Samuel Gawith Full Virginia Flake

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Thesary
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 284
Rejestracja: 01 sierpnia 2010, 23:19 - ndz
Lokalizacja: Zagramanica

Re: Samuel Gawith Full Virginia Flake

Post autor: Thesary » 10 sierpnia 2010, 17:09 - wt

jar, bardzo dziekuje za Twoja opinie. Na codzien pale paczke smierdzacych papierochow (stad moja proba powrotu do fajkowego palenia), wiec chyba moc tytoni mi nie bedzie przeszkadzac. BBF tez mam dostepny w mojej trafice (jest niezle zaopatrzona w tytonie fajkowe i genialnie wrecz w cygara), moze sie skusze na zakup. W rezewie trzymam Virginia Flake McBarena, bo chcialbym moc porownac dwa tytonie z czystej Va.
Dziekuje jeszcze raz i pozdrawiam
„Przez to ziele możemy podziwiać wspaniałe dzieła Boga, który sprawia, że rzeczy są dziwne, wspaniałe, niezrozumiałe i cudowne dla ludzkiego osądu”

Awatar użytkownika
hunyady
Pykacz
Pykacz
Posty: 73
Rejestracja: 23 lutego 2010, 09:24 - wt
Lokalizacja: Poznań

Re: Samuel Gawith Full Virginia Flake

Post autor: hunyady » 30 września 2010, 10:07 - czw

Wypalam pierwszą puszkę tego specyfiku. Według mnie powala na łopatki Virginie 1 MacBarena. Palona powoli odwdzięcza się chłodnym, słodkim dymem. Do jej palenia polecam raczej fajki z wyższym ale węższym kominem. Mi w takiej lepiej smakuje. Fajkę nabijałem flakeami prosto z puszki. Idealna wilgotność Nie zgadzam się z mocą z synjeco (8). Według mnie jest słabsza tak na 5-6. Jeszcze jeden mankament: baardzo szybko się kończy :evil: Podsumowując jest całkiem dobry, jednak więcej raczej po niego nie sięgnę, bardziej przemawia do mnie latakia i jej kłęby dymiaste.

bart.
Początkujący
Początkujący
Posty: 13
Rejestracja: 29 października 2010, 11:55 - pt

Re: Samuel Gawith Full Virginia Flake

Post autor: bart. » 06 listopada 2010, 15:39 - sob

Właśnie palę ten tytoń ale coś ciężko idzie. Zamówiłem w Synjeco, wydawał się trochę zbyt wilgotny, podsuszyłem ze 20 minut, ale gaśnie i gaśnie. Nie wiem, czy to moje poważne braki w sztuce są przyczyną, czy może wymagało go jeszcze trochę podsuszyć? Taka deszczowa pogoda ostatnio, może nie wysechł tak jak powinien? Na pewno ktoś z Was kupował go w Synjeco i może coś na ten temat powiedzieć? To już moje drugie tak nieudane palenie. Po pierwszej porażce dokładnie rozdrobniłem tytoń, ale na dnie zbija się w twardą kupkę i ciężko go w ogóle odpalić. początki zresztą też nie były łatwe. Trochę 'Off Topowo' piszę, ale w końcu tego tytoniu tyczy się mój problem :).

Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Samuel Gawith Full Virginia Flake

Post autor: jar » 06 listopada 2010, 16:04 - sob

- mimo palenia fajki od lat '60 (z wieloletnią przerwą na "popalanie" kilku zaledwie fajek tygodniowo i powrotem do fajki serio dopiero ca. 4 lata temu) znakomicie rozumiem problemy z FVF. Doświadczałem ich samemu. Przez pierwsze kilka tygodni jeśli nie miesięcy tytoń ten był dla mnie w paleniu wręcz gorzki. Obecnie staje się on moim ulubionym tytoniem nr.1 na miejsce BBF.
Nauczyłem się aby go odpowiednio podsuszać; w zależności od stanu wilgotności w puszce czy większym opakowaniu fabrycznym mogę sobie wyobrazić iż czas podsuszania może trwać i kilka godzin; samemu palę go w formie rozdrobnionej, oraz najważniejsze - należy palić go (tak jak i inne Va) BARDZO wolno i rytmicznie, delikatnymi pyknięciami, nie dopuszczając do jakiegokolwiek odczuwalnego dotkliwie/nieprzyjemnie nagrzewania się, czyli przegrzewania się fajki. Po wyczuciu tego sposobu w pełni dzielę zdanie p. Daniela Schneidera z Synjeco oraz bardzo wielu innych amatorów fajki na temat FVF.

Jak zawsze

Jacek A. R.

DODANE:
Po dokonaniu niniejszego wpisu otwarlem zakupioną cztery dni temu puszeczkę FVF zawierającą nie przesuszony tytoń o takiej "normalnej" wilgotności. Rozdrobniłem małą porcję - taką na dwie-trzy fajki i potrzeba było ponad 2 i pół godziny przesuszania w temperaturze pokojowej aby tytoń zapewnił mi dobre palenie.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.

MARCINzPŁOCKA
Pykacz
Pykacz
Posty: 81
Rejestracja: 01 sierpnia 2005, 16:05 - pn
Lokalizacja: PŁOCK

Re: Samuel Gawith Full Virginia Flake

Post autor: MARCINzPŁOCKA » 04 grudnia 2010, 22:34 - sob

Kończę drugą puszkę, chyba nie dorosłem bo jak dla mnie bez rewelacji, nie gaśnie mi ale i nie smakuje. Taki jakiś nijaki ten tytoń jak dla mnie.
Moge to porównać do picia koniaku, jedni się zachwycają(nawet moja Babcia) a dla mnie to nie do przełknięcia.

Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Samuel Gawith Full Virginia Flake

Post autor: jar » 04 grudnia 2010, 22:53 - sob

Porównanie do koniaku bardzo mym zdaniem trafne, wszelako pod warunkiem, iż mowa jest o koniaku naprawdę bardzo dobrym.

Rozwinięcie:

Virginie skądinąd zaliczane do najsmaczniejszych tytoni fajkowych - a FVF należy do czołowych produkowanych/dostępnych obecnie Va w skali świata - wymagają nauki ich palenia, gdyż są niełatwe w paleniu. W najwększym skrócie: tytoń trzeba odpowiednio rozdrobnić, podsuszyć (czasem kilkanaście (sic!) godzin nawet), nabić nie za mocno, i palić bardzo powoli. Wówczas poczuje się naturalną, wyraźną słodycz Virginii oraz dodatkowe subtelne i znakomite smaki. Najczęstszym błędem - co znakomicie pamiętam choćby z własnego doświadczenia - jest nie przestrzeganie wspomnianych zasad, w szczególności palenie zbyt szybkie i gorące. Wówczas zamiast wyraźnej słodyczy daje się odczuć gryzącą gorycz i ciepły czy nawet gorący dym.

Nie trzeba dodawać, iż fajka winna być wykonana z dobrego materiału/wrzośca w przyzwoity sposób oraz dobrze opalona, najlepiej Virginiami właśnie.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.

Awatar użytkownika
vlasij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 959
Rejestracja: 12 października 2009, 22:21 - pn
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Samuel Gawith Full Virginia Flake

Post autor: vlasij » 05 grudnia 2010, 11:23 - ndz

Ja mam tak, że niejako każdej Va muszę uczyć się od nowa: pierw spróbowałem Va no 1 bez rewelacji (obecnie bardzo sobie cenię), później FVF, która od razu mi smakowała, a teraz tak ją lubię, że j. polski nie zna takiego stopniowania przymiotników, aby to wyrazić. BBF uczyłem się dość długo, teraz również często sięgam i palę ze smakiem, podobnie Golden Glow. Obecnie testuję Va z Mysore i też się inaczej pali niż tytonie, które miałem dotychczas. Konkluzja i zarazem moja rada: proszę się nie poddawać, próbować różnych rodzajów nabijania, wilgotności etc. oraz stosować się do tego, co napisał jar.

Pozdrawiam.
Pozdrawiam serdecznie!
_________________
Fajka jest tym dla dorosłego mężczyzny, czym kolejka elektryczna dla małego chłopca.

Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Samuel Gawith Full Virginia Flake

Post autor: jar » 05 grudnia 2010, 11:30 - ndz

Miły Przedmówco: treść Twego wpisu winna być wyryta złotymi zgłoskami. Samemu uczyłem się FVF prawie rok po moim powrocie do fajki serio te ca. 4 lata temu. Va z Mysore tak naprawdę zasmakowała mi przy czwartej czy piątej fajce. Golden Glow czyli Medium Virginia Flake wymagała kilka tygodni palenia zanim się jej nauczyłem. Nic dodać - poza moimi serdecznymi podziękowaniami -

z pozdrowieniem

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.

Awatar użytkownika
vlasij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 959
Rejestracja: 12 października 2009, 22:21 - pn
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Samuel Gawith Full Virginia Flake

Post autor: vlasij » 05 grudnia 2010, 16:58 - ndz

jar pisze:Miły Przedmówco: treść Twego wpisu winna być wyryta złotymi zgłoskami. Samemu uczyłem się FVF prawie rok po moim powrocie do fajki serio te ca. 4 lata temu. Va z Mysore tak naprawdę zasmakowała mi przy czwartej czy piątej fajce. Golden Glow czyli Medium Virginia Flake wymagała kilka tygodni palenia zanim się jej nauczyłem. Nic dodać - poza moimi serdecznymi podziękowaniami -

z pozdrowieniem

Jacek A. R.
Proszę bardzo i dziękuję za miłe słowa.

Pozdrawiam.
Pozdrawiam serdecznie!
_________________
Fajka jest tym dla dorosłego mężczyzny, czym kolejka elektryczna dla małego chłopca.

Awatar użytkownika
vlasij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 959
Rejestracja: 12 października 2009, 22:21 - pn
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Samuel Gawith Full Virginia Flake

Post autor: vlasij » 23 grudnia 2010, 07:17 - czw

Vetus pisze:Omawiany tytoń tuż po zakupie wyjmuję z pudełka, wykładam na stół i rozdrabniam w dłoniach aż do postaci "smokable".
Po godzinie, dwóch (to czas na podsuszenie) wkładam ponownie i .... można palić.
Dobry tytoń, taki prawdziwy, naturalny, ale zastanawiam się czy nie odgrywają tu roli pewne czynniki subiektywne. To tak jakby nie być zadowolonym z Mercedesa. Wiadomo - Virginia. Skoro wszyscy chwalą - to musi być dobry... i jest.
Smak tego tytoniu na pewno nie jest wynikiem sugestii. Choćby wszyscy go przestali palić, ja nie przestanę. :pipeman:

Pozdrawiam.
Pozdrawiam serdecznie!
_________________
Fajka jest tym dla dorosłego mężczyzny, czym kolejka elektryczna dla małego chłopca.

yopas
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 767
Rejestracja: 10 marca 2009, 12:10 - wt
Lokalizacja: Warszawa

Re: Samuel Gawith Full Virginia Flake

Post autor: yopas » 23 grudnia 2010, 08:56 - czw

Vetus pisze:Wiadomo - Virginia. Skoro wszyscy chwalą - to musi być dobry... i jest.
"In Gawith We Trust!"

- skąd ten cytat... z FMS, z tobacco review? nie pamiętam...
[...]

Alan
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 758
Rejestracja: 16 sierpnia 2009, 20:38 - ndz
Lokalizacja: Głogów
Kontakt:

Re: Samuel Gawith Full Virginia Flake

Post autor: Alan » 23 grudnia 2010, 09:17 - czw

yopas pisze:"In Gawith We Trust!"

- skąd ten cytat... z FMS, z tobacco review? nie pamiętam...
Chyba FMS. Bodaj h_bert ma w podpisie :)
Uprasza się o nie zwracanie uwagi na tytuł i ilość gwiazdek pod moim nickiem

New_Man
Pykacz
Pykacz
Posty: 52
Rejestracja: 03 grudnia 2010, 07:18 - pt

Re: Samuel Gawith Full Virginia Flake

Post autor: New_Man » 12 stycznia 2011, 01:22 - śr

Ja szczerze jestem odrobinę zawiedziony. Otwieram puszeczkę a tam sklejone, mokre płatki przypominające żelki a nie cudowny tytoń... ale ok myślę sobie że jakoś dam radę , chwilka na kaloryferze może ze 2 minuty i już jako tako jest. No to nabijam sposobem zaczerpniętym ze strony fajka.net.pl i co ? ku mojemu zdziwieniu ciężko to rozpalić, potem gaśnie jak żaden inny ... zamiast mnie zrelaksować , ta fajka przyprawiła mnie o konkretne nerwy... Może następnym razem będzie lepiej ale na razie zostanę przy MB Va no. 1 i przy Bezimiennym Timie :D

Alan
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 758
Rejestracja: 16 sierpnia 2009, 20:38 - ndz
Lokalizacja: Głogów
Kontakt:

Re: Samuel Gawith Full Virginia Flake

Post autor: Alan » 12 stycznia 2011, 01:28 - śr

Dwie minuty na całego flejka to za mało, nawet jeśli suszony był na kaloryferze. Najlepiej rozdrobnij, podsusz kilkanaście minut (albo i dłużej, w myśl dobrej IMHO rady "podsusz bardziej, niż Ci się wydaje") i wtedy nabijaj.

Bo FVF w ogólności nie jest łatwym tytoniem.
Uprasza się o nie zwracanie uwagi na tytuł i ilość gwiazdek pod moim nickiem

New_Man
Pykacz
Pykacz
Posty: 52
Rejestracja: 03 grudnia 2010, 07:18 - pt

Re: Samuel Gawith Full Virginia Flake

Post autor: New_Man » 12 stycznia 2011, 01:36 - śr

tak będę musiał chyba zrobić. Dobrze że mam jeszcze jedną fajeczkę do tego tytoniu przeznaczoną to za chwilę spróbuję :D

ODPOWIEDZ

Wróć do „Samuel Gawith”