Sam. Gawith Christmas Mixture 2007

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Oli
Pykacz
Pykacz
Posty: 61
Rejestracja: 21 września 2007, 04:12 - pt
Lokalizacja: New York

Sam. Gawith Christmas Mixture 2007

Post autor: Oli » 09 grudnia 2007, 16:39 - ndz

Wlasnie Mikolaj mi kupil ale, obiecalem ze nie bede otwieral przed swietami. Mialem nadzieje ze chociaz na Mikolajki jedna bede mogl otworzyc ale, umowa stoi. Puszki po ok. $9 (z tax), jest rowniez "Cristmas Mixture 2006" ktorym wlasnie sie racze, po ok.$25 za 250g (bulk). Moze ktos juz palil Ch.M. 2007 i powie co i jak, doczekac sie nie mozna. Swoja droga, pewnie nie bede pierwszy ale w swieta zdam relacje.
http://www.pipesandcigars.com
Pozdrawiam.
May your bowls always be full my friends. Luck to ya.

Jerry
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 646
Rejestracja: 26 października 2007, 00:09 - pt
Lokalizacja: Szczecin

Re: Sam. Gawith Christmas Mixture 2007

Post autor: Jerry » 18 kwietnia 2008, 22:15 - pt

Już miałem zakładać nowy watek, ale przypomniałem sobie hasło: wyszukiwarka :D
Zaszalałem i przy okazji zamówienia u Daniela sprawiłem sobie przegląd mieszanek SG.
Na pierwszy ogień poszła puszeczka Black Cherry, ale o tym we właściwym temacie.
Teraz otworzyłem Christmas Mixture 2007.
Pierwsze wrażenie. Po prostu zostałem zdzielony zapachem dawnej PRL-owskiej pasty do podłóg.
Normalnie pewnie już puszka leżałaby w koszu, ale pomny doświadczeń z SG Black Cherry postawiłem ja na chwilę otwartą.
Wybrałem nową ledwie co opaloną fajeczkę Big Ben Bora Tan 572 i nabiłem.
Zapach już tak nie walił po nozdrzach, a to co docierało to goździki, cynamon i mocna nuta gałki muszkatołowej i nie była to chemia.
Po zapaleniu człowiek wprost przenosi się do świątecznego stołu zastawionego staropolskimi piernikami.
Po prostu poezja. Tytoń pali się bardzo chłodno, po pomieszczeniach roznosi się aromat korzeni.
Spala się nierówno. Widać wręcz jedwabisty pył znany mi z SG Navy Flake oraz grubsze grudki.
Na chwilę obecną, to drugi obok W.O.Larsen 2008 tytoń specjał który chciałbym mieć zawsze w kolekcji.
Szkoda, że akurat wyszło mi z barku, ale myślę, że z dobrym Amontilado, może Porto wrażenia mogą być rewelacyjne.
Jedna drobna uwaga. Po otwarciu puszki tytoń zdecydowanie zbyt wilgotny, a więc przewietrzyć i lekko podsuszyć.
Allegro: INSA
ebay: Jureknpl

Oli
Pykacz
Pykacz
Posty: 61
Rejestracja: 21 września 2007, 04:12 - pt
Lokalizacja: New York

Re: Sam. Gawith Christmas Mixture 2007

Post autor: Oli » 19 kwietnia 2008, 16:01 - sob

No tak zapomnialem o tym moim poscie, sorry.
Rzeczywiscie zaraz po otwarciu, tez bylem przerazony co to do licha jest, ale jak kolega wspomnial, poczekalem i "zapach pasty" ;) wywietrzal.
Zapach piernikow i galki muszkatuowej na maksa, ale nic sztucznego zaden Ersatz poprostu Christmas, prawdziwe drzewko z lasu, dobra fajka i ten smak czegos specjalnego na ta okazje.
Dla mojej calej rodziny, bardzo licznej i nie palacej :( przeboj swiat :) czyli cos w tym tytoniu jest.
Mam w sloiczku jeszcze polowe puszki, zapale w tym roku. Planuje kupic cala puszke 50g, jest stale w sprzedazy no i czekam na edycje z tego roku. Licze ze SG nie zawiedzie mnie i w tym roku.
Pozdrawiam.
May your bowls always be full my friends. Luck to ya.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Samuel Gawith”