Samuel Gawith Brown No. 4 Finest Kendal Twist

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Awatar użytkownika
Hobbit
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 975
Rejestracja: 07 lutego 2006, 15:42 - wt
Lokalizacja: Świecie Kuj-Pom

Re: Samuel Gawith Brown No. 4 Finest Kendal Twist

Post autor: Hobbit » 19 lutego 2012, 10:08 - ndz

Tytoń dotarł do mnie zaledwie kilka dni temu, w towarzystwie Black XX. Ot taka hardcore'owa paczuszka. Ostrożnie po doświadczeniu z Blackiem podobnie odkroiłem kawałek i poszatkowałem nożyczkami scyzoryka. Pierwsze wrażenie - bardzo sprężysty i aromatyczny. Suszące się 2 gramy pachniały jak 5 otwartych puszek Va i kilkadziesiąt cygar. Nic to - pomyślałem i nabiłem niewielkiego City de luxa, fajki która zapoczątkowała moją miłość do GBD i secondów tej marki... W tej fajce od Jar'a nie zdarzyło się żeby tytoń nie smakował. Tytoń podsuszony. Zapalam. Pykam. Pierwsze wrażenie - tytoń znakomity niczym moja ukochana FVF. W smaku cygara zniknęły i podobnie jak przy Black'u XX pojawił się obraz zamglonego skansenu i leśnych zapachów, torfu i dębowego, nasyconego garbnikami drewna. Przy delikatnym paleniu pokazała się słodycz, dym choć zawiesisty i dość mocny jest dość łagodnym i w odróżnieniu od szalonego parowozu ciągnącego wagony nikotyny, jakim był Black XX - ten gentleman puka najpierw do drzwi. Byle mu od razu wrót na całą szerokość nie otwierać, lepiej na początek nieśmiało je uchylić. Tytoń mimo mocy wchodzi gładko - co jak dla mnie jest także wyznacznikiem klasy dobrej Va. Wypalona niewielka fajeczka o której wspominałem dała solidny podkład na co najmniej pół dnia. Room note nie jest zły, pachnie ciężko dość ale nie oleiście. Jednym słowem cieszę się że poznałem ten sznurek. Bardzo zacny i bardzo mocny. Ma u mnie miejsce na zapalenie od czasu do czasu - tytoniem codziennym być ze względu na swoją moc nie może być, ale jako mocniejsze urozmaicenie - jak najbardziej. Polecam.
Prawdziwi twardziele nie jedzą miodu. Prawdziwi twardziele żują pszczoły. :)

Awatar użytkownika
mareek
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 100
Rejestracja: 12 maja 2011, 17:02 - czw

Re: Samuel Gawith Brown No. 4 Finest Kendal Twist

Post autor: mareek » 27 lutego 2012, 00:10 - pn

Wypaliłem w ostatnich dniach kilka małych fajek tego tytoniu, posmakował mi już od pierwszej zapałki, smak jakiś szczególnie wyrazisty nie jest, podobny do blacka xx, ale mniej pieprzny i bardziej delikatny, czasami zasmakuje też dobrą virginią. Pali się tez dużo łatwiej. Moc jest spora i wyczuwalna, ale nie kopie od razu po błędniku tylko jakby skrada się, wypalenie połowy przeciętnej fajki jest w sam raz, ale nawet małą, 10 min. dawką można się nasycić. Na pewno będę pilnował, żeby zawsze mieć go pod ręką, żeby móc się lekko sponiewierać nikotyną ale też napalić szybko gdy akurat nie ma czasu na pełną fajkę.

Polecam osobom lubiącym mocne tytonie, szczególnie gdy ktoś zniechęcił się do blacka. Wypaliłem blacka więcej niż browna 4 i dalej go nie rozpracowałem. A brown pali się właściwie bez większych problemów.

Awatar użytkownika
Super Grover
Pykacz
Pykacz
Posty: 61
Rejestracja: 24 stycznia 2014, 14:41 - pt

Re: Samuel Gawith Brown No. 4 Finest Kendal Twist

Post autor: Super Grover » 24 sierpnia 2014, 16:21 - ndz

Samuel Gawith Brown No. 4 Finest Kendal Twist
Dzień przed paleniem tytoń został pocięty nożem i rozdrobniony w młynku do tytoniu na mniejsze kawałki. Następnie zamknąłem go w puszcze, aby odpoczął dobę. W dniu palenia tytoń miał dobrą, optymalną wilgotność.
Zapaliłem...bardzo dobra jakościowo, słodka Virginia, która potrafi trochę popiec w język, a nawet w gardło.
Spodziewałem się, że tytoń z racji już legendarnej mocy wywali mnie z butów...ale nic takiego się nie stało! Inna sprawa, że jako palacz cygar jestem zaprawiony w bojach;-) Ponadto paliłem po posiłku, ale dla mnie zawsze jest to warunek konieczny!
Podsumowując, bardzo dobry kawałek tytoniu o nieprzesadnej mocy. Czuć, że palimy coś dobrego jakościowo. Czuć, że palimy tytoń! Jest odpowiednia/akuratna moc, jest słodycz Virginii, jest pieczenie na języku i w gardle w sensie pozytywnym!
Nie ma tutaj fajerwerków smakowych, ale jest powrót do korzeni-czyli Samuel Gawith Brown No. 4 Finest Kendal smakuje tak jak powinien smakować klastyczny dobry tytoń fajkowy! Jest prostota, która mnie urzekła:-)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Samuel Gawith”