Samuel Gawith's Grousemoor, Grousemoor Plug

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

zebra
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 472
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 23:14 - pn
Lokalizacja: Lublin

Re: Samuel Gawith's Grousemoor

Post autor: zebra » 24 stycznia 2008, 00:16 - czw

Jestem po pierwszej puszeczce tego tytoniu i moje wrażenia są jak najbardziej pozytywne. Pali się łatwo, przyjemnie, faktycznie łatwo się wysusza (no i co za tym idzie traci cenny aromat), muszę spróbować wersji plug.
Cinek pisze:Być może właśnie dlatego ma taką nazwę: wrzosowisko z pardwami
Jak dla mnie nazwa ta doskonale oddaje charakter tytoniu, ja określiłbym go jako leśno-kwiatowy, ziołowy. Chętnie będę do niego wracał.
Awatar użytkownika
maciej_faja
Moderator
Moderator
Posty: 1941
Rejestracja: 08 października 2007, 20:27 - pn
Lokalizacja: Sobótka k/Ostrowa Wlkp

Re: Samuel Gawith's Grousemoor

Post autor: maciej_faja » 03 marca 2008, 23:29 - pn

Ten tytoń podobnie jak SG Black Cherry, nie zawładnął mą duszą od pierwszego palenia.

Jest bardzo przyjemny w paleniu, ale smak pierwszej fajeczki to: tytoń + kwiatki zakopane pod darnią na zielonej łące. Miałem takie wrażenie, jakbym miał pysk pełen czarnoziemu czy innego torfu. Wraz z upływem czasu zacząłem wyczuwać jego smak. Mam nadzieję, że następne palenia przyniosą nowe doznania. Ważne, że nie zgrzytał między zębami :twisted:
Masz starą lub uszkodzoną fajkę - kup poradnik "NOWA-STARA FAJKA".

Pozdrowienia z południowej Wielkopolski
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Samuel Gawith's Grousemoor

Post autor: JSG » 04 marca 2008, 06:59 - wt

Czy Grouse-Moor Plug to ten sam tytoń? Jeśli tak to piszę- jeśli nie też piszę i proszę moderatora o przeniesienie lub usunięcie wypowiedzi.

Grouse-Moor Plug przyszedł do mnie w kosteczce i hermetycznej saszetce.
Zrobiłem wywiad jak go przygotowywać do palenia. Jedni polecają rozdzielić kostkę listek po listku i ciąć nożyczkami, inni polecają ciąć na plasterki ok 1mm a te na kostkę i rozdrabniać.
Ja po otwarciu koperty, zdecydowałem się na ucięcie ostrym nożem płatków poniżej 0,5mm i te kilka dosłownie płatków podzieliłem na niteczki tytoniu. Chwilkę podsuszyłem na wieczku od puszki i nabiłem swoją najdłuższą 34cm fajkę.
Tytoń palił się wyśmienicie, przygasł może raz w przeciągu coś około godzinki.
Co do samego aromatu... p. Jacek A. R. kiedy zastanawiałem się nad zakupem tego tytoniu opisał mi go jako... "tytoń o aromacie podmokłego kobierca mchu, na bagnie o mglistym świtaniu" i ten opis idealnie do tego tytoniu pasuje. Ma on aromat podgniłego mchu, mokrego próchna z delikatną nutą ziół, niewyraźnych kwiatków- coś jak by na pograniczu bagna i łąki z oddali dochodząca strużka zapachu polnych kwiatów ale bardzo zagłuszona aromatem bagna.
Aromat jest mało wyrazisty, dość trudno go odnaleźć w smaku- łatwiej w samej kosteczce i wyczuć nosem w dymie snującym się gęsto po pokoju.
Mimo że plug jest dość wilgotny, nie ma problemu z kondensatem, ale pali się dość ciepło.
Tytoń ten na pewno nie nadaje się do codziennego palenia. Uważam że do jego palenia najlepsza była by właśnie mglista aura nadbużańskiego świtu, idealny dla wędkarzy, myśliwych i artystów pejzażystów niewyraźnie snujących się o świcie przez bagna, lasy i wrzosowiska. Sam mam zamiar zabierać go na takie właśnie plenerowe fotograficzne wypady.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Marcin_Pro
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 910
Rejestracja: 22 marca 2005, 15:26 - wt

Re: Samuel Gawith's Grousemoor

Post autor: Marcin_Pro » 04 marca 2008, 17:05 - wt

JSG pisze:Czy Grouse-Moor Plug to ten sam tytoń? Jeśli tak to piszę- jeśli nie też piszę i proszę moderatora o przeniesienie lub usunięcie wypowiedzi.
Plug to plug ;)
różni się więc.
JSG pisze: Co do samego aromatu... p. Jacek A. R. kiedy zastanawiałem się nad zakupem tego tytoniu opisał mi go jako... "tytoń o aromacie podmokłego kobierca mchu, na bagnie o mglistym świtaniu" i ten opis idealnie do tego tytoniu pasuje. Ma on aromat podgniłego mchu, mokrego próchna z delikatną nutą ziół, niewyraźnych kwiatków- coś jak by na pograniczu bagna i łąki z oddali dochodząca strużka zapachu polnych kwiatów ale bardzo zagłuszona aromatem bagna.
Aromat jest mało wyrazisty, dość trudno go odnaleźć w smaku- łatwiej w samej kosteczce i wyczuć nosem w dymie snującym się gęsto po pokoju.
Mimo że plug jest dość wilgotny, nie ma problemu z kondensatem, ale pali się dość ciepło.
Znam ten opis, i specjalnie raz jeszcze sprawdzałem swoje doświadczenia, czy aby zapachy mchu i bagien się zmieniły ;) I jakoś bagien tam nie odnajduję. Choć może te o 3.30 rano ?
JSG pisze: Tytoń ten na pewno nie nadaje się do codziennego palenia. Uważam że do jego palenia najlepsza była by właśnie mglista aura nadbużańskiego świtu, idealny dla wędkarzy, myśliwych i artystów pejzażystów niewyraźnie snujących się o świcie przez bagna, lasy i wrzosowiska. Sam mam zamiar zabierać go na takie właśnie plenerowe fotograficzne wypady.
I jak mawiają, gusta są różne ;) Mnie ów tytoń jak najbardziej do całodziennego palenia się nadaje, choćby ze względu na swą niewielką moc ;)
"Szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży, kiedy się ją dzieli". Albert Schweizer
Obrazek

Pipe Club Wrocław + Fajczarze.pl - Serwis poświęcony fajce i paleniu fajki
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Samuel Gawith's Grousemoor

Post autor: JSG » 04 marca 2008, 17:51 - wt

Marcin_Pro pisze: Plug to plug ;)
różni się więc.
To nie zaprzeczalny fakt.
Marcin_Pro pisze:
Znam ten opis, i specjalnie raz jeszcze sprawdzałem swoje doświadczenia, czy aby zapachy mchu i bagien się zmieniły ;) I jakoś bagien tam nie odnajduję. Choć może te o 3.30 rano ?
Hmmm ja po kolejnej fajce nabitej tym tytoniem mam nieodparte wrażenie że taki lekko zatęchły, torfowy posmak tam jest...
Marcin_Pro pisze: I jak mawiają, gusta są różne ;) Mnie ów tytoń jak najbardziej do całodziennego palenia się nadaje, choćby ze względu na swą niewielką moc ;)
Plug jest chyba mało poręczny do używania na codzień, nie wiem jak luźny tytoń, w tym wariancie zapewne jest wygodniejszy.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Marcin_Pro
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 910
Rejestracja: 22 marca 2005, 15:26 - wt

Re: Samuel Gawith's Grousemoor

Post autor: Marcin_Pro » 04 marca 2008, 18:10 - wt

JSG pisze: Plug jest chyba mało poręczny do używania na codzień, nie wiem jak luźny tytoń, w tym wariancie zapewne jest wygodniejszy.
Masz rację, ciut trzeba popracować wcześniej żeby sobie go nakroić, jednak zawsze można nakroić więcej - na cały dzień ;)
GM w wersji normalnej, też jest pychotką, oczywiście łatwiej nabić nim fajeczkę. Przy wersji plug dłużej trzyma swoje właściwości smakowo - zapachowe.
Można więc spokojnie zakupić go w większej ilości i przechowywać. Problem niestety pojawia się w wersji luzem. Choć zawsze można w puszkach kupić ;)
"Szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży, kiedy się ją dzieli". Albert Schweizer
Obrazek

Pipe Club Wrocław + Fajczarze.pl - Serwis poświęcony fajce i paleniu fajki
dopeman
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 748
Rejestracja: 23 października 2005, 16:16 - ndz
Lokalizacja: Poznań

Re: Samuel Gawith's Grousemoor, Grousemoor Plug

Post autor: dopeman » 23 września 2008, 12:04 - wt

Ilo to już czasu minęło od mojego ostatniego posta :)

do tej pory mam w szczelnie zamkniętym słoju grousemoor (tak z tej samej puszki), nie stracił nic na smaku i wilgotności, jest aromatem do którego z przyjemnością wracam, choć cały czas szukam drugiego do pary żeby wracać do nich na zmiane :pipeman: zdecydowanie po tak dużym czasie podtrzymuję wszystko co napisałemo GM i podpisuję się pod pozytywnymi opiniami na jego temat. W końcu lata mijają a on się nie znudził.
Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Re: Samuel Gawith's Grousemoor, Grousemoor Plug

Post autor: elvislike » 23 września 2008, 12:35 - wt

grousemoor'a w postaci cietej mialem mozliwosc na swiezo zakosztowac w poznaniu. biore pod uwage wczesniejsze przygotowanie porcji na zawody (rozwazanie oraz podsuszanie) jednak chyba dalej bede sie sklanial do wersji plug. kosteczka lezy u mnie juz od jakiegos czasu i co do aromatau nie moge sie przyczepic, zawsze swiezy:-) poza tym va na ktorej jest robiony w tej formie rowniez dojrzewa lepiej;-)
pozdrawiam:-)
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
Awatar użytkownika
teufelfisch
Pykacz
Pykacz
Posty: 60
Rejestracja: 03 sierpnia 2008, 22:21 - ndz
Lokalizacja: Warszawa

Re: Samuel Gawith's Grousemoor, Grousemoor Plug

Post autor: teufelfisch » 23 września 2008, 22:06 - wt

A ja po tym co dostałem do zapalenia w Poznaniu na pewno pozostanę wierny tylko i wyłącznie wersji plug . Kostka to kostka , misterium krojenia i przygotowywania , nabicia fajki , a do groousemoora oddzielna fajeczka jest u mnie oczywiście - petersonik :D . Z takich wynalazków plug-owych to kocham jeszcze RB Plug SG , do niego też jest u mnie oddzielny petersonik :D . A jak je porównuje to RB jest z tego bardziej zatęchłego bagna , ale to piękne miejsce musi być , bo taki smaczny do samego końca ....
" Papieros jest jak fujarka , fajka jest jak skrzypce "
Awatar użytkownika
maciej_faja
Moderator
Moderator
Posty: 1941
Rejestracja: 08 października 2007, 20:27 - pn
Lokalizacja: Sobótka k/Ostrowa Wlkp

Re: Samuel Gawith's Grousemoor, Grousemoor Plug

Post autor: maciej_faja » 24 września 2008, 06:44 - śr

Osobiście mam w jednym słoiczku mixture i plug, kostka wspaniale trzyma wilgoć i według mnie ma głębszy smak niż mixture.
Masz starą lub uszkodzoną fajkę - kup poradnik "NOWA-STARA FAJKA".

Pozdrowienia z południowej Wielkopolski
Awatar użytkownika
teufelfisch
Pykacz
Pykacz
Posty: 60
Rejestracja: 03 sierpnia 2008, 22:21 - ndz
Lokalizacja: Warszawa

Re: Samuel Gawith's Grousemoor, Grousemoor Plug

Post autor: teufelfisch » 26 września 2008, 09:32 - pt

maciej_faja pisze:Osobiście mam w jednym słoiczku mixture i plug, kostka wspaniale trzyma wilgoć i według mnie ma głębszy smak niż mixture.
To co napisał Maciej to święta prawda , jako zwolennik Grousemoora potwierdzam !!! Plug to zdecydowanie lepsza wersja !!!
" Papieros jest jak fujarka , fajka jest jak skrzypce "
Hobbit
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 975
Rejestracja: 07 lutego 2006, 15:42 - wt
Lokalizacja: Świecie Kuj-Pom

Re: Samuel Gawith's Grousemoor, Grousemoor Plug

Post autor: Hobbit » 04 października 2008, 20:48 - sob

Jakoś nie moge patrzec na ten tytoń po NOVOTELU 2008... Wcześniej mi smakował a teraz jakoś zupełnie nie mam na niego ochoty.
Prawdziwi twardziele nie jedzą miodu. Prawdziwi twardziele żują pszczoły. :)
Awatar użytkownika
maciej_faja
Moderator
Moderator
Posty: 1941
Rejestracja: 08 października 2007, 20:27 - pn
Lokalizacja: Sobótka k/Ostrowa Wlkp

Re: Samuel Gawith's Grousemoor, Grousemoor Plug

Post autor: maciej_faja » 04 października 2008, 22:03 - sob

Od Novotelu Grousemoor był palony przeze mnie raz, ... dopiero wczoraj i to GP, też jakoś nie mam ochoty na Mixture. Być może dlatego, że na konkursie człek nie smakuje tytoniu tylko go pali. To pewnie spowodowało chwilową niechęć. Wczorajsze palenie przypomniało mi smak tego tytoniu, ale pewnie będzie następna kilkutygodniowa przerwa, minęła niechęć ale nie wróciła ochota na jego palenie. Na razie jest próżnia!
Masz starą lub uszkodzoną fajkę - kup poradnik "NOWA-STARA FAJKA".

Pozdrowienia z południowej Wielkopolski
Awatar użytkownika
MSee
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1021
Rejestracja: 06 stycznia 2008, 18:44 - ndz
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Samuel Gawith's Grousemoor

Post autor: MSee » 04 października 2008, 22:08 - sob

JSG pisze: "tytoń o aromacie podmokłego kobierca mchu, na bagnie o mglistym świtaniu" i ten opis idealnie do tego tytoniu pasuje. Ma on aromat podgniłego mchu, mokrego próchna z delikatną nutą ziół, niewyraźnych kwiatków- coś jak by na pograniczu bagna i łąki z oddali dochodząca strużka zapachu polnych kwiatów ale bardzo zagłuszona aromatem bagna...
Uważam że do jego palenia najlepsza była by właśnie mglista aura nadbużańskiego świtu, idealny dla wędkarzy, myśliwych i artystów pejzażystów niewyraźnie snujących się o świcie przez bagna, lasy i wrzosowiska. Sam mam zamiar zabierać go na takie właśnie plenerowe fotograficzne wypady.
Czy jest sens zatem, aby "wozić drewno do lasu"? Może lepiej zapalić go sobie w domu albo innym miejscu i powspominać piękne chwile na bagnach? ;-)

Pozdro.
マルツェル
Awatar użytkownika
maciej_faja
Moderator
Moderator
Posty: 1941
Rejestracja: 08 października 2007, 20:27 - pn
Lokalizacja: Sobótka k/Ostrowa Wlkp

Re: Samuel Gawith's Grousemoor, Grousemoor Plug

Post autor: maciej_faja » 04 października 2008, 22:12 - sob

Msee napisał:
Czy jest sens zatem, aby "wozić drewno do lasu"? Może lepiej zapalić go sobie w domu albo innym miejscu i powspominać piękne chwile na bagnach? ;-)
Niewątpliwie jest to miły tytoń wspominkowy, jednak palenie go w klimacie, którego nutę ze sobą niesie, pozwala te wspominki posiadać i je utrwalać.
Masz starą lub uszkodzoną fajkę - kup poradnik "NOWA-STARA FAJKA".

Pozdrowienia z południowej Wielkopolski
ODPOWIEDZ

Wróć do „Samuel Gawith”