SG 1792 flake

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

sat666sat
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 655
Rejestracja: 12 listopada 2009, 19:57 - czw
Lokalizacja: Włocławek

Re: SG 1792 flake

Post autor: sat666sat » 27 września 2011, 23:38 - wt

niedzwiecki pisze:Ja mam 250 gramowe opakowanie na zbyciu.
Chciałem troszkę :lol:
gg 1986482
"Lepiej mało dobrego, niż dużo złego"

yopas
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 767
Rejestracja: 10 marca 2009, 12:10 - wt
Lokalizacja: Warszawa

Re: SG 1792 flake

Post autor: yopas » 28 września 2011, 09:19 - śr

sat666sat pisze: Chciałem troszkę :lol:
Recepta prosta - kup -> weź ile Ci potrzeba -> resztę sprzedaj.
[...]

sat666sat
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 655
Rejestracja: 12 listopada 2009, 19:57 - czw
Lokalizacja: Włocławek

Re: SG 1792 flake

Post autor: sat666sat » 28 września 2011, 16:43 - śr

yopas pisze:
sat666sat pisze: Chciałem troszkę :lol:
Recepta prosta - kup -> weź ile Ci potrzeba -> resztę sprzedaj.
:lol: :pipeman:
gg 1986482
"Lepiej mało dobrego, niż dużo złego"

niedzwiecki
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 118
Rejestracja: 17 kwietnia 2008, 13:18 - czw
Lokalizacja: Warszawa

Re: SG 1792 flake

Post autor: niedzwiecki » 30 września 2011, 11:17 - pt

Zapraszam:
http://allegro.pl/tyton-fajkowy-samuel- ... 47175.html" onclick="window.open(this.href);return false;

Awatar użytkownika
sdp
Pykacz
Pykacz
Posty: 77
Rejestracja: 14 grudnia 2011, 17:32 - śr
Lokalizacja: Gdańsk

Re: SG 1792 flake

Post autor: sdp » 03 lipca 2012, 22:58 - wt

Długo się zastanawiałem czy coś tu napisać, czy też odpuścić. Tak długo jak próbowałem polubić SG 1792, choć po każdej mojej sesji z tym tytoniem chciałem go spuścić w kiblu..
Tyle tytułem wstępu. Zacznijmy od..
..po otwarciu puszki poczułem zapach spalonej stodoły i starej wędzarni mojego dziadka - zapach w takim samym stopniu odrzucający, co intrygujący. Całą zawartość przerzuciłem od razu do słoika - puszki SG - wiadomo,
Tytoń bardzo ciemny - jak osmalona kłoda w skansenie. Płatki nieregularne, zarówno w długości i szerokości jak i w grubości. Najgrubszy miał tak na oko 3mm. Najcieńszy - jak gazeta. Plus pełno połamańców.
Odsypałem nieco na kartkę. No i teraz to podniecenie przed pierwszym paleniem nowego tytoniu. Zasmakuje, czy nie? A może znajdziemy właśnie teraz tego nieuchwytnego Gralla..?
Ja się przekonałem, że Grall to dla mnie nie jest.
Tytoń spowodował u mnie napływy tak gęstej frustracji, jak żaden inny tytoń dotychczas. Mimo, że wiedziałem, iż on jest nieco za wilgotny, gdy po raz pierwszy pakowałem go fajki, to nie sądziłem jednak, że mogę mieć aż takie problemy by go w ogóle rozpalić. Nie mówiąc już o tym, że gdy w końcu się udało, to przygasał mi co 1-2 minuty. Pogryzł mnie, podrapał, kopnął nikotyną w ryj, a smaku w nim nie wyczułem. Ot ciepłe powietrze z duża ilością nikotyny. Fajki nie skończyłem. Musiałem wywalić 1/2 zawartości do popielniczki. Tak oto zakończyła się moja inicjacja z SG 1792.
Pomyślałem sobie "nic to, jutro też jest dzień, podsuszę dłużej, rozdrobnię bardziej. Może ręce się nie będą już tak trzęsły, a zapałki kończyły".
Tak też uczyniłem.
Sesja 2: pogryziony, podrapany, ze skopanym ryjem wyrzuciłem 1/2 fajki do popielniczki. Smaku nie uraczyłem. Co zaś się nakląłem to moje. Tak gasnącego tytoniu w życiu nie miałem. Co ja mówie - nie palącego się w ogóle!
Sesji było z osiem. Próbowałem wszystkiego - rozdrabnianie, snopki, wycinanie kwadracików jak na ZPTach. Suszenie przez godzinę, dwie, pięć. Różne fajki - efekt zawsze ten sam, jakbym palił tę kłodę ze skansenu.
Albo mi to bardzo nie podpasowało, albo trafiłem na wyjątkowo marną partię.
W każdym razie aby podkreślić moje wielkie rozczarowanie, nim wcisnę "Wyślij" wyrzucę zawartość słoika oklejonego etykietą Samuel Gawith 1792 Flake do kibla!
..
Zatem "Wyślij"

maciej stryjecki
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 108
Rejestracja: 14 maja 2012, 16:05 - pn

Re: SG 1792 flake

Post autor: maciej stryjecki » 04 lipca 2012, 00:11 - śr

Dzięki, kolego :)
już miałem dzisiaj toto kupić i uchroniłes moje 51 złotych od tzw. "rulonu" (zwija się banknoty we wspomniany i wtyka psu w...).
Niczego tak nie znoszę, jak zlepionych w Plastelinową Unię (nie mylić z Europejską, choć to podobny efekt - nie rozlatuje sie, choć powinna, puszka mocna, choć nieszczelna) tytoni, doprawionych gumą arabską (z braku wspomnianej, bo napięcie w Zatoce Perskiej rośnie, używa się kolorowego kleju do tanich wafelków). Takich, co nie wyschną nawet jak właścicel wyschnie, jak w filmie przygodowym z Indianą Jonesem. W ostatnim odcinku nawet główny bohater ma być wyschnięty, od początku (pomijając wstęp z cofniętym czasem, na taśmie czarno-białej). Może jakby zjadł wspomnianego SG to by mu sie poliki wypełniły, jak po kremie, dla kobiet wstydzących się swoich pięt?
Tytoń powinien sie palic, bo słuzy do palenia. A przynajmniej tak go opisuje Kodeks Celny.
W świetle ostatnich pomysłów urzędników wspomniany SG może być nawet zabroniony, bo ktoś go uzna za snus, albo tabakę w formie stałej (taki niby-haszysz...) :)
http://www.hfm.pl" onclick="window.open(this.href);return false;

Alan
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 758
Rejestracja: 16 sierpnia 2009, 20:38 - ndz
Lokalizacja: Głogów
Kontakt:

Re: SG 1792 flake

Post autor: Alan » 04 lipca 2012, 00:43 - śr

sdp pisze:W każdym razie aby podkreślić moje wielkie rozczarowanie, nim wcisnę "Wyślij" wyrzucę zawartość słoika oklejonego etykietą Samuel Gawith 1792 Flake do kibla!
..
Zatem "Wyślij"
A można było wymienić na coś co by podpasowało...
Uprasza się o nie zwracanie uwagi na tytuł i ilość gwiazdek pod moim nickiem

Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: SG 1792 flake

Post autor: jar » 04 lipca 2012, 01:18 - śr

@ sdp:
Wpis Pański tchnie szczerością, i z tego powodu pozwalam się odezwać jak następuje:

- czy ma Pan już sprecyzowane preferencje dotyczące typów odpowiadających Panu tytoni fajkowych ? a jeśli nie, to: jakie tytonie z tych już Panu znanych po prostu Panu smakują ? z bazy tego, co już "moje" warto udawać się na "wyprawy eksploracyjne" szukając analogii a do tego poszerzając "swoje tereny".

- czy czytał Pan opisy przedmiotowego blendu - nie subiektywne wrażenia a opisy takie bardziej obiektywne, jak np. opis na stronach Synjeco,
http://www.synjeco.ch/pataall/taba/3031.php?i5s12s1" onclick="window.open(this.href);return false;
czy niektóre opisy na popularnym TobaccoReviews ? jeśli tak, to czy zwrócił Pan uwagę na udział Tonka Bean (ongiś często stosowanego w procesie uzapachowiania tytoni; stąd m.inn. odniesienie w nazwie do końca XVIII wieku)
http://en.wikipedia.org/wiki/Dipteryx_odorata" onclick="window.open(this.href);return false;
w procesie tworzenia tego blendu ?

Taka bowiem lektura pozwala przygotować się na takie czy inne doznania podczas palenia danego blendu. SG 1792 jest blendem bardzo specyficznym, mocnym, jednym z niewielu jeśli nie dziś jedynym tworzonym z udzialem wspomnianego Tonka Bean i tak nie znam wielu jego amatorów, co nie znaczy że jest to tytoń zły; zresztą Samuel Gawith nie produkuje średnich czy złych tytoni, po prostu nie każdemu każdy blend odpowiada i to jest bardzo normalne.

Myślę, iży warto rozróżnić to, co mi "osobniczo" odpowiada od pójścia w szerszą generalizację na dany temat. Czytam iż przedmiotowy blend wzbudził silne emocje aż do takich prowadzących do WC. A przecież, co zresztą czytamy w jednym z kolejnych wpisów, na pewno komuś by ten tytoń sprawił radość a i Panu też, gdyby go Pan wymienił z kimś z amatorów SG 1792.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.

Awatar użytkownika
sdp
Pykacz
Pykacz
Posty: 77
Rejestracja: 14 grudnia 2011, 17:32 - śr
Lokalizacja: Gdańsk

Re: SG 1792 flake

Post autor: sdp » 04 lipca 2012, 08:28 - śr

Co do wymiany, to faktycznie można było, ale jako mój własny mały manifest, miałem po prostu nieodpartą ochotę spuścić go w kiblu.

Opisy czytałem. Zostałem zaintrygowany - dlatego kupiłem.

Tonka Bean chciałem właśnie w tym blendzie poczuć - nie poczułem nic, jedynie nikotynę.

W poszukiwaniu tonki paliłem już SG Sam's Flake (póki co - mój ulubiony tytoń) i SG Kendal Cream - również całkiem niezły.
Poczułem jedynie dobre tytonie, natomiast nie umiałem oddzielić tej aromatyzacji, którą ponoć są uraczone. Dlatego właśnie skusiłem się na SG 1792.

Pytałeś mnie Jarze o pozycje, które mi smakowały. Lubię Virginie z dodatkami. Wspomniany wyżej Sam's Flake (+Orientale), Fribourg & Treyer Golden Mixture (+ Or), Peterson Sherlock Holmes (+ Bu), Rattray's Old Gowrie (+ Pq), Petersona Irish Oak (+ Pq), lubię też samego Burleye - Solani Aged Burley Flake - który popalam co jakiś czas. A także La - jesienno/zimową porą.
Wiem już mniej więcej co lubię, choć poszukuję nowym smaczków nadal i pewnie szybko nie poprzestanę.
Na naszej drodze poszukiwaczy zaginionej Arki, zawsze znajdzie się pozycja typu 1792.

Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: SG 1792 flake

Post autor: jar » 04 lipca 2012, 09:09 - śr

Bardzo dziękuję za miły i informujący respons. Widzimy zatem , iż średniej mocy Virginie ewntualnie blendowane z Orientalami lub (jak domniemuję) z mała domieszką Perique) były by raczej bliższe wyliczonym preferencjom. Podobnie same dobre Orientale, ale gdzie je u nas zdobyć ? niestety niedpostępne są te z serii Grand Orientals, oferowane przez McClellanda w USA…Może by było interesujące gdzieś zdobyć Escudo, które jest sympatyczną indrodukcją w świat Va+ Pq. Sam's Flake jest znakomity, a myślę, iż traktując ten blend jako swoisty punkt odniesienia, próbował bym poszerzać pole doświadczeń o:

- "prosty" Best Brown Flake od SG; dobrze wysezonowany w domku w słoiczku (najlepiej + dwa lata) i odpowiednio przesuszony dostarcza bardzo wielu sympatycznych niuasów smakowych a naturalna słodycz dobrej Va jest odczuwalna od początku. A to niby tylko "czysta Va !
- Bright CR Flake od Gawith and Hoggarth. Jasna słodka nie za mocna Va bardzo przypominająca dawnego Capstana. W moim odbiorze znacznie "bogatsza" niż skądinąd znakomita delikatna Va od Fribourg & Treyer Golden Mixture. Wciąż czytamy domniemania, iż jest to blend scented, aczkolwiek wiarygodne dla mnie opisy podają, iż to czysta Va, i się osobiście z tym zgadzam; właściwy dobór liści Va i odpowiednia fermentacja czyni cuda !

No i skoro smakuje Kendall Cream, zaryzykował bym łagodne Va w typie scented. Mam na myśli Gawith and Hoggarth Glengarry. Początkowo nie sugeruję Ennerdale, bo jego bardzo wyrazisty scent może być zbyt wyrazisty, ale z czasem, moim zdaniem absolutnie trzeba spróbować tą Va w typie bardzo salonowym, staroangielskim, niegdyś paloną z racji zapachu przy Paniach, a mi wiadomo, iż te ostatnie używały na Wyspach pustych opakowań po Ennerdale zamiast saszetek z lawendą kładąc je do szuflad z bielizną. Słodka, średniej mocy specyficznie uzapachowiona Va.

Znam wspołczesną serię Rattray's: Marlin Flake, Old Gowrie i Hal of the Wynd. Te dwa ostatnie są w moim odbiorze sygnalizacją drogi, na której końcu znajdzie się SG 1792. Marlin Flake będzie chyba najbliższy typologicznie wielu Virginiom takim, jak mocniejsza FVF i słabsza a polecana tu BBF od SG. Acha: niby się narzuca wspomnienie czy wyliczenie SG FVF i Medium Flake (Golden Glow) ale oba te blendy nie są łatwe w paleniu, minimalne "przeciągnięcie" Golden Glow powoduje iż znika słodycz a odczuwa się nieprzyjemną gorycz.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.

golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: SG 1792 flake

Post autor: golf czarny » 04 lipca 2012, 11:24 - śr

"W poszukiwaniu fasoli tonka" zaproponowałbym Sebastianie wspólny zakup tak na próbę Westmorland Mixture. U mnie 1792 budzi nabożny lęk. Chociaż ostatnio udaje mi się spalić średniego billarda jasnej Va bez zawrotów głowy.

W razie czego mogę się wymienić 1792 za Kendall Cream. Ponieważ osobiście nie jestem wielkim wielbicielem SG Bu a zauważyłem zasadę, co Tobie nie smakuje mi całkiem podchodzi. Chociaż obowiązuje też całkiem odwrotna reguła. Niektóre gusta mamy podobne. Irish Oak bardzo pyszny ... i cały czas zachodzę wgłowe dlaczego sięgo pozbyłes.

Awatar użytkownika
mareek
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 100
Rejestracja: 12 maja 2011, 17:02 - czw

Re: SG 1792 flake

Post autor: mareek » 04 lipca 2012, 14:37 - śr

A może zakupić z kimś na spółkę Cob Pluga, i gdy okaże się za mocny wymieszać z możliwie neutralną virginią, wtedy jest myślę spora szansa na wyczucie owej fasolki.

Awatar użytkownika
sdp
Pykacz
Pykacz
Posty: 77
Rejestracja: 14 grudnia 2011, 17:32 - śr
Lokalizacja: Gdańsk

Re: SG 1792 flake

Post autor: sdp » 04 lipca 2012, 22:16 - śr

Dzięki Jarze za wskazanie ścieżki Va. Wiele z tego, co wymieniłeś znajduje się na mojej liście przyszłych zakupów. Na razie, póki co, opuszczam stajnie z Kendall i popróbuję tytoni Rattray'sa.

Golfie vel Jakubie, prawdą jest jakoby, że to co mi wykrzywia paszczę Tobie sprawia tytoniową radość. Nie wiem jednak jak uważnie czytałeś moje wcześniejsze posty, ale SG 1792 znajduję się teraz tam, gdzie jego miejsce - z siuśkami i kupami. W każdym razie już go nie posiadam.

Irisk Oaka żałuję, ale przecież nic straconego. Z trafik raczej nie zniknie. Poza tym sporo tańszy Old Gowrie smakuje bardzo podobnie (co wcześniej sam zauważyłeś).

Tyle off topa. Chętnie poczytam opinie innych fajczarzy, którzy mieli do czynienia z SG 1792.

Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: SG 1792 flake

Post autor: jar » 04 lipca 2012, 22:40 - śr

Miło się przydać, dziękuję :)

Znakomicie rozumiem chęć poszerzenia pola doświadczeń. Samemu wszakże pamiętam, iż dziś wiele starych marek angielskich jak: Dunhill czy wspominane Rattray'e (bywałem częstym gościem w trafice Rattray's w Perth jakoś końcem lat '70) obecnie niewiele poza nazwą mają wspólnego z tytoniami angielskimii. Są one bowiem produkowane czy to w Danii czy to - jak nasze dziś dostępne Rattray'e - w Niemczech (Kohlbase& Kopp, ostatnio Kohlhase, Kopp und Co. KG). I niestety wielu amatorów tytoni fajkowych - blendów Virginii w tradycji europejskiej ( w skrócie - blendów Virginii w tradycji angielskiej) od początku wyczuwa różnice niestety nie na plus. Istnieją poważne (?) domniemania, iż oryginalne procedury/receptury zostały tak czy inaczej zmienione, unowocześnione, etc.

Na tle współczesnych tytoni europejskich tytonie z Kendall - SG i G&H są swoistym ewenementem, jest to bodaj jedyny przypadek (tu proszę o ewentualne uzupełnienie, korektę, etc.) w którym jest utrzymana ciągłość stosowanych materiałow, produkcji, procedur, nawet urządzeń, i tym samym zapewniona jakość na oryginalnym, autentycznym poziomie.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.

golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: SG 1792 flake

Post autor: golf czarny » 04 lipca 2012, 23:41 - śr

Czytałem... ale nie wierzyłem. Zaiste raptus z Ciebie.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Samuel Gawith”