Samuel Gawith Louisiana Flake

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Awatar użytkownika
maciej_faja
Moderator
Moderator
Posty: 1940
Rejestracja: 08 października 2007, 20:27 - pn
Lokalizacja: Sobótka k/Ostrowa Wlkp

Samuel Gawith Louisiana Flake

Post autor: maciej_faja » 25 grudnia 2007, 19:08 - wt

Zauważyłem wcześniej (aczkolwiek jeszcze nie miałem okazji palić) Louisiana Flake od G&H.

U p.Niedźwieckiego zakupiłem Louisiana Flake od SG - tytoń sponsorowany, pod choinkę, więc trochę się niecierpliwiłem, aby go wypróbować. Tytoń pakowany w saszetkach po 35g.

Na pierwszych dwóch zdjęciach opakowanie a na trzecim widać pierwsze smużki cukru wytrącającego się na płatkach.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Tytoń jest bardzo ciemny (na trzecim ze zdjęć rozświetlony błyskiem). Skład Va+Pq, rzeczywiście w trakcie palenia czuć pieprzną nutę. Nie mogę powiedzieć więcej o smaku, paliłem SGLF dopiero jeden raz. Zapaliłem go skręconego w snopek, który czekał w fajeczce na odpalenie przez jakieś pół godziny, i teraz wiem, że trzeba dłużej poczekać, gdyż często przygasał. Po około 15-20 minutach i prawie tyluż odpaleniach palił się później spokojnie do końca.
Niestety moja pani stwierdziła, że w domu unosi się zapach papierosowy. Być może, ale mnie smakowało.

Może ktoś już palił ten tytoń i podpowie o nim coś więcej?

Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Post autor: elvislike » 25 grudnia 2007, 19:36 - wt

tytonie va + pq nie naleza do mych super faworytow, jednak od czasu do czasu i na nie przychodzi chetka. louisiana flake wymaga ostroznego palenia (jak kazdy tyton na bazie va) przegrzanie niestety nie daje przyjemnych odczuc... ja odczuwam b. sympatyczna nutke zwlaszcza na poczatku palenia taki ni to pieprzyk ni slonawy posmak (tak to fajnie kiedys chlopaki okreslily efekt pq). tyton oczywiscie gatunkowo przedni jednak w odroznieniu od inszych va ciezko mi okreslic optymalny stopien wilgotnosci. jak zbyt wilgotny to ciezko sie pali, robi sie bloto a jak zbyt mocno podsusze to suchy ma duza tendencje do przegrzewania... ciezko mi wywazyc...
w chwili obecnej dojrzewa jeszcze holker twist, po ktorym chyba jednak zbyt wiele sie spodziewalem. mam jednak nadzieje ze nie sprawi mi ostatecznie zawodu:-)
z ciekawostek to w mieszankach z pq wyczuwam lekka nute octu....
pozdrawiam:-)
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)

Awatar użytkownika
maciej_faja
Moderator
Moderator
Posty: 1940
Rejestracja: 08 października 2007, 20:27 - pn
Lokalizacja: Sobótka k/Ostrowa Wlkp

Post autor: maciej_faja » 25 grudnia 2007, 22:09 - wt

O pieprzyku pisałem a co do wilgotności to muszę jeszcze poeksperymentować. Mam nadzieję, że następne pykanie przyniesie nowe doznania.

Awatar użytkownika
freemason
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 458
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:03 - śr
Lokalizacja: Warszawa

Re: Samuel Gawith Louisiana Flake

Post autor: freemason » 11 maja 2008, 15:41 - ndz

IMO ten tytoń jest nieco bezpłciowy. Gdy pierwszy raz go zapaliłem, smakował jak papieros. Pomyślałem wtedy, że papieros lepszy bo nie trzeba się tyle napracować. Ale spróbowałem drugiego i trzeciego podejścia. Tym razem, zamiast rozdrabniać płatek, zapakowałem go w formie tak zwanego snopka. Było lepiej. Niewiele lepiej, ale lepiej. Tak nabity pali się gorzej. Wymaga ciągłej uwagi. Wydziela sympatyczny aromat i smakuje bardzo delikatnie. Pomyślałem, że od czasu do czasu można sięgnąć po Luisiana Flake i w sumie może być to ciekawa propozycja na poranne palenie. Może wrócę do niego w upalne dni.

Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Samuel Gawith Louisiana Flake

Post autor: JSG » 12 sierpnia 2009, 18:44 - śr

Ze zwyczajnego skompstwa kupilem dzis dwie saszetki, 50pln za 70g a nie 42pln za 50g
czytam wlasnie wasze opinie i podpisuje sie pod nimi obiema recami, tyton koszmarnie papierosowy choc oczywiscie jakosciowo pierwszy sort. Co do obslugi, wyjalem z paczki polamalem na 4 wlozylem do fajki, ugniotlem przypalilem i od 45 minut sie pali, nie taki zatem diabel...
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek

Awatar użytkownika
draco59
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 609
Rejestracja: 26 stycznia 2010, 17:50 - wt
Lokalizacja: Poznań

Re: Samuel Gawith Louisiana Flake

Post autor: draco59 » 15 sierpnia 2010, 18:08 - ndz

Na saszetce Maćka widzę napis LOUISIANA , na kupionych niedawno puszkach napisano LOUSIANA . Błąd , czy prowokacja? :D .I puszka jedna pordzewiała lekko - ble...Ale tytoń super...
KKF Poznań-----------------

maciejb
Początkujący
Początkujący
Posty: 13
Rejestracja: 20 listopada 2009, 00:04 - pt
Lokalizacja: Warszawa

Re: Samuel Gawith Louisiana Flake

Post autor: maciejb » 14 marca 2011, 12:16 - pn

Zdaje sie ze zmiana nazwy wynika z czysto komercyjnych pobudek. Mamy bowiem G&H-Louisiana Flake i zbieznosc nazw mogla spowodowac znikniecie jednego "i" u SG.

Kupilem puszke 35g i wypalilem ponad polowe. Pierwsze wrazenie hmm... smakuje jak papierosy jest pikantny, plaski w smaku i niczym nie zaskakuje. Nic bardziej mylnego!

Po kilku paleniach zmienilem opinie na temat tego tytoniu. Jego baza jest dobra Va, ktora przy odpowiednim nabiciu fajki i wolnym paleniu przebija sie ponad pikantnosc szczypty Pq dodanej do tego blendu. Najbardziej zaskoczyla mnie koncowka palenia ktora byla bardzo slodka. Do tego stopnia, ze z trudem doszukiwalem sie smaku Pq. Byc moze pozostane odosobniony w mojej opini, ale z czystym sumieniem polecam ten tyton na poczatek przygody z Va+Pq.

Nie wiem czy Lousiana Flake zagosci na stale w mojej fajce, poniewaz jest kilka innych bardziej wartosciowych mieszanek z Pq np. Marlin Flake, jednak nie skreslalbym tego tytoniu i mysle ze bede od czasu do czasu do niego wracal.

Awatar użytkownika
draco59
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 609
Rejestracja: 26 stycznia 2010, 17:50 - wt
Lokalizacja: Poznań

Re: Samuel Gawith Louisiana Flake

Post autor: draco59 » 18 marca 2011, 14:46 - pt

No i właśnie palę otwarty przed godziną tytoń zakupiony w czerwcu 2010...rany , ale pycha!!!
Została mi jeszcze jedna zamknięta pucha z tego czasu i spróbuję ją jeszcze z rok przetrzymać.
Ale będzie jazda!!!
To zdecydowanie jeden z moich ulubionych tytoni...nie taki Pq straszny...lubię to szczypanie :lol:
KKF Poznań-----------------

ODPOWIEDZ

Wróć do „Samuel Gawith”