Strona 4 z 5

: 26 grudnia 2007, 10:40 - śr
autor: maciej_faja
Celtic Talisman pojawił się w Synjeco ale tylko w opakowaniu Tin.

Pomimo, że pali się równo i sucho, nie przyniósł mi jakichś szczególnych doznań. Nie wiem, czy będę go jeszcze zamawiał.

: 26 grudnia 2007, 11:06 - śr
autor: Marcin_Pro
Dzięki Macieju za opis i testowanie :wink: bo to zawsze lepiej wiedzieć przed zamawianiem.

Pozdrawiam,

Re: SG Celtic Talisman

: 03 sierpnia 2008, 00:13 - ndz
autor: freemason
Kilka dni temu otworzyłem paczuszkę tego czegoś i zapaliłem :x . Nie spodziewałem się, że uznam któryś z tytoni SG za dziadostwo, a tu taka przykra niespodzianka...
Tytoń jeszcze przed zapaleniem daje niemiłosiernie. To zapaszek znany każdemu kto grywal w ping-ponga. Po prostu smród z przepołowionej lub przedziurawionej piłeczki :( . W trakcie palenia to przykre doznanie ulega spotęgowaniu. Czuć tak, jak gdyby paliło się tę piłeczkę. Fajka, baaardzo starannie wyczyszczona po takim kopciu, smierdziała jeszcze przez dwa kolejne palenia (z mocnym aromatem w kominie, który miał ją "zdezynfekować").
Jak dla mnie - ochyda.

Re: SG Celtic Talisman

: 03 sierpnia 2008, 03:27 - ndz
autor: Jerry
Oczywiście o gustach się nie dyskutuje. Ja jednak odniosłem zupełnie inne wrażenia. Miałem jedną puszeczkę ściągniętą z zamówieniem z Synjeco i żałuje, że tylko jedną.
Po otwarciu uderzał w nos aromat jeżyn. Jak każdy aromat Gawitha należy go trochę przewietrzyć.
Zastanawia mnie jednak coś innego. Swego czasu zamówiłem po puszce każdego z tytoni, żeby mieć w co pakować to co zamawiam w opakowaniach 250 g.
I tu muszę stwierdzić, że nie tylko jest różnica pomiedzy smakiem i aromatem tytoniu w puszce, a w saszetce, ale także pomiędzy poszczególnymi partiami kupowanymi w próżniowych opakowaniach od Daniela.

Re: SG Celtic Talisman

: 03 sierpnia 2008, 08:36 - ndz
autor: freemason
Spróbuję go przewietrzyć. Później (nie wcześniej niż w grudniu) lekko go nawilżę i zapalę ponownie.

Re: SG Celtic Talisman

: 03 sierpnia 2008, 12:20 - ndz
autor: Jerry
Przewietrzyć, a nie wysuszyć. Postaraj sie nie dopuścić do przesuszenia tylko do wywiania nadmiaru aromatu. Ewentualnie mozesz postawic pod moncym wentylatorem, żeby przywiało go do Szczecina. Ja się zaopiekuję. :lol:

Pozdrawiam

Re: SG Celtic Talisman

: 03 sierpnia 2008, 13:30 - ndz
autor: freemason
OK, tak zrobię. Jak po drugim podejściu nie zaskoczy, to zapakuję i ci go wyślę.

Pozdro.

Re: SG Celtic Talisman

: 07 sierpnia 2008, 13:06 - czw
autor: freemason
No to masz tego celtika. Podeslij mi jakies namiary na p.w., chyba, że wybierasz się przypadkiem do Wa-wy.

Re: SG Celtic Talisman

: 13 sierpnia 2008, 15:50 - śr
autor: Katsumoto
Czytajac te dywahacje o smaku, zapachu owego tytoniu to juz sam nie wiem - czy warto to kupic czy sobie odpusic.

Re: SG Celtic Talisman

: 13 sierpnia 2008, 21:39 - śr
autor: freemason
Trudna decyzja. Na tobaccoreview zgarnął raczej pozytywne opinie. Ja sam się zastanawiałem, czy mój Celtik był może z jakiejś felernej partii. Mi rzadko który tytoń nie smakuje. Może się nie zachwycam, ale jestem w stanie wypalić, najwyżej więcej nie kupię. Czasem ostatecznie wymieszam z czym innym. Ten jest najgorszy ze wszystkich jakie miałem okazję palić. Pokonał nawet wyrób tytoniopodobny o nazwie Battida de Coco. Zobaczymy, co na jego temat powie Jerry - moja paczka właśnie do niego powędrowała.

Re: SG Celtic Talisman

: 14 sierpnia 2008, 19:07 - czw
autor: Katsumoto
Ech szkoda ze nie wiedzialem ze sprzedajesz - byłbym wzioł na probe.

Re: SG Celtic Talisman

: 14 sierpnia 2008, 20:58 - czw
autor: freemason
Ja nie sprzedaję. Tak mu poslałem. Dogadaj się, to może ci jakoś podeśle próbkę.

Re: SG Celtic Talisman

: 15 kwietnia 2009, 10:01 - śr
autor: Jacek_Placek
Witam!

Zakupiłem wczoraj puszeczkę w KDT i jestem po dwóch paleniach - wczorajszym wieczornym i dzisiejszym porannym :) Mnie osobiście tytoń wyraźnie "podszedł" choć raczej na "listę codzienną" go nie wpiszę (z drugiej strony, co można powiedzieć po dwóch paleniach?). Nie rozczarowuje i nie zachwyca. Jak dla mnie średnio mocny o miłym - nieco owocowym, ale nie przesadzonym - smaku. Dla domowników o zapachu obojętnym (czytaj: kobieta nie przyleciała z okrzykiem "Co ty dziś palisz!?" alternatywnie oczy maślane, lub myślące tylko o otwarciu okna). Praktycznie bezobsługowy. Co ciekawe znana Pani z KDT zachwala go pod szyldem "Wiśniowa nowość" :lol:

Pozdrawiam :pipeman:

Re: SG Celtic Talisman

: 23 kwietnia 2009, 19:07 - czw
autor: WOWO
Kupiłem na próbę małą saszetkę i jako, że jestem palaczem próbowaczem paliłem w gruszce, wrzoścu i gliniance. Dopiero w tej ostatniej doszukałem się wiśni w smaku, a raczej tego ziarenka z pestki po rozgryzieniu. Z torebki owszem unosi się zapach wiśni, lecz lekko podsuszonych. Zauwazyłem, że cały bukiet rozwija się do połowy fajki, potem jakby przygasa i robi się tytoniowy. Może wtedy wychodzi przewaga virginii. Tytoń łatwy w paleniu, ale nic nadzwyczajnego. Moc średnia. Nie doszukałem się w nim orientali. Nie jest ani zły, ani dobry taki na ot czasem zapalić. Może być też tak, że zazwyczaj paliłem go po południu, zmęczony. Sprawdzę jeszcze w wolny spokojny dzień. Tak mam z Sunday Fantasy, jak nazwa wskazuje tylko w niedzielę po śniadaniu i wtedy jest pycha, a w tygodniu go już nie palę, bo mi wcale nie podchodził.

Re: SG Celtic Talisman

: 23 kwietnia 2009, 19:52 - czw
autor: Celt
A ja się skusiłem na puszeczkę tego tytoniu. Nie rozczarowałem się. Faktem jest, że przed paleniem trzeba go nieco podsuszyć, ale później pali się praktycznie bezobsługowo i sucho. Mi smakowo kojarzył się bardziej z jakimś połączeniem owoców leśnych i śmietanki. Ale to wrażenie dość subiektywne. Zdecydowanie jeszcze go kupię i na pewno zagości u mnie na liście tytoni stałych. Na pewno nie znajdzie się na 1 miejscu na liście tytoni ulubionych, ale zajmie wysoką pozycję, choć jeszcze nie zdecydowałem się dokładnie którego.