SG Celtic Talisman

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Awatar użytkownika
Święty Wit
Pykacz
Pykacz
Posty: 58
Rejestracja: 14 sierpnia 2007, 22:59 - wt

Post autor: Święty Wit »

:wink:
Awatar użytkownika
Klaudiusz
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 576
Rejestracja: 12 września 2007, 00:45 - śr
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Klaudiusz »

Jerry pisze:
Jeszcze raz proszę o wyrozumiałość.
Spoko stary, przeciez wszyscy wiedza gdzie pracujesz :lol: :lol: :lol:
Wybaczcie mi ten OF TOPIC, ale do dzisiaj byłem przekonany, że Maciej pracuje w prosektorium. Macieju, tylko za to nie pałą, tylko nie pałą :lol: :lol: :lol:
Awatar użytkownika
maciej_faja
Moderator
Moderator
Posty: 1941
Rejestracja: 08 października 2007, 20:27 - pn
Lokalizacja: Sobótka k/Ostrowa Wlkp

Post autor: maciej_faja »

Klaudiusz.

Czasem faktycznie pracuję w prosektorium - wykonuję czynności służbowe - i mogę tylko dodać, że mam tam ZNAJOMOŚCI. :twisted:
Awatar użytkownika
Święty Wit
Pykacz
Pykacz
Posty: 58
Rejestracja: 14 sierpnia 2007, 22:59 - wt

Post autor: Święty Wit »

Powiało grozą :wink:
Awatar użytkownika
maciej_faja
Moderator
Moderator
Posty: 1941
Rejestracja: 08 października 2007, 20:27 - pn
Lokalizacja: Sobótka k/Ostrowa Wlkp

Post autor: maciej_faja »

Jak śpiewał Maciej Zembaty - "W prosektorium najprzyjemniej jest nad ranem"
Dziku

Post autor: Dziku »

Święty Wit pisze:Powiało grozą :wink:
Uwierz mi na słowo. To wcale nie grozą tam wali po nozdrzach... :lol:
Awatar użytkownika
maciej_faja
Moderator
Moderator
Posty: 1941
Rejestracja: 08 października 2007, 20:27 - pn
Lokalizacja: Sobótka k/Ostrowa Wlkp

Post autor: maciej_faja »

Niestety, nasz patomorfolog - zresztą mój imiennik jest "papierosiarzem". A towarzystwo ... no cóż zależy w jakim jest stanie.
Dziku

Post autor: Dziku »

Tam wszyscy są papierosiarzami...
Awatar użytkownika
maciej_faja
Moderator
Moderator
Posty: 1941
Rejestracja: 08 października 2007, 20:27 - pn
Lokalizacja: Sobótka k/Ostrowa Wlkp

Post autor: maciej_faja »

Jerry, ja też mówię o towarzystwie. Jeśli jest świeże to jest sztywne , jeśli wcześniej troszkę poleżało (szczególnie latem, lub w pobliżu kaloryfera zimą), to bardziej się "rusza".
Awatar użytkownika
Święty Wit
Pykacz
Pykacz
Posty: 58
Rejestracja: 14 sierpnia 2007, 22:59 - wt

Post autor: Święty Wit »

A to w takiej chłodni nie powinna byc odpowiednia temperatura? Są takie przypadki?
ale offtop ;p
Awatar użytkownika
maciej_faja
Moderator
Moderator
Posty: 1941
Rejestracja: 08 października 2007, 20:27 - pn
Lokalizacja: Sobótka k/Ostrowa Wlkp

Post autor: maciej_faja »

Fauna, która zdąży się rozwinąć, staje się po schłodzeniu nieco niemrawa, ale jednak się rusza.
"Świeży" jest po prostu sztywny.

Ale czy ten topic nie dotyczy przypadkiem tytoniu? :lol:
Awatar użytkownika
Klaudiusz
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 576
Rejestracja: 12 września 2007, 00:45 - śr
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Klaudiusz »

No i się stało. Porzygałem się........... :x :x :? :?
Marcin_Pro
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 910
Rejestracja: 22 marca 2005, 15:26 - wt

Post autor: Marcin_Pro »

maciej_faja pisze:Fauna, która zdąży się rozwinąć, staje się po schłodzeniu nieco niemrawa, ale jednak się rusza.
"Świeży" jest po prostu sztywny.

Ale czy ten topic nie dotyczy przypadkiem tytoniu? :lol:
Rozwinął się całkiem długi opis tytoniu, którego nikt nie palił :)
A i są pierwsze ofiary - Klaudiusz jak u Ciebie?

z Pozdrowieniami
"Szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży, kiedy się ją dzieli". Albert Schweizer
Obrazek

Pipe Club Wrocław + Fajczarze.pl - Serwis poświęcony fajce i paleniu fajki
Awatar użytkownika
Klaudiusz
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 576
Rejestracja: 12 września 2007, 00:45 - śr
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Klaudiusz »

Jeszcze żyję, ale jak Dziku nie usunie tych wątków to niedługo będziecie gadać o tym co się we mnie rusza...
Awatar użytkownika
maciej_faja
Moderator
Moderator
Posty: 1941
Rejestracja: 08 października 2007, 20:27 - pn
Lokalizacja: Sobótka k/Ostrowa Wlkp

Post autor: maciej_faja »

Przyszedł dzisiaj. Moja pani powiadomiła mnie telefonicznie, że doręczyciel dostarczył tytonie od p.Niedźwieckiego. Nie mogłem doczekać się końca pracy. Kiedy wreszcie przedarłem się przez zakorkowany Ostrów i szczęśliwie dojechałem do domu, pierwszą czynnością po umyciu rąk (a więc drugą) było rozpakowanie tytoniu. Belle Epoque do słoika, gdzie była już resztka tego jakże przyjemnego tytoniu. Stanwell Full Aroma na bok - ale tylko do wieczora, no i otworzyłem wreszcie SG Celtic Talisman.

..............

Po otwarciu aromat taki sobie, może nawet niezbyt przyjemny jak dla mnie.

Tytoń luźny, wilgotny - akurat do nabicia.

W paleniu no cóż, nie wyczułem jakichś konkretnych smaków. Jak na pierwszy raz (może następne palenie coś mi więcej zaofiaruje). Na pewno słodkawy ale nie słodki (jak dla mnie).
Palił się równo lecz raz mi zgasł (może następnym razem będzie lepiej, bo w sumie palił się równo). Często musiałem używać kołeczka gdyż wyraźnie siadał w fajeczce - po wypaleniu pozostało niewiele dosyć ciemnego popiołu. Pali się sucho.
Powiem szczerze, że paląc Talisman, nie czułem jego aromatu. Moja pani stwierdziła, że zapach jej nie przeszkadza, jest jej obojętny. Czyli bez entuzjazmu ale też nie przeszkadza, a to chyba jest ważne.

W sumie - prawdopodobnie będzie jednym z tytoni codziennych - dopóki coś go nie zastąpi.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Samuel Gawith”