SAMUEL GAWITH'S FIRE DANCE FLAKE

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Awatar użytkownika
szkielu
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 388
Rejestracja: 15 grudnia 2005, 14:25 - czw
Lokalizacja: kielce
Kontakt:

SAMUEL GAWITH'S FIRE DANCE FLAKE

Post autor: szkielu » 23 grudnia 2005, 23:48 - pt

Cos dla milosnikow dobrych delikatnych w zapachu i smaku aromatow. Smakuje tak jak pachnie - jezynami, wanilia i brandy:) Mnie sie kojarzy z letnim wieczorem przy kominku. Kumplowi z wieczorem przy choince.Wart grzechu. Zapach spodoba sie nawet bardzo dzikiej kotce;)a smak - genialny:) nawet zona bedzie go chwalic albo nawet sie łasić
"– Stara fajka, jak stara zona: wierna i pewna, ale i młoda czasem sie przyda!"
http://www.fotoreporter.info.pl" onclick="window.open(this.href);return false;
Obrazek

Voit
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 349
Rejestracja: 25 października 2005, 00:49 - wt
Lokalizacja: Z Gdańska

Post autor: Voit » 24 grudnia 2005, 00:48 - sob

Napisz nam jeszcze szkielu drogi gdzie to kupić...
...navigare necesse est, vivere non est necesse...

Awatar użytkownika
szkielu
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 388
Rejestracja: 15 grudnia 2005, 14:25 - czw
Lokalizacja: kielce
Kontakt:

Post autor: szkielu » 24 grudnia 2005, 00:56 - sob

ja kupiłem tutaj http://www.sklep-tytoniowy.abc24.pl zreszta spory wybor produktow imć Samuela znalazłem:)

Poprawiłem link na działający, a zbędny w tej sytuacji kolejny post - usunąłem.
Ze świątecznymi pozdrowieniami - Dziku :)
"– Stara fajka, jak stara zona: wierna i pewna, ale i młoda czasem sie przyda!"
http://www.fotoreporter.info.pl" onclick="window.open(this.href);return false;
Obrazek

Voit
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 349
Rejestracja: 25 października 2005, 00:49 - wt
Lokalizacja: Z Gdańska

Post autor: Voit » 24 grudnia 2005, 02:11 - sob

No tak...
Ciekawe czemu moja poniedziałkowa wizyta w jedynej gdańskiej trafice przyprawiła mnie o nastroje samobójczo depresyjne...



Pozdrawiam Świątecznie, a zwłaszcza Bożonarodzeniowo.
:D
...navigare necesse est, vivere non est necesse...

Awatar użytkownika
Cinek
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 738
Rejestracja: 07 października 2004, 18:16 - czw
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: SAMUEL GAWITH'S FIRE DANCE FLAKE

Post autor: Cinek » 27 grudnia 2005, 20:46 - wt

szkielu pisze:Cos dla milosnikow dobrych delikatnych w zapachu i smaku aromatow. Smakuje tak jak pachnie - jezynami, wanilia i brandy:) Mnie sie kojarzy z letnim wieczorem przy kominku. Kumplowi z wieczorem przy choince.Wart grzechu. Zapach spodoba sie nawet bardzo dzikiej kotce;)a smak - genialny:) nawet zona bedzie go chwalic albo nawet sie łasić
Nie zgodze się, że jest to delikatny w zapachu i smaku aromat. Fire Dance jest jednym z najbardziej mocnych aromatów (niuchnij fajke po paleniu!). Kolega Makary, który lubi aromaty, "odpadł" przy Fire Dance (wręczył mi ledwie napoczętą puszkę). Fire Dance czułem jeszcze po 5 paleniach innego aromatu w fajce.
Nota bene surowy zapach kojarzy sie mi z... gumą do żucia, przebojem końca PRL - słynnymi Donaldami!
Walą się rządy i królestwa, a... fajka trwa.

Awatar użytkownika
Radesz
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 515
Rejestracja: 07 października 2004, 17:40 - czw
Lokalizacja: Toruń

Post autor: Radesz » 28 grudnia 2005, 13:28 - śr

Nota bene surowy zapach kojarzy sie mi z... gumą do żucia, przebojem końca PRL - słynnymi Donaldami!
Rety Cinku toz to najlepsza z mozliwych recenzji - kupuję z miejsca... :lol:
Pozdrawiam Radesz
Gdybym palił fajkę tak długo jak biegnę maraton, to byłbym MISZCZEM!
Marató Barcelona 2011 - 04:59:31
Poznań Maraton 2011 - 04:47:59

Awatar użytkownika
Cinek
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 738
Rejestracja: 07 października 2004, 18:16 - czw
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Cinek » 28 grudnia 2005, 22:13 - śr

Radesz pisze:
Nota bene surowy zapach kojarzy sie mi z... gumą do żucia, przebojem końca PRL - słynnymi Donaldami!
Rety Cinku toz to najlepsza z mozliwych recenzji - kupuję z miejsca... :lol:
Pozdrawiam Radesz
:?: :shock:
Ino byś "balonów" z fajki nie puszczał :wink:
Skoro jeszcze nie paliłeś - zapal. Niemniej ostrzegam, że warto przeznaczyć na ten cel fajkę, której pozwolisz przesiąknąć aromatem prawie na "wylot".
Dla mnie zapach surowy jest ciekawszy niż podczas palenia. Nadto przyznaję się, że owych jeżyn (ostrężynami gdzieniegdzie w Polsce zwanymi) nie odczułem właściwie. Dla mnie raczej pośród owocowego smaku pojawia się nuta czerwonej porzeczki.
Walą się rządy i królestwa, a... fajka trwa.

Awatar użytkownika
szkielu
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 388
Rejestracja: 15 grudnia 2005, 14:25 - czw
Lokalizacja: kielce
Kontakt:

Re: SAMUEL GAWITH'S FIRE DANCE FLAKE

Post autor: szkielu » 29 grudnia 2005, 00:41 - czw

Cinek pisze: Nie zgodze się, że jest to delikatny w zapachu i smaku aromat. Fire Dance jest jednym z najbardziej mocnych aromatów (niuchnij fajke po paleniu!). Kolega Makary, który lubi aromaty, "odpadł" przy Fire Dance (wręczył mi ledwie napoczętą puszkę). Fire Dance czułem jeszcze po 5 paleniach innego aromatu w fajce.
Nota bene surowy zapach kojarzy sie mi z... gumą do żucia, przebojem końca PRL - słynnymi Donaldami!
Mnie sie z donaldem nie skojarzył. hmmm ale ja zawsze twierdzilem ze smak mam specyficzny:)
"– Stara fajka, jak stara zona: wierna i pewna, ale i młoda czasem sie przyda!"
http://www.fotoreporter.info.pl" onclick="window.open(this.href);return false;
Obrazek

Awatar użytkownika
szkielu
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 388
Rejestracja: 15 grudnia 2005, 14:25 - czw
Lokalizacja: kielce
Kontakt:

Post autor: szkielu » 27 lutego 2006, 22:16 - pn

Ostatnio znów zakupiłem SG Fire Dance. I porazka. Niby ten sam zapach. Tym razem puszka zamknieta hermetycznie...ale smak gdzieś uciekł:( I paliłem coś co slicznie pachniało a nie miało smaku:( Myslałem,ze z moim zmysłem smaku coś szwankuje ale Hieronim ,który sie Fire dancem zachwycał podzielił moja opinie po testach:(
Macie pomysł co to być może?
PO PEWNYM CZASIE:
Chyba odkryłem przyczynę. Ten tytoń jest poprostu tak mokry ze ból. smak wrocił po dwóch dniach lezenia w otwatej /całkiem/ puszce. ciekawe tylko jak to sie ma do tej skromnej 30gr wagi? Wazone mokre?
"– Stara fajka, jak stara zona: wierna i pewna, ale i młoda czasem sie przyda!"
http://www.fotoreporter.info.pl" onclick="window.open(this.href);return false;
Obrazek

Alpin
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 158
Rejestracja: 07 października 2004, 16:27 - czw
Lokalizacja: Chorzów

Post autor: Alpin » 30 kwietnia 2007, 10:07 - pn

Otworzyłem wczoraj puszeczkę Fire Dance, zapach niepalonego tytoniu piękny, owocowy, ale nie aż tak słodki, zapowiadał przyjemny wieczór. Najpierw postanowiłem zapalić rozdrobniony, podsuszyłem oczywiście, bo barzo wilgotny. Nie czułem wogóle smaku, który było czuć po otwraciu puszki, zdecydowanie za słabo podsuszyłem. Teraz palę zwiniętego w snopek (który nie wyszedł idealnie), po tym co napisał Szkielu podsuszał się całą noc. Nadal pali się bardzo wilgotnie, smaku ciągle mało, niby pali się smacznie, ale aromatu to on mi wogóle nie przypomina :( Nie wiem co z nim jest nie tak, albo ja go źle palę?

Alpin
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 158
Rejestracja: 07 października 2004, 16:27 - czw
Lokalizacja: Chorzów

Post autor: Alpin » 30 kwietnia 2007, 11:24 - pn

Pod koniec palenia: Tytoń spala się idealnie i bardzo długo, czas palenia nieosiąglany dla tytoni w innej formie. Zgasł pare razy, ale rzadziej niż zwykle mi się to zdarza. Od połowy palenia trochę aromatu czułem, ale jak dla mnie to za mało go. Zobaczymy jak będzie dalej z tą fajką, bo wcześniej była opalana jedynie Virginią Mac Barena i może stąd brak tego aromatu. Za chwilę fajkę odkładam na stojaczek i formuję snopek na wieczór :)

MirekM
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 140
Rejestracja: 11 grudnia 2006, 10:40 - pn
Lokalizacja: Jaworzno

Post autor: MirekM » 08 maja 2007, 08:54 - wt

Tytoń w żadnym wypadku nie kojaży mi się z jeżynami . Jeden z silniejszych aromatów , o zapachu landrynek . W paleniu smak się cały czas zmienia . Po odpaleniu , smakuje jak jakiś proszek do prania , bardzo intensywny . Muszę powiedzieć - lekka trauma . W trakcie palenia smak przrechodzi do smaku owoców , ale raczej cytrusowych w zadnym wypadku nie do jeżyn . Stabilizuje się i fotmuje w przyjemny bukiet , intensywność jakby spada . Palę już drugą puszkę i co fajka wrażenia te same . Porównując do innych aromatów , to Stanwell Vanilia jest mniej intensywny . Zastanawiająca jest tak inna odmienność odbioru tego tytoniu , niż u kolegów .

Alpin
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 158
Rejestracja: 07 października 2004, 16:27 - czw
Lokalizacja: Chorzów

Post autor: Alpin » 08 maja 2007, 11:09 - wt

Też zauważyłem zmiane jego smaku podczas palena, wypaliłem ponad pół puszki i aromatu dalej w nim nie czuję. Zastanawiające. Czasem podsuszam go ok 10 min. a czasem cały dzień, to akurat niewiele zmienia w smaku jego podczas palenia.

Awatar użytkownika
Grzegorz XVI
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 443
Rejestracja: 13 marca 2006, 17:13 - pn
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Grzegorz XVI » 08 maja 2007, 13:52 - wt

Ja mam słoik pełny tego fierdance i muszę powiedzieć, że nie smakuje mi. Smak jakiś taki schowany za niewidzialną zasłoną, palił się gorąco ale to chyba wina przesuszenia. Wsadziłem go na sam dół szafki z wilgotnym wacikiem. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Dużo lepsza jest czysta Va.. np. Cob Flake!
gg: 5238466
pozdrawiam

Awatar użytkownika
szkielu
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 388
Rejestracja: 15 grudnia 2005, 14:25 - czw
Lokalizacja: kielce
Kontakt:

Post autor: szkielu » 08 maja 2007, 14:10 - wt

ja niestety po ostatnim zamówieniu z synjeco straciłem sentyment dlatego tytoniu:( albo smak mi sie zmienił albo tyton się skiepścił :(
"– Stara fajka, jak stara zona: wierna i pewna, ale i młoda czasem sie przyda!"
http://www.fotoreporter.info.pl" onclick="window.open(this.href);return false;
Obrazek

ODPOWIEDZ

Wróć do „Samuel Gawith”