedzie tylko latakia. Typowanie jaki to bedzie tytoń było dziełem przypadku i w ten sposob wypadło na navy Flake. Z pucha jak zwykle sie meczyłem tzn z otwieraniem. Jak juz było wszystko jasne - przyblizyłem tytoń lekko pod nos. Po sprawdzeniu ze wszystko jest ok i zapach juz na samym poczatku nie odrzuca. Wyciagnełem dwa platki, potargałem na mniejsze paski i zostawiłem na gazecie w celu podsuszenia. Po nabiciu fajki i zapaleniu, zaczelem smakować, bralem dymek na podniebienie i ... delektowalem sie i próba okreslenie, sprecyzowanai co sie akurat w danym momencie pali. Wiadomo, pierwsze wrazenie jest najwazniejsze. Przyznac trzeba ze bylo ono bardzo pozytywne, napisze wiecej - bylem wrecz zaskoczony nie tyle lekkim dymem i delikatnym smakiem, ale tym ze to tyton wrecz bezosbługowy. Zaskoczyło mnie to ze moc mnie akurat nie powaliła (kiedys jak sobie zapalilem la z va to zasnełem tak mnie walneło) ten smak sprawil ze palac, coc chwile sie gapilem w komin fajke i na pokoj, ile dymu i jak moja pani reaguje. Akurat dym jakos nie zaslonił mebli a zona jakos larma nie podniosla ze zaczynam kopic jak elektrownia, co uznalem za dobry omen przyszlego palenia. samkowa tyton bardzo mi smakuje, nie potrafie jeszcze precyzyjnie okrslic co i jak - zaledwie kilka palen - jednak juz wiem ze bedziemy kolegami. W pewnym sensie to na taki tyton czekałem - jednak mysle sobie ze w zamowieniu rozniez cos odkryje nowego

skype: robertosn73

jarrro
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 172
Rejestracja: 28 sierpnia 2006, 19:40 - pn
Lokalizacja: słupsk

Re: Samuel Gawith Navy Flake

Post autor: jarrro » 25 września 2008, 23:20 - czw

Kolelga ujął sedno smaku z latakią- trza czasu i oswojenia, by delektować się tym wyjątkowym smakiem. Navy jest raczej łagodnym tytoniem , do którego chce się wracać
A ja pozdrawiam serdecznie
jarrro

Awatar użytkownika
teufelfisch
Pykacz
Pykacz
Posty: 60
Rejestracja: 03 sierpnia 2008, 22:21 - ndz
Lokalizacja: Warszawa

Re: Samuel Gawith Navy Flake

Post autor: teufelfisch » 26 września 2008, 09:27 - pt

Tak ! Navy Flake to tytoń do którego chętnie sie wraca , ja też to robię . Gdzieś mam skitraną jedną puszeczkę , po którą siegam jak nie wiem na co się zdecydować , lub wszystko inne jest juz nudne . Wtenczas dwa paski załatwiają sprawę . No i ten zapach .... :D
" Papieros jest jak fujarka , fajka jest jak skrzypce "

Awatar użytkownika
MSee
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1021
Rejestracja: 06 stycznia 2008, 18:44 - ndz
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Samuel Gawith Navy Flake

Post autor: MSee » 01 października 2008, 21:56 - śr

Ja SG NF palę w ten sposób: najpierw płatki dzielę na cienkie paski, później paski rozdrabniam na mniejsze kawałki i podsuszam na kartce ok 15-20 minut. Fajki nie nabijam zbyt mocno, bo pomimo podsuszenia tytoń lubi się sklejać. Nie nabijam też fajki po sam brzeg. Fajkę pykam delikatnie, a ona odwdzięcza mi się przepięknym aromatem i przepysznym smakiem :-) NF spala się na ładną, jasno-srebrzystą kupkę popiołu. Nie wiem skąd się wzięła nazwa i okręt na puszce, bo mnie się zapach kojarzy raczej z lasem, świerkami i ogniskiem w lesie... ;-) Jedno jest pewne. Tytoń jest wart polecenia. Lubię również SG Sam's Flake, ale on ma mniej intensywny (wyrazisty) zapach. Zdecydowanie preferuję NF.
マルツェル

Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Re: Samuel Gawith Navy Flake

Post autor: elvislike » 01 października 2008, 22:00 - śr

MSee pisze: ...Lubię również SG Sam's Flake, ale on ma mniej intensywny (wyrazisty) zapach. Zdecydowanie preferuję NF.
zgadza sie. w sam's flake'u jest mniej la.
:-)))
pozdrawiam:-))
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)

Awatar użytkownika
MSee
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1021
Rejestracja: 06 stycznia 2008, 18:44 - ndz
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Samuel Gawith Navy Flake

Post autor: MSee » 01 października 2008, 22:20 - śr

W NF jest dokładnie 15% La, ale niestety nie wiem ile jest w SF, ale na pewno mniej :-)
マルツェル

Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Re: Samuel Gawith Navy Flake

Post autor: elvislike » 02 października 2008, 09:00 - czw

wedlug dostepnych mi zrodel oraz osobistego zmyslu powonienia oraz smaku zawartosc latakii w sam's flake wynosi 15 punktow procentowych mniej niz w (aby nie robic off topic'u:-) navy flake:-) to stanowczo mniej:-)
pozdrawiam:-))
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)

Awatar użytkownika
MSee
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1021
Rejestracja: 06 stycznia 2008, 18:44 - ndz
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Samuel Gawith Navy Flake

Post autor: MSee » 02 października 2008, 23:04 - czw

Rzeczywiście bardzo mało tej La. Skład SG SF to: "Full Virginia Flake and Best Brown Flake, but with addition of Turkish". Gdybym znał jeszcze proporcje mógłbym napisać: "ot i cała tajemnica..." ;-)

Sorry za :offtopic:

Pozdr
マルツェル

j
Początkujący
Początkujący
Posty: 20
Rejestracja: 18 sierpnia 2007, 14:39 - sob
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Samuel Gawith Navy Flake

Post autor: j » 21 maja 2009, 19:18 - czw

Kupiłem ten tytoń i zapaliłem trzy razy (1 z filtrem, 2 razy bez). Szczerze powiedziawszy spodziewałem się po nim znacznie więcej, zwłaszcza po tym co przeczytałem na forum.
Smaku prawie nie ma, latakie czuję tylko w unoszącym sie dymie. Nie jest zły ale, znacznie bardziej podszedł mi SG Chocolate Flake, który jest o niebo bardziej wyrazisty.

Czy coś ze mną nie tak? Czy żeby poczuć latakie muszę kupić coś "mocniejszego"? :)

Jerry
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 646
Rejestracja: 26 października 2007, 00:09 - pt
Lokalizacja: Szczecin

Re: Samuel Gawith Navy Flake

Post autor: Jerry » 21 maja 2009, 19:49 - czw

j pisze:Kupiłem ten tytoń i zapaliłem trzy razy (1 z filtrem, 2 razy bez). Szczerze powiedziawszy spodziewałem się po nim znacznie więcej, zwłaszcza po tym co przeczytałem na forum.
Smaku prawie nie ma, latakie czuję tylko w unoszącym sie dymie. Nie jest zły ale, znacznie bardziej podszedł mi SG Chocolate Flake, który jest o niebo bardziej wyrazisty.

Czy coś ze mną nie tak? Czy żeby poczuć latakie muszę kupić coś "mocniejszego"? :)
Oj to zapytam gdzie to kupiłeś, bo tak miażdżący dla tytoniu komentarz może wyynikac tylko z dwóch przyczyn
1. Kupiłeś tak jak ja kiedyć na dworcu centralnym SG Squadron Leader i gdyby nie to, że zapalić mogłem dopiero w Szczecinie to wróciłbym i nakarmiłbym człowieka w trafice tym tytoniem. Myślę, że najwięcej wspólnego miał wtedy z oryginałem tzn puszke i zapach w puszce.

2. Jesteś tak już przepalony, że nawet 100% latakii nie poczujesz :D (to oczywiście żart, stawiam na pierwszą przyczynę)

Może tytoń po prostu stary, suchy i zwietrzały, albo stary i zwietrzały, ale po przywróceniu wilgotności.
W każdym razie, chociaż stawiam inne ponad Navy Flake uważam go za doskonały tytoń o wyrazistym smaku i aromacie.

Pozdrawiam
Jerry
Allegro: INSA
ebay: Jureknpl

j
Początkujący
Początkujący
Posty: 20
Rejestracja: 18 sierpnia 2007, 14:39 - sob
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Samuel Gawith Navy Flake

Post autor: j » 21 maja 2009, 20:03 - czw

Oj to zapytam gdzie to kupiłeś...
W Krakowie pod Bagatelą, tytoń Mosetxowy.
1. Kupiłeś tak jak ja kiedyć na dworcu centralnym SG Squadron Leader i gdyby nie to, że zapalić mogłem dopiero w Szczecinie to wróciłbym i nakarmiłbym człowieka w trafice tym tytoniem. Myślę, że najwięcej wspólnego miał wtedy z oryginałem tzn puszke i zapach w puszce.
Tego nie wiem, ale puszeczka i tytoń wyglądają w porządku. Tytoń pachnie ładnie, chociaż świeżo otwarta pełna puszka Navy pachnie słabiej niż ostatni płatek Chocolate w puszce otwartej kilka miesięcy temu.
2. Jesteś tak już przepalony, że nawet 100% latakii nie poczujesz :D (to oczywiście żart, stawiam na pierwszą przyczynę)
To raczej nie jest przyczyną, bo pale naprawdę mało :) - góra dwa razy w tygodniu.
Może tytoń po prostu stary, suchy i zwietrzały, albo stary i zwietrzały, ale po przywróceniu wilgotności.
W każdym razie, chociaż stawiam inne ponad Navy Flake uważam go za doskonały tytoń o wyrazistym smaku i aromacie.
Tytoń nie jest suchy, trzeba go podsuszyć przed paleniem. Będę próbował dalej, może w końcu poczuję ten boski smak :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Samuel Gawith”