SG Kendal Cream Deluxe Flake

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Awatar użytkownika
kolejarz1986
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 322
Rejestracja: 14 lutego 2009, 15:39 - sob
Lokalizacja: Warszawa

Re: SG Kendal Cream Deluxe Flake

Post autor: kolejarz1986 » 23 listopada 2011, 14:26 - śr

golf czarny pisze:Po roku otworzyłem puszkę i oczywiście jest zupełnie przesuszony ,aczkolwiek pachnie zniewalająco czekoladą i zachował "tłustość". Co dziwne pasma VA wydzieliły coś (cukier?). Reanimacja przebiegła niestandartowo bowiem płatek został delikatnie sktopiony resztką własnej roboty nalewki na czereśni ptasiej(bardzo pestkowy aromat).
Nie wiem czy to była reanimacja. To raczej wygląda mi na morderstwo z premedytacją :pipeman:
Płatki się scukrzyły i dobrze bo smak tytoniu powinien się polepszyć. Było go delikatnie nawilżyć w słoiku a Ty polałeś go alkoholem. Nie wiem czy to był akurat dobry sposób ale jak Ci to smakowało to dobrze. Nie wiem czy smak tytoniu nie uległ pogorszeniu poprzez skropienie go nalewką. Nie próbowałem jeszcze takie wynalazku. A te smaki wiśniowe które odczułeś to może pojawiły się z tej nalewki?
Kto ma w głowie olej, ten idzie na kolej!
golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: SG Kendal Cream Deluxe Flake

Post autor: golf czarny » 23 listopada 2011, 14:48 - śr

Heh... nie wiem czy się tłumaczyć czy nie? jakaś chwila zwątpienia owszem i przyszła, ale wszelkie skrupuły rozpuścił a)zapach ,
b) smak w kukurydziance.


Nalewka to duzo powiedziane. Alkoholu tam zbyt wiele nie było ot 20 % bo to takie dosłownie ostanie krople. Niezbyt bawią mnie tzw. aromaty ale przeciez to powszechne zjawisko u SG częste -chociażby tonka bean. Smak wiśniowy bez wątpienia to "pestki". Jednak konweniują.

Niemniej jednak przecież ja tylko wybrałem płatka-ochotnika a reszta czeka.
golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: SG Kendal Cream Deluxe Flake

Post autor: golf czarny » 25 stycznia 2013, 16:06 - pt

Mam swoją teorię na powód najzjadliwszej niechęci.

Bynajmniej nie jest to obiektywna wrogość, brzydota, brak manier, obrzydliwość etc.

Najgorsze, choć często skrywane, zacietrzewienie budzą nasze własne zawiedzione oczekiwania.

No właśnie. Nie lubimy piłkarzy narodowej reprezentacji bo spodziewaliśmy się więcej.
Nie lubimy polityków bo oczekiwaliśmy, że będzie lepiej.
Uważamy, że towary w sklepach są podłe bo sprzedawcy zachwalali, że wspaniałe.
Itd….

Sam ulegam takim emocjom …o ile jakoś ich nie stłumię albo intelektualnie „ nie rozchodzę „.

Otóż właśnie, nieco ochłonąłem, tak aby napisać coś cokolwiek nie byłoby wyrzutem goryczy.
Niedawno jeszcze byłem gotów zapomnieć , że mam w słoiku upchane płatki , których palenie frustruje. A wiadomo ,że główną przyczyna chorób, niedyspozycji i gniewu, a nawet impotencji jest frustracja. (tak ostrzega Ministerstwo Szczęścia Publicznego Królestwa Bhutanu ;))

Otóż SG KC DL wygląda zacnie. Ciemne, brunatne płatki z pięknym cukrowymi wtrętami. A jakże pachnie - czekoladowo , intrygująco odrobinę ziołowo. Bardzo obiecująco bowiem podobnie do Sam’s Flake z akcentem położonym na słodycz. Ślina pojawia się obficie i nad puszką reprezentuje się postawę przyjacielskiego boksera.

I tutaj pojawiają się pierwsze oczekiwanie. „O jakżeby było wspaniale gdyby ten tytoń tak smakował jak pachnie„- - gdzieś w głębiach trzewi się pragnie . Podsuszony zatem rozdrabnia się i fajkę napełnia.

Pierwszy kontakt ze smakiem i już wiadomo,że wszelkie świeżo rozbudzone nadzieje będą sponiewierane .
Oprócz bowiem puszkowego zapachu (uzapachowienia) jamę ustną wypełnia gryzący obłok. Ten burley nie jest gładki. Szorstkość niskiej gradacji zmusza do delikatnego palenia. Pomaga to o tyle ,że w połowie fajki jakoś da się przywyknąć albo raczej znieczulić.
No i co się okazuje: Dosyć ostry, jednak papierosowej proweniencji posmak z nutą ziół kuchennych przydusza ów piękny łąkowy aromat, który można znaleźć w Sam’s Flake.
Może to denerwować i przez czas długi mierziło właśnie.
Ale przecież nie można zakwalifikować KC DL do wyrobów niskiej jakości. Dla prawdziwego nikotynisty, palacza papierosów, smak mieszanki może okazać się atrakcją. Tym bardziej, że ta „śmietana” jest nikotynowo bardzo tłusta.
Mnie czkawka zatykała w połowie.
Niestety nie jestem w tym stadium nałogu, ani na tym etapie męskiej tożsamości abym mógł w pełni moc (ponad smak) docenić.

Nie wykluczam,że mogą się w mojej nudnej egzystencji, zdarzyć sytuacje gdzie warto będzie zaakcentować archetypiczną samczość.( emigracja wewnętrzna, zewnętrzna,zsyłka, festyn dożynkowy?) Znaczy się pomiędzy czwartym a piątym stoutem? Pomiędzy stakankiem bimbru a cebulą? Pomiędzy jednym biełomorem a drugim? Znaczy dla twardzieli, drwali i innych górali. Na dobrą siekierezadę. W tym celu zachowuje w rezerwie strategicznej trzy ostatnie płatki.
A byłbym zapomniał … pali się cudnie.
katakumba
Początkujący
Początkujący
Posty: 24
Rejestracja: 11 lipca 2010, 18:57 - ndz
Lokalizacja: Poznań

Re: SG Kendal Cream Deluxe Flake

Post autor: katakumba » 23 grudnia 2014, 15:00 - wt

Bardzo dobry tytoń w płatkach!

To był mój pierwszy tytoń SG, który paliłem. Wrażenie zdecydowanie przyciągnęło mnie do produktów tej firmy :D
Po otwarciu ukazuje się oczom ładny, ciemnobrązowy flake, poukładany w rządkach. Z pewnością wrażenie robi zapach. Jak już szanowni Koledzy zauważyli, dominują w nim nuty kwiatowe, a także śmietana. Może także jakieś orzechy? Poczuć można też wspomnianą "zgniliznę" - jakaś tajemnicza, ciemna nutka zapachowa.
Po zapaleniu wrażenie odrobinę gorsze, nuty kwiatowe jak najbardziej odczuwalne, a jednak przerywane jakimś ostrym akcentem. Niemniej jednak wrażenie pozostawił dobre. Pali się ładnie, o ile się go podsuszy i dobrze nabije. Nie narzuca zapachu fajce.
Wrócę na pewno do tych sympatycznych plasterków!
Tolo
Pykacz
Pykacz
Posty: 67
Rejestracja: 13 września 2014, 06:21 - sob

Re: SG Kendal Cream Deluxe Flake

Post autor: Tolo » 04 września 2015, 20:23 - pt

Na http://www.tobaccoreviews.com/" onclick="window.open(this.href);return false; ktoś o określił jako "love it or hate it"

Jest to mój pierwszy kontakt z SG i akurat ten tytoń mi nie podeszedł. W zapachu duszący, takie jakby trochę zgnite kakao.
Jednak podczas zapalenia room note podobno super.

Jak dla mnie ciężko mi zidentyfikować smaki. Dla mnie po prostu on jest bardzo mdły i po spaleniu połowy fajeczki zaczęło mnie mdlić dosyć mocno. Zdecydowanie tytoń nie dla mnie. Fajnie jednak, że kupiłem tylko 10g na próbę. Mam jeszcze inne z SG :)

Postać flake'a jest bardzo dobra. Widać różnice w spalaniu w porównaniu do ready rubbed, na korzyśc flake'a. Jeszcze tylko muszę nauczyć się go nabijać.
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: SG Kendal Cream Deluxe Flake

Post autor: jar » 05 września 2015, 10:28 - sob

S.G. jest przez niektórych ceniony przede wszystkim z racji blendów Virginii jak Full Virginia Flake czy Best Brown Flake. FVF bywa traktowany jako benchmarki Va blendowanej w tradycji europejskiej (angielskiej). Może by ich spróbować ? UWAGA: Va wymaga delikatnego powolnego chłodnego palenia, wówczas daje się odczuć ową naturalną słodycz Va.

Flake - sprasowane płatki - bywają dziś nabijane różnie, kiedyś najczęściej jesli nie zawsze przed nałożeniem do fajki po prostu rozdrabniano je w palcach doprowadzając do formy Ready Rubbed. Forma zaś sprasowanych płatków była stosowana przez producentów dla pomieszczenia większej masy tytoniu w mniejszej przestrzeni pudełka, humidora etc., a owo sprasowanie sprzyja lepszej kontynuacji naturalnej fermentacji/dojrzewania blendu. Podobnie plug czy rope.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
Tolo
Pykacz
Pykacz
Posty: 67
Rejestracja: 13 września 2014, 06:21 - sob

Re: SG Kendal Cream Deluxe Flake

Post autor: Tolo » 05 września 2015, 12:10 - sob

Mam FVF i oczekuje w kolejce na spróbowanie :)
ODPOWIEDZ

Wróć do „Samuel Gawith”